-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Przepraszam, dopiero tu weszłam. Tyle jest roboty poza domem, ze nie zawsze juz zdaze ogarnąć wątki. Pojade dzisiaj i zrobie zdjecia najszybciej jak tylko sie da i wstawie. Dziekuje. soniamalutka nie ma komputera, dlatego jej tu nie ma. A ja powiem szczerze, ze kiedy ostatnio je widzialam, nie wygladały najlepiej. Tam nie dzieje sie dobrze ze wzgledu na te tesciową. Nie pozwala wypuscic ich z kojca. Sonia nie ma innego wyjscia i wypuszcza je na noc. Nie jest to najlepszy pomysł, bo w nocy wiadomo, ludzie śpią i nie maja suczki kontaktu z ludzmi. Są miłe, kochane, ale niestety samotne. Soni calymi dniami nie ma w domu. Tyle bycia ich z czlowiekiem, co dzieci z godzine, dwie pobawia sie z nimi. Szkola sie zaczela i lekcji duzo, wiec czasu na zabawe mało. Ciesze sie, ze pojedzie choc z jedna. Bedzie miala szanse na normalny dom. Sonia je oglasza co jakis czas na bialystok online i na tablice, ale nikt nie dzwoni niestety. Pucka i Evelin, kłaniam sie nisko i bardzo dziekuje. To wybawienie tej suczce, na prawde wybawienie.
-
Trzeba pomoc, bo zginą!!!!!Kolejny do uratowania, musi zniknąć. . .
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']"nasza" Milka biega z panią na kilkukilometrowych dystansach ) - jest rewelacyjna! A czy w tym gospodarstwie coś zostało, potrzebna jeszcze pomoc?[/QUOTE] Tak w tej wsi jest jeszcze pies, ktory szczerze mowiac nie wiem czy zyje, bo jakisz czas temu włąsciciel, taki staruszek mowił mi, ze jak ja go nie zabiore, to on zapłaci zeby ustrelic, bo 3 psy to dla niego za dużo. Ja nie zareagowałam i nie wiem co tam slychac, ale moge sie dowiedziec, nawet dzisiaj. Pies identyczny jak te suczki Milki, bo to syn jednej z nich. Wzieli go starzy ludzie jak byl szczeniaczkiem. Na łancuchu wyladował, bo choc krzywdy nie robił, ale ganiał dla zabawy kury, ktore ponoc wystraszone nie niosa jajek, a to zrodło utrzymania tych ludzi. [url]http://www.youtube.com/watch?v=8TxR4rfuwOI&feature=youtu.be[/url] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/8589f2bee41f68e22c1036c/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/8589f2bee41f68e22c1036c/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/d592857b38c8d7bf4fd42f7/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/d592857b38c8d7bf4fd42f7/3[/img][/URL] Ten piesek zyje w bardzo złych warunkach. Prosze przyjrzec sie jaka ma wode, krotki łancuch, buda. . . . Mośka, jak ja mogłam nie zauwazyc, ze cała trojka juz w domkach?????? Bardzo dziekuje i bardzo sie ciesze. Uratowani dzieki Tobie. Ratujesz nam kotki przed okrutnym losem porodow w chlewach i powolnej smierci narodzonych kocich istnien. Z miotu od jednej kotki malo kiedy przezywaja wszystkie, a bywa, ze dlugo choruja nim umrą. Bardzo bardzo bardzo dziekuje. -
[quote name='Patmol']a ja znowu zagłosowałam (bo codziennie można raz)[/QUOTE] O, jak bedziecie przypominac to tez bede głosowac. Przed wczoraj i wczoraj głosowałam i dzieki Tobie Patmol za chwile, zagłosuje. Bym zapomniała. . . . .poszło. . . .jednoczesnie ktos głosował bo przybywało wiecej głosow. . . .jednak cały czas na 3 miejscu są głosujcie, niech mają chlopaki. . .sa wspaniali
-
To ja bardzo dziekuje. Kiedy była w narkozie powycinałam jej zbity ogon i troche dredow, ale nie wszystko, bo wet juz operowac zaczął. Potem po zabiegu nie zdazyłam, bo kiedy ona była ciachana to ja pojechałam na łapanke kotek do Augustowo. Kiedy wrociłam Benia juz była wybudzona i nie bardzo pozwalała, a i jechac trzeba bylo do domu, bo było juz pozno. Potem nie było kiedy, na prawde. Olusia88, dziekuje i serdecznie pozdrawiam. soniamalutka nie ma komputera i w zwiazku z tym sama nie ma jak, wiec prosiła mnie zebym podziekowała za Benite Evelin i Randzie, co niniejszym czynię. Dziekuje bardzo w imieniu soni. Ja rowniez dziekuje. Dziekujemy rowniez Pati-c. Miło było znowu sie spotkać Patrycja.
