-
Posts
349 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by vikiii
-
[quote name='Saskja']panienkabubu, oto pean: [URL="http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2369/80pxkleszczykipeansvgin0.png[/IMG][/URL]"][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2369/80pxkleszczykipeansvgin0.png[/IMG][/URL] Te końcówki są płaskie, nie takie jak w nożyczkach, i mają delikatne ząbki, które tak płasko nachodzą jedne na drugie, przez co zamiast przecinać - zaciskają i miażdżą. [/URL][/quote] Dodam jeszcze tylko, że są one różnej wielkość. Ja mam malutki i wątpię żeby udało nim się zacisnąć np pępowinę dożka. Dlatego na wielkość warto zwrócić uwagę;)
-
Matko!:crazyeye: Anuśka...... Skąd to dziadostwo? Zachowywała się wcześniej jakoś podejżanie - czy tak nagle atak miała? Kurcze... Współczuję Ci -nie chciałabym być na Twoim miejscu - chyba bym zeszła jakbym małą w takim stanie zobaczyła. A wet mowił jaka przyczyna? Buziaki dla niej i pisz jak tam czuje się malutka.
-
Hej dziewczyny - dzięki za gratulacje:lol: Ja też gratuluję wszystkim nowym mamuśkom i babciom:loveu: I trzymam kciuki za następne ;) U nas poród był szybki - bez żadnych komplikacji a nawet zapowiedzi że to już! Fakt temp dzień wcześniej o 10.30 spadła do 36,78 ale już o 11.30 było 37,7 i sobie tak skakała przez cały dzień. Następnego dnia o 8.00 - 37,01, o 9.00 37,41 i..... sunia zaczęła drapać, chwilkę dyszeć i widzę że prze. Dzwonię do weta - a on mi mówi, że mam przyjechać bo może nie mieć rozwarcia a zaczyna rodzić i może być źle. Zanim ja się zebrałam do wyjazdu - spakowałam wszystko do porodu (bo się naczytałam, że często psiaki w samochodzie mogą urodzić) minęło 15 min - chcę wziąć sunię i.... widzę, że już szczeniaczek pcha się na świat - wszystko szybko spowrotem z torby i... właśnie się urodził. Szybko rozerwałam błonę, odessałam śluz, zacisnęłam peanem pępowinę, ciach nożyczkami, wytarłam szczeniaka i do mamuśki. Po chwili mała znowu dyszy, kilka razy parcie i następny maluszek był już na świecie. Potem trochę odpoczywała (ok 1h) - żadnego dyszenia, niepokoju itp. Leżała i karmiła maluszki. Cały poród - od pierwszego dyszenia do urodzenia ostatniego łożyska (bo nie wyszło razem z maluszkiem) - trwał 4h Polecam pean - to był nasz pierwszy poród, łapska na początku mi się trzęsły i nie wyobrażam sobie zawiązać nimi nitki. Ja te zaciski kupiłam w sklepie medycznym. Wracając do śluzu - u Jessi pojawił się na tydzień przed porodem. A... jeszcze "czyszczenie" się suni - moja wcale przez pierwsze dni po porodzie nie krwawiła. Dopiero 3dnia zaczęła trochę brudzić a dziś już nic. Tu maluszki mają 3 dni :lol: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7973/chisrot4.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/2272/86612363mg5.jpg[/IMG]
-
Ale mają super zmarszczki:loveu: Cudne grubcie:loveu: A my..... musimy się pochwalić:p MAMY SZCZENIACZKI! Dziś Jessi urodziła dwóch chłopców i dwie dziewczynki:multi: to zdjęcie dwójki w kilka godzin po porodzie [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/645/dsc00044st8.jpg[/IMG]
-
niki_ill - trzymam mocno za Was kciuki! U nas na razie spokój - tzn sunia spokojnie śpi a ja cała w nerwach. Dziś mamy 62-63 dzień i temp : 8.45 - 36,93 10.30 - 36,78 12.00 - 37,07 czyli już wzrastała..... a o 18.30 - 36,98, o 20.30 - 36,95 a o 21.30 36,94 :crazyeye: Miałyście też takie dziwne skoki temp? Nie powinna ona spadać, a potem wzrastać? a nie spadać, rosnąć i znowu spadać? Kurcze ja chyba się wykończę zanim suńcia urodzi.
