-
Posts
1363 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kobix
-
dziś zdarzyła się rzecz specyficzna-z jednej strony mam powód do radości z drugiej do obawy i wniosku że większość ludzkości to świry... u mojej suki działkowej wymacałam na brzuchu (w piątek) guzek i dziś(bo były święta)poszłam z nią do weta -spodziewając się najgorszego,czyli nowotworu a nawet raka złośliwego i zdeterminowana walczyć o psa i wycinać świństwo jak najszybciej... a on mi po badaniu że to nie guzek tylko śrut...:crazyeye:ja na to takie gały:crazyeye:i tak uwierzyłam:evil_lol: suka dostała "jasia" i po nacięciu skóry...wylazł stożkowy ok.6 mm metalowy...śrut od wiatrówki!!! uwierzycie,jakiś psychol strzelał mi do psa z wiatrówki na mojej własnej działce...jakbym gnoja dorwała to na policji by się nie skończyło,miałby śrut w d...!!!:mad: najgorsze że nie mam pojecia kto TO zrobił,sąsiadów nie podejrzewam bo aż tak walnięci nie są,poza tym tam wszyscy mają psy . teraz najsmutniejsze-suka musiała wrócić na działkę,nie mam możliwości trzymania 2 psa w domu:shake:jedyne co mogę zrobić to starać się o jej szybką adopcję
-
no,niestety o targowiskowym transporcie nic mi dalej nie wiadomo(dzwoniłam dziś bo nie miałam czasu zajrzeć) spotkałam za to burki w parku-Borysa i Tuptka razem(one bardzo sie lubią to widać)skorzystałam z okazji by je wymolestować i podotykać i zobaczyć jak reagują-i okazuje sie że to Borys -pomimo wyglądu-jest bardziej ufny do człowieka,Tuptek-trochę bardziej strachliwy,musi się przekonać. oba są w dobrej kondycji fizycznej -jak na psy bezdomne... oczywiście oba są postrzegane przez" otoczenie" jako podwójne duże zagrożenie:shake:-stąd długo na ulicy nie pobędą choćby nie wiem jak łagodne były pozostaje załatwiać własny transport,dziś nie udało mi się tego zdziałać.jutro i pojutrze mi odpada-bo mam wyjazdy.pozostaje piatek,sob lub niedz.by w tym tygodniu również przewieźć kolejnego psiaka... czy ktoś ma jakieś propozycje i pomysły JAK TO ZORGANIZOWAĆ?
-
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Na dogo juz nie jeden pies zaginał w taki sposób - Lusia nie może byc następna[/quote] z tym się w pełni zgodzę... dementuje jakoby ostatnia wypowiedź Iwop,odnosnie kobix,była nadinterpretacją-chyba każdy sobie zdaje sprawę że wraz z lovefigaro z wątku może zniknąć LUSIA:cool1: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
a ja mam zasadnicze pytanie-co dalej bedzie z Lusią?! bo nie wiem czy zauważyliście,że Lovefigaro stwiedziła że znika z tego wątku....Z LUSIĄ???:cool1: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
no tak Lovefigaro to nie karalne:pmożesz mieć tymczasowiczów ile tylko zechcesz...i dasz sobie z nimi radę!! [U]tylko że JAKOŚ LUSI NA DT już nie chcesz-więc wnioskuję że nie dałaś!:cool1:[/U] -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Isadora mylisz się - Lovefigaro biorąc na tymczas Lusię chciała zaadoptowac tez sunie z krzyczek. Sunia nie została wydana więc zaproponowała tymczas Pudlowi miniaturce ale pudelek znbalazł dom. Ten pies o którym piszesz to 4 tymczass o ktorym myślała lovefigaro. Zaraz wkleje ci wątki.[/quote] mam podobne informacje:pdlatego nie udzielałam się na wątku i udzielać się dalej nie bedę (tym postem wyraziłam swoje zdanie na temat losu Lusi-najpierw wędrowała od lecznicy do lecznicy na całe dnie,potem od ludzi do ludzi,aż w końcu wylądowała w hotelu:p) o czym to świadczy...na to pytanie każdy powienien odpowiedzieć sobie sam:cool1: ja dodam,że jak już Lovefigaro miała Lusię u siebie,na innym wątku starając się o innego psa na DT -napisała(jak ktoś zasugerował Lusię)że NIE,BO LUSIA JEST ZA DUŻA!:crazyeye: -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kobix'][B]to jest moje osobiste zdanie-ale nie wygląda to zbyt odpowiedzialnie z Twojej strony:mad:[/B][/quote] proszę czytać dokładnie-nie napisałam że Lovefigaro jest nieodpowiedzialna,tylko że całokształt wyglada "nieodpowiedzialnie" mam na myśli całość działań podejmowanych wobec Lusi... ...być może Lovefogaro nie powinna była wogóle podejmować decyzji o DT dla Lusi... -
maleńka Lusia - ODNALEZIONA - .... i ma swój dom.
kobix replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
ja już nic nie rozumiem,a to co zaczynam wogóle mi sie nie podoba...:cool1: słowa krytyki: -Lisia miała mieć poważne problemy z uszami(wersja-świerzb,zapalenie uszu,przerosty czy co by to innego nie było)[U]A ZOSTAŁA WYDANA NIEWYLECZONA[/U],nawet nie wiemy czy ludzie zostali poinformowani o konieczności jej leczenia. -uciekła,znaleziono ją i TEGO SAMEGO dnia LUB NASTĘPNEGO(nie pamietam dokładnie)[U]ZNÓW ZOSTAŁA SZYBKO WYDANA[/U],co z tego wyszło to już wiemy:cool1: -mam wrażenie że w obydwu przypadkach wydanie psa do adopcji było"na siłę" i szybko,wyglądało to raczej na próbę wciśnięcia psa komuś za wszelką cenę niż znalezienie odpowiednich ludzi do adopcji psa na stałe.:cool1: -[U]adopcja nie może być na próbę[/U]...pies nie może wędrować z rąk do rąk [U]AŻ WRESZCIE MU SIĘ UDA[/U],bo to spaprze jego psychikę i nie będzie sie nadawał do [U]ŻADNEGO DOMU! po to się podpisuje kartę adopcyjną i zobowiązanie.[/U] -i finał-zamiast odebrac psa od ludzi,którzy nie poradzili sobie z psem-[U]Lovefigaro umieściła Lusię w hotelu?![/U] [B]pytanie:Lovefigaro chyba decydując sie wziąć psa na DT zdawałaś sobie sprawę z obowiązku jaki ciąży na DT i odpowiedzialności za los psa??[/B] wiedziałaś przecież ,że masz małe dziecko(świerzb,warczenie),że masz inne zwierzaki:ppsa,kota i że miedzy nimi mogą wyniknąć sytuacje konfliktowe... [B]czemu wiec zdecydowałaś się zabrać mimo to Lusię,a gdy Frotka proponowała Ci przejęcie psa-odmówiłaś??[/B] [B]teraz postanowiłaś"ponieważ sobie nie radzisz"-oddać psa do hotelu...:cool1:[/B] [B]to jest moje osobiste zdanie-ale nie wygląda to zbyt odpowiedzialnie z Twojej strony:mad:[/B] -
wiem,że wszyscy świetują,ale w przerwie między posiłkami:evil_lol:przypominam że nadal szukamy [U]osób które chca dołożyć "swoje 3 grosze":evil_lol:do utrzymania Frania (na razie 1 pies,ale bedą 3!) [/U] [U]potrzebna równiż pomoc w postaci karmy-dla "trojaczków" oraz wszystkich psiaków!!![/U] pomoc proszę[U] HOJNIE OFEROWAĆ:loveu: i zgłaszać[/U] pod (moim osobistym)całodobowym tel.511-704-481 (emila)
-
Misio,porzucony i ranny - ma domek, ale pamiętajmy o nim- W-wa
kobix replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zmysł']Oby tak było. A jak długo się przystosowywał?[/quote] no...ten najgorszy okres to ok.m-ca. ale dla mnie to normalne,choc na oko patologiczne-pies chciał wrócić do swojego "dziada" który mu nawet jeść nie dawał i nie wpuszczał na podwórko,spał w krzakach w lesie,a jego"pan" wydał go straży miejskiej:mad: coż....typowa psia ślepa miłość. i reakcja ludzi była taka sama-że dla niego lepiej będzie jak się go uśpi,bo on się strasznie meczy:mad:,a jak zwiał im to "że on chyba nie chce tu być":crazyeye: ludzie myślą,że psy "myślą" jak ludzie-że powinny zrozumieć i być im wdzięczne:evil_lol: a jak uciekają-to się na psa obrażąją:evil_lol:,bo jak to tak można:diabloti: tyle że Filonowi teraz szukam DS i zdaję sobie sprawę że znów może być ten sam "problem" w nowym domie:cool3: -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
kobix replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
na spuszczanie zdecydowanie za wcześnie,bo jak sp...w w-wę to już się nie znajdzie.to oczywiste że każdy chce by jego pies biegał luzem,ale kilka dni to za mało by mieć pewność,że nie zwieje...wystarczy że sie czegoś przestraszy i pójdzie......w dal:shake: dyszy bo musi się przestawic na wyższą temp,to narmalne gdy pies był na zewnątrz.a Fionek wydaje się być taki właśnie-bezproblemowy(nauczył się czystości w 2-3 dni,czyli norma schroniskowa)z czego raczej należaloby się cieszyć,a nie zamartwiać:evil_lol: to mały pies i pewnie też niewiele je ,tuczenie doprowadzi tylko do chorobliwej nadwagi...a ta do licznych chorób. pozdrawiam i życzę szczęścia na nowej drodze...z nowym psem;) -
Misio,porzucony i ranny - ma domek, ale pamiętajmy o nim- W-wa
kobix replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zmysł']... wycie im przeszkadza bardzo, ale jeszcze bardziej martwią się, że psiak za wszelką cenę chce się wydostawać z boksu i zadaje sobie rany. Boli ich to, że go unieszczęśliwiają...[/quote] ja myslę że Misiowi to przejdzie-moj Filon zabrany z interwencji przez ok.4tygodnie wył i chodził po siatkach w boksie z dachem...po prostu robił wszystko by stamtąd się wydostać.puszczony na podwórko uciekał przez ogrodzenie,łącznie 2 razy-ludzie mieli go dość bo im wył w nocy i o poranku,poza tym miała biegunkę i bali się że im sunię zarazi-ale potem się uspokoił i teraz jest spokojny,ładnie chodzi na smyczy(wcześniej nie dało rady-trzeba go było wozić) i sam biegnie do kojca spuszczony ze smyczy,na spacerach przybiega na zawołanie. [B]to tylko,czas,czas i jeszcze raz czas-musi mu się zakodować nowy teren i kojec jako miejsce gdzie mieszka.[/B] jak Ci państwo będą cierpliwi i dadzą psu szansę...to bedzie tak samo:))przypuszczam:lol: -
dzięki Eliza;)na "to " nie wpadłam... wklejam jeszcze koneckie "uliczne"fotki Frania,smutne jak to żywot psa bezdomnego:-( tu Franio wygląda,bo i jest bardzo inteligentnie-on naprwdę jest bardzo mądry i spostrzegawczy,np.podróżując patrzy za okno:cool3: [IMG]http://images26.fotosik.pl/181/ebd7241e5e97c214.jpg[/IMG] i kolejne przed jego "ulubioną" komendą,gdzie jego ulubionym zajęciem było ganianie samochodów:p [IMG]http://images34.fotosik.pl/188/6d2d981da62835b0.jpg[/IMG]
-
[quote name='emilia2280']Co do psów - emilia/kobix:razz: a gdybys wziéla taksówké (takiego vana) i psy wczesniej "uspokoila" jakims specyfikiem w jedzeniu?[/quote] myślę że uspokajać ich nie będzie potrzeby-sama z nimi bym sobie dała radę. jeśli nie Ci ludzie-mają busik,oglądałam dziś,dałoby radę przewieźć 2 razem(mam wpaść po świętach,to zobaczymy :razz:)i nie mój znajomy-mogłabym poprosić o transport do azylu za zwrot kosztów(ale z tego co wiem ma osobowy-2 nie wejdą:shake:)....to zostaje jeszcze opcja transportu płatnego(2 razem busem czy czymś takim)do azylu....z anonsów(transport,praca):evil_lol: ja tak zorganizowałam przewóz psa po operacji z Kielc-ale to była osobówka i trasa kielce-końskie za 60-80zł. to ile by sobie życzyli do jędrzejowa?:roll: jedno jest pewne...wszystko możliwe dopiero po świętach:roll:
-
[quote name='emilia2280']kobix- powolutku, wszystkie psy trafiá do Potter, pojedynczo. Oczywiscie pamiétam o deklaracji wplaty, kochany Potter, ze wziál psiaki na kredyt- czy musialas sama zalozyc?[/quote] tak Potter to kobieta...jak Kopernik:evil_lol:dostrzegam wiele cech współnych:evil_lol: emilia-Potter po prostu wpisała Frania na hotel,nic nie musiałam zakładać.no i dała swoje tabl.odrobaczające(2)to jej zwrócę w naturze lub podliczy.pogadam z Potter,kiedy woli/chce żebyśmy wpłacały za Frania... emilia-trafią jak się znajdzie transport:shake:tak jak pisałam na "pomoc"ze strony tych państwa zbytnio już nie liczę,a mimo że mam doświadczenie w takich "partyzantkach" wiem,że przewieźć tak duże,nieszczepione i być może bojaźliwe psy busem,czy autobusem to ciężka sprawa...:shake:ja mogę mówić,że moj pies ale jak mi się rozkraczy w drzwiach,lub dostanie ataku paniki w środku??:mad: pomimo że macham książeczką szczepień innego psa(albo jak przy Franiu-suki:evil_lol:),pies ma kaganiec i wciskam stale ten sam kit,że jadę na umówiony zabieg:evil_lol:
-
robiąc zapasy dla psów(święta-ciężkie czasy)wpadłam do budki,by zameldować o Franku,były Borys i Tuptek...duuże są,łagodne,ale przewóz busem:crazyeye:ja ich nawet nie dam rady podnieść:shake: jestem straszna cholera-ale co się nie robi dla psów.czyli molestowania o przewóz psów ciąg dalszy:evil_lol: chocby do Kielc(przy okazji..)-ale nie wiem jakie bedą tego rezultaty:p
-
[quote name='andzia69']a co z Boryskiem i Tuptusiem?[/quote] są nadal do przewiezienia:shake:tylko to będzie naprawdę ciężko...Franek był "łatwy" najmniejszy,ufny,mi pozwala ze sobą wszystko zrobić...wsadzałam go na rękach(chudzina do 20 kg)do busa-2go bo w pierwszym facet kategorycznie odmówił przewiezienia psa:mad: poza tym nie było dużego wyboru-wczoraj jak wpadłam ok.10 do [U]budki...był tylko Franek,Borys i Tuptek przychodzą coraz mniej!niedobrze...[/U] [U]bo raz jak je znaleźć ?[/U] [U]jak złapać ?[/U] [U]jak przewieźć tak dużego i nieufnego psa busem??!!![/U] [U]na "tych ludzi" [/U]nie ma co już liczyć-pomóc nie pomogą,ale lamenty odstawiają...przypuszczam że po prostu nie chcieli bym zabrała te psy-a ja o zgodę ich nie zamierzam pytać! a zostawić je na ulicy na" jakoś to będzie "-nie można! bo ...wszyscy wiemy co będzie-czekają je Dyminy,prędzej czy później:shake: teraz jest dla nich miejsce,ale w każdej chwili w azylu mogą być "przemeblowania" i zabraknąć dla nich boksów:shake: Andzia...czy jesteś chętna mi jakoś pomoć z ich przewozem...pytam na serio bo jak widzisz potrzebuję KAŻDEJ pomocy(kontakt na pw)