-
Posts
1988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karmi
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial]pisałam o 1 jedynym psie z hodowli co sobie zatrzasnął drzwi na ogonku ...dorosłym samcu ...reproduktorze , amstaffie, championie zresztą ... [B]oddzielnie pisałam o licznych miotach gdzie maluchy rodzą się często z połamanymi ogonkami [/B]....[/FONT][/quote] [quote name='Alicja'][FONT=Arial]czy dziewczyna pisała że chce mieć psa do wzorca podciągniętego :razz::razz: NIE ...[B]ona pisała , ze pies sobie RANI ogon[/B] ... to tyle ... nie jestem hodowcą więc nie martwi mnie to [B]jaki odsetek sie rodzi z połamanymi ogonami itd... popytaj hodowców to Ci powiedzą ..[/B].. Ja podałam przykład boxerów bo akurat taki przykład znam z dogo ....zacznijcie czytać rozumem a nie emocjami :razz:[/FONT] [FONT=Arial]a poza tym już dawno wyrosłam z wieku ze podchodzę emocjami do pewnych spraw ....[B]zdrowy rozsadek to podstawa[/B] [/FONT][/quote] [I]"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych."[/I] :razz: To było tylko zagajenie.;) Teraz przejdźmy do rzeczy. Od osoby, która podobno kieruje się zdrowym rozsądkiem należałoby wymagac rozsądnych wypowiedzi. Dobrze byłoby gdyby takie wypowiedzi poparte były udokumentowanymi faktami. A fakty są takie: [quote name='Berek'] [LIST] [*][B][FONT=Verdana]Czy obcięcie ogona zapobiega uszkodzeniom?[/FONT][/B] [/LIST] [B][FONT=Verdana]1.1.[/FONT][/B][B][FONT=Verdana]Statystyka z klinik weterynaryjnych.[/FONT][/B] [FONT=Verdana]Zwyczajowym argumentem zwolenników cięcia jest taki, że psy których nie poddano temu zabiegowi są narażone na uszkodzenia i zranienia ogona. Jednak ten punkt widzenia nie jest w ogóle wsparty żadnymi badaniami! Kliniki weterynaryjne w ankietach przyznają, iż uszkodzenia ogonów u psów są raczej rzadkimi rodzajami urazów.[/FONT] [FONT=Verdana](...)[/FONT] [FONT=Verdana][B]Królewska Akademia w Edynburgu posiada akta ponad 12000 (!) psów w których znajduje się jedynie 47 przypadków uszkodzenia ogona[/B]. (...)[/FONT] [FONT=Verdana]W 1996 r. przeprowadzono badania w 10 klinikach weterynaryjnych w Danii. [B]Na 70000 przypadków leczonych w nich psów miało miejsce 26 incydentów uszkodzeń ogonów.[/B] Raport z tych badań podkreślał, że przypadki zranień ogona są niezwykle rzadkie.[/FONT] [FONT=Verdana]Dodatkowo – nie było statystycznych różnic w uszkodzeniu ogonów w rasach tradycyjnie ciętych a w rasach którym nigdy ogonów nie kopiowano (słowem – tyle samo – procentowo - labradorów uszkadzało sobie ogony, co i spanieli – przyp. tłum.) [/FONT](...)[FONT=Verdana]Jest zarówno niewłaściwe, jak i nieuzasadnione twierdzić, że należy profilaktycznie obciąć ogony całemu miotowi dowolnej rasy – pracującej lub niepracującej – bowiem może się zdarzyć że któryś szczeniak będzie narażony na niebezpieczeństwo uszkodzenia w dorosłym życiu”.[/FONT] [/quote] [quote name='LALUNA'] [FONT=Verdana][B]Badania szwedzkie i duńskie[/B][/FONT] [FONT=Verdana]Zgodnie z naukowymi badaniami 1996 r w Danii gdzie objęto 76 000 psów w 10 klinikach było 26 przypadków uszkodzenia ogona. Co daje 0,037% nawet jeśli podnieść to o 20% ( 0,044 %) to i tak byłoby to od 0,037 – 0,044% czyli za mało aby powoływac się na to jako argument. 99,95% psów cieszyłoby się z długiego, nieuszkodzonego ogona. [/FONT] [/quote] Całośc tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f487/w-obronie-praw-zwierzat-stop-dla-kopiowania-70841/[/URL] Reasumując- jakby to napisała niceravik-;) piszesz bzdury, 0,04% to nie jest "WIELE". Ponadto, ponieważ skłonności do łamania ogona są dziedziczne, takie psy należy eliminowac z hodowli! Nie maja czego szukac na wystawach! Szczeniak ze złamanym ogonem jest NIEHODOWLANY!!!
