-
Posts
1363 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kobix
-
[quote name='Murka']Od razu mówię, że wcześniej Fobos nie wykazywał ani grama agresji wobec ludzi, nie reagował na gwałtowne gesty ani nic z tych rzeczy, pełna równowaga i spokój. Ostatnio był nawet wręcz wylewny wobec ludzi, także obcych. [B]Tengusia[/B], tu nie chodzi o to, żeby Fobos kochał dzieci, ale o to, że może stanowić zagrożenie dla dzieci w ogóle, bo nikt nie zagwarantuje, że np. nie ucieknie z posesji, że nie zerwie się ze smyczy na spacerze itp. Kto weźmie na siebie taką odpowiedzialność? Oczywiście bardzo możliwe, że jest to do wypracowania, może potrzeba go maksymalnie zmęczyć, dać zajęcie itp. Ale my takiej gwarancji nie damy :-([/quote] wtrącę się dużo psów nie toleruje dzieci,a nawet innych dorosłych obcych ludzi...i właściciele sobie z nimi radzą. rozumiem ,że to zwiększa problem-bo skutecznie ogranicza selekcję ludzi do adopcji Fobosa. ale trzeba przyjąć za fakt,że wobec tego dom powinien być bez dzieci-czyli dorośli odpowiedzialni ludzie,bez innych zwierząt ... przecież nie trzeba mieć amstafa by mieć psa agrsywnego do dzieci-ja miałam sukę kundelka i nie cierpiała dzieci.i dawałam sobie radę.agresywnego lub niepewnego psa do ludzi nie spuszcza się luzem,tym bardziej bez kagańca.ot co... nie miałam nigdy asta ,ale to wskazuje że Fobos to "pies 1 pana" czyli wybiera sobie jedną osobę-którą słucha i która rządzi(stąd właściecielem dobrze byłoby gdyby był facet-a nie kobieta,bo tu nie chodzi o łagodność tylko posłuch i sposób prowadzenia)a "resztę" jako stado pana TOLERUJE ale nie poważa. ale to chyba naturalna cecha tej rasy:roll:?widziałam rotka co skoczył do swojego pana na wystwie bo mu się znudziło biegać w kółko:evil_lol:
-
po wczorajszym(środa) pobycie w azylu mamy z Potter wspólne stanowisko co do kastracji Borysa...on się zrobił bardzo peny siebie,zdominował pozostałe psiaki w boksie...i o ile Franka-głupawka toleruje i znosi jako młodszego,słabszego to z Tuptkiem już się raz zdążyły pogryźć... Widać że Typtek ustąpił i unika Borysa(Tuptuś to ogólnie spokojny,kompromisowy pies -nie szuka konfliktów)-wiadomo że w zamkniętej przestrzeni ma ograniczone możliwości "unikania". Borys przebija go zdecydowanie siłą i agresją,tzn.one się nadal lubią i tolerują,ale jak to u zwierząt stadnych bywa gdy jest zamknięta powierzchnia zawsze musi ktoś być "alfa"-i Borys wywalczył sobie taką pozycję w boksie-niech mu tak bedzie:evil_lol: obawiam się tylko żeby kiedyś nie doszło do "poważniejszego"incydentu-tzn.pogryzienia pozostałych dwóch-stąd pomysł kastracji-powinna ona zmniejszyć poziom agresji-bo zmnieszy sie poziom testosteronu u Borysa. przyznam się że zawsze podchodziłam z rezerwą do kastracji psów(suk nie)bez wyraźnej konieczności-ale tu widzę taką potrzebę! mam też kastrata w domu(od niedawna stracił cnotę:evil_lol:)i nie widzę żadnych negatywnych efektów,poza pozytywnym-mniej się jeży na psy i jakby mniej go obchodzą [U]a jakie Wasze zdanie drogie panie?? żeby nie było że sama się rządzę i podejmuję decyzje:roll:[/U]
-
