Jump to content
Dogomania

sachma

Members
  • Posts

    1974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sachma

  1. Dobrze że wypłynęło, bo ja bym szła w zaparte że nie ma pracusiów, a jak to ja.. zapomniałam że są średniaki również w innych kolorach, niż jedyny_słuszny :P Powiem szczerze, że kompletnie się nie orientuje w innych barwach - interesują mnie tylko czarne a i tu są czasem kłopoty z informacjami, bo on tym że sunie p.Marii mają super osiągnięcia, nie można się dowiedzieć ze strony hodowli.
  2. u Eli czy p. Marii? Chyba że mowa o nie czarnych średniakach :P
  3. TLK za przewóz psa z Gdańska do Poznania chciał 15zł - to zależy od trasy i przewoźnika..
  4. ogólnie trzeba uważać, ale do Czechów jakoś zaufania nie mam.. ale to może po prostu moje uprzedzenie, ogólnie nie lubię z Czechami interesów robić, jeśli chodzi o kupno zwierzaka to tak jak w Szwecji Finlandii czy Niemczech mogłam brać w ciemno tak w Czechach zawsze wciskali to co zostało, niekoniecznie nadające się na wystawy czy do rozmnażania i tak mi jakoś uprzedzenie zostało :P
  5. w PL nie ma użytków :P zagramanicą też ciężko o stricte użytkowe, czasem suki biegają, czasem kryją psami które biegają, ale to nie jest oficjalnie nastawione na użytek. w PL są w ogóle tylko 2 hodowle średniaków. W Obwodzie Kaliningradzkim jest jedna, na Litwie jest jedna, w Czechach tego więcej.. ale tam to już trzeba uważać.. ogólnie mogę ci powiedzieć gdzie są fajne i polecane hodowle (rekomendacja naszych hodowców) ale czy do dobrych użytków się zaliczają to już nie wiem. Mój pies ma być stabilny psychicznie, zdrowy fizycznie i odpowiadać wzorcowi - więcej mnie nie interesuje
  6. takie ładne zobrazowanie "jak odrasta pudel" :D połowa lipca : [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus2.jpg[/img] koniec lipca : [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/leniuch-1.jpg[/img] koniec sierpnia : [img]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus.jpg[/img] połowa listopada : [img]https://lh5.googleusercontent.com/-SLdw6H-Gqik/Tr_oW-PqGvI/AAAAAAAAAHQ/2df1dJAFmhI/s720/d2.JPG?gl=PL[/img]
  7. Lenny jest teraz kąpany co 2-3tyg, bo jest po prostu brudny.. w kąpieli woda brązowa.. po za tym zaczyna śmierdzieć.. (a przypominam, że nasz pies śpi z nami w łóżku, ja jestem alergiczką a TŻ astmatykiem, pies musi być czysty jeśli chce z nami pod kołdrą leżeć :P ) ale w zeszłym roku było to samo - jak jest mokro i wilgotno to o wiele łatwiej łapie brud.. ale nie wiem czy pudle tak mają czy to specyfika jego sierści.. najgorzej w zimie jak jest śnieg.. bo wtedy bez suszarki ani rusz.. teraz jest w miarę sucho więc praktycznie nic nie robimy, po za standardowym przetarciem łap ręcznikiem - ale to praktykujemy cały rok.. czy deszcz czy susza.. w zeszłą zimę bardzo mocno natłuszczałam sierść olejem do sierści (już nie pamiętam nazwy, dostałam od znajomego odlewkę, bo on to dla yorka używał..) i śnieg się tak nie lepił.. bo jak wejdzie w pompony to tragedia.. sierść schnie dość długo, więc zanim kulki śniegu by się roztopiły, zanim pies by wysechł to przyszedł by czas na kolejny spacer i latałby po mrozie z mokrymi łapami (dodatkowo zalałby mi cały dom, bo czasem tego śniegu miał naprawdę dużo w samych pomponach) a to przecież pies a nie zabaweczka, jak pojawiają się zaspy to głównym zadaniem Lennego jest przygotowanie idealnego kamuflażu - wiadomo, on czarny, otoczenie białe, więc trzeba zrobić wszystko żeby stać się białym.. co w zeszłym roku skończyło się napełnieniem połowy wanny wodą z roztopionego śniegu zczesanego z psa.. przy dużym deszczu (bo jak słabo pada to odpuszczam sobie) lub dużym śniegu psa wnoszę od razu do łazienki i suszę (jego ręcznik zawsze jest w łazience gotowy do użycia, drugi jest przy drzwiach żeby go przetrzeć przy słabszym deszczu...) jak używam suszarki to zawsze i szczotki. Jak nie ma potrzeby na suszarkę to i ze szczotką daję spokój i tak raz na kilka dni jest czesany - teraz po ścięciu (Najlepsza decyzja w moim życiu!) sierść ma tak super że mogę go czesać tylko przy okazji kąpieli (2-3tyg) i nie robią się kołtuny ;) ale wiem że jak będzie miał dłuższą sierść to będzie trzeba czesać częściej, na razie to wystarcza :)