-
Śląsk- zagłodzony pies z Sarnowa. MA DS !!
Karmi replied to silver_shira's topic in Już w nowym domu
[quote name='silver_shira'][B]Karmi[/B] ale ja nie mam jak :placz::placz: Postaram się dodzwonić do brata później (teraz w pracy jestem i tak cichaczem wchodzę na forum) poproszę go żeby pojechał tam z kolegami jutro i spojrzał. Boję się że jego już nie będzie :-( PS. Nie wiem czemu najeżdżacie na użytkownika [B]_K&S_ [/B] Może macie między sobą jakieś problemy, ale puki co to jest [B][U]jedyna[/U][/B] osoba która uczyniła jakiś krok aby pomóc mi uratować tego psa. Bardzo proszę również o to aby w tym wątku nie kłócić się miedzy sobą, nawet jeśli działacie w różnych organizacjach mamy jeden cel - pomóc psu którego każda kolejna minuta może być ostatnią... Pozdrawiam Asia.[/quote] Na dogo są osoby z Będzina. Postaram się zainteresowac je sprawa. Psa trzeba ratowac ale mądrze. ;) -
Śląsk- zagłodzony pies z Sarnowa. MA DS !!
Karmi replied to silver_shira's topic in Już w nowym domu
[quote name='_K&S_']Nareszcie ktoś komu chodzi o zwierze, a nie o ambicję.[/quote] Ambicje to Twoja domena. :razz: Masz blisko. Chcesz pomóc- jedź. Zbadaj sytuację dyskretnie. Kilka obcych osób kręcących się po wsi i wypytujących - jakkolwiek nazwiesz ich działania- to głupi pomysł. [B]silver shira[/B] trzeba sprawdzic czy pies żyje. To jest najważniejsze! -
[quote name='Alicja'][FONT=Arial] [B]kultura wypowiedzi na TWOIM poziomie [/B]:shake::angryy: wiele szczeniąt w bardzo licznych miotach rodzi się ze złamanymi ogonkami i trzeba ciąć ... nie tylko w boxerach , ale lepiej sie rozsierdzić , naubliżać komuś , niż popytać ... co do tematu , widzę ze zainteresowana już nie wróciła na wątek , znajomemu psu z hodowli musiano amputować kawałek ...ok 7-10 cm ogonka bo zatrzasneły się drzwi i pies miał zmiażdżony fragment ogona ...no cóż tacy byli źli i podli ze dali obciąć ....kurcze taki biedny piesek ... martwica na ogonku ...tak fajnie mógł sobie pocierpieć to nie ...obcięli i męki sie skończyły ...MATOŁY jedne :diabloti::diabloti: [B]j[/B]akby[/FONT][FONT=Arial] to napisała[B] niceravik [/B]:angryy: [/FONT][/quote] Leca nie lubisz? :diabloti: Chcesz przez to powiedziec, że w TEJ hodowli WSZYSTKIE psy mają zdrowotne problemy z uszami i ogonami? To przykre...
-
Śląsk- zagłodzony pies z Sarnowa. MA DS !!
