-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
Ja sprzątam (chyba, że idziemy w pola) jako jedna z może dwóch osób na osiedlu, na którym chwilowo mieszkam i jakoś korona mi z głowy nie spadła. No i jakby to powiedzieć - Enigmatyczny, Twój znajomy to mięczak :roll: Uwierz, jak muszę myć swoje buty i swojego psa z odchodów innych zwierząt to też mi się na wymioty zbiera, ale nie przeszło mi przez myśl, żeby nie sprzątać, bo to najgorsze chamstwo psiarzy, które odbija się na wszystkich wokół.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/Marzec/22%2003%202010/22032010-084.jpg[/url] "ja tam nie mam z tym obok NIC wspólnego!" :evil_lol: -
[quote name='Greven']Dziś natomiast widziałam kobietę idącą z czarnym (chyba?) spanielem. Piesek wesoły, energiczny. Przeszła z nim przez ulicę i natychmiast puściła go ze smyczy, mimo że z parku wychodziła matka z ok 4 letnim dzieckiem. Piesek galopem do dziecka i zaczyna je obskakiwać. Dziecko w płacz i próbuje się schować za matkę. Matka woła do kobiety "proszę go zabrać", a ona co na to.... no nie zgadniecie, jaki nieśmiertelny tekst wygłosiła, nie zgadniecie na pewno :diabloti:[/QUOTE] "Aleeeż proooooszę się nie baaaać, on nic nie zroooobi!" :splat:
-
W ramach wprowadzenia: od tygodnia mam w domu Zuzankę, sunię z adopcji. Zu była gryziona przez ponad pół roku w schronisku, była najniżej w hierarchii. Później leczona na kaszel kennelowy nie miała kontaktów z innymi psami, żeby ich nie zarazić. Teraz powolutku wychodzimy na prostą i chociaż suka ma tendencje do oszczekiwania innych psów ze strachu, pracujemy nad tym i idzie nam coraz lepiej - potrafimy minąć psa, który się nie interesuje nami, z korektą mijamy psa, który wykazuje średnie zainteresowanie no ale... Właśnie "ale". Całą pracę partaczą nam podbiegacze. Jak ja mam nauczyć sukę, że inne psy się olewa, jak co chwilę Zu ma jakiegoś w d... - i to niestety dosłownie? :roll: Dalmatyńczyk, całe stado małych burków, pekińczyki [SIZE=1](które chyba mają dyspensę na chodzenie bez smyczy, bo żadnego nie widziałam na uwięzi w ciągu tygodnia)[/SIZE], spaniel, sznaucer i wiele, wiele innych. Hit na dziś: szczenię ONka, na nasz widok podciągnięte na kolcach (a niech się gówniarz uczy moresu od małego, a co!), na napiętej smyczy, pan cały sztywny, gnojek się na nas rozrył i oczywiście Zuzanka nie pozostała dłużna :roll: Chyba jak pana spotkamy następnym razem to mu powiem co o nim myślę - dzisiaj już nic nie powiedziałam, bo po prostu się nie spodziewałam czegoś takiego po szczenięciu... I jego bezmózgim właścicielu :shake:
-
Sylwia - dzięki za rady ;) Jednak w przypadku Zuzanki najlepiej działają i pozytywne i negatywne wzmocnienia - czasem jak się nakręci za mocno to ma w dupie smaki i trzeba na nią ryknąć, bo się panienka zawiesza w opcji "odstraszamy z warkotem" :roll: Nie jestem jakimś psim hitlerem, spokojnie :evil_lol: Za każdym razem, kiedy coś jest źle (NIE) naprowadzam psa tak, żeby mógł coś zrobić poprawnie (DOBRZE/klik - smak bądź pochwały, przytulaki itp.). Na spacerach też nie próżnujemy ;) Inna sprawa, że dzisiaj suka prawie urwała nos dalmatyńczykowi, ale należało mu się :diabloti: Czy to tak trudno zrozumieć, że jak ktoś idzie ze swoim psem [B]na smyczy[/B] to ten, kto idzie 300m za Tobą [B]nie może[/B] spuścić swojego pieska, żeby ten przygalopował prosto w Ciebie, bo być może są jakieś przesłanki ku temu, że psy jednak się nie zaprzyjaźnią? Okoliczne samowyprowadzacze są przywoływane do porządku w tempie ekspresowym przez którąś z nas, ale mam dziwne wrażenie, że to bez sensu. Jak ja mam ją oduczyć darcia japy na psy jak co chwilę Zuz ma jakiegoś psa w zadzie i to dosłownie? :roll: Może rzeczywiście sobie sprawię łańcuch albo kolczatkę i będę rzucać burkom pod nogi? Miotanie bluzgami też jest skuteczne jak do tej pory, no ale później będę mieć świetną opinię :lol: Co dziwne, większość psów nie reaguje na "poszedł!" czy inne w tym typie, za to doskonale mają opanowaną umiejętność spieprzania gdy usłyszą jakiegokolwiek bluzga :evil_lol: Na razie ćwiczymy podstawy - siad, waruj (tu szop ma opory ;)), siad-zostań, hop (powinno być "oprzyj się", więc póki to świeża komenda to chyba zmienimy). Cała noc i ranek (!) przespane w kennelu, chociaż nad ranem pies próbował się wślizgnąć jak zwykle :mad: Wczoraj się pieskowi skończyła woda, więc przyniosła mi miskę i poprosiła, żeby nalać wody :loveu: Z wieści nie-psich: obok naszego balkonu rośnie jarzębina. Jakiś dupek wyrzucał choinkę przez balkon, która zatrzymała się na rzeczonej jarzębinie. No i w choince wesoło zagnieździły się ptaszyny. O takie: [URL]http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Dove2.jpg[/URL] Ptaszyny są mi raczej obojętne, ale myślałam, że dziś jednej ukręcę łepek jak przylazła na parapet rano i zaczęła te swoje UHUUU :lol: Co do zdjęć - no kiedyś będą, jak ukradnę TŻ aparat :evil_lol: albo zaniosę swój do naprawy ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Zmierzchnico, może Ty znasz jakiś sposób na utrzymanie niskopodłogowego szopa w jako-takiej czystości? :roll: Jestem przerażona ilością syfu, który ona wnosi do domu po każdym spacerze :mdleje: :P -
Pomyślę nad skonstruowaniem pułapki na sukę :evil_lol: Dzisiaj zaczepiła nas pani z młodym molosowatym mieszańcem z zapytaniem, czy mogą się pobawić - powiedziałam co i jak, i że czekamy na linkę i dopiero panna będzie puszczana. Myślałam, że Zu będzie miała mordercze zapędy wobec psa, ale jak rozmawiałam z panią normalnym tonem, wspomniany Brunuś stał, patrzył i po prostu merdał ogonem to Zuz też się rozluźniła. Nie wiem czy się chwaliłam, będziemy się umawiać na randkę z Dropkiem od muzzy'ego jak tylko przyjdzie linka ;) Dropek jest stabilnym psychicznie samcem, na dodatek jest wykastrowany, więc nie będzie się za bardzo do Zu przystawiał - mam nadzieję, że będzie dobrze i zaczniemy naszą terapię odczulania na psy ;) Raport z porannego spacerku: ładnie omijamy psy, które nie wykazują większego zainteresowania, z korektą mijamy psy wykazujące średnie zainteresowanie, pyszczymy na podbiegaczy ale ja sama mam ochotę ich wypatroszyć, więc nie wiem czy mam reagować czy nie, bo albo podbiegacz dostanie opier... od Zuzanki albo ode mnie z buta, jak będzie zbyt nachalny :roll: Pytanie na dziś: czy goldeny powinny mieć ogony zakręcone jak świnki? Czy chow chowy powinny mieć klapnięte uszy? Same [B]czysto[/B] rasowe pieski spotykamy ostatnio :diabloti:
-
Aga, wiesz, nikt nie jest w stanie podejmować takiego ryzyka, żeby trzymać agresywnego psa, który gryzie ludzi - pracownicy przecież muszą się też zająć ponad 100 "normalnymi" psami.. Co do sposobów wyciągania z budy - kierownik i pracownicy są bardzo zaangażowani w to, co robią, psy za nimi szaleją i jestem pewna, że nikt nie robi niczego na siłę. Ten pies musi być po prostu bardzo, bardzo zwichrowany psychicznie :(