  8. a w marcu będzie miał drugie urodziny :D
  9. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SLdw6H-Gqik/Tr_oW-PqGvI/AAAAAAAAAHQ/2df1dJAFmhI/s720/d2.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-UezaIQw_5CY/Tr_n96gjSiI/AAAAAAAAAHM/15WTVT9UeWE/s720/d1.JPG?gl=PL[/IMG] Lenio odrasta :)
  10. ode mnie poszło 20zł, w tym miesiącu nie dam rady więcej niestety... mam nadzieję że się przyda.
  11. pewnie nie ma szans że zgubiła się komuś? :( za wywalanie takich babuniek powinni wieszać.. biedna... zapisuję sobie wątek...
  12. możliwe, że lekarz stosuje narkozę wziewną - jest bezpieczniejsza, bo nie da się jej przedawkować a działanie narkozy mija z chwilą odłączenia "nawiewu" a nie jak w zwykłej, że krąży to jeszcze po organizmie kilka godzin.. Ja psów nie operowałam, ale szczury już bardzo często, sterylizowałam też kotkę - wszystkie moje gady operowała ta sama pani dr, od niej nawet po ciężkich zabiegach zwierzaki dostawałam po max 3h od zabiegu, już wybudzone, ale jeszcze "pijane" - ona nie ma wziewnej, ale daje bardzo małe dawki anestetyku i podaje w czasie zabiegu w małych porcjach, później podaje lek na wybudzenie - w przypadku szczurów trzeba mieć dobrą rękę, bo one mają bardzo szybki metabolizm, do tego często się zdarza przedawkowanie narkozy, właśnie przez podanie w trakcie zabiegu za dużej dawki przez niedoświadczonego weta. Ja na twoim miejscu bym się cieszyła, bo oznacza to że suka nie dostanie maksymalnej dawki anestetyku, a lekarz ma zamiar podawać go z głową a nie rutynowo.
  13. jeśli pies sam nie zechce wracać do domu, to ja bym nie skracała spaceru ;) Ja mam psisko chodzące z gołą dupą ;) pudel wystrzyżony na lwa ;) i przy -20 w zeszłym roku chodziliśmy na długie spacery - ale były dni kiedy rzeczywiście chciał szybciej wracać do domu (padający śnieg i wiatr...) wtedy chodziliśmy krótko.. ja długość spaceru uzależniam od psa - widzę kiedy obiera kierunek powrotny a kiedy chce iść dalej ;)
  14. oj już nie przesadzajmy.. mój pudel na komendę "bierz go" zaczyna warczeć i szczekać, i o dziwo nawet 8kg pies potrafi zaskoczyć/przepłoszyć.. najlepiej działa to oczywiście w nocy jak psa nie widać (czarna bestia, którą na prawdę ciężko dojrzeć w ciemnościach i widać tylko że mam "coś" na smyczy, bliżej nie określone coś..) My warczenia i szczekania nauczyliśmy bardzo łatwo.. kiedy pies zaczynał poszczekiwać na inne psy, albo na dźwięk dzwonka mówiliśmy "bierz go!" - bardzo szybko podłapał i teraz w środku nocy mogę u niego wywołać szczekanie i warczenie ;) na początku burczał tylko, ale udając szczekanie udało się wywołać u niego salwę prawdziwego szczekania a nie tylko poburkiwanie ;) i żeby było jasne - równocześnie z nauką szczekania trzeba uczyć wyciszenia, bo o ile ja w domku na wsi nie mam kłopotu jak mi się pies rozszczeka o tyle w bloku może być kłopot - ja sama nie lubię jak pies szczeka za dużo, więc i dla moich nerwów nauka wyciszania była konieczna ;) Nie zgodzę się z tym że pies nie jest aktorem! mój jest świetnym! Udaje że robi siku. W czasie zabawy warczy i atakuje z taką zajadłością że niektórzy się go boją.. warczy i udaje bardzo bardzo złego psa na komendę bierz go ;) Już jako mały szczeniak idealnie symulował bóle łapek czy brzucha.. i kilka razy pojechałam do weta ze zdrowym szczeniakiem, który po prostu nie chciał się ruszyć z łóżka więc zaczynał przelewać się w rękach i piszczeć przy każdym dotknięciu brzucha.. to chyba mój pudel o tym nie słyszał :P bo ostatnio obwarczał i obszczekał pijaczka, który koniecznie chciał ode mnie 2zł na wino.. ja się serialnie bałam bo w pobliżu nikogo, facet pijany w trzy dupy i nie wiadomo co mu do głowy strzeli.. owczarek rodziców w takiej sytuacji (niestety zdarzyło mi się to i na spacerze z nim...) staną między "zagrożeniem" a mną i warczał, Lenny co prawda nie stanął przede mną, ale stał obok mojej nogi i przeraźliwie szczekał powarkując co chwilę.. normalnie owczarek nie lubi obcych, a Lenny tuli się do każdego, kocha ludzi i inne zwierzęta, nigdy nie zrobił by krzywdy, leci do każdego kto go zawoła i jest bardzo ufny, a mimo to spisał się ostatnio i przegnał pijaczka ;)