Karmi replied to silver_shira's topic in Już w nowym domu
[quote name='_K&S_']Ależ szanowna Karmi! Ja nie powiedziałem nic o megafonie :lol:. Dobrze wiem, że dyskrecja jest najważniejsza, bo - i tu się zgadzam - właściciele pozbywają ssię dowodów przestępstwa. Następnego ranka usłuszysz, że [B][COLOR=red]"pies uciekł"[/COLOR][/B]:shake:[/quote] No fakt megafonu nie było. U mnie w wypowiedzi też :lol: Napisałeś: [quote name='_K&S_'][B]J[/B][U][B]eśli ktoś z Was ma samochód, to ja mam [/B][B]inspektora otozu, który z nami pojedzie[/B][/U], [U]oraz całą "obudowę prawną", plan[/U] itp. Proszę autorkę wątku o kontakt na PM, podanie nr. telefonu a ja oddzwonię, bo trzeba się zorientować w kwestiach prawnych [LIST] [*][U]Zorientować się kto jest właścicielem psa[/U] [*][U]co dokładnie widzieli świadkowie i ile razy[/U] [*][U]czy świadkowie są w stanie ewentualnie zeznawać w sądzie[/U] [*]czy autorka tego postu mieszka w Sarnowie? Czy we Wrocławiu? [*]czy gmina ma własne schronisko, albo czy ktoś może go zabrać na DT do czasu orzeczenia przez sąd [*][U]najlepiej byłoby dogadać z właścicielem, żeby zrzekł się psa i zabrać go do schroniska od razu, by szukać nowej "sfory"[/U]. W kwestii dogadywania się to pani inspektor ma 30. letnie doświadczenie [*]Bo odnoszę wraźenie, że tu wiele osób coś by chciało zrobić...ale jak, to tego już nie wie...? [/quote] [/LIST] -
[quote name='bartek1208']to moze zlinczujmy tych hodowcow ktorzy tna, co? bo jezeli napadniemy na jednostke, ktora- powiedzmy sobie szczerze- nic w swiecie kynologicznym nie znaczy to to nie poprawi sytuacji bokserow czy innych psow wczesniej kopiowanych. [B]Tylko komus, kogo psy odnosza sukcesy jest ciezko zwrocic uwage, a ci luzie odnosza ukcesy, udzielaja sie na forum, ale jak to sie mowi? Oni są kimś! i im sie nie zwrac nie daj Boże uwagi...[/B][/quote] Jestem pacyfistką. Nie zgadzam się na lincz na hodowcach. Zgadzam się natomiast z dalszą częścią Twojej wypowiedzi. Masz rację. O pewnych rzeczach nie należy rozmawiac. ;) Wątek Duże hodowle zmarł śmiercią nienaturalną gdy dyskusja zaczęła dotyczyc pewnej znanej hodowli bokserów. Cóż...co się odwlecze, to nie uciecze bo jak mawiał S.J. Lec [I][B]Nawet na tronie wycierają się spodnie[/B].[/I]:p
-
[quote name='Chima']@Karmi ale co Ty za pierdulety mi tu wypisujesz, dla mnie najważniejsze są psy i to wyłącznie moje. nie kumam Ciebie czasami. niby uważnie czytasz i analizujesz, a tu taki zonk. sie kobieto opamiętaj. proszę of course. członka mam swojego i o niego dbam cała reszta tych z ZK mnie ryra, że ujmę to tak dość opisowo. pomagam schronom anomimowo od lat, czy mam pieniądze czy nie. zawsze jest jakiś sposób na to żeby dosypać kaski dla psów ze schronów. brały w tym wszystkim udział osoby i z Hamburga fundując sprzęt do sterylizacji jak i moi przyjaciele i koledzy na jakich mogłem zawsze liczyć. nie pisz mi takich goopot prosze Cię. :mad: Nie piszę Ci. To tekst do Azawakha. Jestem opanowana. Jak... :diabloti: Napiszę po raz kolejny: dla mnie (i zapewne dla wielu innych osób) są ważniejsze priorytety niż martwy zapis w regulaminie ZK dotyczący członkostwa. Tego się trzymam. Nie zmuszam otoczenia ,,bo ja sama nie dam rady" do zrozumienia czy podzielania moich poglądów i (co ważniejsze) do pomagania mi w robocie. Każdy ma swój wiatrak...:p
-
[quote name='Azawakh']Chima a jakie to organizacje kontrolują inne stowarzyszenia bo ja takich nie znam, przynajmniej u nas w Polsce bo gdyby rzeczywiście istniały to przepisy statutu ZkwP byłby już dawno zmienione na korzyść dla członków a nie na rzecz "poprawy jakości" hodowli i pogłowia poprzez trzymanie tych właśnie członków w swoich szeregach na siłę. [quote name='Chima']@Azawakh W Sopocie jest siedziba Animals, są TOZ-y, są organizacje kontrolujące Stowarzyszenia. Cóż... nie dziwi mnie, ze nie znasz takich organizacji. ;) Ich statutowym celem działania jest szeroko pojęta ochrona zwierząt. Dla Ciebie istotna jest jedynie ochrona członków. I właśnie tu się różnimy. Dla mnie istotne są zmiany w funkcjonowaniu ZK na korzyśc psów. Członki niech se same dają radę...:lol: [quote name='Azawakh'] Karmi, zgodzę się z Tobą, że patrząc na to wszystko z ukosa to pies zagiinął gdzieś i to niewiadomio gdzie bo liczą się układy i układziki. A kto tworzy tego typu układy i układziki - ludzie wymyslające bzdetne i nieżyciowe przepisy regulaminowe jak zakaz przynależności i wystawiania psów na wystawach innych organizacji kynologicznych więc jak widzisz tym samym moje posty wcale nie odbiegają od tematu gdyż pokazują róznice, między powiedzmy liberalnym PKPR a skostniałym ZKwP. Liberalnym PKPR? Powiedzmy liberalnym...nawet jeśli liberalnym to tylko i wyłącznie dla członków. Jakie z tej liberalności korzyści płyną dla psów? W czym PKPR jest lepszy od ZK? I nie mów proszę, że w przepisach regulaminowych dotyczących przynależności i wystawiania. To nie jest dowód liberalnej polityki PKPRu ale zdrowego rozsądku w pozyskiwaniu nowych członków. A tego PKPR bardzo potrzebuje...:razz:
-
Śląsk- zagłodzony pies z Sarnowa. MA DS !!
