Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. No to moja Zuzanka też świeżo po - zabieg miała wczoraj po południu. Wczoraj była strasznie skołowana, chociaż wybudzona, dzisiaj nad ranem napiła się wody, późnej puściła sobie pawika :roll: i była rzadka kupa... W związku z tym zwracaniem chyba nakarmię ją dopiero jutro, bo boję się, że teraz też zwróci to co zje :( Na razie dostaje po łyżce wody, ale tylko jak chce - nic na siłę. Zaczęła sobie ciapać w szwach (nierozpuszczalne, za 8 dni zdejmujemy), dlatego ją wtłoczyłam w ręcznie robiony kubrak (kubrak wersja druga, poprawiona - z pierwszego w nocy się wyślizgnęła :mad: - po czym oczywiście wskoczyła (!!!) na łóżko i się umościła na mojej głowie, bo czemu nie :razz: ), ogólnie jest strasznie zmarnowana i cały dzień dzisiaj śpi albo leży i łypie, o tak: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5382/48626277.jpg[/IMG] Rano się trochę poopalała na balkonie... Mam nadzieję, że jutro już jej zacznie przechodzić ten stan ogólnego otępienia... W sumie próbowała już szczekać na psy z balkonu, więc chyba będzie żyła ;)
  2. ZZZ - czyli zaspana, zmarnowana Zu. Bidna moja :oops: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5382/48626277.jpg[/IMG] [B]wiq[/B], hardkorrrrrr, ja bym chyba umarła :evil_lol:
  3. To mnie by musieli reanimować jakby biegał dookoła mnie krwawiący pies :evil_lol:
  4. Dzisiaj jak dzisiaj... Boję się o jutro, bo chyba będzie musiała zostać sama na trochę... :roll: Dzisiaj ją jeszcze boli, więc głównie śpi ale jutro chyba jej będę musiała raciczki związać... :evil_lol: A może do nogi od stołu ją przysmyczuję? :hmmmm: Bo jak nie to będzie na 100% włazić na kanapę albo parapet, a jak zleci na ryj i jej szew puści to kaplica :shake: Piranha, to masz kobito doświadczenie fest :grins: Ja tam się trochę boję :oops:
  5. [quote name='filodendron']Próby kulturalnej rozmowy z tłumaczeniem, dlaczego nie życzę sobie bezpośredniego kontaktu z psem zawsze kończą się tak samo - przekonywaniem mnie, że nie mam racji, że się totalnie mylę, że nie znam swojego własnego psa i w ramach tego przekonywania podchodzący pies już pakuje się na mojego.[/QUOTE] Otóż to. Jak zaczęłam panu od ONka mówić, że ona ze schroniska i się panicznie boi, to pan chyba uznał, że misją jego życia zostanie socjalizowanie swojego bydlaczka z moją suką :grab: I teraz muszę wiać jak tylko go zobaczę na horyzoncie... :roll:
  6. [quote name='Magda25']Spotykam na spacerach mase psów i ich włascicieli i nie wiem dlaczego, ale mam takie wrażenie, że im więcej właściciel z psem ćwiczy/robi/szkoli tym sam jest bardziej opryskliwy i niemiły.[/QUOTE] A wiesz dlaczego? To ja Ci powiem, że mam dość, jak robię cokolwiek z suką i wbiega na nas pies, pan/pani drze się z daleka: "Łon nic nie zrooooobi!" tudzież jakiś inny wyświechtany super-tekścik, typu "ona kocha pieski", "jest młody i durny, dopiero 4 lata ma" i takie tam. Moja suka była przez pół roku gryziona przez psy w schronisku, teraz jest już o niebo lepiej, bo na początku rzucała się na każdego psa z zębami na wierzchu. Jak ja mam mieć normalnego psa, gdy co chwilę coś do nas podbiega? Jeszcze pół biedy, jak podbiega do nas mały pies (no chyba, że to napalony samczyk - nie, Zu nie ma cieczki) ale jak wali prosto na nas labek cz ONek, żeby nachalnie obwąchać i przekotłować moją sukę, bo to taka fajna mała zabweczka przecież, to mam ochotę urwać właścicielowi głowę z korzeniami. Ani razu nie usłyszałam w takiej sytuacji (tj. jak jakiś pies biegał po mojej suce) "przepraszam".
