-
Posts
349 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by vikiii
-
To są Twoje psiaki? Śliczne! Super, że wkleiłaś zdjęcia. Taka poglądowa lekcja na pewno każdemu nowemu nabywcy się przyda. Może w końcu powoli ludzie zaczną przeglądać na oczy, że nie każdy malutki szczeniaczek o czarno złotym ubarwieniu to jest york. Że nie każdy szczeniaczek z dłuższym kłaczkiem wyrośnie na yorka. Może zaczną zauważać że wiele ras (nie wspmnę tu już o mieszańcach) można skojażyć z yorkiem i .... choć szczeniaczek wygląda jak york to jak dorośnie na pewno yorka przypominać nie będzie.
-
ten czy ten... to jest wielka loteria! Maluchy są malutkie - w takim wieku wiele szczeniaczków przypomina yorka. W tym wieku uszy to najmniejszy problem - uszy jak będą miały stanąć to staną:) Większym problemem jest mieszanka genów.... jak psiaki są bez rodowodu to nie wiesz jakie geny odziedziczyły po przodkach.... nie wiesz czy może któryś z przodków był np. pudlem, nie wiesz czy może któryś z przodków nie miał w przeglądzie miotu adnotację "nie hodowlany" ze względu na jakieś wady, nie wiesz czy któryś nie ma zrobionej hodowlanki bo np. ma wadę zgryzu itd itd
-
[quote name='Borówka16']Tak jek powiedziała Martens ,czy psiak ma rodowód ? Jeśli nie ,to jest to tylko pies w typie yorka ,a nie york [B][U]Wzorzec wagi yorka to 1,5-3,2 kg.[/U][/B] Więc jeśli nie jest to otyłość,tylko pies taki wyrósł,jest to wykroczeniem z wzorca !:crazyeye: Musisz się dowiedzieć czy to otyłość,czy masywność? Mój york ma 4 lata,waży 1,8kg i je 3 razy dziennie.;)[/QUOTE] A nie czasami 2,5 - 3,2 kg? Pytam, bo z tego co zauważyłam na wystawach to taki 1,5kg maluch nie ma żadnych szans na zdobycie jakiejkolwiek lokaty. Oczywiście jeśli jest ładny to może zrobić hodowlankę, ale.... czy tylko o "hodowlankę" chodzi? A zdrowie takiej 1,5 kg suni, która jest kryta i najczęściej rodzi przez cesarkę?! Yorki lokatowe - czyli te wg sędziów najbardziej nadające się do rozrodu to są najczęściej psiaki właśnie takie 2,5-3,5 kg Jeśli się mylę - sprostujcie i podajcie przykłady takich lokatowych yorków. Yorków, które zdobyły jakieś medale ... a może jakiś Ch.Pl ma 1,5kg? Na wystawach w yorkach to mi się podoba, że najczęściej jest duża stawka i naprawdę jeśli już jakiś stanie na pudle to już taki medal coś znaczy. W innych rasach często są tylko 2-3 psy w danej klasie albo wręcz 1 (co nie znaczy że od razu ma złoto!!!), a w yorkach np. w najbardziej obleganej KL MŁ 5-10 a na międzynarodówkach często powyżej 20 psów.
-
[quote name='Rosamunda']Wy chyba nie zrozumieliście co ja mam na myśli, mi nie o to chodzi jak sprawdzić wiarygodność hodowli, mi nawet nie o to chodzi, że są takie szczeniaki, ja nie mogę tylko zrozumieć dwóch spraw 1) Jak można wsadzić tyle wysiłku w hodowanie psa, wystawy, pielęgnacja itd, a potem kryć taką suczkę na lewy miot, przecież to się mija z celem! 2) Jak można tak bardzo być przeciw pseudo będąc samymi pseudo! Od razu zaznaczam ja nie chcę powiedzieć że na tym forum są tacy hodfcy, ja chcę tylko poruszyć ten temat ze względu na to aby dowiedzieć się od was co o tym myślicie! Jeszcze jedno, są tu osoby na tym forum które hodowlą zajmują się od niedawna? Jeśli tak, to proszę napisać jak wam jest ciężko wybić się na wystawach, jak wam jest ciężko sprzedać nawet najpiękniejsze szczenięta (bo przecież klient powie: Pani na Allegro po rodowodowych medalistach jest piesek za 700 zł. a Pani tu jakieś 2000 tys.?) O to mi chodzi a nie o to jak wyczuć hodowce, na to,to ja mam sposoby. Wychowanie Yorka takiego który na wystawach na prawdę zdobywa medale to jest ciężka praca i koszt. To jest bardzo trudna hodowla, jak to znajoma weterynarz powiedziała - nie mogła się Pani zakochać w innej rasie (łatwiejszej), no kurde nie mogłam! Ale znów jak widzę że koło d... robią sobie same hodowle to mnie jasny szlak trafia.[/QUOTE] pyt 1. - jak ktoś ma hodowlę (niezależnie od rasy) i myśli tylko o kasie to to nie mija się z celem ..... jego celem jest kasa a nie dobro rasy, psów itd Potem właśnie z takich hodowli możesz kupić za śmieszne pieniądze 8 letnią sunię.... pyt.2 Ci "hodowcy" najczęściej nie są przeciw pseudo. Ja choć nie uważam się za "hodowcę" (nie lubię tego określenia bo kojarzy mi się z klatkami, zero serca i sentymentów...) to odpowiem Ci na to pytanie. Mam 2 sunie - matkę i córkę. Jak ciężko się "wybić" - kwestia co uważasz za "wybicie"? Ja wystawiam sunie kiedy mi pasuje, kiedy mam czas.... itd Nie zwracam uwagi na to co zdobędą - lubię wystawy i jak mam okazję to jadę. Ja mam sunię z mało znanej hodowli, była wystawiana tylko 5x razy w kl. młodzieży - zawsze doskonała, zawsze wybrana do finałowych lokat i zdobyła 2 brązowe medale, 1 złoty i ma tyt.Zwyc. Młodzieży Jej córka (dopiero zaczynamy zabawę w wystawy) - w kl szczeniąt - 1lokata i tyt. Najlepsze Szczenię w rasie. Kolejne 2 wystawy (w kl młodz) - 4 lokata, potem 2 i srebrny medal a ostatnia wystawa - Leszno Międzynarodowa - też z 17 suń wybrana do finałowej 6. A co do sprzedaży szczeniąt... właśnie mam miot. Moje maluchy nie są tanie - uważam że krycie było przemyślane (nie kryłam suni psem "sąsiada") jechałam do rep 300km,badania suni przed kryciem, koszt krycia, podróż, hotel - itd to duże koszy .... Urodziły się 4 maluchy - w piątek skończą 7 tyg i.... gdyby to 4 były by same sunie .... - wszystkie byłyby zarezerwowane (miałam rezerwacje na 3 zanim pokryłam moją suczkę) a tak jak na dzień dzisiejszy mam wolnego 1 chłopca (choć mam już na niego 2 potencjalnych właścicieli - do niedzieli mam otrzymać wiadomość czy się decydują na maluszka)... A ponadto ja przed podjęciem decyzji o sprzedaży najpierw staram się "prześwietlić" przyszłych właścicieli. Jak mi coś nie gra - odmawiam rezerwację..... W obecnym przesycie yorków na rynku moje podejście do sprzedaży niektórym wyda się na pewno dziwne, ale ja też jestem dziwna. Muszę mieć pewność że maluchy trafią do dobrych domków a nie do rozmnażalni.... Z obecnego miotu maluchy jadą na wszystkie strony Polski - tylko 1 przyszły właściciel był obejrzeć psiaki (100km) , reszta to 300, 400km ale.... ja dostałam na meila zdjęcia przyszłych właścicieli, ich domów itd Ja im co tydzień przesyłam zdjęcia maluchów i opisuję ich rozwój. Ponadto przesłałam im 3stronicową umowę żeby po przyjeździe nie było jakichkolwiek wątpliwości co do moich obostrzeń pod względem choćby krycia, czy odsprzedaży mojego malucha.
-
Wełnista i bardzo kołtuniąca się sierść u yorka - co robić?
vikiii replied to chewy's topic in Pielęgnacja
[quote name='Princess_York']A jakiego szamponu ,odżywki używasz ? ;)[/QUOTE] To pytanie też mi się od razu nasunęło. Powiedz co do tej pory używałaś. Masz bardzo ładnego psiaka, ale.... włos na grzbiecie ... tragedia Widać od razu że straszne kołtuny ma!! Jeśli chcesz mieć ładnego psiaka to niestety musisz go przyzwyczaić do czesania - codziennie. Jeśli ma wełnisty - suchy włos który szybko się kołtuni musisz używać odżywek po kąpieli. Najlepiej jakiejś "ciężkiej" która obciąży włos i sprawi że łatwiej się go będzie rozczesywać a jednocześnie nie będzie się tak kołtunił. Polecam wszystkie odżywki z olejem kokosowym lub palmowym (mogą być też z lisim, norkowym itd ale ja osobiście olei odzwierzęcych staram się nie używać) lub odżywki z lanoliną. Po prostu wszystko co "obciąży" i "wygładzi" włos. Jeśli włos jest "falowany" z natury to niestety na "fale" nic nie poradzimy. -
[quote name='Anastazja&Aleksander']W mieszkaniu czuje już swad moczu, zapach ma wyjątkowo mocny, wczoraj wieczorem okręciłam go papierem toaletowym aby nie sikał i nie sikał, ale rano po powrocie ze spaceru pierwsze co zrobił to nasikał na domek dla lalek. Przy dzieciach tyle nie sprzatalam co przy nim. Dodatkowo meczące sa wyjscia z nim, panicznie boi sie schodów, z domu nie chce wyjsc jak pozniej wrócić, leci do ludzi nie słucha się, z ta łapka też nie wiem co będzie. Poza tym jest tak brzydko obcięty ze żałuje ze to nie zima i nie mogę go w kombinezon ubrać, na zdjęciu miał długi włos do przycięcia a teraz ogon jak u szczura pod brzuszkiem jakieś prześwity, nie wiem co za geniusz go obcinał ![/QUOTE] Z Twoich wszystkich postów - z opisu psiaka, jego zachowania itd wnioskuję, ze niestety będziesz musiała dużo czasu mu poświęcić. Jak dobrze zrozumiałam kupiłaś psa 3,5 letniego? Psa z zanikiem mięśni, bez szczepień, zaniedbanego, nie nauczonego czystości, bojącego się schodów itd Moim zdaniem po prostu pies przez całe swoje życie był trzymany w klatce - dlatego zanik mięśni i sikanie po domu. On po prostu nie jest nauczony, że sikanie w domu jest złe. Psiak już nie jest szczeniaczkiem - będzie Cię czekało dużo pracy żeby oduczyć go złych nawyków. Podziwiam Cię, że zdecydowałaś się na zakup dorosłego psiaka. Ja bym się na taki zakup chyba nigdy nie zdecydowała. Bałabym się jak psiak zaadoptuje się w moim domu, jego przyzwyczajeń, nawyków itd Wiem, że niektórzy hodowcy kupują dorosłe psy, ale.... to nie dla mnie. Ja wolę kupić "kota w worku" - odchowywać maluszka i czekać co z niego wyrośnie - niż kupować dorosłego psa, ale z jakimś "bagażem doświadczeń".
-
Może my się wybierzemy:) Mam jeszcze tydzień do ostatecznej decyzji.... chyba że przedłużą termin przyjmowania zgłoszeń.
-
[quote name='Just_York']Ha ha,jest 2x większy niż średniak jego rasy :D Gdyby nie to,że ma rodowód byłabym pewna, że jest zmixowany z jakąś rasą :D[/QUOTE] Kochanego ciałka nigdy nie za dużo:) A rodowód ma FCI czy PKPR?
-
Niestety w lubelskim nie znam żadnej hodowli - za to w podlaskim (czyli ościennym woj znam jedną fajną gdzie najprawdopodobniej będą maluszki - z teg co wiem za tydz. idą na USG) - jeśli chcesz to dam Ci namiary. Wejdź też na yorkland - tam znajdziesz hodowle zarejestrowane w FCI i ogłoszenia sprzedaży szczeniąt.
-
Ja tez się zastanawiam nad tą wystawą, ale.... odległość ok 300km.... może ktoś ma namiary na niedrogi nocleg w Szczecinie lub okolicy? Bardzo proszę o namiary
-
Teraz widzę:) Suczka naprawdę śliczna!! W jakim jest wieku? Ma rodowód FCI czy PKPR?
-
O kurcze! To masz naprawdę problem Ja nie jestem bardzo doświadczona, nie jestem wetem, ale z tego co wiem..... jak nie badałaś progesteronu to nie wiesz kiedy miała owulację i.... szczeniaki mogą być tylko rep.do którego jechałaś mogą też być tylko kundla lub część maluchów będzie po jednym ojcu a część po drugim.
-
[quote name='Anastazja&Aleksander']nie wiem jak wklejać zdjęcia, lecz znalazłam cudo na jakie czekałam !!![/QUOTE] nie widzę linku, ani zdjęcia:(
-
My też będziemy:) Już się nie mogę doczekać jak ta moja wariatka się pokaże:) Na pewno wtopa będzie totalna, bo ona ma "swój świat"..... wszystko dookoła ją interesuje, ciężko jest się jej skupić ..... nawet robaczek czy motylek ją rozprasza:)
-
SSUUPER porodówka!! My byłyśmy 2x w ciąży - robiłyśmy USG i za każdym razem 1 maluszek się gdzieś ukrywał:)
-
Cudne maluszki!!!!..... uwielbiam małe noski yorków.... tylko całować:)
-
Gośka - popłakałam się .... wróciły wspomnienia.... podobnie zginęła moja pudlica:placz: To było ponad 20lat temu..... a do tej pory jak wspominam tamto wydarzenie w gardle mnie ściska..... Nawet mojej suni zmieniłam rodowodowe imię Agi na Jessi..... bo tak właśnie miała na imię moja czarnulka....
-
Rodzice - no to już po strachu:multi: Maluszki są przesłodkie:loveu: i wyglądają na szczęśliwe.... a stresu po podróży to po nich wcale nie widać:lol:
-
wg mnie cena za psiaka zależy naprawdę od wielu czynników, ale nie możemy tych czynników uogólniać i przypisywać każdej hodowli. Na cenę na pewno wpływa : - linie hodowlane - czy rodzice mają zrobioną tylko hodowlankę czy coś więcej - czy hodowca ma rep w domu ( i z jakimi osiągnięciami), czy też płaci za krycie (średnio - cena szczeniaka) - gdzie jedzie na krycie ( czy do "sąsiada za płota", czy też wybrał wg niego dobrego rep i jedzie do niego kupę kilometrów, cena hotelu, krycia itd) - jak jest nastawiony na hodowlę - czy właśnie ma kilkanaście psów nie za ciekawych w tym rep i w sumie jest "samowystarczalny" itd itd.... Naprawdę ciężko jest z tymi cenami. Nie mówię, że nie można kupić pięknego wystawowego psiaka za niską cenę, ale....... trzeba mieć szczęście Moim zdaniem cena świadczy o czymś. Szczególnie teraz gdy na rynku jest tyle szczeniaczków yorków. Pamiętam jak chciałam kupić moją sunię (ok 3,5 roku temu) wtedy sunie bez rodowodu kosztowały 1.800 - 1.500 zł!! Nawet pieski bez rodowodu nie były tańsze niż 1.000zł. ALE..... wtedy te psiaki to były yorki - fakt kryte bez papierowo, ale najczęściej miały naprawdę przodków yorki. Teraz ... jak patrzę na te ogłoszenia bez papierowych yorków..... większość psiaków na 100% jak dorośnie nie będzie przypominało yorka.
-
Dzięki wszystkim za grat:) Dzasta - śliczny maluszek i jaki żarłoczny hihiiiiii Nie mogę się już doczekać kiedy moje będą już takie duże - wtedy nie potrzebna nam telewizja - maluszki i ich zabawy ..... na to możemy patrzeć godzinami. Nasze na razie przy barze mlecznym. [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/5446/1004076l.jpg[/IMG]
-
Już jesteśmy z powiększoną rodzinką:) 1 dziewczynka i 3 chłopaki:) Wybaczcie, że nie pisałam wczoraj, ale.... padłam po nie przespanej nocy i "porodowym" poranku. Położyłam się na chwilkę o 17.00 a obudziłam się o 23.00:) a dziś też miałam zwariowany dzień - teraz na chwilę wpadłam..... wszyscy śpią:) Relacja:) Jessi całą noc chodziła po naszym łóżku i mościła sobie porodówkę..... ja oczywiście nie spałam tylko ją obserwowałam. O 5.20 zaczęła bardziej dyszeć i stała się bardziej niespokojna o 5.50 zaczęła mieć bóle parte a o 6.15 urodził się pierwszy chłopiec. drugi o 6.44 trzeci o 7.22 i na końcu suńcia - 7.47:) Jessi lepiej wygląda i czuje się po porodzie niż ja..... ona po ogrodzie szaleje (jak ją oczywiście na siłę zabiorę na chwilę na siusiu od maluchów) a ja jak stara paralityczka - wszystkie kosteczki i mięśnie minie bolą .... Jessi urodziła naprawdę szybko i bez żadnych problemów - to ja chyba bardziej parłam niż ona . Po wczorajszej nocce i poranku jak dziś spojrzałam w lusterko..... mam więcej popękanych naczynek na policzkach!! Wiem, że mówiłam do niej przez cały czas porodu, dosłownie jak miała bóle parte to ja też parłam, ale.... żeby mi naczynka z wysiłku popękały..... to już chyba jest przesada. zdjęcia maluchów - w dniu narodzin [U][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/1918/1004049.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/900/1004063b.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/6866/1004046.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6467/1004025b.jpg[/IMG] Dziękuję wszystkim za wsparcie !!!!! [/U]
-
Dzasta - dzięki za odp. Mi też się to wydaje za normalne, ale... dostaję "głupawkę" przedporodową - wszystko co wiem zapominam - stres mnie zżera . Z doświadczenia wiem, że jak już suńcia zacznie rodzić adrenalina postawi mnie na nogi, uspokoję się i urodzimy:) Po prostu wiem, że jak mała rodzi ja muszę być spokojna i dawać jej wsparcie. Ale przed porodem wpadam w panikę. Na razie dyszymy i nadal przekopujemy łóżko (łóżko małżeńkie - mąż wyeksmitowany do pokoju obok:) )
-
U nas zbliża się godzina 0! Dziś Jessi jest bardzo niespokojna, przez cały dzień miejsca sobie nie może znaleźć - co chwilę gdzieś mości sobie gniazdko.... a to w w porodówce, a to w naszym łóżku. Wieczorem zaczęła drżeć i co chwilę dyszeć. Dzwoniłam do weta (nie pojechałam z sunią, bo nie chcę jej niepotrzebnie stresować)- on stwierdził, że wszystko jest ok. Powiedzcie mi "babcie" czy Wasze suńcie też drżały? Ja już z tego stresu to myśleć trzeźwo nie mogę!!! Trzymajcie za nas kciuki, bo.... albo dziś w nocy albo jutro rano rodzimy!!!
-
Fantazja - szczerze współczuję Tobie i suni. Macie za sobą ciężkie chwile, których nikt z nas nie chce przeżyć. Naprawdę współczuję. A teraz czeka Was jeszcze "walka" z mlekiem. Dołączam się do pytania PANABAZYL - jak tam sutki suni? Trzymajcie się!! Dziękuję Wszystkim za miłe przyjęcie w gronie oczekujących:) Jessi jest naprawdę grubiutka - tego nie widać bo kłaczki przysłaniają brzuchol:)
-
Witamy ponownie na porodówce:) Gratuluję wszystkim mamuśką !!:) A w raz z Jessi pragniemy dołączyć do grona oczekujących. Jesteśmy już "na ostatnich nogach" - w przyszłym tygodniu rodzimy .... Jessi zachowuje się jakby nie była w ciąży - szaleje po ogrodzie jak wariatka. Ja z kolei coraz bardziej się denerwuję. Pozdrawiamy wszystkich oczekujących i już "rozwiązanych":) Mam nadzieję, że będziecie za nas trzymać kciuki. Przesyłam zdjęcie grubaski, która obserwuje motyla .... żeby na niego zapolować:) [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/9895/1003996mi.jpg[/IMG]