Karmi replied to silver_shira's topic in Już w nowym domu
[quote name='silver_shira']dzwonił do mnie rano mój brat, jak pojechał do pracy psa już nie było.... Sąsiedzi mówili że po interwencji policji koleś wziął go do domu, ale nie wiem w jakim celu.... Także teraz to już naprawdę nie wiem co można zrobić.....[/quote] Szybko ale dyskretnie zorientowac się czy pies żyje, czy dalej przebywa u właściciela. K&S jesli zaczniesz robic raban na całą wieś to jest bardzo prawdopodobne, że właściciel (tak jak zapowiedział) pozbędzie się psa jako głównego dowodu przestępstwa. :shake: -
[quote name='Chima']Siemka, ...a pisząc o radykaliźmie, to naprawdę uwierz mi, dzisiaj jestem mało radykalny, kiedyś to był ogień wręcz, dzisiaj jestem jak Ghandi :)[/quote] Święte słowa! :razz:
-
[quote name='Rauni']Nie wprowadzam w błąd, całą procedurę załatwiałam nie dalej jak miesiąc temu. Przychodzisz do oddziału ZKwP z rodowodem, który chcesz oddać do nostryfikacji, pies w tym momencie rejestrowany jest w oddziale i otrzymuje numer rejestracji oddziałowej (nie numer PKR). Analogicznie zresztą jest w przypadku metryki - przychodzisz do oddziału z metryką, pies jest rejestrowany w oddziale i otrzymuje numer rejestracji oddziałowej, mimo, że PKR jeszcze nie ma. Mam dwa psy importowane zza granicy, obydwa były wystawiane w klasie młodzieży zanim jeszcze rodowód wrócił z nostryfikacji i obydwa miały w tym momencie w zgłoszenie na wystawę wpisywany numer rejestracji oddziałowej, a nie zagraniczny numer rodowodu. Tak przynajmniej dzieje się w oddziale wrocławskim, do którego akurat i wiska należy.[/quote] U nas niestety jest inaczej. Numer rejestracji oddziałowej dostałam po otrzymaniu PKRu. Czekając na nostryfikację mogłam więc zgłaszac psa tylko jako zagraniczniaka...:roll:
-
[quote name='Azawakh']Dajcie spokój swoim wycieczkom tylko skupcie się na temacie ACE - PKPR. Grzywacze i resztę ras przenieście do innego wątku bo tu zajmujemy się nie hodowlą a konkretnie organizacjami ACE - PKPR. Trzymajcie się tematu. A jeśli idzie Karmi o złamanie statutu to ja już mam to za sobą bowiem... ja już byłem członkiem PKPR a nawet byłem ich pierwszym sędzią kynologicznym (miałem legitymacje nr 001) i nawet sędziowałem na ich wystawie (...)Mimo to, że przynależałem do PKPR i nie płaciłem składem ZKwP dowiedziałem się też z rozmów z naszym ówczesnym prezesem,że... mnie z oddziału katowickiego nie wyrzucono a do tego nie wyrzucono mnie z ZKLwP jako całej organizacji(...) Więc jak widzisz Karmi coś musi być na rzeczy, że takie wyrzucanie po wstąpieniu do innej krajowej organizacji kynologicznej jest niezgodne z prawem polskim. ...albo jest martwym przepisem. ;) Owszem tu jest wątek PKPR ale Twoje wypowiedzi również można uznac za mało związane z tematem ponieważ dotyczą wyłącznie krytyki ZKwP. :razz: Walczysz kilkanascie lat (podobno) o coś co byc może komuś innemu nie jest potrzebne. Jeśli lubisz walczyc z wiatrakami- Twoja sprawa. Nie baw się jednak w duchowego moderatora i dyktuj innym kierunku dyskusji. Dla Ciebie bowiem dyskusja może dotyczyc tylko jednego aspektu. Nie piszę już nawet jakiego bo to chyba wszyscy wiedzą...:p Cóż każdy ma swoje priorytety....Dla mnie ważniejsze (od matwych punktów regulaminu dotyczących członkostwa) są żywe stworzenia. Psy! One w tym wszystkim gdzieś sie pogubiły. Regulaminy organizacji skupiającej (podobno) miłośników psów, której celem,, jest oparta na podstawach naukowych organizacja hodowli i szkolenia psów rasowych dla osiągnięcia jak najwyższego poziomu zarówno pod względem eksterierowym jak i użytkowym" powinny byc tak skonstrułowane (i przestrzegane!) aby dążyc do tego celu. Jak jest każdy widzi. :shake:
-
[quote name='Mraulina']Sorry, ale co ty tu za bajki piszesz. Podaj mi przepis ZK który mówi że psy np z LCP nie mogą być rozmnażane. Podaj mi przepis, gdzie zk nakazuje wycofanie z rozrodu osobników chorych na prcd PRA? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Widzę że miotomanię uprawiasz. A po co komu takie przepisy.. są ogólniki :lol: Pięknie jest a ma byc jeszcze piękniej. Przynajmniej w teorii. ;) [quote name='Mraulina'] Po drugie - sa przepisy klubowe, których nie znasz. Klub charta polskiego właśnie rozpoczął walkę z PRA. Z hodowli poleciało już kilka psów. Przewiduje się przebadanie całego pogłowia psów przeznaczonych do hodowli. Poza tym - do hodowli mają być kierowane egzemplarze ZDROWE. To jest w przepisach odgórnych FCI i ZK. Może ogólnik - ale jednak. A praktyka wygląda tak: 15 marca 2009 [FONT=Times New Roman]14 września ubiegłego roku napisałem o chorobie Guldynki i Gizma. Był to pierwszy przypadek oficjalnego zgłoszenia PRA u chartów polskich. Równocześnie wysłałem pisma do Klubu Charta Polskiego, Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce, Komisji Hodowlanej przy Zarządzie Głównym ZKwP oraz wszystkich oddziałów ZKwP. [/FONT] [FONT=Times New Roman]W środowisku zawrzało. Niektórzy w przyspieszonym tempie poddali swoje psy badaniom, inni natomiast podjęli kłótnie i awantury. Bez sensu.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Związek Kynologiczny w Polsce jak i Klub Charta Polskiego podjęły działania, ale efekty będą widoczne w późniejszym terminie. Mam nadzieję, że zostanie wprowadzony obowiązek wykonania badań okulistycznych u wszystkich chartów polskich dopuszczanych do hodowli. Jest to jedyna opcja prowadząca do wyeliminowania PRA z rasy. Nie oznacza to jednak „chirurgicznego” załatwienia problemu. Droga do celu jest długa, ale możliwa do przebycia pod warunkiem zachowania rozsądku w kojarzeniu par hodowlanych i corocznym badaniu wszystkich psów. Problem polega na tym, że dotychczas zdiagnozowano PRA u pięciu chartów polskich w dużym rozrzucie zaawansowania choroby: u moich dwuletnich psów upośledzenie wzroku oceniane jest na 60 i 70%, a u starszego psa (nie pamiętam, ale chyba 7-letniego) widzenie ograniczone jest tylko o 20%. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wśród zaangażowanych w sprawę znalazł się Patryk B. i Artur L. z Warszawy, którzy zorganizowali akcję pobrania próbek krwi od chorych psów i przesłali je do trzech placówek badawczych – w tym do Optigenu w USA [/FONT][FONT=Times New Roman] gdzie zostaną wykonane badania genetyczne. [/FONT] [FONT=Times New Roman]– Jeśli będziemy mieli trochę szczęścia, mówi Patryk, i okaże się, że charty polskie mają tę samą mutację powodującą PRA co inne rasy, to wykonanie testów będzie łatwe i szybkie. W przeciwnym przypadku trzeba będzie prowadzić badania od podstaw, co zajmie dużo czasu i obciąży dużymi kosztami laboratoria.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Analizując rodowody chorych psów łatwo jest wyliczyć, że „podejrzanych” jest kilkadziesiąt! Dlaczego zbadanych zostało tylko kilkanaście? Czy reszta właścicieli nadal trzyma „wodę w gębie”?[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] Moje charty - Onet.pl Blog Mitomania powiadasz? :razz:
-