  15. [QUOTE]To jest wada genetyczna, która od chwili jego narodzin, można powiedzieć w nim tkwiła.[/QUOTE] w tym problem, że niekoniecznie : [QUOTE]Psu o słabo ukorzenionych siekaczach można takowy zgryz samemu zafundować np. mocno szarpiąc się z nimi zabawkami, szmatą w okresie wzrostu stałych zębów.[/QUOTE] Hodowczyni Lennego zabroniła zabaw w przeciąganie do póki pies nie będzie miał stałych zębów, żeby właśnie zgryzu nie zepsuć zabawą..
  16. Owczarek moich rodziców szkolony nie był, a też tak nawala kagańcem, że czasem się zastanawiam po co każą mi go w kagańcu prowadzać.. w nim jest większym zagrożeniem niż bez niego.. Ja wyprowadzam dwa psy.. Lennego, który kocha wszystkich i piszczy na widok innego psa, cały się telepie i czeka na pozwolenie podejścia, i ONka rodziców, który psów nie lubi, niekastrowanych dorosłych samców nienawidzi, za dziećmi nie przepada, na obce łapy reaguje warczeniem. W obu przypadkach nie przeszkadzają mi psy latające luzem, o ile są odwoływalne i o ile mają właścicieli, którzy znają swoje psy i są normalni - tj kiedy proszę o odwołanie psa, to bez głupich pytań to robią. Dinek nie może się witać z każdym pieseczkiem, bo połowę by po prostu zjadł, a drugą połowę wdeptał w ziemię.. Lenny może się witać z każdym łagodnym psem, bo z traumy po chapnięciu - to nawet nie było pogryzienie, to za duże słowo.. trochę futra poleciało i tyle.. wyciągałam go przez pół roku, tracąc kupę kasy na psie przedszkola (został chapsnięty przez sukę ONka kiedy był szczeniakiem..), kupę czasu na planowe spotkania z psami znajomych i masę nerwów kiedy szczenie na widok innego psa albo lało pod siebie, albo piszcząc wniebogłosy próbowało wspiąć się na mnie.. Agresory są odganiane, łagodne psy mają zgodę na poznanie się i chwilę zabawy na lince - nawet jeśli nie widzę właściciela - wychodzę z założenia, że pies w większości przypadków mądrzejszy niż pan.. obserwuję oba psy i cały czas jestem obok - nie zdarzyło mi się jeszcze żeby pies dający masę CSów, który został zaakceptowany przez Lennego do zabawy (niektóre wita, ale odchodzi) okazał się kiepskim materiałem na kumpla do zabawy ;) Dinek mimo że agresor może chodzić bez smyczy - jest w 150% odwoływalny, do tego idzie przyklejony do mojej nogi, olewając otoczenie, no chyba że musi olać krzaczek, ale wtedy też robi to naprędce i znów wraca się kleić.. Nie podchodzi do innych psów i ludzi, jego agresja ukazuje się dopiero kiedy jakiś pies podchodzi do niego - on unika kontaktu, ale kiedy ktoś ładuje mu nos pod ogon, nie wiele się zastanawia i po prostu po ostrzegawczym warknięciu, atakuje. Mimo to jest zawsze zapinany na smycz kiedy w okolicy pojawia się człek lub pies. Lenny jest w 90% odwoływalny, dlatego chodzi w większości na smyczy lub lince. Spuszczam go kiedy jesteśmy na odludziu sami, wołam i zapinam kiedy na radarze pojawi się człek lub pies. Lenny chodzi w handlerze, więc kagańca nie ma. Dino chodzi w fizjologu - ściągam go tylko kiedy musimy się zmierzyć z lecącym do nas dużym psem - psa usadzam, każę zostać i staję między nim a agresorem, ale chcę mieć pewność że jak ten duży agresor zacznie mi odgryzać nogę, to mój pies będzie w stanie mnie obronić.. Dino jest na tyle spokojny i na tyle mi ufa, że nawet nie rwie się do obrony ;) on wie, że ja sobie poradzę i że to ja nas bronię bo to ja jestem przewodnikiem, nie on. Odganianie agresora jest na tyle stanowcze, że mój pies w ogóle nie reaguje, czyli dobrze kamufluje swoje nerwy, bo przeważnie reakcja Dina na mój strach jest jedna - warkot i przygotowanie się do ataku.. tak kilka razy zareagował na zaczepiających mnie pijaczków - skończyło się tylko na warknięciu i oszczekaniu, ale to moja wina, bo zawiodłam i pies wyczuł to że się boję.
  17. sachma

