sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
tego się nie studiuje... trzeba należeć do ZKwP, w twoim rodzinnym oddziale powiedzą ci co zrobić, informacje masz też w regulaminie...
-
wakacje miał przednie :) całe dnie w wodzie, zero czesania i suszenia - sechł na słońcu i taplał się w błocie.. i nikt nie wiązał papilotów - jak spadły to spadły, trudno :) i nikt nie robił kucyków :) tylko że jak go ścięłam to był najszczęśliwszym psem pod słońcem, bo niestety kudły ograniczały ruch i ciągnęły skórę... Do rodziców nie mam pretensji, on wymieniał sierść, więc czasem mnie przerastało to co się działo w sierści i kilka godzin rozczesywałam.. to było dla nich za wiele ;) a ja nie mogłam wracać o 20, czesać do 23 i wstawać znów o 5, bo mam jeszcze inne zwierzęta + wolałam iść z nim na godzinę, półtorej na spacer niż stać przy stole :P
-
agNeta, musisz lepiej chwytać :P palce powinny być w jednej linii żeby pies przypadkiem cię nie ugryzł :P Ja dałam radę karmić z ręki mięchem ONka który wcześniej łapiąc wszystko prawie palce odgryzał :P
-
W Pruszczu też jest wybieg nie kontrolowany - muszę przyznać że jest maleńki... ale mimo to ludzie sami się jakoś pilnują - mimo wszystko Soko radziłabym ci chociaż spróbować.. może nie będzie tak źle ;) Mój pies jest tzw ruchaczem, jak to moja koleżanka określiła - on stresuje się obecnością większej ilości psów.. jak na wybiegu spotkamy jednego psa jest super! ale nie daj bóg jak jest ich więcej.. on piszczy i rwie się do psów, ale jak już ma możliwość to za bardzo jest podniecony i chce za dużo na raz aż sam się gubi i zaczyna kryć.. ćwiczymy właśnie przy wybiegach - najpierw oswaja się z widokiem takiej liczby psów... później na spokojnie zaczniemy wchodzić na teren kiedy psów będzie więcej.. Lenny ma te problemy od jakiegoś czasu - wcześniej było dobrze, odnajdywał się w grupie... teraz kiedy od pół roku nie było wystaw, kiedy straciliśmy grupę do spacerów jest gorzej, więc musimy jeździć kawał drogi żeby spotkać jakiegoś psa ;)
-
[I]zaraz cię zjem... już za chwilkę...[/I] [URL]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/po031.jpg[/URL] [I]hymmmmm..... zjadłem..... ohhhhhh.....[/I] [URL]http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/po032.jpg[/URL] :evil_lol:
-
Może to nie pies schroniskowy... ale też pokaże co nieodpowiednia pielęgnacja albo jej brak może zrobić z psa.. w wakacje dużo pracowałam i do domu wracałam żeby się przespać tylko... pies przez 2tyg pod opieką rodziców... Lenny przed [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/sesja130311/male10.jpg[/IMG] tu Lenny w trakcie opieki :P [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/Lenny/lipiec2011/img0104.jpg[/IMG] a tu po dwóch tyg - jak zobaczyłam co się dzieje ze skórą i ile ma na sobie filcu to od razu wzięłam maszynkę bo bym go rozczesywała przez kolejny miesiąc - szkoda męczenia psa... [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus2.jpg[/IMG] łapy zeszły w całości... ogon też.. uszy to był jeden wielki kołtun, a z pleców był kubraczek... szkoda że w trakcie nie robiłam fot, ale byłam załamana tym że ścinam skołtuniony rok mojej pracy nad sierścią więc nie było mi w głowie robienie fot :P w trakcie odrastania [IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/dudus.jpg[/IMG] a tu Lenny po pół roku :P [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PjU38hxERd0/TuXAXZA-YXI/AAAAAAAAAHY/wTy5K0xqmSA/s400/d1.JPG[/IMG]
-
w futrzakowie są małe rozmiary! :) zamówiłam :) Dzięki za podpowiedz ! No to za jakieś 2tyg Lenny będzie miał nowe wdzianko :) zamówiłam przy okazji materiały na ringówkę :P bo nie będę płacić 45zł za żmijkę, jak łańcuszek nie nazywany ringówką mogę kupić za 6zł o.O' (jest inny splot, ale u mojego psa i tak to będzie schowane pod futrem, więc mała różnica...) no i niestety na smyczkę do tego łańcuszka będę musiała poczekać :(
-
Lenny ma rozmiar S z trixie - obwód kufy max 23cm.. nie wychodzi z niego nawet jak jest na luzie, daję radę mu zamknąć pysk (szczególnie pomocne u weta przy obcinaniu pazurów u przednich łap - panika totalna i próbuje łapać zębami za cążki żeby je wyrwać z ręki...). Dostałam w zwykłym zoologu stacjonarnym.
