-
Posts
1995 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tosia2
-
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Co słychać u psinki? Są jakieś prognozy na domek? :roll: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Oj tak... Wyjątkowo bzikuje nam pogoda.... :) Czy ktoś jeszcze mógłby porobić mu ogłoszenia? Spróbujmy się zaprzeć ostro i zabrać biedaka do jego doimu... Proszę.... :placz: -
niedowidzący Cezarek - uratowany! już w nowym domu!!!
Tosia2 replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Czy Cezarek ma wszędzie ogłoszenia porobione? Czy właściciel pozwolił na apel w prasie? Matko... Czas nam się kończy... Oby psiak nie musiał się spotkać z weterynarzem i strzykawką..... Nie moge myśleć o strachu jaki będzie czuł... -
Aż się poryczałam patrząc na foty Rebika... Dokonałyście normalnie cudu! Na tyle pięknych i młodych psów, udało się Rebisiowi...tylko dzięki Wam dziewczyny! Jestem pełna uznania.... Co do psa z beczki to jeśli to możliwe, koniecznie trzeba mu pomóc.., Ja mam traumatyczne wspomnienie z interwencji u chłopa lata temu... Pies był podobny do Rebisia.. Też mieszkał w metalowej beczce przewróconej na łańcuchu... To była zima. Pojechaliśmy na miejsce i zacmokałam do psa. Natychmiast podniósł się ciesząc się na nasz widok-wreszcie ktoś miły się nim zainteresował.... Niestety skóra z jego boku na którym leżał....została na beczce przymarźnięta....... Na całym boku już jej nie miał, a zachowywał się tak jakby tego nie widział... Nie zapomnę jego spojrzenia i radości do końca życia....... :placz::placz::placz: Oby temu bidulkowi się to nie przytrafiło....
-
Wiesz Ulaa... Z tymi domami do stróżowania, szczególnie przy firmach to też nie jest tak różowo... Przede wszystkim dlatego, że taka firma się "zwija" i zwykle pies nie ma już właściciela, w najlepszym razie zostaje na pustej posesji... Generalnie też taki pies nie za bardzo ma swojego Pana, bo zwykle zajmują się nim wszyscy-czyli nikt... Nie jest juz przyjacielem a częscia składową firmy... Na pewno zdarzają sie wyjatki-jak wszędzie, ale ja miałam tę wątpliwą przyjemnosc napotykać się na ten gorszy scenariusz podczas swojej działalnosci niezliczoną ilość razy.... A ostatni to: [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/3772/asik1ro0rq0.jpg[/IMG] Po tym jak firma się zlikwidowała, on i jego 8 letnia koleżanka zostały na pustym terenie NA KARTONIE! Miał i tak dużo szczęscia bo jest młody... Przeważnie "firmowe" psy są już mało adopcyjne.... Koleżanka wpadła pod samochód szukając jedzenia.. :-(
-
Szczerze mówiąc to ja tu nie rozumiem 2 rzeczy... Pies jest na min. 5 m łańcuchu, a nie ma miejsca na boks?! Przecież jest "nieprzyjazny" więc ludzie przy nim bezpośrednio nie przechodzą... A druga moja wątpliwość dotyczy tego że piszesz "na łańcuchu pies jest spokojniejszy, chyba że obcych zobaczy" a potem, "że ciągle przechodzą ludzie..." Pogubiłam się już czy on w końcu więcej jest spokojny (ludzie bywają rzadko) czy nie, bo ciągle ktoś się kręci i dlatego wygina ogniwa łańcucha.... Nie chcę prawić tu morałów... Po prostu chciałam zweryfikować swoje wątpliwości...
-
Miluś się przypomina!!!!!!!
-
niedowidzący Cezarek - uratowany! już w nowym domu!!!
Tosia2 replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Trzymam ogromnie kciuki!!! Oby facet nie robił problemów, bo nie dosć ze nic nie robi dla swojego psa to jeszcze by mu odebrał największą szanse?! oby nie................... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Ha! Ale Cię długo nie "widziałam" Kakadu!!! Aż mi się buźa cieszy... :loveu: Jak tam nasz Frodek? A co do Jacka to myślmy realnie... Nie stoją po niego w kolejce, swoje lata już ma i sądzę, że u dobrych ludzi w godziwych warunkach byłby szczęsliwy nawet na zewnatrz jeśli zapewniliby mu dobre warunki... Jasne, że biorąc pod uwagę jeso tęsknotę za ludzkim dotykiem, gdyby miał wejście do domu byłoby cudownie........ :roll: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Oto zdjęcia Jacusia... Nie są najlepsze, bo on w miejscu nie ustoi jeśli człowiek jest blisko... Gdyby mógł to wyszedłby z siebie i stanął obok... On jest nieziemsko spragniony dotyku... W życiu widziałam tylko jednego psa który poza nim tak żebrze o dotyk... Jestem pewna ze ktoś miałby z tego psa pociechę, bo on w człowieka patrzy jak w najświętszy obraz..................... [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/269/p10102jacuumiech38hi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/5118/p101023jacu3tr0.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6793/p101023jacu9kh9.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/8512/p101024jacu8he8.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/7168/p101024jacu9zx5.jpg[/IMG] [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/3793/p101025jacu3pk8.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5377/p101025jacu4by9.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/5061/p101025jacu7pu9.jpg[/IMG][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/8417/p10102jacu58rh7.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7236/p101025jacu6vo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/4315/p101024jacu2ce2.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/5307/p101023jacu6rv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/4825/p10102jacu59ix5.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/269/p10102jacuumiech38hi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/2606/p101023jacu0di0.jpg[/IMG] -
niedowidzący Cezarek - uratowany! już w nowym domu!!!
Tosia2 replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Może miałby ktoś możliwosc wystąpienia do lokalnych gazet z prośbą o wydrukowanie apelu/artykułu o Cezarku w potrzebie koniecznie ze zdjeciem... To często działa, bo zwraca uwagę, wyróżnia.... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tosia2 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Wiem dziewczyny, wiem....Tyle że on jest daleko ode mnie i fizycznie dam rady tam dojechać teraz... Jednak muszę przekopać komputer, bo przy ostatniej wizycie robiłam zdjęcia i chorobcia nie moge ich zlokalizować... :( ...bedę szukać, bo mam je na pewno.... PECH ! -
Nie no... Wredna to ona nie jest!!! Poważnie!!! :) Uważam ją za wspaniałego psa, kochajacego ludzi, łagonego i bardzo komunikatywnego, który przez cały dzień nie musi nosa spod koca wystawiać (jak to jamnior)... A to ze ma wyrazistą osobowosć i nie jest typem leniwej kluski (jak moja sunia np) to w tym przypadku uważam za zaletę... :) Myślę Itske że byś jej nie poznała... To juz nie jest kościsty drobiazg ciekawski świata, a dorodna "kobita" która wie czego chce... Poza tym uwielbia towarzystwo i ludzi i zwierząt czego na początku nie dało się powiedzieć... Z resztą widziałyscie fotki z Zulą, szczeniakliem i Pikusiem... Ona wciąż szuka towarzystwa do zabawy.... :evil_lol:
-
[SIZE=4]BRAWO GAME BOY!!! TY TO MASZ TALENT..... :evil_lol:[/SIZE]
-
Fakt, że zapomniałam o tych ranach... :oops: Jednak szelki zupełnie spełnia tę zamą rolę... Smycz wyciąganą zaproponowałam gdyż podejrzewałam że nie chodził na smyczy... Hanek, nie potrzebnie się tak wzdrygujesz... Pracowałam z wieloma bardzo trudnymi psami i wiem co mówię...Poza tym najprawdopodobniej mamy inne wyobrażenie na temat poklepywania itd... Ale to pewnie mój błąd bo najwidoczniej nie umiem dobrze opisać w tekście co mam na myśli.... Szkoda, ze mieszkacie tak daleko...... Jednak i tak trzymam kciuki za to że sobi poradzicie... :)
-
Szkoda byłoby stracić taki domek... Proponuję założyć psu obrożę i smycz wyciąganą i pójść na spacer... Oczywiście niech owa Pani psa prowadzi.... Potem zostawcie ją samą... Niech zachęci psa do biegania za nią, zatrzymyjąc się co chwilę na smakołyk typu wędlina, boczek,itp... W następnej kolejnosci (!!!) niech spróbuje go wygłaskać po grzbiecie masując w obu kierunkach i poklepuje po bokach i zadku... Jestem pewna że pomoże! :)
-
Milus był leczony u najlepszych Warszawskich lekarzy, diagnozowano go na SGGW... Teczka z jego wynikami badań jest gruba... Po pewnym czasie lekarze doszli do wniosku, że ponieważ on nie kaszle cały czas a wątroba jest bardzo obciążana lekami, nie warto podawać ich dalej... Tym sposobem Miluś sobie żyje już od kilku miesięcy bez leków samych w sobie-dostaje preparaty witaminowe z glukozaminą ze względu na stawy i najwyżej tabletki na kaszel Eurespal, także nie kosztuje w utrzymaniu wiecej niz inny psiak...
-
hej,hej...może przenieście na pw, zeby tu nas nie gorszyć.... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: hehehe/.... Swoją droge to dzięki za pomoc! Faktycznie im biedniejszy tym wieksze zwykle zainteresowanie, ale u Milusia to nie działa, bo on po prostu kaszle....a to ludziom przeszkadza... Moim zdaniem da się z tym żyć, bo przecież nie kaszle cały czas...jednak jeśli ktoś moze miec takiego co jest cichutki, a też domu potrzebuje........ :( A Miluś poza tym jest idealny-grzeczny, spokojny, całe życie mieszkał w bloku, spał w łózku... Naprawde nie sprawia kłopotów....