[quote name='Azawakh']Samo powiadomienie ZKwP, że będę się zrzeszał tu i ówdzie jest bezcelowe bo im nie zależy czy ktoś u nich jest członkiem czy też nie i zawsze jest ta sama śpiewka w takiej sytuacji, że przynależność do ZKwP jest nieobowiązkowa, dają wybór (tylko cząstkowy ale tym się nie przejmują) itp. (...) Ja zprzyjemnością wystawię swoje psy na wystawie PKPR jeśli tylko nadarzy się taka okazja ale w tej chwili nie odpowiem Ci gdzie i kiedy konkretnie bowiem sam tego jeszcze nie wiem. Jak będę wystawiał na wystawie PKPR - to ososbiście powiadomię Cię przez PW.[/quote] Zamiast gadac, że jest źle pokaż to! Możesz byc żywym dowodem łamania prawa przez ZK. Zrób to wreszcie! Daj się wyrzucic! Złam regulamin.Wstąp do PKPRu. Wystaw psa w innej organizacji kynologicznej. Powiadom oficjalnie ZKwP. Do takiego działanie nie potrzeba grona osób. Wszystko to możesz zrobic sam bez oglądania się na pomoc innych. Pytanie tylko czy Cię stac na takie ryzyko...???
-
[quote name='Mraulina']Jednym z kretyńskich przepisów FCI jest zakaz prowadzenia sprzedaży szczeniąt na wystawach. Efekt - niektórzy wredni hodowcy sprzedają szczeniaki poza terenem wystawy, w jej pobliżu, często w strasznych warunkach. Towarzyszy im kupa koszmarnych pseudohodowców. Pamiętam, jak latami, w Poznaniu w czasie międzynarodówy, był osobny pawilon dla szczeniąt - ogrzewany, z dostępem do żródła wody, kontrolowany przez weterynarza. Tak być powinno. :crazyeye: Szczenięta powinny być sprzedawane tylko i wyłącznie w hodowli. Chyba nie ma potrzeby pisania dlaczego. :roll:
-
[quote name='Chima']Mniejsza liczba osób hodujących jak i drastyczne zmniejszenie struktur ZKwP, które to struktury musi utrzymywać hodowca. To klucz do sukcesu...ograniczenie struktur do rejestracji i papierologii, pakiet obowiązkowych badań i określenie dopuszczalnego współczynnika inbredu plus obowiązkowe DNA. Wysokie podatki uzależnione od ilość psów w hodowli, im więcej tym wyższe, im więcej ras w jednej rozmnażalni tym wyższy próg podatkowy. I temat mamy ogarnięty...łatwizna. Wówczas większość hodoffców wróci na warszawski bazar sprzedawać dresy :evil_lol: Jedno z Twoich życzeń byc może się spełni :cool3: Fiskus ostro�nie wchodzi na wie�
-
[quote name='Mraulina']Nicerawik – wściekłość Cię zaslepiła. Obrażasz ludzi, którzy na to absolutnie nie zasłużyli. Z Twojej wypowiedzi wynika, że w gruncie rzeczy o ZK, jego członkach i problematyce hodowlanej wiesz bardzo niewiele. Tym sposobem podważasz swoją wiarygodność jako dyskutanta. Zarówno opluwanie ZK, jak i PKPR przez ludzi, nie znających sytuacji w tych organizacjach i nie będących w stanie ocenić tych organizacji na płaszczyźnie międzynarodowej, - uważam za rzecz paskudną.[/quote] Powiem tak....płaszczyzna międzynarodowa mało mnie interesuje. Jestem członkiem Związku Kynologicznego w Polsce. Polskiemu Związkowi Kynologicznemu płacę składki i inne należności. Wymagam wiec od Polskiego Związku Kynologicznego. Podałaś negatywny przykład RKF. Ja mogę podac pozytywne przykłady organizacji kynologicznych działających w innych krajach. I coż z tego wynika dla członków ZK? Ano nic! Chyba tylko tyle, że możemy się pocieszac, że nie jest tak dobrze jak w A ale nie jest aż tak źle jak w B (w miejsce A i B wstawic dowolne).Logika wskazuje,że należy dążyc do zmian na lepsze. Nie iśc w stronę B. Iśc w stronę A. Problem polega na tym, ze organizacja najwyraźniej się po drodze pogubiła i utknęła punkcie S ( samozadowolenie). To jest paskudna sytuacja. Dla członków oczywiście...;) ps. Z dołu lepiej widac :razz:
-
[quote name='Alusia']W sumie to [B]nie macie podstaw do zaskarżenia teg[/B]o [B]forum pod pretekstem obrażania psiej osoby[/B], nie są to teksty,które w jakiś sposób łamią prawo swym znaczeniem ... [/quote] A czy ktoś proponował coś takiego? :roll: Bądźmy realistami... Nie tędy droga.
