Jump to content
Dogomania

kobix

Members
  • Posts

    1363
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kobix

  1. w tej sytuacji TRANSPORT STUARTA bardzo pilny,najlepiej w nadchodzącym tygodniu.Stuart jest w stanie stabilnym,ma temp.w normie 38,5 dziś dzień,powolutku chodzi i sam wstaje. samodzielnie sie załatwia na spacerach (bez leków)dobrze je i pije.dalsze DIAGNOZOWANIE i MONITOROWANIE -złamanej łapy chcę powierzyć osobie adoptującej.... [U]proszę o pomoc,może ktoś z W-wy jedzie do Poznania?[/U]
  2. [quote name='salibinka']Wspaniale! Cobalt uratowany, Stuart ma szanse na dom i nieźle rokuje! kobix, czy ten wet w Kielcach przyjmuje w soboty?[/quote] Cobalt jest w Dt w Tarnowie-ale czy uratowany tego nie wiem:-(jest chory,zabierałam go z temp.40 stopni,wyciekiem z nosa(ropnym!)dostał antybiotyk i inne leki,odrobaczony(człony tasiemca w dużej ilości w ochodach),zaobserowane dolegliwości-wyciek wodnisty (już nie ropny)z nosa-obfity,oczy z wyglądu w porządku,problemy z oddychaniem,non stop dyszy,podczas snu duszności i oddychanie przez pysk. dobre objawy-dobry apetyt,pije wodę w sporych ilościach(jakby miał gorączkę),na spacerach żywy,nos ruchliwy-niucha,wygląda,że ma powonienie w normie. zła cecha Cobalta-nerwowo reaguje na sam widok wszystkich psów-jeży się warczy i szczeka,ciągnie na smyczy.Astowaty łeb,troche to wyjaśnia.Do ludzi kochany i nieśmiały. nie wiem,co myśleć ?! na wrzosowej wetka-podejrzenie nosówki,w Tarnowie-zajęte górne drogi oddechowe... wyciągnełam go w ostatniej chwili,czy o chwilę za późno...?
  3. Isadoro...ekstra hasło reklamowe,wielkie dzięki:loveu:też wrzucę do podpisu
  4. i najważniejsze...enigmatycznie przekaże:razz: Stuart ma nadzieję na stały DOM -rozmowy trwają.liczę na wspaniały dom-który bedzie odpowiednio leczył Stuarta aż zacznie chodzić ale transport do Poznania poszukiwany już!
  5. [quote name='salibinka']Dobrze, że jest u Ciebie. A co z jego miednicą? Jakie są rokowania co do łapki? Oko?[/quote] zważywszy,że tu nie ma weta z prawdziwego zdarzenia odpowiem tak: ten który go opatrywał(i chciał uśpić)twierdzi,że cytuję "miednica to pryszcz":evil_lol: ale łapa może (ze względu-stary pies)wymagać metalu-tak jak u ludzi wstawia się w kość metalowe szyny przy złamaniach kości. tylko jest mały problem-powinno sie to zrobić do iluśtam godzin od złamania,a on tego nie zrobił (bo chyba ma takiego zakresu usług i to "droższa impreza")tak więc Stuart ma klasycznie założony gips na złamaną nogę i powinien w nim zostać przez co najmniej 4 tyg. należałoby potem sprawdzić RTG? czy kość się zrasta-ja na to liczę:roll: przewidywania "koneckiego"weta są negatywne,lecz często bywają mylne;)mojego domowego już nie miało być ...a jest:eviltong: ja na "babski rozum"oceniam jego stan na rokujący dobrze-sam już wstaje i chodzi na tylne nogi(pomimo przesuniecia kości biodrowej)jedną łapę (od tej strony z rtg)odciąża lecz normalnie na niej staje. przednią łapę pomimo złamania kości(nie pęknięcia)zgrabnie przesuwa i się nią podpiera,tzn.że czucie-unerwienie jest,tego sie najbardziej obawiałam.Złamanie jest nie w "kolanie" lecz poniżej-kość piszczelowa. jak sie pobawię-to uda się zeskanować zdjęcia rtg i sami zobaczycie:cool3: jeszcze istotna rzecz-pies ma połamane wyrostki(?)krzyżowe,tj.takie kostne(?)odnogi odchodzące od kręgosłupa.ale sam kręgosłup na szczęście ok.nie widzę u niego żadnych niedowładów. z okiem nic się nie da zrobić-to nie uraz powypadkowy,po prostu prawe oko ma zaawansowaną zaćmę i lekko-stary uraz uszkodzoną powiekę(przypuszczam że mógł to być uraz mechaniczny lub pogryzienie) chetnie bym go zdiagnozowała u dorego specjalisty-TYLKO:cool3:w Końskich takiego nie ma,a ja do Kielc nie mam go jak zawieź,bo nie mam auta(w jego stanie odpada inny transport) [B]jeśli ktoś byłby w stanie pomóc mi z jego transportem do Kielc-chętnie go zdiagnozuję u dobrego weta[/B]
  6. [B]salibinka[/B] żeby Ci poprawić humor-dziś wyciągamy Cobalta ze schronu:lol:najważniejszy jest dziś transport, z resztą nie będzie raczej problemów...wszystko dograne,lecę kupić akcesoria....cieszę się bo już nerwowo z Cobaltem nie wytrzymywałam...