[quote name='Potter']Sugeruję kastrację Borysa: ze względu na jego amstafowaty wygląd i skłonność do dominacji w boksie.[/quote] pomysł nie jest głupi a napewno warty rozważenia-kastracja obniża poziom testosteronu-więc (podobno)po psy łagodnieją a suki wrednieją:evil_lol: Jeśli Borys nadal się "rządzi" w boksie,lub dominuje okazując agresję jest to wręcz wskazane-poza tym dochodzą istotne wzgledy zdrowotne-ryzyko nowotworu jąder w starszym wieku. poza tym chyba nie tylko mnie??? jego łeb przypomina amstafa-ma taki owalny,masywny łeb i jeśli to mix równie silne szczęki...:p
-
[quote name='emilia2280']ale masz wejsica kobix- nie pytam nawet co zaoferowalas za przyjécie tych dwóch nieszczésników do Milanowka :evil_lol: Wyslalam dzis swojá dzialké za trojaczki na konto Stowarzyszenia.[/quote] szczerze...nie oferowałam pieniędzy,bo na chwilę obecną mnie nie stać,a mam tu długi i zobowiązania,a kasę potrzebowałam i tak na ich przewóz.samochód po przjeździe cały zasra..obsikany i obrz...ale psy całe(1 miał strasznego stresa). tam jak i wszędzie indziej wszystko rozbija się o miejsca...a pod koniec marca poszedł do adopcji mój poprzednio wstawiony psiak powiedzmy że znam tam jedną wspaniałą kobietę o wielkim sercu:cool3:
-
to bedzie off...oj i to jaki OF;)chciałam się podzielić dobrą nowiną-udało mi sie zawieźć te 2 psiury do Milanówka. na dzień przyjęcia wyglądały na całkiem zadowolone z pobytu i warunków;)dostały zaraz michę z suchą,wodę,czekał na nie duży boks z budami wyścielonymi słomą(normalnie 1 pies jest w 1 boksie-ale tu były ustalenia że 2 w 1 bo psy zaprzyjaźnione i z boksami kiepsko). a najważniejsze że psiaki będą miały wkrótce porobione zdjęcia(dostanę socjalkę weterynaryjną i będą obejrzane przez weta)i wstawione na stronę schroniska do adopcji.mają rówież do dyspozycji wybieg-polankę i spacery z wolontariuszami do lasku:) teraz najważniejsze-psy w tym schronie nie zostaną uśpione ze względu na nieadopcyjność lub przepełnienie-by zrobić miejsce nowym:angryy:będą miały opiekę aż do momentu adopcji...lub dożywotkę(ale tego im nie życzę) [B]to był straszliwy optymistyczny off....:evil_lol:[/B]
-
najnowsze wieści z azylu-czyli dzisiejsze. Psiaki są razem w dużym boksie-cooraz pewniejsze siebie,wypuszczone lecą "napyskować" do innego boksu-to taki zwyczaj azylowy:evil_lol: O Borysie wiem coraz więcej-ale mnie to niezbyt cieszy:shake:skacze przez wysokie siatki i ogrodzenia,dziś przeszedł bez trudu (tęskniąc za moim towrzystwem)2 bramy-wjazdową i tą dalszą-na wybieg.One mają z 2 metry!!:crazyeye: nie ułatwi to adopcji Borysa:shake:poza tym dziś o mało nie powybijał mi zębów-dla jasności on nie jest agresywny ,tylko rozpuszczony i działa siłowo.Wymaga "twardej ręki" w prowadzeniu-nie mam na myśli broń boże bicia-to by dało efekt odwrotny w skutkach,bo ok.40 kg pies nauczony agresji byłby nie do opanowania-wydaje mi się że Borys ma coś z charakteru psów ras agresywnych,tzn.usiłuje dominować nad człowiekiem,a wiec nie może trafić do kogoś,kto pozwoli mu na wszystko-pies to wykorzysta i zacznie rządzić. Borys patrzy w człowieka jak w obrazek,widać że go potrzebuje i się z nim liczy.Ważne jest by był to człowiek który będzie potrafił go wychować,ograniczyć jego samowolę i nauczyć posłuszeństwa.Po prostu Borys musi czuć że to nie on rządzi...jest rozumny i inteligentny,wydaje mi się że przy odpowiednim postępowaniu szybko powinno dać się skorygować jego pewne zachowania. tylko taka nauka powinna być stała i codzienna...:shake:a to w azylu niewykonalne...chyba że przy większej ilości wolontariuszy,którzy zajmowaliby się danymi psami...
