-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
A ja się przymierzam do kagańca dla mojej paskudy i intensywnie myślę nad fizjologiem... Tyle tylko, że u mnie pewnie nie będzie w żadnym zoologicznym tego typu kagańców a boję się kupować "na oko" przez internet, bo pewnie będę odsyłać po pięć razy :roll: Czy ktoś takie kagańce sprzedaje na wystawach? W Lublinie wystawa jest w czerwcu, do tego czasu jakoś przeżyjemy może bez kagańca... No i suka to typ śmieciożercy niestety, chyba będę musiała zrobić to samo, co Agnes z tym sznurkiem :evil_lol:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
No te fryzjerki to dziwne kobity czasem :lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']a pogodą mnie nie dobijajcie :( dziś padało , co za tym idzie mniej biegania tych debili , co za tym idzie , jak tak będzie dalej , to mnie wywiozą do Tworek :placz:[/QUOTE] Też mnie to przeraża, abo ja oszaleję i ucieknę z wrzaskiem albo pies - u Ciebie przy takim stadzie to już w ogóle kosmos musi być... :shake: Mam nadzieję, że paluszek się szybko i dobrze zrośnie ;) -
[quote name='illuvies']Dziś było co prawda spokojnie, ale kto wie, co będzie kiedyś. ;)[/QUOTE] Opowiadaj :cool3: [SIZE=1]Jakby co, zapraszam do zuzankowych opowieści - po kliknięciu w "ZU" w mojej sygnaturce Twoja przeglądarka przeniesie Cię prosto do mojego wariatkowa :evil_lol:[/SIZE]
-
Potem siedziała i w kubraku i w kołnierzu na czas mojej nieobecności, ale przynajmniej opanowałam wszystkie możliwe sposoby na syczenie "zosssstaw to!" :roflt: Mizianki dla Samby, będzie dobrze :)
-
Hm. Co prawda nie jestem gorącą zwolenniczką tylko i wyłącznie metod pozytywnych w szkoleniu, bo nie na każdego psa to działa (Zu na przykład przez pierwszy miesiąc można było smakami machać przed nosem a ona i tak darła ryja, jak widziała psa :roll:) ale ten pan jest chyba godny uwagi - z psami schroniskowymi robił cuda, nawet z największymi agresorami - może spróbujcie nawiązać kontakt z p. Darkiem [url]http://www.aport.za.pl/[/url] :)
-
Hopsasa, może ktoś coś powie mądrego...
-
[quote name='Unbelievable']ostatni post jest z 2 maja :diabloti:[/QUOTE] Czepiasz się, niektórzy zabalowali weekendowo, a później się przerazili, że forum zdechło i widzisz... U mnie też nie piszą, brzydale jedne, ale Wy chociaż macie foty, nie? ;)
-
Nie to, że nikt nie kocha, po prostu dogo zdechło wczoraj i dopiero przed chwilą je zreanimowano, więc wiesz ;) [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/5maja2010/DSC_7921.jpg[/URL] :loveu: on tak sam, czy coś robi konkretnego? ;) EDIT: JUŻ WIEM! :multi: [url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/5maja2010/DSC_7921.jpg[/url] cześć, mała! :cool3: [url]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/5maja2010/DSC_7922.jpg[/url] wysyłam ci kwiata, yoooo :evil_lol:
-
