Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Koszmar... Czy w Lublinie jest chociaż jeden fryzjer znający się na obcinaniu psów? :roll:
  2. Chcemy zdjęcia, chcemy! A jak to nowa komenda frotkowa? ;)
  3. Dobrze, że z niemym - pewne histeryczne osobniki innego gatunku od razu by rozdarły mordę nad swą niedolą :evil_lol:
  4. Żyjemy ;) Pies symuluje objawy bólowe jak jestem w pobliżu, ale że to już szósta doba to po herbacie - nie ma prawa jej boleć aż tak, żeby musiała jęczeć i tak dalej. Więcej szczegółów z naszego życia posterylkowego i nie tylko w sygnaturce - wystarczy kliknąć w "ZU" :)
  5. [quote name='*Monia*'] Dzisiaj za to jak labka podbiegła to puściłam Shinę, bo ileż można zwiewać. Ćwiczę z młodą olewanie, ale jak ma olewać psa skaczącego po grzbiecie? Może kiedyś do tego dojdziemy, ale jak na razie nie da rady i mam wybór - szarpać się z odskakującą przed psem młodą albo ją puścić i w bezpiecznych miejscach wybieram opcję nr 2.[/QUOTE] A ja nie mogę spuścić Zu, bo mi ją lab wtratuje w ziemię :placz: A jak się psa wyczesuje to wypada posprzątać a nie zostawić kłęby fruwającej sierści. Dla mnie to obrzydliwe, wygląda jakby coś zdechłego się rozkładało w trawie :roll:
  6. [URL]http://img404.imageshack.us/img404/2127/2042010267.jpg[/URL] Egon się rozwarstwił :roflt:
  7. Zu dalej nie pije wody. Wystarczy jednak do wody wrzucić łyżeczkę (dosłownie!) jogurtu naturalnego, zamieszać i pies jest gotów ze śpiewem na ustach (hm, pysku?) wychlać na raz całą michę takiej "zabielonej" wody. Posrało mu się w głowie po tej sterylce chyba :evil_lol: Wyszłam z nią dziś na długiej taśmie, bo uznałam, że któraś z nas w końcu zwariuje... Pomogło, pies się trochę uspokoił, może jednak wytrzymamy do czwartku ;) Oczywiście, jest nadal śmiertelnie obrażona za kołnierz hańby :cooldevi: Aaaaa i zapomniałam spytać weta o to, czy ją mogę zakropić na kleszcze teraz czy jeszcze poczekać, więc spytam przy ściąganiu szwów... Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, więc poczekam. Miałam ją zakropić przed operacją, ale uznałam, że może to jakoś zareaguje z lekami czy kto tam wie z czym no i nie zakropiłam. Na razie psikam ją odstraszaczem dla ludzi, który ma naklejkę "ochrona także dla Twojego psa!" :lol:
  8. [quote name='mch']A skoro to narzekalnia to sobie z rana ponarzekam , w weekend wiecej czasu mialam na obserwacje okołobalkonowe. No i jest b.blisko tego,ze bedę czatowac i opierd.....c ile wlezie , a kogo ? A 3-4 wlascicieli malych psow jazgotów , którym to absolutnie nie zabraniają ,nie korygują , doskakiwania ze szczekiem do naszego balkonu ( parter) .Zauwazylam ze nawet gdy nie ma tam moich psow ,psiaki te są juz przyzwyczajone ze do tego balkonu biegniemy pedem z pianą i szczekiem ,bedzie super zabawa . Nawet moja sąsiadka ( nie psiara) wczoraj zwrócila na to uwage . Takze mamy na celowniku trzy cosie kudlate i jajnika, a raczej ich wlascicieli . Najpierw będe pytac czy dobrze się bawią , potem czy sądzą ze moje psy mają nerwy ze stali ,a potem juz nie wiem , wiadro z wodą postawię na balkonie ?[/QUOTE] Ja bym się nie krępowała tylko polewała wodą wszystko jak leci :diabloti: Ja mam od wczorajszego wieczora jakiś pakiet ulgowy, aż się boję, co to będzie jak się skończy ;) Pani z bloku obok ze swoim owczarkiem zawsze schodzi z drogi innym właścicielom psów, chyba kiedyś do niej pobiegnę i jej podziękuję, albo co... Wczoraj usadziłam suka na zadzie jak przechodził jakiś kudłacz na flexi, pani kudłacza ściągnęła, słysząc warczenie mojej suki ("siad" nie oznacza przecież "zamknij się", nie? :evil_lol:) zaczęła pieskowi tłumaczyć, że ten piesek chyba gryzie :eviltong: Rano pani odwołała swojego goldena i jakiegoś czarnuszka, zanim zdążyły do nas podbiec, normalnie jeszcze jestem w szoku :lol: Wczoraj mijało nas też małżeństwo z dwójką małych dzieci, starsze się bało psa, ale matka wytłumaczyła, że to tylko pies a nie lew i ma śmieszny kubraczek, może mu zimno? ;) Wytłumaczyłam, że to po operacji i że nie trzeba się bać :) I o to chodzi - o zdrowy rozsądek rodziców a nie przeginanie w jedną (zje cię!) albo w drugą (idź pogłasiaj!) stronę ;)
  9. Matrioszka, nie martw się na zapas. Moja Zuzanka, która do wszystkich się cieszyła i wydawała się być psem "bezstresowym" przez pierwsze 3-4 dni po sterylizacji zachowywała się, jakby miała autyzm. Na wołanie nie reagowała, nie chciała chodzić - nic, można sobie było gadać. Dla tej małej dodatkowym szokiem jest zmiana otoczenia - przełamie się i będzie dobrze.
  10. [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/23kwietnia10/DSC_7801.jpg[/URL] myszmyszmyszmyszmysz! [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/23kwietnia10/DSC_7827.jpg[/URL] hm, schowała się? [URL]http://i303.photobucket.com/albums/nn144/martyna2196/23kwietnia10/DSC_7793.jpg[/URL] mamo, wyjmij mysz! :evil_lol:
  11. Hohoho, co ja widzę? Będziesz mu wyrabiać status repa? :evil_lol:
  12. No z Filką pewnie jeszcze gorzej, chociaż Zuz ma "łabędzią szyję" i wszystkie piękne obroże, które jej np. zapnę na ostatnią dziurkę i wydaje się, że są super dopasowane mogę jej zdjąć przez łeb :evil_lol: Jakąś godzinę temu pies wpadł w histerię. Zdejmowałyśmy mu kołnierz, zakładając fartuszek przed spacerem, pies zaczął wyć jak cholera, wierzgać, kłapać zębami, toteż został zapuszkowany w kaganiec i obezwładniony kocem dopóki się nie uspokoił... Jeśli się okaże, że ona tak codziennie do czwartku będzie robić, to ją zabiję i zjem chyba :mad: Za to nie wyłamała komendy "siad" jak przełaził tuż przed jej nosem jakiś kudłacz - mleczne dropsy robią swoje :evil_lol:
  13. Ma cudooooowne uszyska :loveu::loveu::loveu:
  14. Zu jest parszywym kłamczuchem, histeryczką, hipochondryczką i czym tam jeszcze :mad: Jak mnie nie ma w pobliżu to skacze (sic!) i wariuje a jak jestem to robi spaniela i jęczy... :roll: Jest odwodniona, bo nie chce pić wody, debil jeden :shake: Wodę "zabarwioną" jogurtem a i owszem, chętnie, a zwykłą wodę muszę jej przemocą do ryja wlewać... Co za pies :splat: Zu ogólnie na dwór chadza w zielonym kubraczku, a jak jest zimno dostaje moją koszulkę w czarno-zielone paski ;) Mija nas ostatnio na wieczornym spacerze dwóch wstawionych kolesi... Koleś A: Co to jest?! Koleś B: Fafik wystrojony! :grins: Zu pozdrawia z kołnierza hańby :evil_lol: (tak, tu robi spaniela) [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/3687/zdjcia0074.jpg[/IMG] P.S. Chcę jej zamówić szelki guardy i smycz - myślicie, że w tym będzie jej do pyska? [URL]http://i693.photobucket.com/albums/vv296/Myszka_100/DSC06114.jpg[/URL] ;) Nie wiem jaką brać szerokość... Chyba 25 mm :roll: W ogóle mamy problem z obrożami, bo wszystkie o tak małej regulacji jak zuzowa szyja i ta pusta makówka mają kfffiatuszki, kokardeczki, motylki, ptaszki, rybeczki, cyrkonie i takie tam i mają szerokość najwyżej 20mm :nonono2: P.S.2 [B]LadyS.[/B]! Zakładaj galerię Panowi Myszowi! :diabloti:
  15. No cóż, trzeba szukać psa, o którym wiadomo, że [B]na pewno[/B] akceptuje inne psy. Najlepiej przeciwnej płci niż Twój pies, choć to nie reguła. Zapoznawać na neutralnym gruncie, absolutnie nie wprowadzać nowego psa do domu, w którym jest Twój pies - najlepiej zapoznać psy na dworze. Niektórzy radzą, że najlepiej zapoznać psy na bezpiecznym, ogrodzonym terenie - większość psów zachowuje się na smyczy trochę inaczej niż luzem. I - na boga! - POLUBIŁY a nie "polubiały".
  16. Jasna cholera :angryy: To jakiś absurd... Na razie sobie zaznaczę, pomyślę, jak mogę pomóc... Ręce opadają :shake:
  17. Hm. Szukamy ostatnio miejsca na wakacje nad morzem, przyjaznego psom no i niezbyt zaludnionego, żeby można byo z wariatką wyjść nie powodując stresu obopólnego. Dość ciężka sprawa, ale próbujemy ;) Jakież było moje zdziwienie, gdy na jednej ze stron o kwaterach przeczytałam informację, że [I]"pieski powinny być małe, nieagresywne, wyprowadzane tylko na smyczach"[/I] blablabla, [I]"bo dzieci naszych klientów..."[/I] blablabla[I] "oczywiście, nie dotyczy to ras labrador i golden, które są stworzone dla dzieci! i NIGDY nie zrobią im krzywdy!"[/I] (przed oczami mam od razu rozpędzonego labradora skaczącego np. na pięciolatka - ubaw po pachy, na pewno mu nie zrobi krzywdy :cool3:) - w tym momencie mi wszystko opadło - dopisek z któregoś tam dnia - [I]"oczywiście wyjątek dotyczy wszystkich retrieverów, bo jak wiadomo to takie fajne psy, sratatata..."[/I] czyli jak kiedyś zrealizuję plany dotyczące dobermana to sobie będę chyba namiot w puszczy mogła rozbić co najwyżej :lol: Wiadomo, labradory i podobne mogą sobie hasać do woli, inne psy można zgładzić z powierzchni ziemi, ponieważ są ZUE :diabloti: Czy to nie jest chamstwo i dyskryminacja?
  18. Łomatulu, ależ się ten sweter rozciągnął! :shock: A chwilę temu była jeszcze taka malusia :lol:
  19. evel

    Zmierzch :)

    Łeee, gdzieś w 45 sekundzie Edek wygląda jakby go coś przejechało... :eviltong: A wilki wyglądają jak ulepione z plasteliny, jakieś takie przylizane są :roll:
  20. [quote name='joanna83']A ja się podczepię z pytaniem o Muscata, ale Mac Leater szeleczki. Zastanawiam się jak one się srawują, tzn czy nie łuszczy się ta skórka i jak się je czysci? Chodzi mi o kolor różowy, a on jest bardzo jasny i obawiam się, że po miesiącu już nie będzie widać różu,a do pralki to ich chyba nie wrzucę?I czy jest tylko jeden krój szelek z tej serii?[/QUOTE] Zu ma teraz macleather'a szelki czerwone (których nie potrafię wyregulować, ale to szczegół :evil_lol:) i nie łuszczą się aczkolwiek trochę się przebarwiły na ciemno w pobliżu tych kółeczek do zapinania smyczy.
  21. Puszcza Zuzowi wczorajszy zastrzyk... Człapie, sapie, widać, że ją boli, a ja się boję jej dotknąć, żeby nie skowyczała, więc ją cały czas odsyłąm na miejsce, przykryłam i sobie śpi bidulek :(
  22. Ja myślę, że na razie jesteśmy w stanie wyciągnąć [B]jedną [/B]sukę. Najlepiej byłoby ją wsadzić do Mańka i już.
  23. Marti, chyba bierzesz za bardzo na serio to wszystko ;) Owszem, dzieci są coraz bardziej rozwydrzone, czy tego chcesz czy nie, "bezstresowe wychowanie" robi swoje...
  24. [quote name='Unbelievable']czemu ma mnie szlag trafić? jak pytanie sensowne i zrozumiałe, do tego odpowiedzi na nie nie było miliony razy (chociaż o wadze i wzroście były :diabloti: ) to mogę odpowiedzieć ;) szczurzy w kłębie ma 35/37, waży do 8kg (teraz max.7,5) moje są robione na miarę z dodatkową regulacją, także wszystko mogłam sobie dopasować i leżą jak ulał ;) aczkolwiek ten pasek na kręgosłupie mógłby być centymetr krótszy :razz:[/QUOTE] A jaka to szerokość? 25mm?
×
×
  • Create New...