Jump to content
Dogomania

Tosia2

Members
  • Posts

    1995
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tosia2

  1. [COLOR=Red][U][B]Alek [/B][/U][/COLOR]leżał na poboczu jezdni przy trasie na Nieporęt. Był brudny, wyskubany, w strupach, szalenie zmęczony i od razu pełen miłości do człowieka. [B][COLOR=Red] ADOPTOWANY :)[/COLOR][/B] [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/6770/allegrofoxab9.jpg[/IMG] [COLOR=Red][U][B]Uszatka [/B][/U][COLOR=Black] - [COLOR=Red][B]ADOPTOWANA [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/4084/uszatka2is9.jpg[/IMG] [/B][/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  2. [COLOR=Red][U][B]Effi........ [/B][/U][/COLOR]ADOPTOWANA [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/6649/ddp524f00e2k2js0.jpg[/IMG]
  3. [U][B]SONIA [/B][/U][COLOR=red][COLOR=red][COLOR=red][COLOR=black] Jest niedużą, bardzo serdeczną i wesołą suczką. Trafiła do nas cała poszarpana przez psy, obecnie pozszywana, porasta sierścią... Cudem uszła z życiem. Ma ok. 5 lat, jest czarna, gładkowłosa, uszka stojace, bez ogonka. Niestety lubi gonić koty.....[/COLOR] [COLOR=red]Wygląda jak narzeczona Wojtusia ;) JEST MAŁA, BEZ OGONKA, USZKA STOJĄCE... TAKI KOCHANY, MAŁY KANAPOWIEC... ;) [/COLOR] [/COLOR] [COLOR=red] [/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  4. [U][B][COLOR=Red]Tola [/COLOR] [/B][/U][B]to wspaniała, wyjątkowo malutka sunieczka. Ma ok. 10 mies. Została przywieziona ze wsi, gdzie pod okiem pijaków oszczeniła się pod śmietnikiem. Jest niezwykle przyjacielska, ufna, uwielbia się bawić i presiadywać na kolanach. To idealny psiaczek "pod paszkę", jest drobna i leciutka.... :) Bardzo kontaktowa pieszczocha, świetnie dogaduje sie z innymi zwierzętami. [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/5360/toladogooq0.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/7215/tolapodrzq4.jpg[/IMG] [COLOR=Lime]__________________________________________________[/COLOR] [COLOR=Red][U] Jogi [/U][/COLOR][/B][COLOR=Red][COLOR=Black]to mix Cocer Spaniela. Trafił do nas w sierpniu po 3 tyg tułaczki w okolicach Truskawia. Był prześladowany przez jednego z mieszkańców, który regularnie próbował psa przepędzac kamieniami... Kiedy uszkodził mu oko i cegłówką poranił pysk, pewna kobieta zapłakana błagała o jego przyjecie.... Tak Jogi zamieszkał z nami... Jest wspaniały, szalenie kontaktowy, łagodny, otwarty na ludzi, lubi koty, nie niszczy w mieszkaniu, chodzi przy nodze.... To bardzo wierny i oddany psiak. Pomimo siwego pysia weterynarz określił go na góra 6 lat. [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/9135/spanieljh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/4799/spaniel1vw5.jpg[/IMG] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/4246/spaniel2ly9.jpg[/IMG] [/COLOR][/COLOR]
  5. Postanowiłam założyć wątek adopcyjny dla zwierzaków z "przytuliska" w Łomiankach. Wiem, że nie wszystkie mają szanse na adopcję (wiek, uroda, itd), 4 psiaki można określić jako "osobiste", ale postanowiłam wkleić zdjęcia wszystkich szczekających mieszkańców... :) [B]Będziemy naprawdę bardzo wdzięczni za pomoc w ogłaszeniu[/B] psiaków, gdyż przy tej ilosci zwierząt, codziennym pędzie i pracy zawodowej czasu brakuje już na wszystko.... Obecnie mieszkają tu [B]30 psiaków[/B] i [B]5 kotów[/B]. Wszystkie mają za sobą przejścia, historie o których czasem lepiej nie pamiętać... Przebywają tu różnie, czasem tydzień, miesiąc a często latami...do końca... "Przytulisko" prowadzi moja mama w swoim prywatnym domu od 14 lat! Ja mieszam przy tej samej ulicy, wiec staramy się wspólnie z bezcenną pomocą babci poradzić sobie z opieką nad tą gromadką. Do adopcji poszło od nas ok.600psiaków... nie jest to rewelacyjny wynik jak na tak długi lczas, ale zdecydowanie stawiamy na jakosć adopcji a nie ich ilosć i możnaby powiedzieć ze...jesteśmy czepliwe moze... :) ...ale to zawsze jest z korzyścią dla zwierzaka... Ponieważ mieszkają one w domu (gdy jest ciepło w ciągu dnia, czy podczas wyjścia do pracy są na wybiegach lub dużych boksach) czują się zupełnie jak u siebie, nie zdajac sobie sprawy pewnie z tego, że w tym miejscu czekają na swój jeden jedyny domek. Dzięki temu że żyją z nami na codzień, doskonale znamy ich charaktery i upodobania, co jest nieocenione przy prawidłowym dopasowaniu konkretnego zwierzaka do odpowiedniego człowieka... Bardzo kochamy te psiaki i dlatego zależy nam strasznie na tym, by trafiały do czułych i odpowiedzialnych ludzi, dla których przyjęcie psa do swojej rodziny jest świadomą i poważnie przemyślaną decyzją. Z tego powodu zawsze informujemy o wszelkich wadach "ukrytych" naszych podopiecznych, ponieważ zatajenie takiego faktu mogłoby się przyczynić o zwrotu zwierzaka, co zawsze wiąże się z niepotrzebnym stresem.... Zdecydowanie preferujemy domki z Warszawy i okolic, gdyz zawsze same wozimy psiaki do nowych domów, choć w sytuacjach gdy [U]naprawdę szykuje sie wspaniały domek[/U] gdzieś dalej to po prostu....wsiadamy i jedziemy... :) Wszystkie psiaki są [B]zdrowe[/B], [B]odrobaczone i[/B] [B]zaszczepione[/B] na wściekliznę i wirusówki, [B]suczki wysterylizowane[/B], a jeśli któraś jeszcze nie to do dnia adopcji na pewno zostanie to zrobione... :) Większość psiaków jest też [B]zachipowana[/B] lub dzieje się to w dniu wyjazdu do nowego domu. Są też regularnie zabezpieczane [B]Frontline'm.[/B] Poza jednym wyjątkiem wszystkie psiaki są przyzwyczajone do zgodnego życia z kotami. [B][SIZE=4]Postanowiłam pokazać naszych podopiecznych na dogo, gdyż może to pomóc w znalezieniu im wspaniałych domków... Będę baaardzo wdzieczna każemu[/SIZE][SIZE=4][U][COLOR=Red] kto wyrazi chęć dawania ogłoszeń[/COLOR] [/U]na konkretnego psiaka, lub psiaki... Zależy mi jednak by do ogłoszeń był dołączony mój nr tel. [/SIZE][COLOR=Red][U][SIZE=4]508 430 284[/SIZE][/U][/COLOR][SIZE=4] lub [U][COLOR=Red]501 147 350[/COLOR][/U] gdyż znając zwierzaki będzie mi łatwiej wyczuć na ile osoby zainteresowane są odpowiednie dla nich... [/SIZE][/B][SIZE=4][SIZE=3][B][COLOR=Green]Z góry serdecznie dziękuję i liczę bardzo na Waszą pomoc !!! [/COLOR][/B] [/SIZE] [/SIZE]
  6. [quote name='ARKA']Nuzyca nie zaraża, swierzb i owszem .[/quote] Ooo... Nie wiedziałam..."Nie przerabiałyśmy" nużycy... Dzięki... :)
  7. Hello!!! Witam wszystkie cioteczki!!! [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6545/p1010286ug5.jpg[/IMG] Przesyłam uśmiechy .... [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9981/p1010288zd3.jpg[/IMG] ...ale się cieszę że Cię widzę.... [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/3486/p1010290cu0.jpg[/IMG] Uwielbiam ludzkie ręce... uwielbiam dotyk.... [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/1179/p1010292dq6.jpg[/IMG] ..no to co? pozdrawiamy...i pamiętajcie o mnie...Jakby co to czekam i....nigdzie się nie ruszam.... :( [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/8856/p1010293nw4.jpg[/IMG]
  8. Mam pytanie-czy one mają stwierdzoną nużycę? Czy nie pozarażają innych psiaków?
  9. Oby... Ten psiak zasługuje na wspaniałych ludzi....takich jak Delph i jej TZ.... hihi... ;)
  10. [quote name='GoniaP']Zrozumiałam, że to Tosia2 miala je kontrolować, ale nie wiem na 100%... Wyraziła sie tylko, że dzis tam nie była, bo cos innego Jej wypadło...[/quote] Nie, nie... :) Ja ze swojej strony miałam pojechać tam jednorazowo sprawdzic jak zwierzaki się mają, jak faktycznie sytuacja na miejscu wygląda, ale wypadła sprawa umierającego pod płotem Podhalańczyka po którego musiałam jechać równiez za Warszawę... Wiem, że Grzegorz planował jechać tam we wtorek...
  11. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: MATKO śWIęTA, CZY Tę KOBIETę PORąBAłO DO RESZTY? Oktawia, jak to się dziś skończyło? Wiesz czyjakieś z tych psiaków oddała i czy z poostałymi wróciła do domu?! JESTEM W CIężKIM SZOKU........
  12. Wstawię potem fotkę z podróży... :) Psiulek jest wspaniały, bardzo ufny i łagodny... :loveu: Jeśli jakimś cudem znalazłby się dla niego dom w którym ktoś chciałby go dochować na ostatnie przypuszczam miesiace życia to psmitsjcie, że....on czeka.....
  13. Niestety nie dojechałam do P.Biedrzyckiej gdyż w między czasie wyszła sprawa pilna innego psiaka...
  14. Byłam dziś u naszego chłopaczka... Jak zwykle szczęśliwy i uśmiechnięty.... Potem wstawie zdjecia...
  15. No na to wygląda... On uwielbia ludzi, chce być jedyny....
  16. Po pierwsze P.Krystyno dzieckiem juz dawno nie jestem, a telefon faktycznie z różnych względów mam na kartę... Po drugie byłam w przytulisku i nie miałam możliwości rozmawiać. Psiak jak ustaliliśmy ma 15 lat, z zębów zostały mu tylko kły, ma podkurczone tylne nogi dzieki hodowli kojcowej... Miał jechać na tymczas do Krakowa, bo Camara momentalnie postanowiła go zabrać... Byliśmy już kawał za Warszawą, po podaniu leków (generalnie dostał 6 zastrzyków i dziś była zdecydowana poprawa, pies jadł i pił)... Niestety w drodze puls miał niesamowity, potwornie dyszał, pod siebie zrobił siusiu i rozwolnioną kupę.... Po prostu był w takim stresie, że obawiałyśmy się z resztą przy konsultacji z Camarą, że dostanie zawału podczas kilkugodzinnej drogi, poza tym ze względu na wiek jego szanse na adopcję są znikome....a Camara pomaga psiakom mając jedno miejsce dla tymczasowicza... Mając psa w samochodzi nie miałyśmyjuz innego wyjścia niż zabrać do siebie... Mam nadzieje że juz będzie tylko lepiej... Trzeba mu robić masaże na łapy które są mocno podkurczone, natomiast jego dzisiejszy stan nie wymaga kroplówki.... Bardzo serdecznie dziękuję za odzew, jak zwykle można liczyć na Was w krytycznych momentach... Szczególne podziękowania dla wspaniałej osoby jaką jest Camara..... ps. Żałuje ż nie poznałysmy się osobiście.... ;) pozdrawiam Ania
  17. Z tym sobe poradzimy.... Trzeba tylko i aż mieć gdzie go zabrać.... :placz:
  18. Ok... Może ktoś jeszcze się nim zainteresuje.... Możesz komuś podesłać wątek? :( Normalnie rozpacz.... :placz: Dzięki!
  19. Dzieki... Juz wysłałam wiadomosć... Proszę, pilnujcie by wątek nie spadł... Mnie nie będzie przy komputerze, ewentualnie z doskoku... Może znajdzie się ktoś kto pomoze..... :placz::placz::placz:
  20. Cioteczki, jest dramatyczna sytuacja z psiakiem....zaczne od początku... We wsi pod Warszawą w ciasnym kojcu, na betonie trzymają uroczego i badzo łagodnego podhalańczyka. Wypuszczają go niezwykle rzadko, na godzinkę, przez co pies ma przykurcz mięśni, dziwnie chodzi.... Jednak gdy tylko uda mu się wyjsć to natychmiast przez cała wieś pędzi do kobiety która go nakarmi, pogłaszcze, zrobi masaż tych biednych zmordowanych nóg.... Poddaje sie tym zabiegom zupełnie, nawet mruczy sobie... Jenak teraz jest dramat!!! Pies przyszedł w nocy pod płot jej przytuliska, bo tylko tu mógł szukać pomocy i ledwo leży... Ma najprawopodobniej babeszjozę, jest bardzo slaby.... Fizycznie nie ma możliwosci go gdziekolwiek położyć... Po prostu nie ma... :placz: Poza tym właściciel by tego nie darował, że "zbieraczka psów" mu psa ukradła.... Serce pęka jak się na niego patrzy, na jego ufnosć i spojrzenie które mówi "Proszę, pomóż by tak mi nie było źle.... Co sie ze mną dzieje, czemu nie moge nawet wstać? Pomóż ....nie mam innych przyjaciół !!! Pomóż zanim "oni" mnie tu znajdą i zabiorą...Jak mi zimno, jejku...." Czy jest ktoś kto mógłby zaoferować mu dom tymczasowy? Zająć się opieką nad nim? W innym wypadku pies albo umrze na środku wsi, albo gospodarze zabiorą "swoją własnosć", zamkną w kojcu i przestaną pozwalać o niego wchodzic.... Wchodze dziś wiec raczej jestem pod tel (508 430 284). Podnoście błagam watek, ja mogę dziś go przewieść jeśli znajdzie sie miejsce!!!
  21. Szły sukcesywnie ogłoszenia, jest non stop na stronie fundacji, na allegro, zawsze wspominamy o niej jak dzwonią ludzie o psy, Effi pięknie się wita jak przyjeżdzają je oglądać, ale jakoś ..... wychodzą z innym choć jak sie przez tel o niej dowiadywali to zdawali sie być poważnie zainteresowani jej adopcja.... Wyjątkowy pechowiec z niej... Jasne że ogłoszeń im więcej tym lepiej, ale to nie jest tak, że ich nie ma..... :roll:
  22. [quote name='basia0607']Z Krzyczek brałysmy 3 biedy, w tym Bobisia ale potem dostalo mi sie od zacnych .[/quote] Ja z Krzyczek też zabrałam do domu kilka psiaków... Mają już cudowne domy...poza jedną nieduzą suczka Uszatką, która jakoś nie ma sczęścia i już siedzi u nas kilka miesięcy...(nawet nie licze dokładnie)... Rozmawiałam baaardzo długo z Paniem Grzegorzem (naprawdę fajny facet, pełen pasji i zaangażowania)... W poniedziałek ustalimy wszystko w kwestii programu. Na pewno napiszemy o nim jak będzie wszystko dopiete... :) Jutro jadę do P.Biedrzyckiej z karmą, zobaczę jak psiaki się mają.... Program Uwaga moze być naprawdę wspaniałą szansą dla psiaków, bo jego zasięg jest ogromny, a oglądalnosć wysoka.... :)
  23. Słuchajcie szok !!!!! [SIZE=6]UDAłO MI SIE ZAłATWIć NAGłOSNIENIE SPRAWY W PROGRAMIE UWAGA W TVN !!! [SIZE=4]To ogromna szansa dla psiaków!!!! :multi::multi::multi:[/SIZE] [/SIZE]
  24. Może wspomnę, że my też jako organizacja wzięliśmy 6 psiaków zanim pojechały do Biedrzyckiej.... Generalnie czują sie dobrze, ale daleka droga przed nimi.... :-(
  25. Hmmm... Jak widac wszystko zależy od interpretacji... Gdyby na tych zdjęciach byli np. pracownicy Krzyczek z psami to skończyłoby się linczem zbiorowym... Co do agresji to gołym okiem widać czy pies ją przejawia czy nie... Na tych zdjęciach widać uległosć i strach-zobaczcie chociażby na tę czarnulkę powyżej... Nadal uważam że to nie było konieczne, ale stało się więc nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem... Co powiecie na apel w Super Expressie? Wiem, że odzew jest z tego spory... Hmm?
×
×
  • Create New...