-
[QUOTE]ja mam zwykły czarny kantarek karlie[/QUOTE] ja mam trixie ;) ale chciałabym coś ładnego :P po co kupować drugi czarny kantar :P Lenny ma słabą tchawicę i nie chodzi w obroży (po ostrym zapaleniu tchawicy został mu kaszel po nawet lekkim pociągnięciu za obrożę), znaczy chodzi, ale służy ona jedynie do trzymania adresówki :P smycz przyczepiam do kantara :P do tego obroża przeciera sierść w miejscu najistotniejszym, czyli na karku, jak chcemy coś zdziałać na wystawach to obroża jest zabroniona :P a jakoś muszę z nim na spacery chodzić :P Mam już coś praktycznego, więc teraz mogę mieć wymagania, żeby coś praktycznego było też ładne :P
-
tak, ja też bez kłopotu w zwykłym sklepie, ale trixie, a w sklepach w których kupuję (futrzakowo muszę sprawdzić) a kupuję w kilku + allegro, nie mają tak małego rozmiaru :lol: a u nas w stacjonarnych nie mam co patrzeć :P bo albo będę musiała za sam kantar zapłacić 80zł (koło 90 wyjdzie mi cały zestaw z przesyłką) albo po prostu takich rzeczy nie posiadają bo ich asortyment kończy się na obrożach dingo i kantarkach trixie ;) Dopiero ze strony producenta dowiedziałam się że w ogóle istnieje rozmiar 2 :P bo już się bałam że początek rozmiarówki jest roz 3 ;) aaa i nie chodzi mi o ami play jednobarwne, ale te kolorowe ;) seria NX :) bo seria N w ogóle mnie nie interesuje a seria NO jest ostatecznością :P
-
[QUOTE]wyślizguję się Z KAŻDEJ obroży. Na dodatek jak go zapinam i odchodzę biegnie za mną i wiesza się na tej obroży. Jaki typ szelek byłby najlepszy dla niego? pies waży 30kg, jest za kolano i ciągnie jak opętany. [/QUOTE]Najlepszy będzie kojec ;) Taki prezent świąteczny po świętach można by było psu sprawić - na pewno był by szczęśliwszy. A ja mam kłopot.... Nie mogę znaleźć uzdy dla drania :shake: wszystko co znajduję jest po prostu za duże - on ma 32 w szyi i 18cm obwód kufy :roll: Czy ktoś się może dowiadywał czy producent ami play sprzedaje na sztuki? czy muszę dalej szukać po sklepach? napisałam kilka zapytań czy mogą dla mnie na zamówienie ściągnąć rozmiar 2... bo wszędzie jest 3-5 a nie ma 2! :mad:
-
Długo myślałam nad prezentem dla Lennego - chciałam zestaw smycz + obroża + uzda - ale po przemyśleniu, stwierdziłam że będzie to prezent bardziej dla mnie niż dla niego [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] praktycznie na ostatnią chwilę byłam w dekatlonie, bo musiałam kupić teściowej polar i znalazłam śliczne, miękkie piłeczki, wzięłam jedną na próbę i myślałam że i tak pies to rozwali w 3sekundy jak to ma w swoim zwyczaju... Od kolacji wigilijnej Lenny chodzi z tą piłeczką, spał z nią w nocy [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon12.gif[/IMG] i na krok jej nie odstępuje, nosi ze sobą po całym domu, jak idziemy na spacer zostawia ją w korytarzu (wie, że zabawek nie wolno wynosić z domu na dwór [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/jezyk1.GIF[/IMG] ) po powrocie do domu znów ją bierze [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Strasznie się ucieszyłam, że tak mu się prezent spodobał, mimo że mało przemyślany i kupiony w ostatniej chwili [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Dostał też kilka paczek przysmaków pedegree ale to musimy mu wydzielać bo zjadłby wszystko na raz [IMG]http://forum.szczury.biz/images/smiles/lolgg.gif[/IMG]
-
a po co przekonywać? przynajmniej masz spokój i mnie nerwowych sytuacji :P