-
[quote name='agaga21']czy były ostatnio jakieś wiadomości o tym pięknym astku?(jesli tak to z góry przepraszam ale nie zauwazyłam) co z psiakiem?[/QUOTE] Matrioszka pisała o nim wcześniej: [quote name='matrioszka2']Wykastrowany jest też m.in. uciekający malamut oraz [B] amstaff[/B], o który tutaj bój toczono.Przez tydzień po - nie chciał jeść.W końcu podeszli go kocimi puszkami.Zapytałam o niego, bo byłam przekonana, że psa już nie ma.Kierownik powiedział, że on z budy nie wychodzi; trzeba około 10 minut walczyć, żeby go z niej wyciągnąć.I to trzeba użyć sposobu, żeby nie ugryzł.Dano go do ogólnego boksu, ale zagryzł jakiegoś psa, więc wrócił do izolatki.Kierownik łudził się, że pies złagodnieje po kastracji, ale nic z tego.Pies będzie uśpiony.[/QUOTE]
-
Miło byłoby, szanowne panie, gdybyście się ustosunkowały do dalszej części wypowiedzi ladyS. Mamy długi, dobrze byłoby je spłacić zanim się wyjmie następnego psa... Nie? Super, że są sterylki i kastracje! To największe koszty, teraz już w razie czego będzie z górki przy ewentualnym wyciąganiu czegokolwiek.
-
Pies wszedł do kuchni, chciał wleźć na stół, spadła mu na pusty łeb deska do krojenia i od tamtej pory Zu przestała jak na razie uskuteczniać napady na zakazany teren :evil_lol: Może będę do niej machać deską jak drze ryja pod drzwiami? :eviltong:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Sto lat dla pięknej Emilki :loveu: -
Pilnie potrzebna pomoc dla jednego z wilków. Prosimy o deklaracje!
evel replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
Jest po prostu miksem, nie wiadomo czego z czym i sobie możemy tylko gdybać, ale pokazuję go wszystkim znajomym i pierwsza reakcja zawsze jest: "Woooow... cudowny! ;) Co do rasowego wilczaka - Silver nie ma takich kolorów jak wilczaki, bo jest popielaty, aczkolwiek spełnia wyobrażenie wilka :) Mam nadzieję, że szybko znajdzie swój DS i odpowiedzialnego właściciela :) -
Zgodnie z zaleceniami, tylko tam na razie dostaje jedzenie, kosteczki i inne smaki, wczoraj też z nią siedziałam trochę w środku (reakcja TŻ: :stupid: ) i dość dobrze się do niego odnosi... Myślę, że wkrótce założymy drzwiczki ;)
-
[quote name='Vectra']a OE nie jest złe , trzeba wiedzieć jak to używać , a nie robić dramaturgii z tego urządzenia .... z tym że taki antyszczek za 19,90 , to można sobie w buty wsadzić .... bo to nie na tym praca z OE polega , by nadziać psu coś z prądem i czekać na cud .... są psy które uczą się szybko tak modelować barwę głosu - czytaj ruch strun głosowych , że im antyszczek nie straszny ... [B]dwa to antyszczek z OE nie ma nic wspólnego[/B] ... OE steruje człowiek , a nie krtań psa :)[/QUOTE] Zasugerowałam się allegro, gdzie w co drugim linku jest "obroża elektryczna - antyszczek", ja się nie znam na takich dziwnych urządzeniach ;) Jest lepiej, pies nie pyszczy jak jeździ winda, trzaskają drzwi, ktoś w mieszkaniu obok zamyka drzwi na zamek, itd... Nakręca się tylko na tego cholernego pchlarza z góry :roll: Wczoraj Zu znowu została sama, zamknięta w pokoju. Postanowiła trochę poczytać i rozerwała grubą reklamówkę z książkami... Największe zainteresowanie wzbudziły luźne notatki mojej siostry - zwłaszcza alkany i rzeki Polski :lol: Na szczęście nic nie pożarła tylko