-
[quote name='Potter']Ci ludzie się niestety więcej nie odezwali. Ale dałaś im mój nr telefonu?[/quote] ta kobieta sama mówiła że ma Twoj numer telefonu i sie skontaktuje. ja jej nie dałam kontaktu do siebie(a mogłam:roll:),ma tylko do Ciebie. mówiła że jest zainteresowna Borysem,ale też mówiła o mixie huskiego,więc...:roll: ma namiar ,więc jeśli się zdecyduje wie gdzie iść i gdzie dzwonić:p
-
nie ma takiej potrzeby-jest ok:) najważniejsze że są do wypatrzenia i pooglądania-dużo fotek:razz: ewentualnie można by coś napisać więcej o Borysie-ale jak coś nowego zaobserwuję i dowiem się więcej o jego charakterze.Frania i Tuptka już chyba rozgryzłam...Borys-jaki naprawdę jest i do jakiego domu(warunki,człowiek itd)powinien trafić-jeszcze nie do końca. przy moim poprzednim pobycie w azylu Borysa oglądała(inne psiaki też) pewna pani-mówiła że Borys wpadł jej w oko.liczyłam że się odezwie i może coś wyniknie:roll:ale chyba cisza...spytam Potter
-
Emilia ależ biorę...mtf zalesie wpłaciła za 3 miesiące(kwiecień,maj,czerwiec)ponieważ ja wiszę za 1 m-c (musze sobie policzyć dokładnie daty od kiedy jest dany pies)a już wchodzi 2 -łącznie będę miała 200zł. koszty wet.są osobnym wydatkiem-ale jednorazowym,odpukać jeśli psiaki bedą zdrowe-koszty nie bedą nam się dalej generowały.ponieważ są to osobne -nie deklarowane wydatki,biorę je na siebie. czas ich spłaty uzgodnię z Potter. byłoby dobrze:pgdyby w okresie 3 miesięcy "trojaczki" zamieniły się na "dwojaczki" [U]kampanie reklamowo -sponsorowana jest jak najbardziej potrzebna![/U]
-
wiedziałam,że z hotelowaniem nie jest źle,a nawet powinno byc na plusie;) koszty weta skumulowane -coś koło tego co przypuszczałam-postaram się uregulować z aukcji w przeciagu 2 tygodni pełną kwotę. tym bardziej że i tak wiszę stówę za hotel.zawsze jest coś do wybrania...:razz:dla ogółu napiszę uczciwie że mam w planach przewóz 2 bezdomnych psów z Końskich do adopcyjnego,zaprzyjaźnionego schroniska-i muszę mieć środki na ich płatny przewóz:oops:mam nadzieję że zrozumiecie to opóźnienie z wplatą ...:roll: jak wpłyną te koszty weterynaryjne-to bedzie w normie jak dla mnie. DZIĘKI za rozliczenie nocne:evil_lol:...Potter
-
dziś byłam u psiaków-zdjecia wkleje jutro.nasza "trójca" nie jest już taka "święta":evil_lol:i pomyśleć że tak się bałam że będą takie :evil_lol:zahukane przez inne psy nieboraczki...w trójce ich nieśmiałość znika:evil_lol: najbardziej zadziwiającą metamorfozę przeszedł Tuptek -wcześniej taki spokojny(za spokojny jak na szczekający azyl)a teraz ujada jak brytan ogrodowy:diabloti:
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
kobix replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
zdjecia bardzo łatwo jest "przekrecić"-wystarczy skopiować np.z wątku,zapisać -tam gdzie chcemy by były(ja mam folder "moje obrazy")tam jest opcja obracania zdjecia we wszystkie strony i tak ustwione trzeba zapisać znów w np.obrazach .i gotowe-przynajmniej ja to tak robię:evil_lol: nie bierz tego za pouczanie-po prostu już łeb mi sie wykręca:eviltong: i wychodzi np.tak [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/8813/obraz013ec4al5.jpg[/IMG] -
[U]jeszcze raz dziękuję [B]mtf zalesie[/B] w imieniu psiaków :loveu: [/U] [U]ps.życzę powodzenia na trudnym gruncie korabiewickim![/U] w tym tygodniu postaram się przekazać jak wygląda rozliczenie psiaków(każdy przyszedł w innym terminie więc ciężko to stwierdzic)to przekażę wieści na forum publikum;) jak stoimy. jutro będę w azylu to napiszę a może też wkleję;) info jak czują i wyglądają psiaki-zwłaszcza napiszę coś o Borysie bo jest najmniej znany! powiem,tylko że Borys "ma wygląd" łeb coś jakby z rotka czy asta -ale wewnątrz taki łagodny,zero agresji...dlatego pisałam o nim "taki duży misiek".
