Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Ale sie ciesze. I, kciuki trzymam zeby juz tam została i poczuła samo dobro i miłosc. Bądz szczesliwa Belu. Dziekuje :loveu:
  2. Kajtunio paroweczka kochana pewnie szczesliwy, ze wrocił. A Pluto identyczny jak mamusia. Sporo ich az przerazenie ogarnia, ze zastoj. Co za licho?????
  3. [quote name='3 x']Pipi, na watku AS pytałas o dofinansowanie sterylizacji suni - sprawdzałam na koncie AS i sa pieniązki więc ciachaj ale nie jestes deklarowiczem, więc teoretytcznie przysługuje Ci 75% zwrotu czyli nie 160 a 120 zł ale od AS dostaniesz całośc a ja te 40 zł uzupełnię przez najbliższe miesiące tylko proszę zgłoś konkretną sunię na watku AS i dopełnij formalności - czyli to co opisane na pierwszej stronie wątku AS edit. a następnym razem niech zgłasza deklarowicz :) wszyscy wiemy iel robisz dla psiaków ale zasady sa zasadami dlatego te 75 %[/QUOTE] Dzwoni dzisiaj do mnie jedna kumpela i mowi: Irka, ty idz na dogomanie, bo tam dla ciebie dobre wiesci są. Wchodze, o matko!!!!!, faktycznie. 3x, nie wiem jak mam dziekowac. Bardzo wielkie dziekuje. CIACHAM. A skoro juz tu jestem, to opowiem jacy to sa ludzie niektorzy. Wczoraj umowiłam sie z pania z Ełku w sprawie pieska Boryska, ktory jest u mnie na dt. Pani poprosiła zebym przywiozła psa w jakies pół drogi zeby mogła zobaczyc go na zywo. Odeszła u niej sunia, ktora miala ze schroniska, dla ktorej juz nie było na zycie. Teraz chciałaby dac dom kolejnemu. Szukała i wybrała Borysa. Pojechałam, w sumie 170 km w obie strony, ale co tam, najwazniejsze dobro psa. Pani przyjechała z corką i obie Borysem zachwycone. Obie panie mnie rowniez sie spodobałay. Zaproponowałam, ze skoro tak, to moze pojade za nimi do Ełku(jeszcze 60 km) i od razu bedzie wizyta p/a. Ale pani powiedziala, ze nie jest przyszykowana, bo nic dla niego nie ma, a i ojca do szpitala połozyła, wiec umowiłysmy sie na po niedzieli. To było wczoraj, a dzis pani zadzwoniła, ze bardzo przeprasza, ale przemyslała i jednak jeszcze za wczesnie zeby miala kolejnego psa. I wez tu czlowieku bądź ok wobec ludzij. Siedem dych poszło na benzyne. Mogłam za to wykastrowac psa. Dzis została wysterylizowana sunia ode mnie mała Kulka i zaszczepiona od wirusow mała Bunia. Obie dziewczynki czuja sie dobrze. Dostalismy paczke, w ktorej były smaczki i smakusna karma dla kotkow, pieskow, i witaminki. Bardzo dziekujemy darczyncy. Niestety nie wiem od kogo jest ta paczusia. Bardzo mnie ucieszyła. [SIZE=1](przepraszam, ze nie wstawiam zdjec, ale strasznie z czasem u mnie)[/SIZE]
  4. Odwiedzam i podziwiam i zazdroszcze Wam tych wycieczek. Piesy bardzo szczesliwe i cudne. Caillou ciałka nabrała, ale jest zgrabniutka. To bardzo ładna sunia. Pozdrawiam serdecznie.
  5. Dzien dobry Widac, ze Facebook "pokonał" Dogomanie. Prawie wszyscy poszlismy tam, a tutaj ot tak co jakis czas. Osobiscie od siebie powiem, ze chciałabym byc wierna Dogomanii, ale jak juz wejde na fb to wyjsc nie moge. Duzo zwierzakow, duzo wydarzen(wątków) i kiedy tam zakoncze, to juz do roboty trzeba pędzic. Nie wszystko i tam ogarniam. Troche sie zastanawiam, ale doszlam do wniosku, ze chyba wszyscy stąd poszlismy na fb, bo tu nawet jak cos napisze, to i tak nikt nawet nie zapyta co dalej. Na przykład napisałam o Zuliku, ze jest bardzo chory, ale co z nim dalej juz nie napisałam. Nikt nie pyta. Zulik miał dziure w zołądku i operacja uratowała mu życie. W tej chwili czuje sie dobrze, ale ma problemy z zapadającą tchawicą. Ma takie ataki, ze sie dusi. I znowu klopot. Ilez on biedny malutki sie wycierpi. Operacja i rekonwalescencja odbywala sie u Magedy. Nosiła go z Przemkiem na rekach na kroplowki, zastrzyki. Opiekowali sie jak dzieckiem. Zulik, choc to piesek, ktory nie akceptował nikogo oprocz mnie i tz, bardzo był zadowolony i pokochał calym serdeuszkiem. Teraz kiedy wrocil do domu jest bardzo wazny i sie wymądrza przed psami. Magedzie jestem bardzo wdzieczna i bardzo dziekuje za wszystko. U mnie w dalszym ciagu jest co robic i nie moge powiedziec zebym sie nudziła. Psy i koty na razie zdrowe. Ostatnio odrobaczałam całe towarzystwo. Potrzebujemy tylko szczepien od wscieklizny, bo juz sie konczą niektorym psom. Koniecznie musze poszczepic, bo miałam ostatnio wizyte Policji w domu, poniewaz u ludzi we wsi jakies dwa psy zadusiły 7 danieli i pierwsze kroki w tej sprawie skierowali do mnie. Potem okazało sie, ze to jakies b. duze dwa psy, obce, wymordowały daniele. Gdybym miala nie poszczepione psy mogloby skonczyc sie karą. Jeszcze mam troche czasu, ale nie moge tego przegapic. I tu mam prosbę, moze mogłby sie ktos dołozyc choc grosikiem do szczepionek? Bardzo proszę. Poza tym jakos sie "tłuczemy" pomalutku. Serdecznie Was pozdrawiam i zapraszam na moje wydarzenie na fb. Tam staram sie pisac na biezaco.
  6. Dzien dobry, chciałam zapytac, czy mam i jesli tak to jaką szanse na pomoc w opłaceniu sterylizacji chociaz jednej suczki. Mam ich w sumie siedem, ale bede wdzieczna choc za jedną. Koszt to 160 zł, w Przychodni Weterynaryjnej dr. Piotr Burzynski w Bielsku Podlaskim. Bardzo proszę.
  7. Fajna i jaks czysta? pewnie ją wykąpałaś? I jaka szczesliwa, ze moze sobie poszalec? Trzymam kciuki za niunie.
  8. I wszystko dobrze jest. Nefra pojedzie, bo pucka sie zgodziła, za co bardzo dziekuje. Moje zdanie jest takie, ze Nefra długo nie pobedzie u Murki, bo to cudowna, kochana, madra sunia jest. I jest to łądna piesa, zobaczycie. Podesłałabym aktualne zdjecia, ale mimi chceci nie moge zgrac sie w czasie z soniamalutka. Jak ja moge, to jej nie ma i odwrotnie. Moze dzisiaj sie uda.
  9. Oj jak to dobrze. Nareszcie! naczekała sie ślicznota. Bądź szczesliwa czekoladko.
  10. Małgos, dziekuje Ci z całego serca. Bede pilnowac kuriera. File odebrała Mageda i miała ja u siebie w domu cały dzien. Ja dopiero odebrałam ja wieczorem. Mageda chwaliła Filunie. Ludzie poprostu nie dali jej czasu. U Magedy sa zdjecia Fili z wczoraj i krotki filmik, ktore mozna zobaczyc tutaj [url]https://www.facebook.com/magdalena.smosarska.9/posts/627281644011337[/url] i tutaj [url]https://www.facebook.com/magdalena.smosarska.9/posts/627222920683876[/url] i tutaj filmik [url]https://www.youtube.com/watch?v=ciMJ3obH2Xc[/url] Prosze tez o kciuki za Zulika. Od wczoraj jest w Białymstoku. Wczoraj miał wysoka temperature, bardzo twardy brzuch. W Boliłapce spuscili mu płyn z jamy brzusznej z krwią i do dzisiaj został u Magedy. Rano tz Magedy zaniosł go do Boliłapki na diagnostyke. RTG, EKG, USG, morfologia, biochemia itd. Przed chwila mialam telefon, czy w razie potrzeby zgadzam sie zebu go otworzyc? Oczywiscie sie zgodziłam. Wszystko, co dla niego najlepsze. Siedze cała sparalizowana z nerwow. Zaraz tam jade. Moja mama mowi, ze lepiej martwic sie o zycie psa niz matki, czy dziecka. Mowi, ze cos w tym jest, ze jedni maja chore dzieci, inni zwierzeta. Tylko, ze u mnie zwierzeta tak jak dzieci. Oczywiscie ciesze sie, ze moi najblizsi sa zdrowi. Zulik, jade do ciebie, trzymaj sie.
  11. Tak to jest czasami. Ja na dzien dzisiejszy tez musze znowu pomyslec o jakichs kanapach i fotelach. Wytrzymały od lata, to i tak długo. Wszystko w strzepach. Zawiozłam wczoraj File do adopcji i wydawało sie, ze wszystko bedzie ok. Dzis rano telefon zeby zabierac. Jak ja nie cierpie tych adopcji, o matko! Jest coraz gorzej. Ludzie maja wymagania z kosmosu. Niby wszystko ok, fajna rodzina. Mieli psa ze schroniska, opowiadali, ze mial biegunki, piszczał, kradł i ze wszystko przetrwali, a potem pies był super i 10 lat z nimi. Dla Fili mieli dac czas zeby sie ułozyło, ale nie myslałam, ze po jednej nocy beda mieli dosyc? Bo piszczała w nocy i na stolik okolicznosciowy łapami staje. Nawet im nie nabrudziła, niczego nie zniszczyła. Wszystkiego moze sie odechciec, po takiej adopcji. Wczoraj wrociłam do domu około 23:00, a dzisiaj znowu musze jechac. Echhhh. . . .
  12. one wszystkie jak z pocztowki. Blyszczace, czysciutkie, zadowolone. Echhhhhh :roll:, nikt nie chce :shake::angryy:
  13. Chyba sie przyzwyczailismy, ze Samba jest u Ciebie i jest szczesliwa, wiec cieszylismy sie i cicho siedzieli. Fakt, raczej nieładnie i ja przepraszam Was za to. Nie bede ukrywac, ze jak przeczytałam, ze juz w swoim domu jest, to jakos dziwnie sie poczułam, zaskoczenie(?) Oczywiscie bardzo sie ciesze i bardzo dziekuje za to co dla niej zrobiłas. Miała wszystko w Twoim domu i oby tak było w jej własnym. Samba, bądz szcześliwa.
  14. Niestety nie nadaje sie do uzytku. Jest po prostu połamana. Chciałam pojechac na łapanke suki spod chaty w Bielsku Podlaskim. Rozpakowałam ja rano i chciałam złozyc i w takim stanie postawic do auta. Nawet nie wiem jak opisac uszkodzenia. Wstawie potem zdjecia. Ma wyłamaną blaszke zabezpieczającą cofanie sie drzwiczek tych zamykających sie, wyrwany bolec zabezpieczający, brak nakretki i ogolnie sie niestety nie zapada, bo po stanieciu na zapadke, klatka sie sama składa i wykrzywia. Nie wiem dziewczyny co wy łapałyscie do tej klatki, tygrysa? Albo nie umialyscie jej złozyc i probowałyscie na siłe. Zresztą, niewazne, klatka nie nadaje sie do łapania. Nie potrafie tego naprawic.
  15. Klatka jest juz u mnie, dziekuje.
  16. [quote name='olalolaa']Dziś będzie wysłana, więc na jutro dotrze na pewno.[/QUOTE] dziekujemy
  17. [quote name='Kalinuwka']Czy mogę prosić o info, gdzie jest teraz klatka i czy jest jakaś kolejka?[/QUOTE] pisałam Ci na pw i tu jest napisane jak sprawa wygląda nie wiem? nie widzisz tego? [quote name='Pipi']Są znowu zapytania o klatke. I cały czas my czekamy, ja i Kasia(?) Udało sie Wam? Bardzo potrzebuje klatke, na prawde. Juz dłuzej nie powinnam czekac. Odpiszcie co słychac. Aktualnie na klatke czeka: Maia, Pipi, mestudio, kalinuwka[/QUOTE]
  18. Czy klatka została wysłana? Jesli nie, to prosze do mnie. Ja Mai najwyzej jakos sama dostarcze. Bywam w Białymstoku, wiec podrzuce.
  19. On jak rasowy pies. Oj, te ucieczki . . . tez mam kilka takich, co tylko kombinuja jakby tu zwiać. Ben, kciuki za ciebie piesku.
  20. Tak pieknych zdjec to ja jeszcze nie widziałam. To chyba zawodowiec robił? Bela tez piekna jest. Te szelki elegancji jeszcze dodają. Kciuki za Belunie.
  21. Radze sobie dzieki Wam. Inaczej, kaput. Wczoraj zamieszkala w nowym domu Kasia, mlodziutka koteczka, ktora trafiła do mnie latem z wsi Rajsk. Domek bardzo dobry, w Białymstoku. Jestem bardzo zadowolona. Dostałam zdjecia od Dzekusia z nowego domku. Załatwił kanape, ale to nic, ma juz nową. Wszystko u niego dobrze. [IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/d333a983258011591875131/2[/IMG] [IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/9ca4a9102cc22c79c18721f/2[/IMG] [IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/77bdff6d85f7726d8a2a932/2[/IMG]
  22. Bądz szczesliwa pieseczku. A Wam Ciotki, dobre duszyczki dziekuje z całego serca. W imieniu soniamalutka(ma bardzo ograniczony dostęp), rowniez bardzo dziekuje.
  23. Są znowu zapytania o klatke. I cały czas my czekamy, ja i Kasia(?) Udało sie Wam? Bardzo potrzebuje klatke, na prawde. Juz dłuzej nie powinnam czekac. Odpiszcie co słychac. Aktualnie na klatke czeka: Maia, Pipi, mestudio, kalinuwka
  24. Słyszałam dzisiaj w telefonie, kiedy akurat Murka zadzwoniła do mnie, ze do Gracji ktos przyjechał. Trzymam kciuki cały czas. . . . .i co? spodobała sie? pojechała?
×
×
  • Create New...