    pudle szukaja domu

    jak dziwnie? ;) kolejne pseudo, pies w budzie, szczeniaki w misce żeby się nie rozlazły, suka przerażona, więc pewnie dobrze tam nie mają.. a cena? każdy chce zarobić na pseudorasowcach ;) przecież tylko po to puszczają sukę luzem, żeby dorobić na szczeniakach ;) pudel kryty kundlem da szczeniaki o sierści z wyglądu pudlowej, więc łatwiej sprzedać jako "pudel toy" ;)
  18. sachma

    Barf

    Czy powinnam się bardzo przejmować jedno/dwu dniowymi głodówkami? pierwszy raz Lenny odmawia jedzenia, po prostu nie chce, a załatwia się normalnie, brzuch ma miękki.. Wczoraj nie zjadł nic, pije normalnie i zachowuje się normalnie.. nie wiem czy dziś zjadł śniadanie bo TŻ dziś go karmił a wspaniałomyślnie nie zabrał telefonu do pracy, albo totalnie mnie olewa :P przyznam że oboje się martwimy, bo nigdy wcześniej się to nie zdarzyło, nawet jak dostawał coś co mu nie podchodziło to prędzej czy później to zjadał.. a wczoraj podroby zostawił :(
  19. sachma

    Barf

    Lenny jest średniakiem ale waży 8,5kg. Ma rok i 8 miesięcy.. Zjada dziennie coś koło 350-400g... powinien 270g.. ale mam nadzieję że jak wyczyści się po suchej karmie to zacznie jeść mniej.. na razie daje ile on chce, są dni kiedy zjada 250g, a są takie kiedy 400g idzie lekką ręką.. do ogonów Lenny ma ambiwalentny stosunek.. niechętnie je, kość zostawia.. schab to przecież wieprzowina, podobno nie można dać? On w ogóle twardych kości nie chce jeść.. może to przez lenistwo? :shake: ja byłam święcie przekonana że jak pies nie je to nie dlatego że nie chce, ale dlatego że nie daje rady pogryźć..
  20. sachma

    Barf

    a mam jeszcze pytanie.. czy trzymacie się jadłospisów dokładnie? bo ja np jak znajdę ładne mięsne korpusy to podaję korpusy, a jak jest fajna cena na skrzydła to kupuje skrzydła - dwa dni mam warzywne i one się nie zmieniają, staram się codziennie dać coś innego, ale np zaplanowane na poniedziałek udka podam w środę jeśli w pon dostanę w mięsnym ładne szyje.. itd..
  21. sachma

    Barf

    kurcze u nas ani gęsi ani kaczki nie dostanę :/ chyba będę musiała do makro jeździć na zakupy albo jakiś hipermarketów - kupuję w jednym mięsnym gdzie jest zawsze świeże mięso, bo rozbierają tusze na zapleczu, problem w tym że mają gigantyczny wybór podrobów i wieprzowiny, wołowina cienko schodzi więc jej praktycznie nie mają.. a z Primexem nie miałaś kłopotów? Lenny już jakiś czas temu dostał mielonkę z tej firmy, ale wymiotował po wołowinie - przyczyną były za słabo zmielone kości, z którymi sobie nie radził, ale były na tyle dobrze zmielone że mógł je połykać w całości.. po za tym u mnie ten kłopot że jedyny dystrybutor to jakaś pomyłka.. przez 3miesiące sprowadzał dla mnie 3kg mięsa... w takim tempie to pies by mi z głodu padł zanim by się doczekał jedzenia.. uuu to muszę poszukać serc i płuc wołowych ...
  22. sachma

    Barf

    wow to ładnie! 100kg to mój by jadł kilka lat :P Lenny powinien jeść koło 9kg miesięcznie, ale zjada więcej - jakoś nie czuje potrzeby trzymania się porcji 3% masy ciała, bo on tak czy siak jest chudy, biega dużo, tendencji do tycia nie ma, a nie ważne jak by było smaczne, jak jest najedzony to nie zje więcej niż może. Mam pytanie do osób mających małe psy... czym wy je karmicie? .. u mnie wybór w mięsnym kiepskawy.. i tak na prawdę to karmię Lennego tylko drobiem, co mnie nieco przeraża.. dostaje udka, skrzydełka, korpusy, łapki, serca i żołądki z kurczaka. szyjki, skrzydełka, serca i żołądki z indyka, od czasu do czasu szponder (ale tam zjada tylko mięso bo kości za twarde).. czasem uda się dostać jakieś kości mięsne wołowe.. ryby nie chce ruszyć choćby miał zjadać z głodu papier toaletowy... no nie mam pomysłu co jeszcze mogę mu dać.. z czym może sobie poradzić...
  23. [URL="http://www.dogomania.pl/members/72374-ladySwallow"][B]ladySwallow,[/B][/URL] chodzi o coś na wzór ciąży urojonej. Suka nie wie że jest w ciąży, ale jej organizm wie i wytwarza odpowiednie hormony, które warunkują zachowanie suki. Suka kuzyna miała dość spore kłopoty przez odebranie ślepego miotu zaraz po oszczenieniu się.. objawowo wyglądało to jak ciąża urojona, przy drugiej wpadce zrobili sterylkę aborcyjną, ale dość późno.. objawy się powtórzyły ale zabranie maskotek i więcej ruchu bardzo szybko załatwiło sprawę..
  24. Sterylka aborcyjna jest tak samo niebezpieczna jak zwykła sterylka - ja bym nie obciążała organizmu suki ciążą, tylko zrobiła sterylkę aborcyjną. Mogą być powikłania psychiczne, ale wydaje mi się że większą krzywdą będzie, jeśli pozwolisz jej urodzić i odbierzesz ślepy miot..
  25. jaki ostry ? ludzie, wy szczeniaka pudla na oczy nie widzieliście? XD tak wygląda nie wyprostowany pudel ;) zresztą gdyby nie kolor to kropka w kropkę jak Lenny za szczyla, kiedy jeszcze nie był ścinany :) pudle to nie tylko czerń i biel, ale i czerwony, brąz, morela, czarny podpalany, biało czarny, są też srebrne...
×
×
  • Create New...