-
Dzisiaj na wszystkie trzy mozliwosci. Benita pojechała. . . . a ten syn, o ktorym pisałam wyzej, pobil ojca i to dotkliwie i policja byla. . . ot, co to za ludzie???? dobrze, ze suka juz bezpieczna, dziekuje, na prawde. W tym przypadku zdazylismy na czas. I u Stasi, tej co za sciana mały terrorysta mieszka tez sonia wzywała policje. Ten dzieciak skakał do sparalizowanej kobiety z nozem. A ja jadac obok ich domu w sobote na własne oczy widzialam jak stał na przewroconym smietniku i pryskał z butelki w ktorej ponoc był jego mocz, po oknie i krzyczał "wypiejdala* stad ty stara kurw*". Przytrzymałam auto i przez okno mowie do niego, a co ty robisz? juz uciekaj do domu, bo zaraz policje zawołam. . . .uciekł natychmiast, ale po chwili wyjrzał z za domu i zaczął pluć w moją strone. Patrze, idzie jego ojciec z jakimis torbami. . . nawet nie zatrzymał sie, nie zapytał mnie o co chodzi, poszedł do domu. Było to do przewidzenia, ze skoro maltretuje zwierzeta, to wczesniej czy pozniej zacznie i do ludzi. Sonia zamyka matke na klucz, to on wpadł na pomysł, ze bedzie przez okno sie dostawał. Policja była, maja dazyc do zabrania dzieciaka.
-
Benita juz po sterylizacji. Dalismy rade, ale jestem Wam bardzo wdzieczna, dziekuje. Jutro pojedzie do hoteliku u Ani. Podrzucimy ją z soniamalutka do Zambrowa i przekarzemy pati-c, ktora zawiezie dziewczynkę na miejsce. Transport i pobyt dzieki Evelin i Randzie. Sercem całym dziekujemy z sonią za pomoc. Po prostu zycie jej uratowałyscie. Co za okropni ludzie ci ktorzy mieli ją przetrzymac. Ten ojciec, syn, to ich wzrok juz mowi kim oni są. Tylko kobieta dokarmiała wbrew woli męża. Ma sie z nimi az strach pomyslec. Ten stary wczesniej czy pozniej by ją zabił. z facebooka . . . bernardynka Benita juz ciachnieta i jest u mnie na kilka dni, dopoki nie pojedzie do hoteliku, ktory sponsorujeEvelina Podlaska i Ala Makowska, razem z transportem. Bardzo dziekuje. Gdyby nie to pewnie za chwile nie byłoby co ratowac. Opowiem w skrocie dlaczego. Prosze sobie wyobrazic, ze zawozimy benke do ludzi ktorzy zgodzili sie ja przetrzymac, a do nas wychodzi mlody mezczyzna, zaczyna krzyczec, ze poda nas do sadu, ze on nie zostawi tak tego, ze zmarnowałysmy taką piekną suke. Zaczał sie szarpac ze swoim ojcem, ktory mial juz zaprowadzic suke na łancuch pod taką folię. Ojciec natomiast zaczał sie szarpac z tym synem i wykrzykiwac, ze jesli ta suka tu zostanie to on ja zabije, bo nie chce drugiego psa.Przez chwile szarpali te biedna suke az piszczała i skulona upadła . Okazało sie podczas awantury, ze syn na co dzien pracuje w innym miescie i przyjezdza do domu raz na jakis czas, ale te benke chciał miec dla siebie. Dlatego ci ludzie ją podkarmiali, bo jak powiedzieli dla swietego spokoju zeby syn sie nie czepiał. Liczyli na to, ze benia do jego przyjazdu zniknie. Ale dzisiaj jak na to samo ten syn sie zjawił. nie chciałam zeby odbiło sie na suce i kazałam temu mlodemu zniknac, bo moze za chwile byc tu policja. Na szczescie poszedł do domu odgrazajac sie, ze jeszcze go popamietamy. W takiej sytuacji zabrałam Benite do siebie. Jest spokojna, jak na razie grzeczna i szczesliwa, lezy przy budzie. Niestety ze wzgledu na to, ze jest duza i psy "moje" zaczeły bardzo na nią szczekac i to nie bardzo wygladało na zadowolone powitanie, wiec uczepiłam ja na razie, dla bezpieczenstwa na łancuch poza podworkiem, z drugiej strony bramy. W czwartek Benitka pojedzie, takze dzis i jutro damy sobie rade. Jaka ona jest biedna, jaka grzeczna. Grabcia ocierała sie o nią, a ona nic, patrzyła tylko. Grabcia to kotka. W sumie przejechałam dzisiaj 95 km. A to dlatego, ze najpierw kiedy Benita sie sterylizowała pojechałam z Dorotą na łapanke kotek z Augustowo, ale niestety nie złapała sie zadna. Musiałam juz wracac po benke i do lecznicy przyjechała rowerem Sylwia - specjalistka od łapanek kotow. Pojechałysmy jeszcze raz i Sylwia najpierw zasadziła sie na jedna kotke i udało sie. Zawiozłysmy kotke do lecznicy i wrociłysmy jeszcze raz i rowniez Sylwia złapała kolejną kotke i znowu zawiozłysmy do lecznicy. Potem pojechałam z Dorotą(soniamalutka z dogo) odwiezc suke i po awanturze odwiozłam Dorote i sama z benka wrociłam do domu. Benia u mnie [url]http://www.youtube.com/watch?v=HLFsFdGmeOY&list=HL1380131192[/url] Dora w Bialymstoku [url]http://www.youtube.com/watch?v=xH_3IBqu4q8&feature=youtu.be[/url]
-
Dziekuje Wam wszystkim. Evelin, Benka umowiona na jutro rano na sterylizacje. Mam nadzieje, ze uda sie nam ja zapakowac do auta. sonia zalatwiła z jakims gosciem, ze w chlewie ja przetrzyma kilka dni. Jutro wtorek, wiec do konca tygodnia mysle, ze dojdzie do siebie. Bardzo dziekuje za pomoc dla niej. Potrzebne sa kciuki do soboty dla Dory, bo dobry domek po nia przyjedzie. Zamieszka z psem ode mnie, Lampo. Jesli sie spodoba, a mam nadzieje, ze sie spodoba. Z Lampem bylo tak samo. Mieli orzyjechac tylko zobaczyc i z mety sie zakochali. Po kilku dniach zawiozłam im Lampocika. Teraz sami zabiorą Dore, bo wizyta nie jest potrzebna. Lampo mial kolezanke Sabe, ale od czerwca został sam i bardzo sie zmienił. Zaczał uciekac, przeskakiwac ogrodzenie i jest smutny. Panstwo doszli do wniosku, ze on nie moze byc sam. I kiedy zobaczyli zdjecia Dorci, odezwali sie do mnie. Bardzo sie ciesze. Jutro sterylizacja Benki i dwoch kotek z Augustowo.
