Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. Wiesz, pewnie jedyna możliwość to dawanie ogłoszeń... Może w końcu ktoś się nad nią zlituje... To taka dobra psina...
  2. Jeśli plastry nie byłyby Kacperkowi potrzebne, to byłabym za nie wdzieczna.... Mamy suczkę w podobnym stanie , tylko ubytki skóry na gardle mniejsze... mam nadzieję, ze juz bardziej nie będzie schodzić... :placz:
  3. Przepraszam najmocniej, ale ledwo ogarniam wszystkie sprawy... Musiałam coś przeoczyć.... :oops: Nie macie tymczasu dla cudownego i młodego husky z niebieskimi oczami?!
  4. Jeśli o mnie chodzi to raczej bym powiedziała że miłościwie, bo do smutnych to on nie należy... :)
  5. SFORA... :) Z ogłoszenia zgłosiła się dzis sympatyczna rodzina z Warszawy... Skontaktowałam się z Państwem u których jest suczka i okazało sie, że zaczęli się do niej przywiązywać.... Jutro wieczorem ostatecznie zdecydują czy ma ona u nich zostać... Pewnie też nie byłoby to złe rozwiązanie, gdyż warunki mają odpowiednie... Moze trochę zaskoczona jestem... :roll: Generalnie fundacja ma zwrócić im koszta operacji suni, jak również opłacić wyjęcie śróby z łapy... Ciekawa jestem czy też będą sie tego domagać jeśli będzie miała u nich zostać........
  6. Chwila, moment, powoli.... Po pierwsze to tam nie działa coś takiego jak zaklepanie... Oni ją mają u sioebie do pierwszego chętnego.... Poza tym, ja nic nie wiem o żadnym domku, nawet nie wiem gdzie i co najważniejsze, z nikim nie rozmawiałam i nie umawiałam się, a pośredniczę tu z ramienia fundacji, która wyadoptowuje psa.... :) Aha... właśnie dziś dostałam nowe zgłoszenie jakbyście coś wiedzieli!!! Pies husky, podobno cudnej urody, wspaniały, z niebieskimi oczami jest prześladowany na działkach letniskowych. Był tez owczarek, ale ludzie skutecznie przepędzili go... Bardzo pilnie trzeba go gdzieś umieścić, chocbyna tymczas !!!!!!
  7. Najprościej dzwoniąc do mnie... :) 508 430 284
  8. Aż miło popatrzeć, co? :) [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/7253/bvbyk8.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/7877/vvvzh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/976/bbfbrn2.jpg[/IMG]
  9. Nie martwcie się... Jeśli sunia znajdzie dom za naszym pośrednictwem, to już moja w tym głowa by jej nie rozmnożyli, a zabieg miała w odpowiednim dla siebie czasie... :) Uwierzcie mi... Gorzej, jeśli oddadzą ją sami... :(
  10. No już 3 dni mieszkają razem i dostałam dziś wiadomosćże jest REWELACYJNIE !!! Psy się polubiły, chętnie razem przebywają, bawią się, ganiają.... Zobaczymy, jeszcze będę tam jeździć, ale nie zapeszajmy... ;) Ponieważ dużo naprawdę doświadczonych ludzi twierdziło, że to raczej nie wyjdzie, ja cały czas jestem powściągliwa w radości... Mam jednak nadzieję, że metody "Super Niani Ani" tu pomogą... hihi... ;)
  11. Nie wiem dokładnie i raczej się nie dowiem, bo nie wiem czy oni sami wiedzą... ;) Ma śróbę do wyjęcia-t wiem na pewno... :) Została znaleziona na Mazurach przy trasie na Jedwabne... Była być może potrącona przez samochód, dlatego posładali ja już w Warszawie...
  12. Kochana jesteś!!! Dzięki serdeczne !!!! :loveu:
  13. Zaszczepiona nie jest, natromiast w domu nie stwarza problemów...
  14. Balsam Szostakowskiego i płyn olivkowa (czy jakoś tak) są rewelacyjne... Przez kilka mies walczyłyśmy o kota który skóry nie miał na całym grzbiecie-od uszu aż do połowy ogona... Wyszedł biedak z tego choc nie był łatwo z powodu upału i much które przyciągał... Ech... Dobrze że to już tylko wspomnienie... :) Te preparaty są super, choc wiem że przynajmniej z jednym mogą być problemy ze zobyciem...