  7. i na "spacerze":evil_lol: [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/1693/im000140acx5.jpg[/IMG] [IMG]http://img128.imageshack.us/img128/1276/im000131me6.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/4795/im000124xg1.jpg[/IMG]
  8. dzięki pomocy Potter udało mi się załatwić starowinece dużą gabarytowo klatkę,która jednocześnie jest jego legowiskiem,ochroną przed pożarciem przez psa domowego,zapewnia mu bezpieczeństwo przed urazami(spadnięciem,upadkiem)a mi zapewnia święty spokój i możliwość wyjścia z domu:p oczywiście STUART(tak go nazywam,bo na wszystkie psy ostatnio wołam albo "pulpet"-nawet na dymińskie:evil_lol:albo "malutki"-on duży nie jest więc to drugie bardziej podchodzi) "wychodzi" na spacery do parku...gdzie udało mu się dziś(czwartek)zdziałać 1 siku i coopę...dumna jestem z niego,bo nie muszę sprzątać jak wet:diabloti: ogólnie jest spokojny i bardzo łagodny(mierzenie temperatury, grzebanie w uszach i o zgrozo wkładanie czopków toleruje)gdy podchodzę macha ogonkiem i zaczyna pochrząkiwać:evil_lol:to naprawdę starszy pies i jeśli piszczy(tak było w środę pierwszej nocy do 2ej)to tak,że go ledwo co słychać...poszłam spać-olałam to doszedł do wniosku,że nie warto się produkować i powoli przestał.mógł mieć też problem gastryczny,więc dostał czopka glicerynowego,co zresztą niewiele pomogło. dzwięki jakie wydaje są zabawne-albo mruczenie albo chrumkanie:evil_lol: ale dziś jest już spokojny i ładnie zasnął....właśnie śpi,metr od niego moj domowy agresor-tak sie boi staruszka w klatce ,że nie chce wchodzić do pokoju:eviltong:jest adoptowany z Dymin i chyba ma syndrom psa ze schroniska-ilekroć pojawia się jakiś nowy pies,jemu wyraźnie spada poczucie wartości,jakby bał się że go nie chcemy i wymienimy na tego "nowego" "nowy" ma doskonały apetyt(ograniczam mu ze względu na ograniczony ruch i pracę jelit) pije wodę i ...sam się załatwia i to wyłącznie na dworze...jestem pozytywnie zaskoczona ,bo byłam nastawiona,że będzie się załatwiał pod siebie,a tu taki czyścioszek. dziś na spacerku,gdy go wyniosłam do parku zaczął tak zasuwać na 3 łapach podpierając się gipsem,że musiałam mu robić blokady...:evil_lol: Stuart w "izolatce"[IMG]http://img53.imageshack.us/img53/3692/im000110bn3.jpg[/IMG] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2024/im000113axn7.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/4282/im000111azc5.jpg[/IMG]
  9. ach:razz:Kundel Bury -mam nadzieję... że pruje jak motorówka,przekonałam sie już zaraz po wyjściu ze schronu ale ogólnie jest kulturalny:eviltong:-jechał autobusami,nieszczepiony,bez kagańca,tyle apetycznych łydek pod nosem i nic:evil_lol:ciekawa jestem kiedy zacznie sie słuchać,by mógł biegać luzem-macie tam takie piekne tereny... Bazyl dominator,żal tylko Edena-poczciwa duża psina chce się zaprzyjaźnić,pewnie już długo tak macha kusym ogonkiem,a tu nic...
  10. info i fotki wieczorem po 20 ...w dalszym ciągu mam problemy z netem(napisałam sie i wszystko wcieło) Stuart,tak go nazwałam,właśnie sobie po spacerze i jedzeniu drzemie,więc ja pomykam w teren;)i do weta
  11. co myślicie o zrobieniu banerka dla Bazia? wtedy każdy z nas by wkleił do podpisu i reklamował wątek na innych :razz: ja technicznie nie potrafią zrobić,czy jest tu ktoś zdolny twórczo i chetny na akcję reklamową BAZIA?:loveu: [B]Izadora[/B] ,słyszałam że masz ku temu talent...:mdrmed:??
  12. przepraszam,że rzadziej się udzielam-ale też mam tymczasowicza i troszkę czasu mu trzeba poświęcić..:oops: z tymi ogłoszeniami w Kundlu Burym i Gazecie Wyborczej byłoby świetnie to to znane:razz: i lubiane na Kraków,poza tym duży zasięg....a więc dużo oczu by wypatrzyć Bazia...;) [B]salibinka [/B]co miałaś na myśli pisząc o niepoznanym potencjale Bazyla?czym on się JESZCZE wykazał?:evil_lol: proszę podeślijcie link do tego 'czarnego kwiatka" bo sama nie znajdę co do domu to [B]salibinka [/B]byle komu Bazia nie wyda ,bądźcie tego pewni,ja zresztą też.Bazyl musi mieć pozostałą część życia wolną od bezdomnośći ,schronów i podłych ludzi.
  13. psina jest u mnie,więcej jutro,jest godz.02:09 właśnie zasnął,więc i ja skorzystam i lulu.... dziś mi się zbuntował internet stąd cały dzień cisza
  14. przegapiłam wizytę TEGO WETA...:happy1: co za pech:razz:
  15. ewelinka_m dziękujemy pieknie:Rose:
  16. [quote name='elik']Rozumiem, czekam na nr konta. Nie będzie tego wiele, bo sama mam teraz zgryz [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32052&page=563[/URL] ale ile mogę, tyle przekażę :lol:[/quote] elik wszelkie deklaracje pomocy proszę kierować do salibinki -tzn.DT zajrzałam,te Twoje bidy w większej potrzebie:shake:masz serce ...oby znalazło sie szybko miejsce...
  17. Gosia musisz choć kilku najmniej dzikim,najbardziej adopcyjnym zrobić zdjecia! nie wiem czy wiesz ale kilka do kilku schronów da sie wcisnać (mówię o schronach a nie rzeźniach)ale to wcale nie oznacza ich natychmiastowej adopcji....ale po tym co przeczytałam tu chodzi o ich ŻYCIE a niekoniecznie komfort psychiczny zresztą nie wiem,czy tego dla nich chcesz:oops: wiem tylko że wydawanie psów z ulicy to jak wydawanie powietrza...chętny jest(cudo!)psa nie ma:shake: albo już nie ma...i
  18. odpowiedź również brzmi wiarygodnie,ciekawa jestem (bo że się nie przyklei siatkówki to się w pełni zgodzę)co dr.Stefanowicz(nie "stefaniec":evil_lol:)napisał poza cytatem o widzeniu na to uszkodzone oko.czy on całkowicie NIC nie widzi,czy ma choć znikomy stopień widzenia:oops:? salibinka może zacytujesz pełną diagnozę-odp.okulisty,chętnie bym przeczytała. co do wizyty czy ma "być czy nie być"-moje zdanie znacie i tak Bazi ma być na ponownej konsultacji,proponuję zrobić ją u dr.Stefanowicza. wilk cały i owca syta:evil_lol:
  19. ok to klatkę mam już umówioną,ale odbiór jutro-niezawodna Potter [B]kika [/B]dzieki za chęć pomocy;)
  20. ja tu jestem sama...nie w liczbie mnogiej,choć bardzo żałuję,bo rąk brakuje:evil_lol: pilnie KLATECZKA DUŻA POTRZEBNA na wypożyczenie,do jutra na pewno nie kupię.... [B]kika [/B]to ja czekam na cynk,sprawa paląca,bo zanim odbiorę psa muszę mieć już klatkę...czekam na sms-bo w terenie będę pod tel.511-704-481.
  21. [B]erka -[/B]mam zapchaną skrzynkę i urwanie głowy z telefonami od rana. bardzo prosze napisz-jest juz wolna.zadałam istotne pytanie na które muszę znać odpowiedz. [B]kika [/B]dzięki wielki,może być do 27 -bez klatki ani rusz,a jutro tzn,w środę muszę go koniecznie odebrać od weta.kiedy mogłabym odebrać tą klatkę? bardzo prosze podaj na pw jakieś namiary do siebie -gdzie i kiedy mogę po ta klatkę podskoczyć.zależy mi na dużej,choć staruszek jest mały...aby miał dużo miejsca choć ...pies nie chodzi. dziś spędziłam od rana czas na robieniu mu RTG i zakładaniu gipsu,dostał też znów antybiotyk i odpchlenie,podobno dobrze je i pije....rokowania są dobre tylko że jest poważnie połamany,widziałam zdjecia-przesunięta kość w łapie i spore odpryski i przesunięta miednicy,to w skrócie podaję tel. do kontaktu
  22. dlatego wizyta u dr.Stefańca nie zaszkodzi...:razz:a my bedziemy mieli pewność że zrobiliśmy wszystko by mu pomóc w dalszej egzystencji... ja już mówię dobranoc-baziuuu:)
  23. dziękuje wszystkim za zainteresowanie losem kaleki...(no nie zbijam się...) nie było mnie bo moje psy też coś jeść chcą wieści -skontaktowała się ze mną Iza Szumielewicz i wrzuciła szubciutko ogłoszenie do jutrzejszego METRA -bezpłatny dziennik,duży zasięg...z moimi namiarami:razz: liczę że kogoś serce ruszy i zechce mu pomóc-jutro telefon pod ręką od rana. telefon też obowiązkowo do urzędu ,by go czasem do środy nie dziabneli:mad:wszytko możliwe...przecież to bezdomniak...nikt się o niego nie upomni nawet [B]erka napisałam pw z bardzo istotnym pytaniem-to decydująca odpowiedz,więc proszę o pomoc-na pewno sie znacie...[/B] [B]mam też prośbę do osób z Kielc i świętokrzystkiego-czy ktoś może mi WYPOŻYCZYĆ DUŻĄ KLATKĘ dla psa-kaleki( w zastaw mogę dać 1 ,2 lub więcej psów:evil_lol:)[/B]to niestety warunek by pies mógł być choć u mnie przetrzymany ...inaczej go pożre mój domowy,a ja nie wyjdę z domu na 5 minut.to warunek bym go wogóle mogła zabrać od weta do siebie... [B]PILNE!!! i konieczne[/B] czy ktoś może w ten sposób przysłużyć się do ratowania kaleki??
  24. p-szam że dziś się nie udzielałam,ale zaczynam być jak ośmiornica -brakuje czasem macek by byc tu i tu i tu...ech:lol:cieszę się ogromnie że Bazio już bezpieczny,ze zdjęć widzę że również szczęśliwy-jeszcze żeby było wiadomo co z jego wzrokiem możemy ewentualnie poradzić...i znaleźć mu wspaniały DOM ludzi którzy będą go kochać takim jaki Bazio jest....wspaniały:loveu:
  25. [quote name='iwop']no co ty kobix? odbiło ci? Gdzie on jest paskudny...?:angryy: To bardzo ładny piesek...:placz:[/quote] nie zrozum mnie źle...dla mnie on nie jest paskudny-ale jest bardzo połamany i ma pecha-zamiast mu pomóc chcą go uśpić! jak go dostarczą w takim stanie do Dymin...to nie przeżyje:shake: [B]a on ma bardzo mało czasu...podeślijcie ten link,gdzie tylko możecie...może a nuż ktoś się znad nim zlituje...[/B] Iwop ,czy gdyby dla mnie nie był grosza wart zawracałabym Wam głowę błaganiem po pomoc?
×
×
  • Create New...