-
[quote name='Della']jesli chodzi o estetyke to doberman tylko z obcietymi, pasuje do charakteru. A bez obcietych uszek sa sliczne ale to jakby juz inna rasa[/quote] To rasa siedzi w uszach? :lol:
-
[quote name='BoUnTy']A ja może nie powinnam się wypowiadać - przykro mi. Ja do grupy się nie przylącze. Bylam na obu szkoleniach - pierwsze było super, naprawde dużo wiedzy, bardzo fajna dyskusja, ale chyba przez to, ze był weterynarz z Powiatowego Instytutu Wet. i p. Lila, ale defacto osoby te zostały zaproszone przez p. Antoniego, a nie Bożene. Drugie spotkanie - totalny niewypał. p. Antoni sam nie wiedział co z nami począć, bo nikt nie chciał sie wypowiadac na oczyiwste tematy, a Bożenka tez pare razy gafe strzeliła, bo przy prostym pytaniu udzielała złej odpowiedzi, ja sidziałam i słuchałam, nie odpowiedalam, bo po prostu mam opory przed publicznym premawianiem, a poza tym nie potafie do końca formuować swoich myśli... ROzmawialam z p. Antonim w czasie podróży z nim do domku w Bytomiu i zadałąm pytanie proste i oczywiste 'Czy to moze robić każdy obywatel' odpowiedź padła twierdząca. W świetle prawa takie cynoości moze wykonywac każd stworzarzyszenie i fundacja, choć w jego prywatnym mniemaniu nawet zwykły obywatel może skonfiskowac psa w okropnym stanie, mając na uwadze jego dobro i w sadzie nie powinien miec z tego powodu kłopotów (ale to tylko JEGO zdanie). Grupa interwencyjna umundurowana z odznakami, to bawienie się w plac zabaw i wydawanie masy pieniezy na tego typu akcesora, a każdy wie, jak bardzo wazna jest każda złotówka przy ratowaniu życia pojedyńczego zwierzaka... niestety. tzn. inicjatywa super, bardzo fajna, ale myśle, że Bożena nie za bardzo wie, jak się do tego zabrać, a bez tego ani rusz... Mam nagrany wykład z drugiego spotkania na dyktafonie, acz nie pytaląm o zgodę na udostępnianie, dlategoż pozostawiam go do swojej wiadomosci, ale chyba nie byłoby grzechem, gdybym miała coś zacytowac. Głownie spotkanie miało na celu pokazanie na przykłądach jak mozemy sobie radzić z poszczegolnmi sytuacjami i jak prawo nas do tego upoważnia. P. Antoni spisal się rewelacyjnie!!! Uważam, że zamiast bawić się w mundurki lepiej byłoby stawiac na edukację ludzi w ramach działań ludzi z dogo poprosić p. Antoniego o zorganizowanie sympozjum otwartego 'Obywatelu ty tez mozesz' czy cos w tym stylu, bo okazuje się, ze zwykły szary człowiek ma możliwosci niewiele mniejsze od fundacji, ale ludzie o tym nie widzą - wstyd sie przyznać, ale ja też nie wiedziałam...[/quote] Myślę, że szkolenia to generalnie problem dla takich organizacji. W większości przypadków są byle jakie. Znam szanującą się organizację, której szkolenia to były jednoosobowe bajania o sukcesach. Dla równowagi powiem, ze są organizacje szkolące profesjonalnie. Z tego co piszesz nie było tak źle. Tak... gdzieś po środku...;) Co do mundurów- zgadzam się z Tobą w 100%. Zaczęło się od Straży dla Zwierząt i ta moda, jak widac, idzie dalej...:roll: To wypowiedź szefa Straży dla zwierząt: [SIZE=1][I]Mundur spełnia przede wszystkim dwie bardzo istotne role. Po pierwsze, praca ze zwierzętami jest często brudna i niebezpieczna. Warto pamiętać że strażnicy