-
Dzien dobry. Chciałam sie pochwalic, ze ruszyło sie u mnie z kotami. Wczoraj wydałam 8 kociakow. Dwa do Magedy, piec do Asi i Moniki z forum Miau i jedną kotusie tricolorke. Jedna malutka koteczka jest zamowiona, pojedzie za jakis tydzien. Piesek dziadzio zaginął i nie wiem o co chodzi, bo jedzenie znika, ale jego nie widac juz od kilku dni. Zastanawiam sie czy to on ma gdzies miejscowke w słomie u kogos i tylko raniutko, lub nocą przychodzi zjesc, czy moze to jeże zjadają, a pieskowi cos zlego sie przytrafiło. Nikt oczywiscie nic nie wie, nikt go nie widuje. Wczoraj jadąc z Bielska Podlaskiego do Białegostoku natknełam sie na te bernardynke w Mulawiczach. Stała biedna na jakiejs opuszczonej posesji i patrzyła w dal. Dałam jej jesc i nakreciłam filmik. Jest chyba w ciąży. Po niedzieli zajmiemy sie z soniamalutka jej sterylizacją. Bedzie tylko problem z przetrzymaniem jej. Sonia ma za zadanie poszukac kogos zeby pozwolił zamknac ją w jakims chlewie po zabiegu na kilka dni. Czy sie uda? zobaczymy. [url]http://www.youtube.com/watch?v=xy3_PwJnnD8&list=HL1379849491&feature=mh_lolz[/url]
-
W oczekiwaniu na śmierc (prosze powiekszyc zdjecie) [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/66e8280a327fe9fbcc11080/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/66e8280a327fe9fbcc11080/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/7b57d8f843d123ddb59e18e/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/7b57d8f843d123ddb59e18e/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/984218fef8d6ecf41b830ec/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/984218fef8d6ecf41b830ec/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/e4d90405f94d25e4c548f8b/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/e4d90405f94d25e4c548f8b/3[/img][/URL] [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/7a42665a81fc920caaf6c81/view"][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/7a42665a81fc920caaf6c81/3[/img][/URL] Były trzy, młode dwa pieski i suka. Ona jest juz wsrod aniołkow, tak powiedziala włascicielka. A te dwa w takich warunkach czekają na cud. Pewnie licza na moją pomoc, nie wiem? ich pani na pewno, bo kilka dni dała wspaniałomyslnie dla sonimalutkiej na ich zabranie. Kiedy sonia pojechała robic zdjecia, okazało sie, ze suki nie ma. Okazało sie, ze juz nie mogli jej trzymac dłuzej bo wyłaziła z tego chlewa. Psy tez załatwią jak sonia ich nie zabierze. Sonia do mnie, a ja co? nic!!!! no bo co mam zrobic? jak zabrac? dokąd? Ot, tym razem wstawiam zdjecia zupełnie nie wiem po co(?). . . .moze zeby pokazac kolejny przykład masakrycznego rozwiazywania problemow i los zwierzat w mojej okolicy. Nie wiem juz jak zyc, jak pomagac i co robić. Bezsilnosc tak bardzo dobija, ze trudno funkcjonowac normalnie. Suka bernardynka ostatnio juz pobita została, nie wiem co z nia bo nie widac od kilku dni. W Bielsku podlaskim przy zakładach hooopa oszczeniła sie suka, kolejna z brzuchem chodzi, kociaki i kotki w wsi Augustowo bez opieki, bo kobieta w szpitalu w stanie ciezkim, w wsi Zdrojki kotka dwa koty i kociak na polu, bo zostały wyrzucone z mieszkania poniewaz ja nie pomogłam, piesek starszy malutki dziadzio o wadze niecałe 3 kg bez dachu nad głową. . . . . . .a w domu 15 kociakow, i 17 dorosłych kotow i 28 psów, w sumie 60 sztuk do nakarmienia i obrobienia. Oprocz tego jazda, jazda i jazda. . . .kastracje, dokarmianie. . . . .echhhhh. Wczoraj brat przywiozł nasza mame, ktora miała zostac u mnie na jakis tydzien, ale posiedziała z dwie godziny i mowi do brata, jade, bo nie ma dla mnie tu miejsca. Kilka dni temu wyszła ze szpitala. Nie ma żalu, raczej sie martwi moim zyciem i przyszłoscią. Obiecałam, ze wszystko pod kontrolą. . . ale czy tak jest?
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Nie chcę zapeszać, ale miałam bardzo fajny i konkretny telefon w sprawie Filifionki... DS z ogródkiem w Zamościu, sunia docelowo miałyby mieszkać w domu, w którym są już koty, pani ma doświadczenie z psiakami z "odzysku", prawdopodobnie przyjedzie w sobotę zapoznać się z sunią (jutro ma dać znać czy jej praca nie wypadnie) i jeśli "zaiskrzy" to weźmie Filifionkę :)[/QUOTE] Ale tak bez wizyty p/adopcyjnej? czy ktos z Zamoscia sprawdzi domek? -
[quote name='Ania+Milva i Ulver'][SIZE=4][COLOR=#000000][B]Bardzo proszę o głosy we wrześniowym głosowaniu Karkvetu na: [COLOR=#008000]brodnickie schronisko dla zwierząt Reksio!![/COLOR][/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=#000000][FONT=century gothic][COLOR=#ff0000][B]Link w moim podpisie!!![/B][/COLOR][/FONT][/COLOR][/QUOTE] No właśnie, głosujmy. Konkurencja silna i trzeba być czujnym. Na to Schronisko warto głosować. To jest Schronisko na miare światową. Stawiam na pierwszym miejscu.Prosze się przekonać na własne oczy [URL]http://www.reksio.cdmedia.pl/[/URL]. GŁOSUJMY!!!!!!
-
Mix charta boguś -przystojny młodzieniec szuka domu
Pipi replied to 1izabelka1's topic in Już w nowym domu
Dzien dobry, wpadłam na kawke [URL="http://smayliki.ru/smilie-1097480007.html"][IMG]http://s18.rimg.info/748830e44468218b4e943a6164a675e6.gif[/IMG][/URL] i zagadac dwa słowa. Filmik pokazuje jakie to sa delikatne zwierzeta. Widac, ze raczej nie lubia taplac sie w piachu, czy weglu, ktory tam widac, lecz omineły go łukiem. A Bogus posprzatał cudnie. . . .skad ja to znam??? :razz:. Kochane są. Pozdrawiam Wszystkich i Kaniusie szczegolnie [URL="http://smayliki.ru/smilie-1024402695.html"][IMG]http://s17.rimg.info/b3dae0765282a2c0173fdb4af87238fc.gif[/IMG][/URL] . Dopiero skojarzyłam, ze ona jest tutaj u Ciebie Iza, a Ty jestes 1izabelka1. Trzymajcie sie kochani. -
[quote name='arim']Poszło dziś 50zł na te konto,tylko bardzo proszę ,o potwierdzenie wpływu pieniążków na wydarzeniu-[URL]https://www.facebook.com/events/502280176531119/502951756463961/?notif_t=event_mall_comment[/URL].Inga.m potrzebuje do rozliczenia Skarbonarii-bardzo proszę potwierdzić.[/QUOTE] Oczywiscie, tak bedzie. Bardzo dziekuje. Od dzisiaj bedzie u mnie mieszkac dodatkowo przez 3 tygodnie pieć kotów i 3 psy z Wolki Zaleskiej. Teresa z mężem wyjezdzają do Warszawy na badania kontrolne i dodatkowo Stanisław ma byc operowany na oko. Trzymajmy za nich kciuki, niech wracają cali i zdrowi. A ja Od rana robie "przemeblowanie" z psami i kotami i na prawde nie wiem gdzie ich umieszcze. Jakos to bedzie mam nadzieje, ze sie pogodzą i nie bedzie dodatkowych awantur psio-kocich. MałgosMaałgos, nie mam wiadomosci na pw. Czy to jeszcze na razie nie bedzie tak predko? Poprosiłam buniaage o to zeby w razie czego budy mogli zrzucic przy stacji paliw statoil w Bielsku podlaskim przy torach kolejowych. Zgodziła sie, a ja bym dojechała jak tylko mozliwe najszybciej i je zabrała. Jesli to bedzie inaczej, to po prostu dostosuje sie i czekam na wiadomosc. I bardzo dziekuje. buniaaga, dziekuje.