-
gops, dzięki Ci! :) ja chyba źle szukałam jako "uzda" o.O'
-
[QUOTE]Odkąd stałam się [I]chamska[/I], mam spokój.[/QUOTE] a ja nie mam :/ Lenny skacze - od szczyla obskakuje ludzi na powitanie i nie mogę go tego oduczyć, on tak się cieszy, że nad nim nie panuje, po prostu nie słyszy co się dzieje... i każdego proszę żeby nie pozwalać mu skakać, żeby kiedy skacze zacząć go olewać - nic nie pomaga, ludzie wręcz mówią "nie szkodzi! niech brudzi, taki słodki!" no i weź tu psa wychowaj jak nie tylko obcy ludzie, ale i rodzina i znajomi to utrudniają :/
-
Jak patrzę na te kolekcje to stwierdzam, że Lenny ma o wiele za mało obroży XD Widzę, że jesteście oblatani :P czy ktoś może gdzieś/kiedyś wyczaił uzdy kolorowe? albo wiecie kto może je robi na zamówienie? Jedyne uzdy jakie na Lennego pasują to czarne trixi te cienkie standard - a ja chciałam coś grubszego i delikatniejszego - widziałam super z miękką poszywką na nosie ale nie robią w Lennego rozmiarze, tylko dla dużych psów :( .. on ma delikatną tchawice, więc nie chodzi na obroży - obroża jest tylko od trzymania adresówki :P Zamarzył mi się dla niego komplet uzda + obroża + smycz i nie mogę nigdzie znaleźć ;(
-
Moja wetka uważa że na wirusówki szczepić przez 3 lata co roku, żeby mieć pewność na złapanie odporności, a później już co 2 lata. Jej zdaniem wściekliznę też należy przez 3lata szczepić co roku, a później w zupełności by starczyło co 2 lata... To samo odrobaczenia - co pół roku, albo co rok przed szczepieniem, a najlepiej to zbadać kał i wtedy dopiero odrobaczać, ale ja powiem szczerze, nigdy mi się nie chciało zbierać kup i jej wozić (mam jednak kawałek drogi..) wolę profilaktycznie co pół roku dać tabletkę i mieć czyste sumienie :P
-
oj rzeczywiście! teraz aż sprawdziłam na forum pudlowym (dzwoniłam do Olsztyna rok temu, więc cena mogła się zmienić...) [QUOTE]biodra 150zł, biodra i łokcie w pakiecie 250zł, zdjęcia są robione na miejscu - trzeba się umówić i przyjechać z psem. [/QUOTE]
-
to przykre, bo np taki pudel - niby ozdóbka, a przecież pudel duży to pies 62cm w kłębie! bydle wręcz w porównaniu do innych ozdóbek.. a pudel średni? u nich też zdarza się dysplazja - niby 35-45cm. u pudli jest też postępujący zanik siatkówki - coś co można opanować, wystarczy sprawdzić JEDNYM badaniem, raz w życiu psa, czy jest nosicielem czy jest czysty i odpowiednio dobierać partnerów - można by tą chorobę "oswoić", sprawić że chore psy by się nie rodziły.. ale po co? dobrze chociaż, że ci hodowcy z którymi się spotykam mają duże parcie na badania. Ja powiem szczerze, szukając pierwszego psa byłam przerażona! bo uważałam, że badania do podstawa pracy hodowlanej - hodując szczury płakałam, że nie ma badań, które pomogły by mi dobrze dopierać partnerów, sprawić że zwierzęta wychodzące z mojej hodowli były by zdrowsze - dałabym dużo kasy za możliwość przebadania stada hodowlanego pod kontem nosicielstwa chorób dziedzicznych i szokiem było dla mnie to że u psów, gdzie takie badania są i nie są jakoś strasznie drogie (badanie pra to 500zł, ale wykonuje się je raz w życiu, badania oczu to 80zł a robi się przed kryciem i co 2-3lata, dysplazja 350zł i też robi się raz w życiu - to niewielkie koszty!) hodowcy ich nie wykonują - z miejsca skreśliłam kilka hodowli, gdzie po pytaniu o badania słyszałam "a moje to nigdy nie chorowały, więc ja nie badam" - ciężko było mi znaleźć hodowlę która bada, ale szukałam psa nie wystawowego, do tego w okolicy... do tego miniatury.. ale nie odpuściłam do póki nie znalazłam przebadanych psów i mam fajnego szczylka, trochę droższego niż chciałam, ale za to wiem, że hodowca zrobił wszystko żeby kolejne pokolenie było zdrowsze i za to mogę płacić więcej ;) teraz szukając średniaka miałam ułatwione zadanie - w PL dwie hodowle, obie badają :)
-
ja dlatego ZAWSZE używam maszynki elektrycznej do mielenia :P bo mimo wszystko bałaganu się narobi :P a człowiek ma później więcej siły na sprzątanie :P kurcze fajnie macie z tymi giełdami... ja muszę się za taką rozejrzeć w Pruszczu - mamy dwa ryneczki ale tam raczej standardzik, pojadę raz z samego rana i zobaczę co tam mają przed 10.. bo to aż nie możliwe żeby tylko u nas takich rarytasów nie mieli :P
-
w pudlach dobre hodowle mają robione badania, nikt tego nie nakazuje, ale każdy kto kocha rasę, a nie pieniądze ze szczeniaków ;) robi badania, jest odczuwana presja środowiska, żeby badania robić - co mi się straszliwie podoba ;) Prawda jest taka, że w strukturach siedzą ludzie, którzy powinni siedzieć już w bujanych fotelach i bawić wnuki a nie zajmować się hodowlą psów - jasne, są też osoby "młodsze" ale wszystko jest mentalnie w innej epoce, gdzie badań się nie robiło, bo po co? gdzie ważniejsze było to żeby pani Jadzia się za bardzo wysilać nie musiała, bo jak to tak? wysłać próbkę krwi za granicę i wypełnić kwestionariusz po angielsku? a jeszcze w euro za to płacić? a przecież pani Jadzia to zasłużony człowiek, dobra koleżanka, czemu utrudniać jej życie?.... niestety. do póki nie będzie wymiany pokoleniowej, na osoby które chcą zrobić coś dobrego, a nie siedzieć i udawać że coś się robi, to nic się nie zmieni.
-
ja daję taki jaki akurat mam w domu :P przeważnie jest pół tłusty, czasem tłusty ;)
-
[QUOTE]ale kiedyś "zarwał" nockę (była impreza) - rety, jaki był wtedy marudny - strzelał focha na każdą propozycję interakcji, zwyczajnie chciał odespać.[/QUOTE] Lenny w "porze spania" łazi za nami i jęczy, stęka, przeciąga się, ziewa i robi wszystko byle pójść z nim do sypialni (sam może pójść, ale on nie chce spać sam!) i chociaż usiąść na łóżku, wtedy on z satysfakcją się rozwala i idzie spać :P a jak jesteśmy w gościach i siedzimy długo, to miejsca sobie znaleźć nie może wieczorem, łazi, marudzi, jęczy, wymyśla ciągle.. a to sygnalizuje potrzebę wyjścia, ale przy drzwiach się rozmyśla, a to przynosi zabawkę, ale po chwili już nie chce się bawić i patrzy z wyrzutem.. a nie daj bóg jak jesteśmy u znajomych gdzie pies nie może wejść na kanapę ! (jak rezydent nie może, to trudno żeby gość wchodził ;) ) bo tak to jeszcze rozwali się obok mnie i zaśnie, ale jak nie może to jest piszczenie, pokładanie się na podłodze i pokazywanie jak to mu nie wygodnie XD
-
ja może źle robię, ale nie wyrzucam.. kupuję kaczkę w całości, dzielę na części, ale z kuperkiem nigdy nie walczę.
-
u mnie w rodzinie kobiety kiepsko znoszą ciążę.. przeważnie w 7 miesiącu ledwo już chodzą :P zakładam, że nie będzie ze mną lepiej niż z ciotkami czy kuzynkami :P chociaż gdyby było jak z moją matką, która ze mną w 9 miesiącu ciąży przytachała pralkę z sąsiedniego miasta, czy skakała przez płot, żeby się na tramwaj nie spóźnić na tydzień przed porodem, to bym nie narzekała :P