Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Suppppper! Serdecznie dziękuję! Są śliczne! :loveu:
  2. Sprawa zamknięta.... Sunieczka już za tęczowym mostem... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: [SIZE=3]Mimo przetoczenia krwi nie udało się jej uratować....
  3. Napiszę do znajomego dziennikarza z Super Expresu... Na takie apele ludzie często reagują... Aż serce ściska gdy się na niego patrzy....:placz:
  4. [COLOR=Red][SIZE=7]MILUś JEST W NOWYM DOMU !!![COLOR=Black] [SIZE=3]Dziękuję Wam serdecznie za pomoc! Ludzie są wspaniali, warunki fantastyczne... Oby tylko ich sunia zaakceptowała Milutka to będzie wspaniale!!! Aż mi się buzia śmieje!!! :multi::multi::multi: [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR]
  5. Nie przejmuj sie... Ja to samo mogę powiedzieć o słodkiej Effi -jamnikowata hiena bez uszka w kolorze buldożka z Twojego avatara którą wzięłm na tymczas ze schroniska z Elbląga... Przestałam już liczyć miesiące jakie u nas siedzi.... :shake:
  6. Kachana, Jacuś nie jest w Józefowie... :) Poza tym kastracja jest możliwa o ile byłby pewny i zdecydowany domek. Nie ma możliwości przechowania go tam po zabiegu w strylnych warunkach, doba szpitalna jest wysoka, a poza tym jeśli nie ma szczególnych podstaw do kastracji to ni robimy tego obligatoryjnie choćby z powodów finansowych-jest multum suczek które koniecznie wysterylizowć trzeba i na to ledwo są pieniądze.... :roll:
  7. Bushi już po zabiegu, jajeczko szczęśliwie odnalezione!!! :multi::multi::multi: Leży teraz bidulek, a ja przy nim uziemiona, bo mimo osłabienia, bezpośrednio po wybudzeniu się z narkozy nadal chce chodzić krok w krok za mną.... Jest niemożliwie kochany i słodki... Tosy są wyjątkowe....:loveu: Słuchajcie, a jak to jest z cenami kastracji u wnętra w innych miastach? Pytam z ciekawości-może ktoś prtzerabiał podobne zabiegi... My płaciliśmy z zastrzykami razem 720zł....
  8. Ja już znowu przestaję mieć nadzieję, ze ten psiak zazna jeszcze dobrego życia... i strasznie mi przykro, bo on tak badzo chciałby udowodnić komuś jak mocno potrafi kochać...... :placz::placz::placz:
  9. Pomóżcie, proszę! Tymczas też na wagę złota! :placz::placz::placz:
  10. Generalnie jak to samiec nie lubi innych samców. :) Na zdjęciu widać jak bawi się z moją sunią... :) Wychowany bez małych dzieci (u mnie przebywa z 2szt ale nie jest jakoś szczególnie zachwycony). Jego życie do tej pory było rajskie... Miał wspaniałych właścicieli, gulasz wołowy z ryżem w miseczce, swoją kanapę dzienną i nocną, ogródek.... Dla jego Państwa to koszmar, że muszą si z psem rozstać... Stało się tak ze względu na to, że odkąd Bushi dorósł w pełni psychicznie, nie godzi się z ich drugim psem... Ponieważtamten jest starszy, jest w tej rodzinie dłużej, to Bushiemu musimy znaleść dobry domek... :( Ten pies to chodzący ideal! Po prostu wspaniały przyjaciel... U mnie jest chwilowo na czas wyjazdu właścicieli./.. Im szybciej znajdziemy mu domek tym lepiej.... Dziś o 11 idę z nim na kastrację (z powodu wnętrostwa). Oby było wszystko dobrze!
  11. Też mam nadzieję, ze to będzie "TO"... :) Uszatka Beatko nadal czeka... :cool3:
  12. [URL]http://www.allegro.pl/item350628569__tosa_inu_cudny_.html[/URL] Poszukuję możliwie najlepszego domu dla 3 letniego psa Tosa Inu. Jest to wspaniały, niezwykle kontaktowy psiak. Jest nietylko pięknym zwierzakiem ale przede wszystkim umiejącym zabójczo mocno kochać. W opiekuna jest wpatrzony jak w obraz, chodzi za nogami krok w krok... :) Chyba nie zdaje sobie sprawy ze swoich pokaźnych gabarytów, gdyż usilnie pakuje sie na kolanka... :) Najlepszym rozwiązaniem byłby dom z ogrodem z Warszawy badź okolic.
  13. Proszę !!! Pomóżcie jej!!! Nie wierzę że nikogo taka biedulka nie obchodzi... Nie na Dogomanii.... :placz:
  14. Sunia o imieniu Niedziela, troszkę nieufna ale łagodna, dokarmiana przez ludzi. Leżała nad Wisłą poraniona i cierpiąca... Miała być zabrana do sterylizacji, niestety akurat właśnie wtedy, 20 kwietnia 2008, znaleźliśmy ją leżącą, w ciężkim stanie. Podnosiła jeszcze głowę, widać było w oczach, że szuka ratunku. Niemalże natychmiast została zabrana do Kliniki Małych Zwierząt na Ursynowie. Wstępne badania nie wykluczały babeszji jako że znaleziono 3 duże kleszcze. Możliwe było również ropomacicze. Miała temperaturę 40 stopni. Dokładnie o godzinie 19:30 badania stwierdziły ciężką babeszjozę. Okazało się, żę ma anemię. Od razu dostała transfuzję krwi, jak również zostały podane leki zwalczające babeszje i podany tlen. Jest to bardzo młoda suczka, ma ok. roku (26 kg wagi). Mamy nadzieję, że jej młody organizm pomoże nam w walce z tym okrutnym pierwotniakiem. Już teraz koszty ratowania suni z pobytem w szpitalu szacowane są na ok. 1500zł. BARDZO będziemy wdzięczni za pomoc w ratowaniu suczki. Tel.: 833-81-30, 0-693-34-99-78, 0-501 147 350, 022 751 33 80 Ewentualne wpłaty na konto bankowe Fundacji CANIS prosimy zaopatrywać dopiskiem "Niedziela": PKO BP II O/ Warszawa 96 1020 1026 0000 1602 0102 2938 Pozdrawiam serdecznie Państwa i wszystkie podopieczne Zwierzaki, Danuta Skarbek O każdej, nawet najmnejszej wpłacie bardzo prosze by pisac na forum. Ze swojej strony również z całego serca dziękuję wszystkim darczyńcom i wspaniałe ciotki proszę o ogłoszenia w sprawie domku dla niuni... Mam nadzieję, że przeżyje i jeszcze będzie szczęśliwa.... :(
  15. Najgorsze,że pies do schroniska trafił zdrowy, a gronkowca złapał tam... :( Oby udało się psiakowi... Jego rodzina adopcyjna bardzo psa kocha, mają weterynarza w rodzinie i mam nadzieję że sobie poradzą... Toro będzie miał robioną punkcję kości by znaleść ognisko tego gronkowca....
  16. Właśnie rozmawiałam z Panią z Milanówka... :) Zapowiada się fajnie-mają rozpieszczoną niedużą suczkę, starsza Pani (mama) jest w domu cały czas... :) Myślę, że byłby to fajny domek dla Milusia, ale dokładnie wszystko będzie wiadomo w sobotę po południu gdyż wtedy pojedzimy z Milusiem do nich i na miejscu zobaczymy co i jak... :) Jeśli suczka zaakceptuje kolegę, a Państwo Milusiowy kaszel, to sądzę, że byłby to bardzo odpowiedni domek dla niego... :) SERDECZNIE WAM DZIęKUJę ZA POMOC I ZAANGAżOWANIE W JEGO SPRAWę... :loveu: Jak tylko będziemy coś wiedzieć od razu napiszę co i jak po wizycie... :) pozdrawiam
  17. Niestety telefon dalej milczy.... :( Mam nadzieję ze się nie rozmyśliła,a jeśli tak...to lepiej teraz niż potem.... :-(
  18. Cały czas wystawiam ją na allegro, była też w lokalnej gazecie.... Niestety bez rezultatu... :(
  19. Wygląda na to, ze Miluś faktycznie pojedzie do Krakowa... :) Ta kobieta jest wspaniałą osobą... Czekamy na jej tel po naszym powrocie ze Szczecina (dopiero wróciłam a dziś znów jadę... :() Napiszę jak będzie coś widaomo... Aż trudno mi uwierzyć, że są jeszcze tacy ludzie.... :)
  20. Z powodu tragedii rodzinnej nie będzie mni jeszcze tydz przy komputerze. Pies jest pod Warszawą...
  21. Dziękuję serdecznie... Ja z powodu tragedii rodzinnej od tyg prawie nie mam dostępu do komputera... Za tydzień dopiero....:-(
  22. Jeśli jest mozliwosć wysterylizowania jej w schroisku, to jest to zło konieczne... Im szybciej tym lepiej!!! W schronisku szczeniakimają małe szanse, poza tym to kolejne bezdomne zwierzaki, których już i tak jest duuuużo za dużo... Lepiej by nie zaznały już od dnia narodzin podłości tego swiata....a ich mama okrutnego odebrania jej dzieci od piersi przez jakiegoś pracownika schroniska....... Starylka konieczna !!!
×
×
  • Create New...