  7. Tak, tak, pisałam do TŻ i do ladyS. - mam nadzieję, że nie pobudziłam :oops: Betbet, dzięki :) Pies zrobił siku! Ha, o 8 rano dopiero... Po czym wrócił do domu, puścił pawika, a teraz się opala na balkonie pod kocykiem... I udaje, że [B]wcale a wcale[/B] się nie dobiera do kubraka, więc co jakiś czas patrzę, jak tam sytuacja ;) Nie chce pić, nie chce jeść, chociaż nagotowałam papki mięsno-makaronowej... Przeglądam wszelkie wątki o psach po sterylkach, jak na razie jest chyba standardowo ;)
  8. Cóż, jak pies poczuje nagłą potrzebę gdzieś w cywilizowanym miejscu - sprzątam ;) Jak leci się załatwić na pola to nie sprzątam, bo musiałabym nieść tę kupę przez godzinę do domu. Ostatnio jakaś Babcia-Wiem-Lepiej na mnie naburczała, że "pies się załatwia na trawnik, a kto to niby posprząta?!" a ja spokojnie poczekałam, aż sucz skończy i posprzątałam, na co zwrócił uwagę mały wnuczek, ale do babci pewnie i tak nie dotarło, bo szła i powtarzała jak mantrę coś o srających psach. Według niej pewnie powinnam psu szuflę pod tyłek podstawiać, żeby kupka nie dotknęła trawy :razz:
  9. Ewa, jak będziesz organizować jakieś objazdowe kursy nakręcania na zabawki, to daj cynk wcześniej, co? :evil_lol:
  10. Witamy serdecznie Panbazyle, Bazyle i Piranie :) :Rose: Jak tam glutki, wszystkie już w domkach czy jeszcze "cuś" zostało? ;) [SIZE=1]Ciociu Panbazyl, romansa mam, wysyłam maila ;)[/SIZE]
  11. [quote name='Iza.']Ale co to zmienia? Spałabyś z suką na podwórku ? :evil_lol:[/QUOTE] Nie, po prostu na każdy alarm pt. SIKAM! można po prostu otworzyć drzwi i wypuścić psa do ogrodu, a nie sprintem rzucać się do butów, kurtek, znosić psa po schodach i takie tam ;) Ta noc była wyjątkowo długa... Czuję się, jakby mnie ktoś pobił, zaraz idę po kolejną dawkę kofeiny... :mdleje: Oczywiście, nie zdziwiłam się za bardzo, gdy okazało się, że mam psa-węża, który się rozebrał z kubraczka nie rozwiązując go przy tym :evil_lol: po czym wskoczył na łóżko (że brzuch rozwalony mam? e tam! :cool1:) i się umościł na mojej głowie... Po N-tym zapakowaniu psa w kubrak i próbie zostawienia Zu na miejscu (gdzieś między 3 a 4 nad ranem) skapitulowałam i zabrałam ją do łóżka, gdzie przynajmniej za każdym razem jak próbowała się dobrać do kubraka to mogłam na nią fukać... Pies jęczał całą noc, nie wiem, czy dlatego, że ją coś boli, czy po prostu jest nieszczęśliwa, że musi być w kaftanie bezpieczeństwa :roll: Oczywiście o szóstej rano mama narobiła paniki, że pies jej leje w pokoju, a Zu sobie po prostu chciała usiąść, ale w swoim kaftanie robi to na tyle pokracznie, że aż dziwnie to wygląda. Wyniosłam ją zatem na dwór, pies podreptał trochę w miejscu, po czym zażądał zabrania do domu. Napiła się wody dopiero gdzieś koło 5 rano... Prawie cały czas śpi pod łóżkiem na kocu, ale zaczęła nad ranem powoli dreptać i merdać - znaczy, że chyba będzie żyła... Jak dziś wbiegnie w nas cokolwiek na spacerze (stacjonarnym to stacjonarnym, ale spacerze ;)) to własnoręcznie wypruję temu czemuś flaki :cooldevi:
  12. [quote name='Betbet']o Boże...ten szczeniak jest piękny...miałam się skupić na Twoim psie, a w rezultacie umarłam na widok szczeniaka!:)[/QUOTE] Nic nie szkodzi, Bolkobronek ma swoje pięć minut, chociaż Zu go nie cierpi :evil_lol: Jesteśmy już po zabiegu. Odebrałam wybudzoną Zu, ale jeszcze lekko "trzaśniętą". Obecnie jest już chyba na tyle trzeźwa, że walnęła focha o to, że śmiałam założyć jej kubraczek. Oczywiście ja panikuję, no bo jakże by inaczej :oops: Rana wygląda niedobrze, te nici na wierzchu, fuj... Ale tak ma podobno być - ja nie wiem, nie znam się - ale to najlepszy chirurg po tej stronie Wisły, poza tym była tam też Monika - nie może być źle. Zu śpi sobie pod kocykiem, trochę się kręci ale ogólnie jest OK. Nie wiem tylko, jak jej wytłumaczyć, że w razie czego ma sikać na podkład... Boję się, że będzie chciała się wtarabanić do łóżka w nocy, dlatego też pewnie się będę budziła co chwilę i sprawdzała, czy wszystko OK :oops: Aaaaaa, nigdy więcej suki bez sterylki :grab: Albo dopiero, jak się dorobię domu z ogrodem... :roll:
  13. U pani fryzjerki ;) Zmierzę jutro tę obróżkę, bo dziś pewnie będę siedzieć z Zuzem (po sterylce jest lekko śnięta) i podam wymiary, dobrze?
  14. [quote name='wiq']czemu ogoliłaś psa?.. :([/QUOTE] Bo pies ma chorerrrrny łupież i jak wybiję dziadostwo to łaskawie pozwolę jej zarosnąć z powrotem :evil_lol: Pierwsza reakcja mojej matki:"Boże! Ten pies będzie tak zawsze strzyżony?!" :roflt: Zu jest okrutnie obrażona, bo dzisiaj bez jedzonka... :diabloti:
  15. O matko :shock: Zu też ostatnio poczuła w sobie łowcę i poszła za sarnami na pół godziny w las, toteż wychodzimy niestety tylko na lince...
  16. Ja tu nie pisałam jeszcze? :hmmmm: Nie wiem jak to się stało, w każdym razie czasem sobie zaglądam, to teraz się ujawnię :evil_lol:
  17. [quote name='BBeta']Znowu kusisz... :shake: :diabloti:[/QUOTE] Ano :cooldevi: Jakaś dziewczyna na wątku szczeniakowym uważa, że Bolkobronek nie jest godny, aby nazywać go miksem collie bądź aussie, ale i tak go wszyscy kochajom i uważajom, że jest pjenkny :loveu: :evil_lol: [CENTER]*** [/CENTER] Zu dzisiaj nagle odkryło, że zostało zaprojektowane, by tropić. Nie powiem, obserwowanie jej podczas pracy, gdy idzie tropem, na niskich łapach, czasempodnosi głowę i sprawdza, czy dobrze idzie, jest nawet fascynujące aczkolwiek lekko mnie przytłacza fakt, że mój pies spędzi swoje życie na lince... Rozważam nawet zakup czegoś straszelnie długiego, no bo przecież nie będę jej puszczać luzem (po wyprawie na sarenki ma - lekko mówiąc - przesrane :evil_lol:), a na 10-metrówce to jednak trochę słabo nam idzie "wybiegiwanie" psa... Ogólnie plan jest taki, że kupimy amortyzator, guardy i będziemy próbować uskuteczniać rower, no ale to tylko wtedy, gdy jest w miarę sucho... :roll: Aaaaaaa, jutro sterylka :shock:
  18. Czy mogę tu wkleić ogłoszenie tego typu? :hmmmm: Piękny, niebieski półzacisk z naszytą taśmą w żółte i pomarańczowe wzorki sprzedam bądź wymienię na ładną, zwykłą obrożę, chętnie w podobnej kolorystyce acz niekoniecznie - mój pies niestety jest deklem i przy najróżniejszych regulacjach świata i tak się na nim dusi :niewiem: :roll:
  19. Dzisiaj jakiś pan z Konstancina, ale nic nie mówię, lalala :siara:
  20. Hej, ja tutaj po raz pierwszy, ale nie ostatni - merlaki są przepiękne :loveu: [SIZE=1] Może znasz kogoś, kto chciałby zaadoptować psiaczka podobnego do Ringo? Tutaj sobie można go obejrzeć: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/179156-SZCZENIAKI-w-potrzebie%21%21%21-Pomagamy-maluchom%21-Pom%C3%B3%C5%BC-i-TY-.%21-OGLOSZENIA-POTRZEBNE%21?p=14517327&viewfull=1#post14517327"]KLIK[/URL] ;)[/SIZE]
  21. Iza, czy Ty wystawiasz swojego szkraba? :)
  22. [quote name='ladySwallow']Evl, właź na gg, romans do Ciebie mam :evil_lol:[/QUOTE] Wlazłam, nie? :razz: [CENTER] *** [B]Ogłoszenie parafialne:[/B] Bolkobronek szuka domu :evil_lol: [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1203/201004172272.jpg[/IMG] [/CENTER] [quote name='ladySwallow']Poszukujemy dla Fircyka DS. Fircyk to psiak o ubarwieniu blue merle, będzie wielkości mniej więcej aussika. Jest idealny dla osób, które będą chciały uprawiać sporty, np. agility - jest aktywny, lubi aporty. Nie ma choroby lokomocyjnej, nie boi się hałasów i nowych dźwięków. Jest bardzo otwarty na kontakt z ludźmi i psami, do każdego podbiega - na to musi zwrócić uwagę właściciel. Jest dosyć cwaną bestią, na pewno nie jest słodkim szczeniaczkiem - ma teraz ok. 2,5 miesiąca, już umie kilka komend. Nie nadaje się do domu z małymi dziećmi, bo podgryza; nie nadaje się do domu z kotem, bo koty goni i gryzie. Idealny byłby dla niego wlaściciel, który okiełzna jego charakterek i skieruje jego aktywność na sporty - zmęczony pies=spokojny pies. Jedynym minusem Bolka jest fakt, że piszczy, gdy zostaje sam - jednak bardziej za innym psem, niż za człowiekiem. Bolek jest odrobaczony i raz zaszczepiony, więc póki co odpadają dłuższe spacery po psich terenach, żeby nie złapał jakiegoś paskudztwa. Krótko mówiąc: szukamy domku dla mixa aussika blue merle; domku aktywnego, który będzie z psem uprawiał sporty, którego nie zrazi jego aktywność oraz fakt, że póki co nieco piszczy - to jeszcze szczeniak. Domku mądrego, cierpliwego. Oczywiście kastracja wymagana :) Jacyś chętni?[/QUOTE]
  23. evel

    czarno-ruda galeria

    [quote name='wiq']wzięłam... ale mój obiektyw i moje uwstecznione zdolności fotograficzne mnie załamują...[/QUOTE] wiq, jak ja wrzuciłam jakieś paskudztwa do mojej galerii, bo mój aparat jest obecnie niedyspozycyjny, to Tobie też się nic nie stanie :cooldevi:
  24. Oj straszna jest grypa żołądkowa, ja na początku roku przesiedziałam całą noc z głową w misce, bo nie miałam nawet siły się zawlec do łazienki... :shake: [url]http://img685.imageshack.us/img685/9748/18042010198.jpg[/url] Ewa, czy ta półprzezroczysta nitka to ślina? :evil_lol:
  25. Heh, wygląda jak szczur ale za jakieś dwa tygodnie powinny już być lepiej, bo szybko odrasta ;) A czemu Chibi jest Chibi? :cool3: Mam do sprzedania szeroki piękny półzacisk, bo moja psychopatka się na nim poddusza, jakbyś wiedziała, kto może chcieć kupić to daj mi cynk :evil_lol:
×
×
  • Create New...