Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Jak Wy sobie radzicie z tą manią zakupową? :mdleje: Jak włażę na allegro, to od razu widzę, że Zu by dobrze wyglądała w tym, i w tym, i w tamtym... :evil_lol:
  2. Ja chyba w odpowiedzi na jeden, bardzo charakterystyczny tekst, gdy coś szarżuje prosto na nas a moja suka już się kuli ze strachu, zacznę histerycznie wrzeszczeć, straszyć gazem, policją, pogryzieniem [B]przeze mnie[/B] albo nie wiem jeszcze czym... K*, leci na nas zjeżony, przerośnięty pseudo ONek (na sterydach czy co?) a pan smętnie woła "Aaaaaaron... Aaaaaron... Nie, nie, proszę się nie bać, ON NIC NIE ZROBI!" aaaaaaaa :wallbash: To samo się dotyczy spaślaków labopodobnych, wszelkiej maści i rozmiarów. Czy ja mam zacząć nosić koszulkę z napisem "Nie, NIE ZAPRZYJAŹNIĄ SIĘ, K*!" :roll:
  3. [url]http://img136.imageshack.us/img136/8539/201004101821.jpg[/url] hm, to jak z tej durnej reklamy... pokaż kotku, co masz w środku buahaha :evil_lol:
  4. [quote name='plastelina']Pani jest z Lublina z Czechowa. Z racji tego że mąż niewtajemniczony to Pani ma jutro przyjechać do mnie, nie wiedziałam do końca jaka decyzja będzie z Manią, a jamnikowatych w schronie nie ma, dlatego stwierdziłam ,że w razie czego pokarze jej inne jamniki z dogomani, poza tym wolę wszystko omówić osobiście a nie przez telefon. No i czy jest jakaś szansa że Któraś z Was będzie w Zamościu i będzie mogła przywieść Manię, czy mam coś kombinować? bo Pani sama, w sensie własnym samochodem nie pojedzie. ewentualnie mamę poproszę ,ale to tylko w weekend możliwe jest.[/QUOTE] No dobra, Kasia, ale co będzie jak się Mania jednak nie spodoba czy coś? Z powrotem do Zamościa? Jak dla mnie najbezpieczniejszą opcją byłoby przywiezienie Pani do Zamościa, do funi, żeby sobie sama Mańkę obejrzała, zobaczyła jak się zachowuje na znanym terenie i tak dalej. Ona będzie na maksa zestresowana takim wożeniem w tę i we wte, obśliniona, zaszczana itd.
  5. Rzeczywiście przykre... Już nie patrząc na polityczne sympatie czy antypatie - po prostu szkoda tych ludzi, współczuję ich rodzinom... :( [SIZE=1]Teraz się zacznie szopka... Ze wstążkami na NK itp. :roll:[/SIZE]
  6. [quote name='ladySwallow']A Cykor? Chyba sobie o nim zapomniałaś :evil_lol:[/QUOTE] A właśnie, zapomniałam, ze ich jest w sumie trzech chłopaków :eviltong: Cykor nadal szuka DT bądź DS... Jeśli nic nie znajdzie, mamy chyba awaryjny DT w Lublinie? No ale miło byłoby gdyby jednak ktoś go zabrał, bo on już pokochał PIRANHĘ i im dłużej jest u niej na DT tym będzie gorzej mu się z nią rozstać :-( Aaaa, zapomniałam o zagadce. Otóż, wyjaśniła się Zagadka Śmierdzących Bąków :evil_lol: Okazało się, że pan ojciec podzielił się z suką swoją kanapką z kiełbasą (tak, ten sam pan ojciec, który oficjalnie psa nie lubi i tak dalej :cool3:) no i atmosfera się zagęściła dość... :roflt:
  7. [quote name='ladySwallow']To ja z Tobą popiszę i zburzę Ci plan tego "mądrego" konwersowania :evil_lol:[/QUOTE] Dobre sobie, Ty to prawie jak ja, to co za różnica, nie? :evil_lol: [quote name='ladySwallow']Zu na linkę, a co. Jeszcze zwieje albo jakieś inne licho jej się stanie... Cieszę się jednak, że przeżyła złość siostry, bo jak wczoraj odczytałam smsa, to mi się słabo zrobiło przez moment i widziałam Zu w formie futerka pod nogi przy łóżku :evil_lol:[/QUOTE] No mamy linkę 10m, wczoraj jednak za radą młodszej (:mad:) nie wzięłam linki na spacerro... Chyba kupię 20m :roll: [quote name='ladySwallow']Co do podchodzenia psów, proponuję udawać psychopatkę - jak podbiega pies, to zacznij krzyczeć, albo chodzić po osiedlu i coś sobie mruczeć pod nosem - zobaczysz, wszyscy będą Cię omijać.[/QUOTE] To jest całkiem słuszny pomysł, ludzie od szczeniaka labka zaczęli nas omijać :diabloti: [quote name='sacred PIRANHA'] ja czytam, ale nie piszę bo głupia jestem to się ne odzywam:-)[/QUOTE] Ciotka, nie chrzań głupot ;) [quote name='zmierzchnica']Spoko :cool1: Ja tak mam z 3 razy na każdym spacerze. Pomnożyć razy 4-6, bo tyle spacerów odbywam dziennie :cool1:[/QUOTE] Uff, miło się dowiedzieć, że ze mną wszystko OK :lol: [quote name='zmierzchnica']Znam to... Moje kundliszcza już tylko na taśmach, ale wcześniej, raz, Fro i Chibi polecieli za sarnami oboje. Myślałam, że mnie szlag trafi, zejdę na zawał itd, bo to było miejsce totalnie bez zwierzyny, a te cudowne kopytne wpadły prosto między moje psy i poleciały dalej. W sumie wtedy któreś było na smyczy puszczonej za nim, jedno chyba nawet na taśmie... Ale to było tak szybko i tak zupełnie niespodziewanie, że nie zdążyłam zareagować. Sarny poleciały w krzaki (jeżyny) i słyszałam tylko z daleka wrzaski Chibi, że mają wracać, bo ona nie umie się przedrzeć. Wierz mi, to, co miałam ochotę zrobić kundlom po powrocie, nadawałoby się na pierwsze strony gazet jako "wyjątkowo okrutne potraktowanie bezbronnych zwierząt" :cool1: Bo w pogoni za sarnami dodatkowo przeleciały przez drogę :oops: Wiele rzeczy mi się zdarzyło, ale to przelało czarę goryczy i teraz jakakolwiek próba węszenia za sarenkami jest bezwzględnie przerywana :evil_lol:[/QUOTE] U mnie tych saren od cholery, wcześniej ich nie było aż tyle... Dzisiaj mi siostra zameldowała, że spotkały na spacerze lisa :shock: pod blokiem! Lis sobie popatrzył i grzecznie poszedł w swoją stronę, Zu oczywiście chciała go pożreć, bo niby jakiś pies to był, ale dziwnie pachniał, nie? :cool3: [quote name='zmierzchnica']Ja tak miałam, teraz jak już coś się zdarzy to nie mam takich złych myśli.. Moje kundle jeśli już gdzieś polecą to wracają jednak szybciej, ale to naprawdę baaardzo rzadko się zdarza (taśmy:diabloti:). Na Frotka mam sposób - kiedyś maniakalnie kopał dziury. Wbijał się w ziemię i potrafił tak 15 minut węszyć i kopać (raz żeby go wystraszyć, zostawiłam go na tyle, wróciłam to wystawał tylko ogon). Więc za radą p. Mrzewińskiej "zbiłam" dziurę smyczą mówiąc "zła dziura"... I jak ręką odjął. Musi wiedzieć co to znaczy, uderzenie smyczą.. W każdym razie, jak Fro próbuje uciec, wystarczy krzyknąć "zła dziura!" i jest już przy mnie :evil_lol:[/QUOTE] To też jest jakiś sposób, ale musiałabym upolować sarnę, a potem ją sprać smyczą, a to raczej średnio realne :evil_lol: Trzeba się jakoś pogodzić z tym, że wiejski burek od teraz ma dożywotnio linkę ;) Myślisz, że powinnam jej sprawić dłuższą linkę? Teraz mamy dziesiątkę... Zdjęcia będą dziś... może :cooldevi: Co do tymczasów - jeden w Warszawie na DT/DS u forumowej GameBoy, a drugi ma jechać do Gdyni, o ile znajdziemy transport...
  8. "O, jaki śliczny, mały piesek. Rasowy?" :evil_lol: Zuzu: [url]http://img12.imageshack.us/img12/7229/dsc7317.jpg[/url] ;)
  9. evel

    BARF w kostkach

    [quote name='filodendron']No to kup mrożonki dla ludzi i wymieszaj owoce z warzywami. Rozbabranie rozmrożonych to parę ruchów widelcem ;) Mrożone warzywa na wagę (więc tańsze niż w woreczkach) są w Leclercu. W Stokrotce na Jutrzenki bywają takie mrożone frykasy jak maliny, jeżyny, żurawiny, poziomki - tylko że to już trochę kosztuje, no ale jako dodatek do marchewki czy brokuła wystarcza na długo.[/QUOTE] Czy Ty jesteś może z Lublina, że się tak super orientujesz? :grins: [SIZE=1]Szukam małego, normalnego psychicznie psa do odchamienia mojej Zu, potemu pytam ;)[/SIZE]
  10. Nas sterylka czeka we wtorek za tydzień a ja już się boję :oops:
  11. Odnoszę wrażenie, że piszę sama do siebie - trudno, czasem trzeba z kimś mądrym pokonwersować :evil_lol: Mam nadzieję, że nie jestem osamotniona w swoich odczuciach i w życiu każdego psiarza przychodzą momenty, w których ma on ochotę swojego ukochanego psa zmielić i nakarmić nim rybki, urwać mu głowę, wypatroszyć, skórkę położyć w salonie i tym podobne. Taki dzień niespodziewanie nadszedł wczoraj :diabloti: Zu znowu została sama, ale tym razem oprócz obślinienia okna zabrała się za kalendarz ścienny, który zmieliła... :mad: Obżarła też kawałek plakatu z Johnnym Deppem - moja siostra chciała ją zabić, wskrzesić i znów zabić, ale jakoś udało mi się zażegnać konflikt w zarodku :evil_lol: Mało tego, wczoraj pies dostał ataku bezmózgowia i... pobiegł za sarenkami, hopsasa :multi: Szukaliśmy jej ze 20 minut, ja byłam na skraju załamania nerwowego, no i będziecie się śmiać - ale latał na d nami jakiś jastrząb czy inna cholera i modliłam się tylko, żeby nie uznał Zu za zająca jakiegoś czy inną przekąskę... Po tym, jak przetrząsnęliśmy we trójkę pół świata, pies radośnie wybiegł z lasu, z duma na pysku, obśliniony, zabłocony, z kleszczami spacerującymi w grzywie swej, z jęzorem do ziemi, rzężąc jak trzydziestoletni fiat 125p... I wtedy nadszedł ten moment, w którym myślałam, że wykroję z niej flaki etc. :diabloti: Oczywiście, posiedzieliśmy sobie chwilę w środku pola a później wracaliśmy do domu, pies chciał na ręce, ale za karę wracał na swoich odnóżach - miał siłę lecieć za sarenkami, to ma też siłę do domu wracać, nie? :razz: Nie wiem, JAK właściciele psów uciekających, ze stoickim spokojem wytrzymują to, że pies gdzieś poleciał: "A, jak poleciał to i wróci!". Ja jestem mięczak i od razu mam jakieś straszne wizje :oops: Z nowości innego typu: Zuz aportuje węzełek :multi: Szarpie się też, jak przystało na porządnego psa, puszcza na komendę :cool3: Niestety... piłki nie aportuje :roll: Aportuje też swojego hipopotama, którego chyba zamierza trwale oślepić, bo z pasją wyżera mu oczy... Chyba muszę sobie zamówić koszulkę z napisem "NIE, mój pies NAPRAWDĘ nie chce się zapoznawać z twoim!" :roll:
  12. Kurczę, mój pies też ma takie zapędy do dużych psów jak wspomniany yorczek, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała nie przywołać jej do porządku w ciągu sekundy, a jeszcze wrzeszczeć, że pani z ONkiem ma wyjść, bo piesek się denerwuje - abstrakcja O_o
  13. Czyli jednak Zu będzie pierwsza ;) A jak tam zachowania Samby po powrocie do miasta?
  14. Ja jestem za. Byłoby super, gdyby pani mogła jakoś przyjechać do Zamościa i poznać Manię osobiście. Wiecie, zawsze to inaczej, jak zna się psa ze zdjęć a inaczej jak się go zobaczy i okaże się, że to naprawdę TO :) Powodzenia :)
  15. evel

    BARF w kostkach

    [quote name='filodendron']Pan Bazyl radziła, żeby pytać w zoologach o "mrożonki dla psów", bo w Lublinie nawet weci jak słyszą "pies na barfie" to myślą, że o jakąś nową suchą chodzi ;) Z tym że to raczej o mięsne chodziło. Warzywa i owoce to pewnie lepiej samemu - w końcu to region rolniczy.[/QUOTE] Tak, ale mnie się nie bardzo chce babrać w mielonych owockach, no ale jak mus to mus ;)
  16. [quote name='Litterka']Takie wizyty adopcyjne są bardzo ciekawe. [B]Chociaż zdaję sobie sprawę, że może być zupełnie inaczej[/B]...[/QUOTE] No wiesz... poczytaj wątek wcześniej :evil_lol: Tak się cieszę, że Charlie ma DS! :multi: :cunao:
  17. Śliczny malec. Jako dziecko byłam zakochana w cockerach ;) Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom... Może mu allegro trzeba zrobić? Asia?
  18. Cudeńko! :roflt: No to przyznaj się, SBD, co kupiłaś? :cool3: P.S. Intensywnie czytam zosioblogaska od początku i właśnie doczytałam, że Zoś ma urodziny w maju, jak moja Panna Zuzanna :p
  19. Właśnie, jak tam po sterylce? Zu ma termin na 20 kwietnia a ja już się trochę boję... :roll: Justynka, czemu nie wyciachacie kotek wiejskich? Przecież to bez sensu, mają młode pewnie ze trzy-cztery razy do roku a maluchy pewnie też latają po wsi i giną pod kołami albo w paszczach psów :(
  20. [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/08%2004%202010/08042010-014.jpg[/url] ale osochozi? :hmmmm: [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/08%2004%202010/08042010-172.jpg[/url] i Mariano tak na klatę, ułaaa... :shake: Może ja Ci podeślę szopa pocztą, to staszki ją nauczą grać? :evil_lol: Wiem, wiem, zeżarłyby ją ;)
  21. [quote name='GameBoy']prawde mowiac myslalam, ze jest mniejszy jak go na fotach ogladalam ;) gops czekam na te szelki jak na zbawienie :evil_lol:[/QUOTE] Ciotka, on przez te niecałe dwa tygodnie urósł jak cholera! Zresztą, Charlie też ;) Rób masę fot, bo niedługo już po takim małym bąku pozostanie tylko wspomnienie - będzie wielki merlak :lol: Ostatnie foto świetne :loveu:
  22. Mumcia mniamuśna :loveu:
  23. Sklonujmy Izę! :modla: Przychodzi, sama znajduje wątek, zgadza się na wszelkie warunki, szuka transportu...:cool3:
  24. Hej. Czy ktoś w Lublinie dysponuje małym, zrównoważonym psem? Moja schroniskowa Zu się boi większych psów, więc chciałabym spróbować z jakimiś mniejszymi psimi osóbkami ;)
×
×
  • Create New...