Miałam to dołączyć do innego tematu, ale to zupełnie inna sprawa, więc zdecydowałam, że napiszę tutaj. Suka, lat powiedzmy około 3. 9,5 kilo. W marcu zabrana ze schroniska, trafiła do szpitala (kaszel kennelowy), później na krótki DT a następni do mnie na DS 13 marca br. Ogólnie suka do innych psów dziamie, a właściwie to stara się dziamać, bo zazwyczaj jej to uniemożliwiam, zwykle ze strachu, pracujemy nad tym i ostatnio nawet sama zaprasza wybrane psy do zabawy, co mnie bardzo cieszy, bo widać efekty naszej pracy :) Do ludzi jest absolutnie niekonfliktowa - ludzie mogą koło niej skakać, biegać, wrzeszczeć, jeździć na rowerze, rolkach, hulajnogach i NIC. Na wymuszone próby kontaktu ze strony obcych ludzi jest różnie - jeśli nieznajomy zna "psie zasady" powitalne - pies staje się na chwilę mentalnym labradorem i najchętniej wylizałby gościa od stóp do głów :evil_lol: jeśli kontakt polega na wyciągnięciu się nagle w stronę psa, z łapskiem nad jego głową i radosnymi piskami "pieeesek" - suka chowa się za mnie a ja mówię nieznajomemu co o takim zachowaniu w stosunku do obcego psa myślę :diabloti: Problem pojawił się ostatnio w stosunku do dziecka sąsiadów. Chłopiec, lat chyba 7 czy 8. Dzieci zapoznawały się z psem podczas mojej nieobecności w domu - z relacji wiem, że wieszały się na psie, głaskały, przytrzymywały czasem na siłę :roll: i pies nie reagował agresją, po prostu szedł do siebie albo się odsuwał. Przełom nastąpił, gdy suka przeszła zabieg sterylizacji. Sytuacja wyglądała tak, że pies leżał sobie na dywanie, to była chyba trzecia doba po zabiegu. Bolało ją, więc nikt za bardzo jej nie dotykał, wiadomo, ona też nie życzyła sobie kontaktu fizycznego, głównie spała. No i niestety, ja byłam w drugim pomieszczeniu a chłopiec nagle podbiegł do psa i chciał go pogłaskać - pies zaczął warczeć, stanęłam między psem a dzieckiem, pies się momentalnie uspokoił a dziecko poszło do domu. Wydawało mi się, że wszystko jest OK, że to jednorazowy incydent. No i niestety nie jest. Przedwczoraj chłopiec wszedł do mieszkania a w psa coś wstąpiło - zaczął strasznie warczeć, szczekać - gdy został skarcony za szczekanie, dalej warczał... Wystarczyło, że chłopiec znalazł się w polu widzenia psa. Jak to odkręcić? Najłatwiej byłoby pewnie skłonić chłopca do wydania psu kilku opanowanych komend i nagrodzenia za wykonanie, ale chłopiec teraz boi się psa i w sumie to się mu nie dziwię. Jak ja mam reagować gdy chłopiec wchodzi do domu a pies dostaje świra? Wtedy odesłałam ją na miejsce, skąd tak czy siak dochodziło burczenie, nie wiem, czy dobrze zrobiłam ale w życiu się nie spodziewałam takiej reakcji po psie, który ogólnie koncertowo olewa dzieci...
-
Cześć :) Wydaje mi się, że to nie jest żadna agresja - to po prostu przemożna ciekawość, która zostaje nagle zablokowana - może nigdy w życiu nie widział kotów? ;) Cwaniak zakumał, że jak Was trąca pyskiem to się cofacie i to wykorzystuje ;) Moja "nowodworzanka" Zu na przykład gdy chce zwrócić na siebie uwagę to zaczyna jazgotać, warczeć i szczypać za nogawki, ale pracujemy nad tym - chyba powoli zaczyna rozumieć, że to nie ona ustala, kiedy jest odpowiedni moment na zabawę ;) Pracujcie z Borysem, zaglądnijcie na wątek Samby podany przez ladySwallow i piszcie, jak Wam idzie :)
-
Zuz będzie smarowany maścią, żeby się to wszystko szybciej zgoiło ;) Oczywiście, obecnie jest obrażona (FOCH! :obrazic:) bo ma kołnierz hańby z tytułu wysmarowania brzucha ;) I Zu koooocha pana weta osiedlowego :loveu: Bo pan trzyma na rączkach, przytula i daje pyszne smaczki :evil_lol: Parszywa żmija :evil_lol: Ale to nam rozwiązuje sporo spraw, bo niedługo szczepienia... :razz:
-
Charlie w DS w Gdyni, Fircyk vel Bolek w DS w Gorzowie :) Dziękujemy!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Litterka']Nie karm trolla ;)[/QUOTE] Słusznie ;) Co u chłopaczków? :loveu: -
A Zu dzisiaj uznała, że za dużo siedzę przed komputerem i zeżarła kabel od ładowarki od laptopa :mad: Teraz chodzi i jęczy, bo ją chyba brzuch boli... Dostała jogurt i ciekawa jestem co z niej wypadnie :evil_lol: Dzisiaj idziemy się pokazać do weta i może wziąć jakieś smarowidło na brzuch, bo zuzowy brzuch przy takiej pogodzie jest stale mokry i boję się, żeby się nie zaczęły babrać te ranki :roll:
-
[url]http://dropek.hostcenter.pl/images/phocagallery/2010/od_polowy_marca/4_nasutow_2/IMG_4746_resize.jpg[/url] Dropisław to chyba ma jakieś nowe szele? :cool3:
-
Aguś, bo mam jednego świeżo zaadoptowanego niewychowanego potwora :lol: a jeszcze nie mieszkam na swoim no i niestety... Ale marzy mi się kiedyś ttb, oj, marzy, zwłaszcza rednosek... :roll:
-
Dziewczyny, czy jest sensu kupować flexi? Ogólnie na pola chodzimy z linką, bo suk polujący :roll: ale przy takiej pogodzie jak teraz jest koszmar - linka się moczy, brudzi, zbiera kilo piachu... Dlatego myślałam o jakiejś smyczy automatycznej. Flexi nie jest najtańsza, ale jestem ciekawa, czy cena odpowiada jakości. No i jeśli tak, to jaki rozmiar? Do 12 kilo chyba nie ma sensu, suk waży 9.5 i czasem jej się zdarza mocno szarpnąć ("sarna! sarna! pobiegnę za nią!" :splat:)... Sama nie wiem...
-
Aaaaaaa piękna :mdleje: [SIZE=1]Niemogęmiećdrugiegopsa, niemogęmiećdrugiegopsa, niemogęmiećdrugiegopsa... :roll:[/SIZE]
-
[quote name='Feigned']robiony, tyle, że nie miałam polaru więc [B]tak [/B]to wygląda :evil_lol::cool3:[/QUOTE] Tak znaczy jak? Bardzo fajny, ja tam nie umiem robić takich rzeczy a przydałby mi się dla Zuzolca taki... :eviltong:
-
My też rezygnujemy z fitmina - niby jest ok, co prawda Zu zjada średnio chętnie (ale ona ogólnie woli surowiznę niż kulki ;)) ale "płacze" na brązowo i ciągle ma zacieki na ryjku no i kupy takie średnie raczej...
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Ja musiałam powiesić ogłoszenie na lodówce, żeby domownicy łaskawie przestali pieska częstować kiełbaską alb kanapeczką ("bo ona tak patrzy!") :roll: Słowne upomnienia nic nie dawały, a po ludzkich przysmakach pies mi się sypie jak nie wiem :mdleje: Ale czasem nie da rady wytłumaczyć normalnie, jak jest pies z babcią w jednym pomieszczeniu to trzeba pilnować jedno i drugie :shake: -
Super się bawią :) Jednak co dwa psy to nie jeden... :razz: A ten szarpak to kupiony w sklepie czy robiony?
-
[url]http://i39.tinypic.com/2wdr60p.jpg[/url] jakie słodziastwo :loveu: [url]http://i42.tinypic.com/10pbzf7.jpg[/url] a to, jak rozumiem, knucie i wyśmiewanie :evil_lol:
-
Miluś zostaje z nami. Nowodworskie onki - domach :)
evel replied to beka's topic in Już w nowym domu
Wkleiłam Milusia tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184222-Przygarn%C4%99-psiaka?p=14598126#post14598126[/url]