-
Ja też mam parkiet - do tego dywany:roll: Jak dostałam małą to porozkładałam podkłady przed drzwiami wyjściowymi, w łazience, przy legowisku. Jak psiak się budził to malucha ustawiałam na podkład i starałam się ją tam utrzymać (gadałam do niej, głaskałam i mówiłam "zrób siusiu" ) mała po chwili robiła siusiu i wtedy oczywiście pochwała i nagroda. Mała sie nauczyła naprawdę bardzo szybko załatwiać na podkład - co uratowało mój parkiet przed zagładą:evil_lol: Podkłady proponuję kupić "ludzkie" są tańsze a jakość taka sama a nawet bym powiedziała że lepsza. Trzeba pamiętać, że szczeniaczki najczęściej robią siusiu po przebudzeniu:eviltong: - w tym momencie liczy się refleks ....albo na dwór....albo podkład....albo sterczący i śmierdzący parkiet:evil_lol:
-
Jejkuuuuu jakie cudne:iloveyou::iloveyou::iloveyou: Pokazałam zdjęcie moim chłopcom i dosłownie piszczeli z zachwytu:cunao:
-
Saskja gratulacje dla dzielnaj mamuśki:multi::multi::multi: Super taka gromadka musi wyglądać:loveu: Niki to może razem będziemy rodzić hihiii my dziś 58dzień mamy
-
Irviers śliczny maluszek:loveu: Delay gratulacje !!!:multi::multi::multi: Zazdroszczę Ci, że już jesteście po i że tak wszystko "gładko" poszło. A maluszki - śliczniutkie kluseczki:loveu::loveu: GRATULACJE!!!!!
-
UFFFF Super, że wszystkie porody dobrze się skończyły:multi: Buziaki dla wszystkich mamusiek i oczywiście gratulacje dla babć:multi::multi: Ja chyba nie powinnam czytać tego wątku...... mam coraz większego pietra - a godzina 0 nieubłaganie się zbliża:roll: [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/5245/brzuchjessiaf6.jpg[/IMG] teraz już tak śpimy - bo w kłębuszek nie możemy się zwinąć - brzusio przeszkadza
-
Ajrisz - dzięki za relację:lol: Przyłączam się do oczekujących na fotki:lol: Justyna - trzymam kciuki za mamuśkę i położną.
-
[quote name='Ajrisz'] Nas jest juz 7. Mamy kolejna suczke :multi:[/quote] Gratulacje:multi::multi::loveu::loveu: Czekamy na zdjecia maluszków:loveu: Powiedz ile godzin rodziła sunia? Kiedy zauważyłaś akcje porodową - po jakim czasie urodził sie piewszy maluszek i w jakich odstępach następne ?
-
Ja dziś byłam u weta - bo ten strajk głodowy mnie dobijał. Wet zbadał małą, zrobił Usg (już się nie mogliśmy doliczyć maluszków - bo naprawdę ciasno w brzuszku) i stwierdził, że wszystko ok. Powiedział, żeby "dosmaczać" karmę jak nie chce samego suchego i że sunia jest w b.dobrej kondycji i poród powinien przebiegać bez żadnych problemów. Mam nadzieję że się nie myli, bo ja jestem załamana jej wystającymi kręgami na grzbiecie - przy głaskaniu oczywiście, bo tak , to włos wszystko maskuje i wygląda naprawdę super.
-
Kochana mamuśka - dba o pańcię:lol: Moja ma mnie gdzieś:mad: Gdyby nie wołowinka, którą "smaczę" karmę to by nic nie zjadła. Powiedz mi co z tą glukozą - ile tego podajesz (w przeliczeniu na wagę suni). Może też spróbuję.
-
Moja też chętnie pobawiłaby się piłką, ale.... brzusio duży. Podchodzi tylko do pufy gdzie ma zabawki i dotyka pufę noskiem żeby jakąś wyjąć. Jak wezmę do ręki piłeczkę to się cieszy i1-2x zaaportuje i... koniec. Aż żal mi małej - bo ona dosłownie potrafiła zamęczyć nas aportem. Do tego znowu przestała jeść:-( Daję jej SA-37 i dziś po Waszych "wołowinkowych" postach kupiłam mięcho. Pocięłam drobno, wymieszałam z suchym i ....zjadła całą miseczkę:multi: Mam nadzieję że jej nie zbrzydnie i pociągniemy w ten sposób do porodu;)
-
Ale się tu działo - nie było mnie chwilkę i.... tyle wiadomości:multi: Trzymam kciuki za Viki - niech nam mamuśka szybko urodzi śliczne maleństwa:loveu: Wieeeelllllllllkieeeeeee całuski dla Twojego maluszka Panienko:loveu: Śliczny jest ten Twój klusek:loveu: A te różowe poduszeczki..... tylko schrupać hihiiii A błękitki..... miodzio:loveu: Nie wspomnę już o yoreczku.... ale ten czas leci.... jeszcze niedawno ślepiutki a teraz jak odważnie w obiektyw patrzy:loveu: Buziaki dla wszystkich oczekujących mamusiek i oczywiście dla przyszłych babć. My dziś 47 dzień mamy;)
-
Aga cieszę się, że mamuśka zaczęła dbać o siebie i maluszki :lol: Moja je, bo je.... niestety nie rewelacyjnie. Wet stwierdził, że nie ma na co czekać bo może tak do końca ciąży grymasić i potem problem z odchowaniem i tężyczką będzie i dał mi ten środek, o którym mówiłam. Wlkejam.... może komuś się przyda SA-37 dietetyczny środek odżywczy dla psów i kotów z dodatkiem MOS,FOS,EFA. Codzienne i regularne stosowanie SA-37 w postaci tabletek lub proszku wymieszanego z pokarmem jest korzystne dla psów i kotów.Podawanie SA-37 powoduje,że zwierzęta otrzymują zbilansowany dodatek najważniejszych składników pokarmowych niezbędnych do utrzymania zwierząt w dobrej kondycji ,ładnej okrywy włosowej i zdrowej skóry.Podawanie SA-37 jest szczególnie zalecane szczeniętom w okresie wzrostu, sukom ciężarnym i w okresie laktacji a także psom i kotom w czasie rekonwalescencji i w okresach zwiększonego stresu. Dawkowanie: Dorosłe psy i koty 1 płaska łyżeczka (2g)na 5kg masy ciała dziennie. Szczenięta i kocięta 1/2 do 2 łyżeczek (1-4g) dziennie zależnie od masy ciała. Uwaga: Stosowanie SA-37 może być korzystne dla innych zwierząt np.gadów czy ptaków utrzymywanych jako zwierzęta domowe. Skład SA-37 w 1g Witaminy: A 46 j.m. B1 30 ug B2 37,5 ug Pantotenian wapnia 75 ug Niacyna306 ug Kwas foliowy 5,5 ug Biotyna 27 ug B6 27 ug B12 0,25 ug D3 5 j.m. E 275 ug Minerały: Wapń,Ca w postaci fosforanu dwuwapniowego 60 mg Fosfor ,P w postaci fosforanu dwuwapniowego 45 mg Potas, K w postaci chlorku potasu 45 mg Żelazo, Fe w postaci węglanu żelaza 300 ug Jod,J w postaci jodku potasu 6 ug Miedź,Cu w postaci siarczanu miedzi 30 ug Mangan ,Mn w postaci siarczanu manganu 50 ug Cynk,Zn w postaci tlenku cynku 350 ug Składniki odżywcze -Chlorek choliny 12,5 mg,Lecytyna 37 mg,MOS 125 mg,FOS 125 mg,EFA (Omega)37,5mg,Mikroorganizmy 10 milionów cfu4. Przeciwutleniacze -etoksychina 1,4ug,BTH 100ug, Pozostałe składniki: Olej ryb+nośnik,suszone drożdże,krzemionka,mąka sojowa,mąka kukurydziana. Analiza:białko surowe 10%,białko strawne 8%,popiół 25% Stosował to już może ktoś? Może jakaś opinia co do składu - bo ja się na tym kompletnie nie znam.
-
Ja bym nigdy nie zabiła - walczyłabym do końca, ale....trzeba sobie zdawać sprawę, że taki "wywalczony" szczeniaczek może mieć jakieś wady. Jak byłam jeszcze dzieckiem mieliśmy w domu pudlicę, mała urodziła 3 szczeniaczki i też jednego nie akceptowała. Dosłownie nie dawała go sobie przystawiać do cyca, a jak nikt nie widział to wynosiła go z gniazda i zostawiała gdzieś w kącie. Szczeniaczka odchowała moja ciocia (mieszkała z nami) - karmiła go, masowała, ogrzewała.....naprawdę nie wiem jak jej się to udało, ale odchowała. Tylko.... po pewnym czasie okazało się że piesek miał jakąś wadę serca i coś z nerkami.
-
Jak będę miała specyfik - to oczywiście podam nazwę. Mam yorka - karmię Royalem - wet też twierdził, że to dobra karma i nic więcej nie podawać żeby nie pzredobrzyć, ale...... jak mu powiedziałam co i ile faktycznie je sunia, to zmienił zdanie - tym bardziej, że ciąża duża jak na tę rasę - widziałam 4 maluszki:lol: [quote name='AmiX'][COLOR=black][FONT=Verdana]Moja suka jest w 32 dniu ciąży od tygodnia jadła ledwo jeden kubek(ludzki) RC Startera dzisiaj wreszcie zjadła dwa i jeszcze dużą marchewkę :multi:na najlepszy na nią sposób to wypuszczenie żarłocznego Yorka bo Amstaffka to sama nie zje a nikomu nie da:lol: i zaczyna jeść żeby tylko sie nie dzielić....[/FONT][/COLOR][/quote] Witam - pozdrówka dla suń :lol: Jaki ten świat mały..... właśnie przeglądałam Twoją galerię na e-yorki:evil_lol: .
-
Panienka..... nawet nie wyobrażasz sobie jak mi jest przykro ..... naprawdę współczuję Ci. Wiem, że takie są koleje losu, ale ...... Trzymaj się! Nie wiem co napisać.... wyobrażm sobie siebie w tej sytuacji i... ryczeć mi się chce.... Ukochaj maluszka i mamuśkę ode mnie. Jedynak na pewno wyrośnie na ślicznego, zdrowego i silnego kawalera - buziaki .
-
Moja z tym jedzeniem na początku ciąży to samo miała..... po prostu nic nie jadła i już. Dosłownie tak jak Twoja sunia - nic i koniec. Próbowałam wszystkiego ..... i nic - piła tylko wodę. Pierwszy raz zajrzała do miski 4 dni temu ( w 38 dniu po kryciu) - w tym dniu byliśny na USG i mąż się śmieje, że mała zobaczyła maluszki na monitorze, stwierdziła że jest w ciąży i... trzeba jeść:lol: Mam nadzieję, ze to jej nie minie - bo jest chuda na żeberkach jak szkielecik i tylko brzuszek widać. W poniedziałek idę do weta po jakieś super witaminy czy cuś (nie miał tego i ma sprowadzić) podobno to jakiś stary, sprawdzony specyfik który zawiera wszyskie niezbędne wit, itp i podaje się to właśnie takim niejadkom "ciężarówkom" - jak kupię to Ci napiszę co to takiego. Buziaczki dla pzryszłej mamuśki:lol:
-
Panienkabubu - trzymam kciuki mocno.....mocniutko. Kurcze - najgorsze jest chyba to oczekiwanie:roll: Ja też mam dla Was wiadomość - byłyśmy dziś na usg i..... oto zdjęcie:multi: [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/3784/jessy2ad7.jpg[/IMG] Pod koniec stycznia urodzą się małe yorkusie:lol:
-
[quote name='DOGOMANKA20']Tak ale ja pisałam o suczkach a one mają (nie wiem z resztą z jakiego powodu) dużo wyższe ceny... W pewnej hodowli były pieski za 1500 a suczki za 2tys... I jedne i drugie niewystawowe, nie wiem czemu jest taka różnica w cenie.[/quote] Suczki zawsze są droższe. Wejdź na temat "hodowla" i tam jest wątek "hodowla"- tam dziewczyny kilka dni temu podawały mnustwo ofert sprzedaży rasowych yorków w niskiej cenie. Mam nadzieję, że coś znajdziesz:lol:
-
Ringówkę, którą pokazała Sandra też mogę polecić. Najważniejsze, by nie była cała cieniutka - tylko miała szerszą część pod szyjką. A chodzenie czy postawa - trzeba ćwiczyć jak najczęściej i w różnych miejscach :w domu, w parku ..... po prostu wszędzie gdzie tylko możliwe zrobić kołeczko na ringówce i ustawić psiaka w pozycji. Niech się przyzwyczaja do różnego otoczenia i...... za każdym razem jak dobrze zrobi.....NAGRODA;)
-
[quote name='Błyskotka']Spokojnie. Cieczki potrafią się opóźniać nawet o kilka miesięcy więc nie ma powodów do obaw.[/quote] Zgadzam się z Tobą. Z tymi cieczkami naprawdę róznie bywa. Moja sunia nas zaskoczyła i .... dostała cieczkę prawie 2mies wcześniej niż powinna dostać wg moich obliczeń. Jeśli sunia jest zdrowa i nie ma żadnych niepokojących objawów - wszystko jest ok.