porozrywała kartki, no i po reklamówce zostało tylko wspomnienie ;) Poszłyśmy sobie wczoraj od weta do domu okrężną drogą, bo chciałam sprawdzić reakcję Zu na... konie :cool3: Mamy niedaleko stadninę... Zu nie wykazała większego zainteresowania, stwierdziła, że jakieś dziwne te "wielkie psy" i nawet nie warto sobie nimi głowy zawracać i szczekać ;) Dzisiaj dobrała się za to do salami leżącego na stole w kuchni :mad: ale to już wina mojej siostry, która zostawiła takie frykasy na stole, że biedny pies nie mógł się powstrzymać :eviltong: Wczoraj ładnie całą noc przespała w kennelu, tylko rano się wtarabaniła do łóżka... Dzisiejszej nocy, wykorzystując naszą słabość po imprezie :lol: oczywiście przekimała w łóżku :evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Nie znalazłam mieszanki w biedro :( może w mojej nie ma... albo ja nie umiem szukać :evil_lol: No i u mnie też są tłumy jakby tam za darmo żarcie rozdawali... :P -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Natchnęłaś mnie :grins: Idę jutro do biedro poszukać tej mieszanki chlebowej ;) -
Jestem przeciwna używaniu OE w takich przypadkach "z marszu". Najpierw będziemy próbować wszystkich innych metod. No i u mnie w domu nie ma drącego ryja ONka nad głową, może będzie lepiej ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
evel replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Co tu tak cicho? :niewiem: I niespodzianka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181774[/url] ;) -
O widzisz, a ja na stałe mieszkam też na wsi (teraz jesteśmy na gościnnych występach, ale jeszcze z 1,5 tygodnia i wracamy ;)) a muszę robić użytek z rąk i nóg, bo biegają tam całe stada słitaśnych labradorków :multi: jednak jak za czas jakiś (który teraz się jeszcze trochę odwlekł... ale nic to) zawita do nas mały czarny diabeł (a może i nie-mały ;)) to nie będzie już tak wesoło, słitaśnie i bezstresowo :diabloti: BTW., może chce ktoś wypchanego owczarka? :cool3: Mieszka nad nami taki jeden... i bardzo, bardzo się uprasza o to, żeby iść i mu skręcić kark... Miota się durne bydle nie wiadomo o co, a jak on się miota i ryczy to mi Zu zaczyna ryczeć i kółko się zamyka :roll: Małe głupie Zu jest psem ze schronu, po przejściach i nad nią ja pracuję a to z góry drze paszczę odkąd pamiętam... że im to nie przeszkadza jak się pies piłuje o byle g? :niewiem:
-
Bardzo dziękuję, Vectro :Rose: Byłyśmy na spacerku... Wieje, mokro, okropnie, ble. Musze psu kupić derkę albo coś w tym stylu, bo od spodu jest taka mokra i brudna, że hej... :shake: Bilans skasowanych podbiegaczy: Zuz 1, evl 1 :evil_lol: A tak serio, jak ja mam mieć normalnego psa, jak podbiegacze na nas włażą, wsadzają nos w tyłek itp.?! :roll: Pisałam już ladyS. na gg, to Wam też opiszę naszą przygodę :eviltong: Przedwczoraj, na spacerze, mijamy sznupa średniego, pięknie ostrzyżonego czy tam wytrymowanego czy łotewer, to sobie myślę: "Ooooo, pewnie pan zapalony psiarz i wie co i jak, nie będzie nas zmuszał do kontaktu z psem swym, zwłaszcza, że mój się pruje." Ani się nie obejrzałam a sznaucer miał nos w tyłku Zu :roll: Więc się zirytowałam, i (że niby do TŻ :diabloti:), głośno wyraziłam swą radość pięknymi słowami... Z komentarzem... że chyba jak zabieram psa to nie po to żeby inny mu właził w dupę, nie? :roll: Pan się popatrzył, wziął sznupa i zwiał O_o Ludzie są dziwni :stupid: