sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
Jak chcesz wyrobić paszport, to wet może wpisać do paszportu tylko szczepienia, które nastąpiły PO wszczepieniu chipa, że niby powinien sprawdzić chipa i wtedy szczepić, żeby nie było że jednego chipujesz a zupełnie innego szczepiłaś :P tak mi przynajmniej wetka tłumaczyła... ja najpierw Lennego zachipowałam, a paszport wyrabiałam w dniu kolejnego szczepienia. W Pruszczu jest tak, że dla osób zameldowanych chipowanie w lecznicach na terenie miasta jest darmowa. Darmowe jest też umieszczenie psa w bazie [url]http://www.identyfikacja.pl[/url] . Ja dodatkowo zarejestrowałam jeszcze psa w bazie safe-animal i TOZu.
-
Lenny ma 41cm w kłębie i waży 8,5kg XD czyli jest gruby :P chociaż jak na mój i wetki gust, w sam raz :)
-
(kopiuje z Gdyńskiego wątku) [URL="http://www.dogomania.pl/members/115905-wikikoniki"][B]wikikoniki[/B][/URL] będę jechać z narzeczonym przez Gdańsk do Gdyni - jeśli zmieścicie się z psami z tyłu w Toyocie aygo (mały samochód 4 osobowy) to możemy was zabrać z Gdańska, gdzieś po trasie, przy głównej. Jeszcze z Sebą pogadam, czy pasowało by mu jechać z Lennym między nogami (bo dla psa zawsze jest cała kanapa z tyłu :P ), ale jako że ja kieruje to on mało do gadania ma :P Więc się zastanówcie, czy nie boicie się jechać z obcą babą ;-) i czy chce się wam - będziemy wracać po spacerze, nie planujemy zwijać się wcześniej bo dla Lennego taki spacer to norma jeśli chodzi o długość, może być tylko trochę zmęczony przez masę emocji (psy zawsze wywołują u niego emocje ;-) )
-
mój młody a też się nie przejmuję - Lenny teraz je ile chce, przestał być już zachłanny i rzucać się na mięso, więc nie boję się że się przeżre.. Raz je więcej, raz je mniej, czasem nie zje nic. Są dni kiedy zjada dwie porcje, jest dzień kiedy pół porcji - nie chudnie i nie tyje, więc jest dobrze - sam sobie reguluje ile ma ochotę zjeść a ile nie. Mój miód dostaje, taki od chłopa :P prosto z pasieki :) Lenny jest wybredny - ostatnio teściowa chciała go poczęstować kurczakiem z sałatki - powąchał, popatrzał i sobie poszedł :) a teściowa szczęki z podłogi nie mogła zebrać, bo jak to tak! pies i nie chce?! nie rzuca się?! dopiero jak miała ciasto i chciała mu dać trochę brzoskwini Lenny zjadł, ale też najpierw powąchał, polizał i delikatnie od niej wziął - tu też był szok, bo myślała że będzie musiała szybko palce chować żeby jej nie ugryzł.. "bo przecież psy zawsze tak łapczywie biorą" XD A Lenny jest tak delikatny, że bez obaw dzieci mogą go karmić z ręki i nic im nie grozi :) Leon nie lubi piwa, wódki, koniaków, coli i innych napoi gazowanych, nie przepada za sokiem, ale już woda z syropem - chętnie. To jest dobre, że szklanka może leżeć na ziemi a pies się nią nawet nie zainteresuje (jak idziemy do kolegi to trzeba kufli pilnować bo jego lab tylko czycha żeby podpić... ale on jest świetny - kuzyn nalewa sobie piwo, nalewa psu do miski i pies czeka aż kuzyn się z nim stuknie, powie "zdrowie" i dopiero wtedy pije, ale tylko trochę, po chwili pić przestaje i czeka aż kuzyn znów zacznie pić - wtedy pies też pije :P kuzyn przestaje to i pies przestaje XD)
-
cytuj całe wypowiedzi, razem z kontekstem ;) a nie czepiaj się słówek ;)
-
z piwa to najlepsze Łomża miodowe :P spróbujcie sobie kiedyś ;) mój TŻ, który piwa nie lubi (ale on w ogóle alkoholu nie lubi, pije bardzo mało, tylko jak jest okazja i wielka ochota.. ) powiedział że miodowe jest dobre, więc to już coś znaczy :P Ja kawy nie lubię, nie mogę nawet robić bo mnie od zapachu odrzuca (ciasto kawowe czy cukierki kawowe nie wchodzą w grę bo mi się niedobrze robi..) za to piwko kocham i nie odmawiam ;) u nas jest podział.. TŻ to kawosz, ja za to uwielbiam alkohole, czy to wódka czy piwo czy koniak, najchętniej oczywiście koniak, ale i dobrą wódką nie pogardzę - z win tylko carlo rosi różowe.. no chyba że kuzyn coś przyniesie - zna się na winach i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, ale po dwóch lampkach mam już dość. Lenny zjadł ogon wołowy! to spory sukces, bo przez ostatnie 2 miesiące każdy ogon musiałam wyrzucać - wolał 3 dni głodować niż go zjeść, a dziś rano dostał szyjkę z indyka, więc jakoś strasznie głodny nie był, a mimo to ogon wsuwa :)
-
Piecki na mazurach - obeszliśmy całe, żaden ośrodek nie był dla psiarzy odpowiedni... bo myśleliśmy żeby z naszego uciekać, ale nie chcieliśmy w ciemno...
-
Ja już nawet nie zwracam uwagi na to co ludzie chcą od mojego psa - jeździ ze mną wszędzie i po wypadzie na mazury przestałam robić wszystko żeby pies był niewidoczny dla wszystkich, bo oni też chcą wypocząć - ostatnie kilka dni w ośrodku pewnie były na nas skargi, ale miałam to już serdecznie gdzieś - zmęczenie materiału. Telefonicznie dowiedziałam się że pies może wchodzić wszędzie, że jest plaża, sprzęt wodny do wynajęcia, że są ścieżki spacerowe i piękny las na terenie ośrodka, który jest ogrodzony, że pies może wchodzić do wody itd. Plaża 5x5m usiana skipami i butelkami + wielki zakaz wprowadzania psów - miejsce gdzie pies mógł wejść do wody to 5m skarpa, po której nie dało się zejść bo była pionowa. Sprzęt wodny to 6 rowerów, które były ZAWSZE zarezerwowane dla kolonii, nawet jeśli kolonia aktualnie zajmowała się czymś innym i nie było żywego ducha przy wodzie. W wodzie pływały na kąpielisku śnięte ryby i kilka dni pływała tam też kupa. Piękny las to krzaki w które kolonia srała - przy plaży nie dało się przejść bo tak śmierdziało... Pies nie mógł wejść z nami do stołówki, nawet do stołów stojących na dworze. Sąsiedzi z góry rzucali za budynek na łączkę butelki i puszki po piwie (dorośli ludzie!) a darli mordy jak mój pies na tej łączce robił kupę (mimo że stałam nad nim z woreczkiem i sprzątałam po nim - sprzątać przestałam na dwa dni przed wyjazdem, bo nie będę sprawdzać czy to kupa mojego psa czy jakiegoś bachora...) Za psa zapłaciłam tyle co za dorosłą osobę a nie mógł nawet oddychać, żeby komuś nie przeszkadzał. Po 3 dniach pies szczekał ile chciał i gdzie chciał - po 2 nieprzespanych nocach, stwierdziłam że skoro inni nie szanują mojej potrzeby snu i ciszy nocnej od 22 do 6 to ja też nie szanuję ich potrzeby odsypiania nocy. Po 4 dniach pies chodził bez smyczy - skoro nie miałam gdzie z nim iść (wszystkie lasy w okolicy poogradzane, bo tereny ośrodka...) a płaciłam jak za człowieka to niech korzysta z ośrodka jak człowiek.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/members/115905-wikikoniki"][B]wikikoniki[/B][/URL] będę jechać z narzeczonym przez Gdańsk do Gdyni - jeśli zmieścicie się z psami z tyłu w Toyocie aygo (mały samochód 4 osobowy) to możemy was zabrać z Gdańska, gdzieś po trasie, przy głównej. Jeszcze z Sebą pogadam, czy pasowało by mu jechać z Lennym między nogami (bo dla psa zawsze jest cała kanapa z tyłu :P ), ale jako że ja kieruje to on mało do gadania ma :P Więc się zastanówcie, czy nie boicie się jechać z obcą babą ;) i czy chce się wam - będziemy wracać po spacerze, nie planujemy zwijać się wcześniej bo dla Lennego taki spacer to norma jeśli chodzi o długość, może być tylko trochę zmęczony przez masę emocji (psy zawsze wywołują u niego emocje ;) )
-
Ewanka, jeszcze nie masz ode mnie pieniędzy? sprawdziłam właśnie konto : Tytuł operacji: SACHMA NA KIKĘ Rodzaj operacji: PRZELEW ZEWNĘTRZNY WYCHODZĄCY Nr referencyjny operacji: 39638309-000001222 Data operacji: 2011-12-31 Data księgowania: 2011-12-31 Kwota przelewu: 80,00 PLN
-
Musisz dobrać rasę psa po siebie, jego charakter, zachowanie i wygląd musi Tobie odpowiadać. Później poznaj rasę, pooglądaj psy, zobacz w jakich hodowlach mają zwierzęta które się tobie podobają, dowiedz się jakie badania są konieczne i skreśl z listy te hodowle, które badań nie robią... zapisz się na miot i wybierz szczylka ;) Pies jest psem wystawowym tylko przez kilka dni w roku, resztę czasu jest twoim towarzyszem, więc nie patrz pod kontem wystaw, ale pod kontem wspólnego życia przez kolejne kilkanaście lat.
-
no Lenny jak był mały to po 1km odpadał i szedł spać na naszych rękach, po 15-20min się budził i dalej szedł sam aż do kolejnego spadku formy :P dobrze że wtedy ważył ledwie 3kg ;) przynajmniej nie musieliśmy rezygnować z długiego spaceru bo dało radę z nim iść na rękach :P Mnie już na liście masz ;)
-
[QUOTE]- czy posiadając jednego psa mogę brać udział w wystawach, czy muszę mieć hodowle?[/QUOTE] jeden pies wystarczy w zupełności ;) nie musisz mieć hodowli. [QUOTE]- co należy zabrać na wystawę?[/QUOTE] tu wiele zależy od rasy... na 100% musisz mieć klatkę/transporter, miskę na wodę, jakieś smakołyki, ringówkę (specjalną smycz na wystawy), książeczkę zdrowia psa, rodowód psa, potwierdzenie zgłoszenia... itd [QUOTE]- czy bez doświadczenia w wystawianiu psa mogę go sam wystawiać?[/QUOTE] ja pierwszy raz byłam na wystawie, kiedy wystawiałam swojego psa :P uczyłam się razem z nim - zacznij od klasy baby się zgłaszać z psem na wystawy (z maluszkiem zaraz po szczepieniu na wściekliznę) i obserwuj uważnie innych wystawców, co robią, jak się zachowują - zacznij od polskiego sędziego najlepiej, bo ja niby angielski znam dobrze, a byłam w takim stresie że nic nie rozumiałam XD W klasie baby nie wymagają aż tak dużo, więc można spokojnie się z psem pouczyć :) [QUOTE]- lepiej należeć do klubu czy związku?[/QUOTE] żeby jeździć na wystawy MUSISZ być członkiem Związku Kynologicznego w Polsce.
-
ok, będę wyglądać, albo dzwonić jakby co :P
-
nie wiem czy Barf to taka taniocha, zależy jakiego masz psa - mój jest dość wybredny, a ja staram się jak najbardziej urozmaicić.. na 8kg psa miesięcznie wydaję koło 80zł. Pewnie jakby jechał na korpusach, kurzych łapkach itd to wyszło by o 2/3 taniej :P
-
link dobry, poszedł w świat.
-
a dokładna ich nazwa? bo w adopcjach jamników sos dla jamników nie ma takiego wydarzenia...
-
jakiś link do tego wydarzenia? to udostępnię.
-
Poszukaj dobrego weta, którego jesteś pewna, zapytaj o narkozę wziewną - jest bezpieczniejsza. Ja bym nie czekała... bo tak na prawdę, jeśli jest tak jak mówi wet (relacja z pierwszego posta) to jeśli nie zdecydujesz się na operację teraz to za niedługi czas będziesz musiała psa uśpić.
-
Obroże mamy od 2lat, te od taks trochę krócej - ani razu żadnej nie prałam, a pies pływa (morze i jezioro i rzeki), tarza się i lata po błocie o.O co się wysuszy to się wykruszy :P Jak obroża była cała w błocie to w umywalce pod bieżącą wodą opłukałam i tyle.. W sumie ta jasna od taks jest trochę brązowawa (nie zmyło się błoto w niektórych białych częściach...) w jakiej temp pierzecie obroże i smycze?
-
Nie wiem, my jedziemy samochodem, bo ja kompletnie nie umiem poruszać się komunikacją miejską w trójmieście :P
-
widzę właśnie, że miejsce zbiórki może się zmienić... natalia_aa napisała : [QUOTE]A poważnie rzecz biorąc na parkingu zapewne nie będzie zbyt dużo miejsca coby stanąć spokojnie, więc albo przy tym parku przy molo, tam koło placu zabaw (choć chyba zatarasujemy przejście?), albo na plaży po prawej stronie, bezpośrednio przy zejściu na dole hmm? I tak na molo chcę byśmy weszli, chociażby porobić zdjęcia jakieś fajne, zwłaszcza, że zapowiada się, że trochę osób z aparatami będzie, co oznacza dobre wieści przede wszystkim dla bezdomniaków [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG][/QUOTE]
-
Z mola w Gdyni Orłowo (zbiórka parking przy molo o 12) do Sopotu i z powrotem :) przynajmniej taką trasę podają na amstaffowym forum ;)
-
Będzie Lenny ;) 8kg ledwie waży ;) Ale nawet jak nie będzie nikogo do zabawy, to sam fakt powąchania i popatrzenia na taką liczbę psów dużo daje, w końcu o lepszy socjal chodzi w takich spotkaniach ;)