-
O jejku ile pytan. Juz postaram sie na wszystkie odpowiedziec i bardzo dziekuje, ze jestescie. Malagos, sunia jest mniej wiecej taka sama jak Milka. Jest przyjazna do wszystkich. Z kotami chce sie bawic, a te, ktore uciekają chciałaby gonic, ale ogonek podniesiony do gory i uśmiechnieta. Stoi u mnie na łancuchu i nic nie broi, nie buntuje sie, nie szczeka, nie kopie jam, po prostu śpi, albo wskakuje na bude i patrzy co sie dzieje we wsi. Swoje potrzeby załatwia daleko od budy, az na koncu łancucha. WYCHODZI NA SPACER RAZEM Z Bobikiem i wtedy tez ładnie sie załatwia. Na smyczy potrafi czasem isc bardzo łAdnie przy nodze. Jak na razie nie sprawia zadnych problemow. Na akcji zerwijmy łańcuchy była bardzo grzeczna, wykazała duzo cierpliwosci i była przeszczesliwa, bo było duzo rąk do głaskania i duzo dzieci, ktore kocha. Tu krotkei filmiki z jej udziałem i mam ich wiecej, ale nie chca sie na razie wgrac(nie wiem dlaczego).Ten drugi filmik jest na nim wiecej Dory, jest lepszy [URL]http://www.youtube.com/watch?v=sQS52XHnriM&list=HL1379349946&feature=mh_lolz[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=9J7t0YRpzvM&list=HL1379349946[/URL] . A zdjecia są tutaj, tylko trzeba sie przygladac gdzie jest Dorcia [URL]https://www.facebook.com/#!/kasia.m.prz/media_set?set=a.706901589337778.100000538290473&type=3[/URL] - to z albumu Mai, mam nadzieje, ze sie Maiu nie pogniewasz. MałgośMałgos, bardzo dziekuje i czekam na wiadomosc gdzie mozna odebrac budy. 3x, za chwile wejde tam i poczytam, ewent. napisze. mtf zalesie, bardzo dziekuje, bede wdzieczna i zawioze suke na sterylizacje jesli nic sie nie znajdzie. Tylko bedzie klopot po zabiegu, ale cos sie wykombinuje. Dzieki wielkie. arim, prosze oto namiary do Kastora(prosze w tytule napisac "dla pipi" Bardzo dziekuje Fundacja KASTOR ul. Karłowicza 11/28 25-357 Kielce PKO BP: 71 1020 2892 0000 5902 0455 7542 SWIFT (BIC): BPKOPLPW
-
Piękny Muniek i urocza Filifionka umilają czas Murkom...