-
[U]dziękujemy:Rose:w imieniu psiaków...jesteś Wielka i jak zwykle skromna;)[/U] mam wielką nadzieję że do lipca sytuacja ulegnie zmianie:razz: ach,nikt nie gani że się nie udzielasz na wątku,zapraszamy tylko do częstego wyrażania swoich opinii na wątku:cool3:wszelkich uwag na temat "trojaczków" itd. ja również z daleka śledzę sytuację w Korabiewicach,ciekawam czy tam choć troche lepiej:roll:?
-
[quote name='Potter']kobix - zluzuj sobie skrzynkę na Dogo.[/quote] fakt,zapchane na maxa.cos teraz wejdzie... to było jedyne rozwiązanie...tylko domyślam się że, kosztem innych psow:oops: ktore ?trafiły do "dwojki" wzamian to dobrze że choć Borys sobie ciała oszczędza:evil_lol:jak bedę przyjrzę mu się dokładniej,jak się tam czuje.nie ma ADHD jak Franek więc powinno być w normie. [B]bardzo prosze o robienie allegro wszystkim psiakom osobno-bo ja szczerze nie mam talentu do długich i łzawych tekstów:placz:[/B]do allegro psów też:p namiary moje lub azylu,azylu lub moje...;)
-
a ja myślę cały czas-adopcja pilna jak najszybsza! nieraz to jest kwestia szczęścia a nie czasu-musi się trafić odpowiednia osoba jak ktoś ma kontakty na prasę krakowska lub inne media-to bardzo proszę o kontakt!kraków może być strategiczny.spróbuję z "kundlem burym".. ja póki co moge gazetę konecką wałkować i spróbować z kielcami. dziś odezwał się w sprawie psów Pan z anonsów-ale na razie nic konkretnego.Jak się odezwie powtórnie:cool1:i "zechce" ruszyć do Jędrzejowa to będzie konkret:p
-
zabrałam dzis aparat by pocykać znów pieski...ale za mało czasu. dziś byłam bardzo s[B]kupiona -[/B]niestety nie na samych psach...oczywiście w czasie gdy myłam boksy psy sobie biegały. Franek jest bardzo wesoły...w dodatku niezły z niego gagatek-lubi się popluć na kolegów w boksach:diabloti:niestety skacze jak kangur na jakieś 2 metry:evil_lol:nie przesadzam,więc jego adopcja chyba tylko do domu! Tuptek już się nie "gryzie" wygryzienie ładnie mu się goi,dziś mu popsikałam czym trzeba.A jak bryka na wybiegu:lol:widać że jest coraz lepiej,przyzwyczaja się.w porównaniu do innych psów nie drze non stop mordy-kładzie się do budy i śpi.widać że ma spokojny charakter. po kilku godzinach spędzonych w azylu cisza aż boli :diabloti: