-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
Hahaha, dostałam SMSa od siostry, która spacerowała z Zu o treści: "Jest kupa!" :roflt: Ale to chyba dobrze, bo już się zaczynałam martwić... ;) Wiecie, że nigdzie w Lublinie nie ma kołnierza pooperacyjnego? Co za wieś :roll: A nie zostawię jej w samym kubraku na tygodniu, bo wypełznie :mad:
-
Martyno, mam nadzieję, że jak ja o coś spytam to nie trafi Cię szlag :evil_lol: Ile Szczurosław waży tak mniej-więcej? Bo chcę kupić Zuzolowi guardy a nie wiem jaką szerokość dobrać, chciałabym, żeby ładnie na niej leżały, bo te Twoje od Marty leżą na Gramie idealnie jak dla mnie :razz: Zu waży z 9,5kilo, w kłębie ma coś koło 40cm... Ciekawam, czy jest dużo większa od Grama ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica'] Nie znoszę psów, które nie umieją odczytywać sygnałów grożących tylko wsadzają drugiemu psu pysk pod ogon :roll:[/QUOTE] Na nas też wbiega puszczany samopas spaniel no i niestety trzeba go czasem energicznie przesunąć za pomocą obuwia :roll: bo już nic innego nie pomaga... Ja już gdzieś chyba pisałam, że są rasy, które nie jarzą w ogóle sygnałów wysyłanych przez inne psy. Ja sama uważam, że mój pies jest wyrazsty w swoim kłapaniu paszczą i gardłowym warczeniu, z ugięciem nóg i ogonem pod sobą - oznacza to chyba mniej więcej "idź sobie, nie chcę się z tobą zaprzyjaźnić" ale w przypadku większości labów czy właśnie tego spaniela może sobie pokłapać, bo one i tak to mają w zadzie :roll: Jakaś wada genetyczna, czy co? -
[quote name='sacred PIRANHA']przemyce bazarek na spłate długow po nanie i cykorze:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184250-ciuchy-bielizna-koty-wiadra-na-Cykora-do-30.04.10?p=14545208#post14545208[/URL] evl podrzucaj proszę:-) jak się Zu ma?bryka dalej?[/QUOTE] Okej, będę podrzucać ;) No nie wiem, dzisiaj nie mogłam jej wyciągnąć z pod kołdry, rozpychała się całą noc i kopytami w brzuch zarywałam co chwila, oczywiście wypełzła z kubraka ale na szczęście się nie lizała... Głównym celem mojego życia będzie dożycie do czwartku i nie zabicie jej po drodze :evil_lol: Najgorsze jest to, że nie chce pić wody i jej robię zupę do jedzenia, bo inaczej to cienko by było :roll: [quote name='wiq']o laska, 3 światy masz z tym psem :grin:[/QUOTE] Oby do czwartku, oby do czwartku, oby do czwartku... Potem już będzie normalnie, mam nadzieję ;)
-
Hej :) Gratuluję pudliszonka - jest uroczy, nigdy nie widziałam na żywo małej "owieczki" :loveu: A szczurki są obłędne! Niestety, mimo tego, że bardzo je lubię, raczej nie zawitają w naszym domu przez planowane koty TŻta :evil_lol:
-
Na szczęście tak - ja już oczywiście panikowałam, że coś jest nie tak :oops: Edit z 24.04, godz.19.45 - pies się snuje i widać, że ją boli... Odsyłam ją na miejsce i przykrywam, boję się, że jakbym ją wzięła na kolana (bo ona usiłuje sama wleźć, więc muszę ją hamować :shake:) to znowu zacznie skowyczeć... :-(
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Mierzę! :lol: 36cm luzu ogólnego + 10cm tego paska, wiesz o co chodzi, nie? ;) 2,5cm szerokości. Wzór jest przepiękny i szkoda, że moja małpa nie czai, że jak już ją dusi to nie można dalej iść :placz: Ogólnie jest identyczna, jak na tym psiaku: [URL]http://img526.imageshack.us/img526/9381/img6800o.jpg[/URL] -