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Jaka ona ładna. . . .co to jest, ze nikt jej nie zauwaza? czy trzeba nowych ogłoszen? moze zmienic tekst, moze oglosic w innym regionie? czy jest w ogole ogłaszana? . . . przyznam, ze zapominam o niej - przepraszam. Piszesz Murka i pokazałas jej nowe towarzystwo(?), czyli tamte pieseczki juz w ds, a ona wciaz nic. Ja myslałam, ze ona szybko, jako jedna z pierwszych bedzie miała domek< a tu nic. Tak bywa, ze niektore pieski i po kilka lat czekają, ale za to potem idą do wspaniałych domów. Miejmy nadzieje, ze i z Filifionką tak bedzie. Bardzo jej tego życzę. -
Przepraszam, za to ze tu ostatnio nie bywam. Tyle jest watkow, wydarzen, ze nie wszedzie zdaze byc. Moze i jestem w czyims mniemaniu nieodpowiedzialna, ale staram sie jak moge. Te wszystkie psy i koty nie wziely sie u mnie dla własnego widzi mi się. Kazdy z nich w potrzebie i nie było nikogo ktoby mogł zamiast mnie wziac do siebie. Przysiegam na wszystko co mi najdrozsze, ze drugie tyle mogloby byc u mnie, ale czekają, bo jakos daja sobie rade. Mogłabym wymieniac i wymieniac, ale opowiem na razie o dwoch psach. Pies i suka. Jedno duze, drugie malenkie. Duza suka bernardyno-podobna we wsi u siniamalutka od kilku miesiecy koczuje w polu, w lesie, albo u sonimalutkiej, zwłąszcza w nocy. Jest dokarmiana, ale tak, ze czasem nie chce juz nawet jesc, a bywa, ze kure zadusi, bo nikt nie da. Było ostro, nawet strzelali, ale sonia jakos wybroniła, zwołała mnie i razem porozmawiałysmy z sołtysem, ze postaramy sie jej pomoc. Zrobiłam wykład, jak to mniej wiecej wyglada i sołtys powiedzial, ze pogada z ludzmi zeby dali jej spokoj. Ale to było w lipcu i juz zbrzydło ludziskom to czekanie i znowu sie zaczeło. Co robić? beznadzieja. Sonia tym bardziej nie moze, ciagle ma trzy tymczasy i ciagle awantury, ze mnie sie sluchac raz na jakis czas nie chce, a ona musi na okrągło. Benka przychodzi na ich podworko, bo chce jesc. Fionka, Borys i Gracja szaleja w tym kojcu tak, ze gorą wychodza i odganiaja Benke, a ta łapie w koncu za karki i moze byc bardzo źle. Ona jest łagodna, przekochana, nie zaczepia nikogo, ale jak te małe jej dokuczaja to sie broni. Wszystko mozliwe ze jest w ciazy. A pieseczek, jest malutki taki w typie cziłała. Ma moze 8 lat i mieszka we wsi obok mojej. Ma dom, ale tam 12 dzieci, patologia. Maja 3 psy, cale stada kotow i wszystko dzikie, bo i dzieci sa specjalnej troski, wszystkie wymagajace poprawnej opieki i leczenia, alkoholizm na porzadku dziennym. Dokarmiam go, ale zabrac nie moge. On nie mieszka na swoim podworku, tylko wyniosł sie na posesje po przeciwnej stronie drogi, bo tam co roku latem przyjezdzaja jacys ludzie ze Szczecina i go karmią. Potem on zostaje sam i ma mnie. Spi pod ławeczką na gołej ziemi, bo ludzie niby dobrzy, ale chlewki i wszystkie budynki gospodarcze sa pozamykane i nie ma gdzie sie skryc. Podworeczko wycacane. Zreszta ludzie ci na pewno mysla, ze jak ich nie ma to on wraca do siebie, ale to nie jest prawdą, bo woli pod chmurką, ale spokojnie i bezpiecznie. Tez tak bardzo mi go zal, ale jakos sobie radzi wiec patrze na niego i ciagle sie zastanawiam jak mu pomoc. We wsi Oleksin znowu suki, znowu szczeniaki. Ludzie dokarmiaja, ale juz telefonom do mnie nie ma konca. Co z nimi bedzie? nie trudno sie domyslec. JA juz nie wyrabiam sie i bedzie coraz gorzej niestety. Benka [url=http://www.sendspace.pl/file/pic/8cb85d053350077dd93edcd/view][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/8cb85d053350077dd93edcd/3[/img] [url=http://www.sendspace.pl/file/pic/ff3dc3e0d906c4d786d3c25/view][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/ff3dc3e0d906c4d786d3c25/3[/img] [url=http://www.sendspace.pl/file/pic/9275b8ba65314cd4f7cb32a/view][img]http://www.sendspace.pl/file/pic/9275b8ba65314cd4f7cb32a/3[/img] Zdjec pieska nie mam, zrobie i pokaze go Wam. Jest jeszcze na przechowaniu po sterylizacji u mnie suczka z Bielska Podlaskiego. Mam ją wypuscic w poniedzialek, ale nie wiem jak to zrbie. Na sama mysl jestem chora. Ona okazala sie byc delikatna, dobra, madra. Nie wychodzi prawie z budy, choc nie jest dzika. Boi sie pewnie, ze ja wyrzuce. Taka szczesliwa w tej budzie. Nie nadaje sie do takiej roboty. A mamy z Sylwią łapac kolejna i to juz z brzuchem. I co jak bedzie taka sama poczciwa? No i jak bedzie sie włóczyc po miescie, to na bank w Radysach skonczy i wszystko na marne. Bedą ją drugi raz kroic, no bo skad beda wiedzieli, ze juz sterylizowana. Ciezko, oj ciezko pomagac.A jest tego w Bielsku tyle, ze i po kilka dziennie moznaby łapać. Teraz Sylwia mieszka w Bielsku to dopiero widzi ile tego tam jest. Ale pojawiaja sie i za jakis czas znikają. Dokąd "poszly", nie trudno sie domyslec. Pieniazki jesli mozna prosiłabym wpłacic do Fundacji Kastor i w tytule dopisek "dla pipi". Zbieram tam na karme dla kotkow. Bardzo dziekuje rowniez Nevadzie za 50 zł i anonimowemu darczyncy za tysiac złotych na karmę. Ostatnio było bardzo ciezko, ale dzieki pomocy mozna wytrzymac. Z tym, ze potrzebuje worek karmy dziennie psom, 12 puszek kocich, 1 kg suchej kociej dziennie, jeden kurczak, ryz. Towarzystwo odrobaczyc, leczyc, niektore zaszczepione. Ostatnio kotek i trzy szczeniaki dostały drugą szczeponkę. Robie co moge zeby bylo siako tako. Nie jest najlepiej, bo kazdy dzien to walka o przetrwanie, ale jakos dajemy rade. Prosze, nie zostawiajcie nas samych.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Pipi replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Moze to siostra "mojej" Czesi? jest identyczna. Moze ktos porozwoził po jednym, kazdego w inne miejsce. Ja dziwiłam sie, ze podrzucili tylko jednego pieska(to znaczy suczke). Czesia szybko sie przekonała do mnie. Powodzenia, jest w dobrych rekach. -
Toska10, probuj ja łapac na przynete jak to sie mowi. Ma szczeniaki, to do jakiegos chlewka wsadzic szczeniaka na szelkach i matka zawsze wejdzie do dziecka. Potem jesli bardzo dzika to albo z kocem ja brac, albo zagonic w róg i podstawiac klatke. Mnie sie tak udało dwa razy. Kolejka ja widzisz jest spora i trzeba czekac. Powodzenia.
-
[quote name='Tośka10']Ja jestem z Koszalina.[/QUOTE] Moze jak masz małą su nie to na klatke kocią by sie złapała? bo na te jak widac trzeba bedzie troche poczekać. A jesli bedziesz czekac, to jestes zapisana w kolejce. Maia, jestescie wspaniałe, gratulacje.
-
Wiem od Maia, ze juz złapana wczoraj i po sterylizacji. Czy moge prosic o wpisanie sie kto potrzebuje klatke i kto pierwszy teraz w kolejce a kto ostatni? Napisała do mnie Tośka10, ktora chce klatke wypozyczyc dla suczki z lasu. Nie wiem co odpisac. Poradziłam zeby sie tu wpisała.
-
Ciekawe czy Demolka zniszczyla cos w swoim domu? faktycznie jej sie trafiło. A Piecia byl taki sliczny malutki, a teraz toz to zwykly kundel wioskowy. Mysle jednak, ze on sie wyrobi, bo na razie to wiek dojrzewania przechodzi. Szamana zdjecie to obok butelki rewelacja. Myszka i Midi tez szczescia nie mają. Ech