  15. Dopiero znalazłam wątek.... Suczka została poskładana przez ludzi którzy ją znaleźli... Teraz jest u ludzi w Łomiankach, gdzie sa 2 groźne wilki... Wet określił ją na ok.5 mies... Została przywieziona chyba z Mazur, ale raczej ustalę skąd dokładnie... Bardzo pilnie szukamy domku.... Błagam o pomoc w ogłaszaniu suczki ! :-(
  16. Coś nie ma szczęścia... Ale nie tylko ona... Są u mamy jeszcze 2 inne suczki, malutkie, roczne i też cisza... :(
  17. No nie zapeszając SUPER ! Dziś kolejny dzień w ich domu, był spacer, nawet tosiak zachęcał Labka do zabawy, ganiały się, biegały za piłką, razem jadły, zostały w pokoju same, a potem ok. 1h jechały razem w samochodzie na siedzeniu z tyłu... Jest naprawdę fajnie, zupełnie normalnie.... Mam nadzieję że tak juz zostanie, choc biorąc pod uwagę, że nikt nie wierzy w to że się uda, to boję sie cieszyć z tego jak nam idzie w obawie że może się wszystko zmienić.... Hmmm... Nie wiem co o tym myśleć, nie mam też już pomysłów na inne prowokacje-symulacje sytuacji w których mogłoby dojść do spięcia... Może macie jakieś pomysły jakie ćwiczenia watro z nimi robić? :)
  18. Absolutnie nikt nie dzwoni! Nie ma o Effi zapytań, nawet najgłupszych.... :(
  19. Beka wczoraj miała jakies zrobić, ja umieściłam go na znalezionych i paluchowej stronie.... No i oczywiście w okolicy.... ale cisza grobowa.... :-(:placz:
  20. Dzięki! Jesteś nieoceniona! :)
  21. Obyś...... :-( Ale przeciez musimy spróbować, prawda?! 2 dni u mnie spędziły razem i było super.... Naprawdę byli grzeczni, wspólne spacer, zabawy..... Jutro wielki dzień bo jedziemy razem do ich domu.... Trzymajcie kciuki z całej siły! Co do ogłoszeń to niech idą, bo znalezienie naprawdę dobrego domu wymaga czasu...... a nikt nie wie jak się sprawy potoczą...... :shake: Generalnie jest teraz super, ale jedno spięcie może przekreślić wzystko....
  22. Największą bezmyślnością wykazał się "hodowca" wciskając z uporem maniaka ślicznego Tosiaka ludziom którzy chcieli Labka....w dodatku zapewniając, że na pewno się pogodzą, u niego nie ma problemów, itd..... :angryy: Natomiast Państwo Bushka są naprawdę wspaniałymi i baaardzo zaangażowanymi w psa ludźmi... Dziś postanowili, że będą walczyć... Przyjechali do mnie z Labkiem, początkowo psy na siebie napierały jak szalone, aż trudno było je na smyczach utrzymać! Ale jestem niemal w szoku, bo udało nam si pójść z nimi na spacer, a potem wrócić do domu gdzie psy poruszały się swobodnie!!! Nie chcę mówić hop, bo pogodzić 2 dorosłe samce to niełatwa sprawa, ale myślę, że jest duża nadzieja.... Labek idzie jutro na kastrację. Bushi odjajczony jest 2 tyg temu.... Mam strasznie bolesne odciski na rękach od smyczy, ale póki co pies jednak jeszcze zostanie u mnie (choć wg. umowy dzis miał wracać do siebie)a Państwo codziennie ten kawałek drogi będą pokonywać z Labkiem na "integrację". Jak będzie ok, to w końcu wybierzemy się do nich i tam cd. terapii... ;) Trzymajcie mocno kciuki, bo takiego wspaniałego domu jaki miał Bushi nie będzie łatwo mu znaleść... :)...a przede wszystkim tak kochających opiekunów, którzy są gotowi na dosłownie wszystko, byle by tylko się udało.... :)
  23. Ma ogłoszenia na ale gratce i jeszcze gdzieś, ale nie pamiętam.... Jeśli chodzi o odzew to...no cóż.... BEZNADZIEJNE TELEFONY....:angryy:
  24. Niestety Lavinia nie odezwała się, wiec pewnie to nie ten...a licznik w hotelu bije.... Czy ktoś mógłby pomóc by przedłużyć mu pobyt? Proszę.... :placz:
×
×
  • Create New...