niekiedy muszą przechodzić przez różnego rodzaju przeszkody terenowe, począwszy od dziur w płocie, poprzez piwnice aż po bagna (jedna z ostatnich interwencji dotyczyła ratowania psa porzuconego na bagnie – przyp. redakcja) i różnego rodzaju rudery. W czasie pracy ubranie jest narażone zarówno na rozerwanie jak i znaczne zabrudzenie. Mundur jest więc wygodnym i wytrzymałym ubraniem roboczym. Ponadto [U]mundur budzi szacunek i sprawia, ze ludzie chętniej z nami rozmawiają i poważnie nas traktują. [/U]Pracując w TOZ jako inspektor, chodziłem na interwencje po cywilnemu – niejednokrotnie więc byłem obrzucany obelgami czy wręcz[/I] w[/SIZE][I][SIZE=1]yrzucany z kontrolowanych obiektów. Obecnie pracując[/SIZE] [SIZE=1]w mundurze ja ani moi podwładni nie spotkaliśmy się jeszcze z tego typu sytuacjami. Osoby łamiące prawo którym udzielaliśmy upomnienia, czy w skrajnych wypadkach nawet odbieraliśmy zwierzęta starają się zachowywać poprawnie i w dyskusjach nie padają inwektywy pod naszym adresem.[/SIZE][/I] [SIZE=1]Wywiad dla Draco Magazynu opublikowany w numerze 3/2006, Źródło:dracomagazyn.pl [SIZE=2]Tak to każdy by chciał...:razz:[/SIZE] [/SIZE]
-
[quote name='Cambel&Megi']no cóż, moja lisiczka okazała się dziś za bardzo towarzyska... :lol: tutaj wrzuciłam kilka zdjęć ze startów: [URL="http://picasaweb.google.com/cambel.megi/VRzeszowskieZawodyObedience13062009Klasa0"]Picasa Web Albums - Cambel & Megi - V Rzeszowskie...[/URL][/quote] Świetne foty! Czy będzie można liczyc na podobną relację z dzisiejszego dnia. :razz: ps. Ma ktoś wyniki z II ?
-
[quote name='_K&S_'][B]To udowodnnij [/B], jak możesz. Wypowiedz się. Broń Bożeny Kaszuby. Masz do tego pełne prawo.[/quote] A co mam udowodnic? :cool3:
-
[quote name='_K&S_']I vice versa. Przynajmniej tu -mam nadzieję - się zgadzamy;)[/quote] Niestety nie. Ja potrafię udowodnic swoją rację.
-
[quote name='_K&S_'][B]Tylko w interesie organizatorki jest wyjaśnienie prawne tych - moim zdaniem - bzdur totalnych.[/B] Przcież nikt jej nie broni się wypowiedzieć,by bronić inicjatywy.[B] A ona co? Milczy! Bo wie g.... na temat tego co robi[/B]. Gdyby się wypowiadała, a nie siedziała cicho , jak mysz pod miotłą, posługując się poplecznikami, to zyskałaby na tym - nowych wolontariuszy. Ale nie! To wiele o niej mówi. Wystarczająco wiele, by myślący człowiek odstąpił odudziału w tej "grupie"[/quote] No właśnie- twoim zdaniem...;)
-
[quote name='_K&S_'][SIZE=3][COLOR=blue][B]Wszyscy o tej inicjatywie zapomną - brak umocowań prawnych. [/B][/COLOR][/SIZE] [RIGHT][B][SIZE=3][COLOR=#0000ff]"[I]Z głupkami się nie dyskutuje. [/I][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#0000ff][I]Przed głupkami trzeba się bronić!"[/I][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#0000ff]Wojciech Cejrowski[/COLOR][/SIZE][/B][/RIGHT] [/quote] Powtarzasz to jak mantrę. Wielokrotne mówienie tego samego jednak nie sprawi, że będziesz miał rację. Twierdzisz, ze brak ,,umocowań prawnych". Zapytam więc, po raz kolejny, jakich? Jakie warunki powinno spełnic stowarzyszenie aby mogła powstac taka ,,grupa interwencyjna". Skoro twierdzisz, że ta fundacja tego czegoś nie ma to pewno wiesz czego im brakuje.