Jestem, żyjemy! :lol: Psa owszem, bolało, ale trochę sobie histeryzowała... Widząc, że mnie to rusza jęczała coraz głośniej... Dzisiaj już myślałam, że oszaleję, wsadziłam psa w samochód i sru do weta. Była akurat pani wet, dała przeciwbólowy zastrzyk w dupsko (pies walczył dzielnie - jak zawsze - kwiczał i wierzgał, wieś jak nie wiem :shake: ). Pies posiedział, posiedział... Pomyślał... A teraz jest jak nowonarodzona, tyle, że przez 24h ma mieć ścisły nadzór, bo mogą jej przychodzić do głowy różne pomysły... Mam psa ćpuna :evil_lol: Blizna ładna, sucha, śladowe ilości płynu z ranki mogą się utrzymywać do niedzieli. Pani pochwaliła nasz ręcznie uszyty kubraczek ;)
-
Hehs, byliśmy u weta :) Okazało się, że mam psa histeryka i ćpuna przy okazji :evil_lol: Dzisiaj już było strasznie, bo pies skowyczał praktycznie cały dzień z przerwami - stwierdziłam, że DOŚĆ, bo oszaleję. Oczywiście przy zastrzyku narobiła takiego rabanu, jakby ją ze skóry obdzierali :mdleje: Boże, jaki wstyd :roll: No a teraz będzie miała mój nadzór ciągły przez 24h (w nocy włącznie z zabraniem do łózka :shake: ), bo jak zastrzyk zaczął działać to pies stwierdził, że czuje się świetnie i miał chęć wgalopować po schodach sam, a co! :razz:
-
Husky i malamuty ze schroniska w okolicach Lublina szukają DT i wsparcia!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dora']Wrzucilam psiaki do nas na forum, chce je wrzucic na strone, tylko powiedzcie mi czy ktos mial ostatnio z nimi kontakt, moze cos sie zmienilo u nich , zachowanie itp[/QUOTE] Raczej nie bardzo. Chociaż psy były ostatnio kastrowane - może trochę się wyciszyły... Suka Lady też już ciachnięta - miała trochę problemów z dojściem do siebie, ale już jest OK. No i Snow (białas - mix husky/ONek) bardzo zmizerniał w zamknięciu :( -
[quote name='mch']oo widze ze lubelszczyzna :-) zapewniam ,ze jak moj pies podejdzie do was jak sie nam sciezki skrzyzuja to tez przeprosze , i od razu uprzedzam ,on nic nie zrobi :)[/QUOTE] Hehe, nie sądze, żeby chciał podejść, bo suk niestety bardzo się boi dużych psów i usiłuje drzeć paszczę, nie znosi zwłaszcza labów (które ją wgniatają w ziemię) i ONków (które na nią - co tu dużo mówić - polują) - niestety, ich właściciele w mojej okolicy mają mało wspólnego z rozumnymi istotami... Ale może kiedyś się spotkamy, jak opanuję lęki mojej małpki ;)
-
Dzisiaj - o dziwo - pewien pan udowodnił, że nie wszyscy psiarze u mnie na osiedlu to beznadziejni kretyni :cool3: Panu sharpik uciekł i podleciał do mojej suki, więc go złapałam jedną ręką za szelki, w drugiej trzymając smycz z Zu, pan do mnie leci i mówi, że nic nie zrobi, na co ja, że no tak, tak, ale ona jest po operacji... Toteż pan zabrał swoją świnkę i mnie przeprosił... Ha! A jednak się da. Tylko dlaczego nie ma takich więcej w okolicy :shake:
-
[quote name='Betbet']evl..to wszystko jest poważne...a ja jestem okropna, wchodzę tu regularnie się rozweselić...jaaaaki wstyd...[/QUOTE] Daj spokój ;) Żaden wstyd :) Panna Obrażalska dzisiaj znowu narobiła pisku rano - cholera, dzisiaj weźmiemy od weta coś przeciwbólowego, choćbym miała jej związać raciczki, żeby nie skakała, bo to już przechodzi ludzkie pojęcie :shake: Wczoraj wieczorem zaczęła się trzecia doba od zabiegu - jak mnie nie ma w pobliżu to pies sobie dziumie kubrak na brzuchu... Ciekawa jestem co to będzie jak ją zostawię w poniedziałek na trochę, będę chyba musiała ją przyszyć do dywanu :roll: Zu panicznie boi się osiedlowego shar pei-a :evil_lol: Nie rozumie, dlaczego ten pies jest ciągle taaaki złyyy i pomarszczony :roflt:
-
[quote name='wiq']a dziś jak z Zu? ;) laby już poszarpane? :evil_lol:[/QUOTE] Jestem panikarz jak nie wiem, toteż rano myślałam, że będę mieć zawał. Ale od początku ;) Rano myślałam, że Zu się posikała na śpiąco, bo miała mokry kubraczek na brzuchu i się trzęsła. Wyjęłam ją z jej kącika i gdy tylko rozsznurowałam kubrak pies natychmiast ruszył z zębami do szwów - ja złapałam za obrożę a pies tak zaskowyczał, że już miałam przed oczami wizję jechania w szlafroku do weta na ponowne szycie :nerwy: Po czym rozpłaszczył się na ziemi i dalej się trząsł. Ja się oczywiście rozwyłam, że jej coś jest :oops: ale zaraz się uspokoiła i poszła spać. Potem ładnie zjadła, byłyśmy na dworze - sika już z powrotem z podniesioną girą :diabloti: to sobie myślę, coś nie tak - rano była umierająca a na spacerze kica? :niewiem: Okazało się, że pies się po prostu "pieści" - jak ja pojawiam się w polu widzenia robi smutną minkę, chowa uszy, mlaska, łypie na mnie zmrużonymi ślepiami, jest taaaakim biednym pieskiem :placz: - no kosmos :p W takim razie pokażemy się u weta dopiero jutro a nie dzisiaj, jak planowałam. No i jak się dobiera do szwów to ją boli, więc się trzęsie, ale wcale jej to nie przeszkadza w kontynuowaniu czynności dziubania sobie w kubraku :mad: przestaje, jak wrzeszczę :roll: Z innych ciekawostek: Zu ma czasami żelazną strefę intymną :evil_lol: Dziecko sąsiadów podlazło do niej znienacka, nachyliło się nad leżącym psem i zaczęło ją klepać po głowie... Reakcją Zu było oczywiście warczenie z piekła :evil_lol: a dziecko nic :roll: toteż odsunęłam dziecko i wytłumaczyłam, że pies po operacji i ją boli. Poszło sobie - uff :lol: Ciekawa jestem, czy kiedyś mu coś w końcu zrobi, jak tak na nią napada jak nikt nie widzi... Jak to jest możliwe, że dziecko nie ma instynktu samozachowawczego? :shake: [quote name='wiq']p.s. odnośnik do tego żółtego stworzenia w Twoim podpisie nie działa...[/QUOTE] Dzięks, zaraz sprawdzę, co jest nie tak. [quote name='Vectra']A wiesz co Evl , ja takie coś jak Ty masz , znaczy Zuzankę [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] to kiedyś miałam tylko w wersji kolorystycznej jak Franio .. znalazłam to to , a raczej nie ja tylko mój pies Foksik ... ślepe , małe , prawie umierające .... ale to był pies , znaczy suk orkiestra .... Nazwaliśmy to to Mega ..... bo jak odkarmiłam , na butli 4 tygodnie była ... trochę podrosła , to był dziki dzik , stąd imię .... zamieszkała u mojej koleżanki .... no już nie żyje , odeszła w wieku 15 lat [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] ale do końca swoich dni była świr na maxa ..... [/QUOTE] Bo to jest rasa kundel polski, najbardziej nieprzewidywalne stworzenia świata ;)
-
Starszy, przyjazny, czarno-biały pekińczyk - już w swoim domu! Dziękujemy!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
A zapiszę sobie, niech stracę :eviltong: -
MILVA - mieszaniec CzW?! Wilczakowa panienka szuka DS.
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
[img]http://i39.tinypic.com/htiwl3.jpg[/img] Pozdrowienia od Milvy :) Po sterylce już wszystko dobrze. -
[quote name='zuzass']Hej.Z Kapslem po chorobie po kleszczowej jest już lepiej.Zaczyna jeść i pić lecz jest jeszcze osłabiony.Mamy kolejny problem.Kapsel nie widzi!Gdy idzie uderza się o ścianę.Zachowuje się dziwnie.Co dziwne nie widzi chyba na 2 oczy.Pogodziłam się z tym że może nie widzieć na jedno oko (uderzył się o drzwi) ale ciężko mi się pogodzić że w ogóle nie będzie widział :( Czy jest szansa że będzie widział? :( Ma dopiero 3 miesiące i tak dużo już przeszedł.Jak go kupiliśmy był wystraszony i chudziutki....[/QUOTE] To jest temat "spaniele do adopcji" - załóż swój własny temat w odpowiednim dziale.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ta zabawa jest niesprawiedliwa, Lalka złapie oponę łapami i koniec bujania :evil_lol: Stefan sie wydaje jakoś mało zainteresowana tą formą rozrywki, gdzieś chyłkiem przemyka boczkiem :lol: A co Franczeskowi jest, że ma takie gałki czerwone? -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/21%2004%202010/21042010-481.jpg[/URL] [URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/21%2004%202010/21042010-498.jpg[/URL] To ptak? To samolot? Nie, to super-Mania hahahahaa :roflt: [URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/21%2004%202010/21042010-207.jpg[/URL] hm, Zu też tak skacze... może pani groomerka miała rację, że ona ma coś z terriera? :hmmmm: w każdym razie, to COŚ jest głęboko ukryte, ale czasem wypełza :evil_lol: [URL]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/KWIECIEN%202010/21%2004%202010/21042010-210.jpg[/URL] jaka minka biedna, oooo :loveu: -
Przepraszam, że tak post pod postem, ale muszę się z kimś podzielić, bo oszaleję :oops: Zu dzisiaj rano przez sen zsiusiała się pod siebie - nic się takiego nie stało, moja wina, bo powinnam ją wcześniej niż zwykle wyprowadzić... :oops: Wyjęłam ją więc z mokrego kubraczka, cała się trzęsła i postawiłam ją na podłodze, pies od razu ruszył do szwów, więc ją zastopowałam, podtrzymując za obrożę - wtedy zaczęła tak skowyczeć, że myślałam, że zaraz się rozpadnę na kawałki :placz: Położyła się na ziemi i zaczęła się trząść, po kilku minutach ją zgarnęłam z powrotem na podkład, przykryłam kocem, dałam butelkę z ciepłą wodą. Śpi. Pojedziemy dzisiaj do weta, niech coś zrobi, bo to tak nie może być... Ja zawału dostanę przy następnej takiej sytuacji... :oops: Edit: pies zażądał wyjścia na dwór, więc poszłyśmy. Ale nic nie zrobiła... Może dlatego, że pada śnieg :splat:
-
No i jednak nakarmiłam psa wg wskazań weta, który stwierdził, że najwyżej na siłę mam jej dać odrobinę. Nie trzeba było kombinować, pies zjadł prawie z miską :evil_lol: Oby teraz się uspokoił zuzolowy przewód pokarmowy... Spacerowała już całkiem żywo, chciała rozedrzeć kota no i zaczęła głucho warczeć na labradory - znaczy, będzie żyła :evil_lol: Ale oglądałam debilny film [URL="http://www.filmweb.pl/f209723/Daybreakers+-+%C5%9Awit,2009"](KLIK)[/URL] , stanowczo nie polecam... :roll:
-
[url]http://img685.imageshack.us/img685/603/s17042010039.jpg[/url] nie ma to jak dobry kamuflaż :cooldevi:
-
Hm. Nie wiem czy się to komuś przyda czy nie - obecnie mamy drugą dobę po zabiegu, pies zaczął mieć chlustającą biegunkę :shock: , więc ja w panikę i dzwonię do weta. Rada: nakarmić psa, jak nie chce, to na siłę, choć trochę. Pies zachwycony (rano zwiewała przed miską jak jej chciałam dać troszkę) pożarł ze 3-4 łyżki stołowe rozgotowanego kurczaka z makaronem i marchwią i widać, że bardzo chciałby jeszcze, ale nie ma tak dobrze ;) Dzisiaj dostała troszkę, jutro znowu małą porcję rano i wieczorem i zobaczymy. Na wieczornym spacerze całkiem raźnie biegała, chciała też zabić kota, no i zaczęła warczeć na widok labradorów, więc chyba idzie ku lepszemu :evil_lol: