Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Ale wygląda lepiej, dużo lepiej. :lol:
  2. Taki aniołek i broi? Niemożliwe :evil_lol:
  3. Dane da się odszukać w papierach, tylko czy jest sens?
  4. Wiemy tylko że suczka, na razie nikt jej nie szukał. Niewiele je i nie wychodzi z budki jak w pobliżu jest człowiek.
  5. Mona, Ty też w schronisku to obsrane i wytytłane butelką karmiłaś :lol: A to kudłaczka ukryta w budzie i warcząca ze strachu. Moniko, nie chce mi poczta tych zdjęc wysłać, więc wstawiłam tutaj [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7612/dzi020.jpg[/IMG] [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/685/dzi019.jpg[/IMG] [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/724/dzi021.jpg[/IMG]
  6. Nowe zdjęcia Penn (Pendrajwa). Ale kocisko z niej wyrosło :lol: [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/7755/p1051621.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/1442/p1051559.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/9443/p1051572.jpg[/IMG]
  7. Nikt. Znaleziono ją na Gagarina. Może wracała w to miejsce gdzie ją właściciel w 2009 roku zostawił? Podobno była przywiązana do drzewa pod schroniskiem. To zostanie[B] Lady,[/B] jak wtedy. Może tak ją wołano. [URL]http://drlucy.pl/index.php?topic=1321.new#new[/URL]
  8. [SIZE=4][COLOR=blue][B]Ciotki zobaczcie to na bank ona :-o [/B][/COLOR][/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/threads/176404-zaginela-suczka-owczarka-szkockiego-collie%21-Jastrz%C4%99bie-Zdr%C3%B3j"]http://www.dogomania.pl/threads/176404-zaginela-suczka-owczarka-szkockiego-collie!-Jastrz%C4%99bie-Zdr%C3%B3j[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175760-Lady-nie-wrA-ciA-a-jest-colie-podobny-chA-opak-szukamy-domu[/URL] Styczeń 2012 [IMG]http://images45.fotosik.pl/1300/b3c8da8fb3c9d214med.jpg[/IMG] Grudzień 2009 [IMG]http://i3.fmix.pl/fmi2942/bc41911f001b7b8e4b2919e5[/IMG]
  9. [quote name='ala56']Chyba pokaże tylko tym co są tam zarejestrowani - tak mi wytłumaczono jak ja cos wstawiłam ale to bylo forum sheltie. Nie będę odbierala Ci tej przyjemności. Shanti ta maść to tricolor - dobrze myślisz.[/QUOTE] Co do tricolorki miałam wątpliwości, bo ona beżowego ma malutko, tylko w okolicach pyszczka. Myślałam że to jakoś inaczej się nazywa. Coś kojarzyłam "śnady", ale wolałam się upewnić. Na forum Dr.Lucy dałam jej imię Jasmin.
  10. Z wyglądu sznupkowaty, sierść jednak miękka, przyjemna w dotyku. Ja mam 165 cm wzrostu sięga mi troszkę poniżej kolana, ale jest drobniutki. Pamiętacie Chipa? Ten jest troszkę mniejszy. Jakby go obciąć to będzie takie cudo [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/2139/chip001.jpg[/IMG]
  11. Kingula, u nas psiaki jedzą gotowane. Tzn. mamy z delikatesów Delima mięso i wedliny. To jest mielone, bo już mamy maszynkę do mielenia i gotujemy. Tym zalewamy najczęściej suchą karmę, zostawiamy chwilę żeby namokła. Czasem jest dodawany ugotowany ryż lub makaron. Kaszy nie dajemy. To jadł Sony, apetyt mu dopisywał. Psy dostają jeść raz dziennie, około 8 rano. Zdrowe, bo chore lub zagłodzone w/g potrzeb, częściej. Daj mu troszkę czasu, zadomowi się to apetyt wróci. Cieszę się bardzo że go adoptowaliście! Mnie też było bardzo miło Was poznać! :lol:
  12. Babcia troszkę przygrubawa, Tinek skóra i kość, to robi babce dietę cud! ;)
  13. Też tak słyszałam od Moniki55. Uff!
  14. Jest już na forum colaczków. Dogo pokaże linka? [URL]http://drlucy.pl/index.php?topic=1321.new#new[/URL] Nie wiem jak ją nazwać. Pomóżcie.
  15. Kurcze z racji umaszczenia ludzie myślą że jest stary. Na nic tłumaczenie że młodziak. Patrzą z niedowierzaniem. A przecież to śliczne cudeńko. Szkoda że teraz zima. Zawiozło by się do fryzjera jak Chipa i byłby jeszcze piękniejszy.
  16. Kocham collaczki, cudowne psy. Ta bidulka szczególnie smutna. Została znaleziona blisko schroniska, myślałam że ktoś o nią będzie pytał, szukał. Na razie niestety nie.
  17. Alu, zrobię jej wątek. Na razie trudno coś napisać o charakterze, trzyma ją stres.:-( Na wątki już idę Moniko.
  18. [quote name='szafra']I co dalej ciotki ???? Zadowolone ? :angryy: Coś mi się wydaje, że zostaliśmy na lodzie - ja i pies. :shake:[/QUOTE] Schronisko ani ja na psa się nie obrazimy, ani na Ciebie. Nasze wsparcie też masz. ;) Szafro, przed zrobieniem listy zakupów pytaj, bo wiesz że u nas mnóstwo rzeczy jest z darów od ludzi. Nie ma sensu się dublować. Szkoda kasy. Dziś byli ludzie w schronisku i chcieli spaniela. Ja ich nie widziałam, bo wtedy adoptowałam Kinguli Sony'ego. Sylwester dał im namiary na Ciebie, ale zachwycony podobno nimi nie był. Jeśli zadzwonią to sama ich wybadasz. Buziaki Bones, bądź grzeczny.:lol:
  19. Dostałam eska że siedzi grzecznie, rozgląda się ciekawie a Kingula smyra go po główce. Szafra, ona też żałowała że sie nie spotkacie. Sony zakochany w Tacie Kinguli. Na nas troszkę nawarczał przy próbie zmiany obroży i przy czesaniu, ale po prostu trzeba go upomnieć i pokornieje. Mam nadzieję że się dalej nie posunie i przy warczeniu zostanie. Cóż wszystko teraz w rękach Kinguli, Taty i rodzinki. Sony, nie zmarnuj szansy! Miałyśmy wrażenie że przed dwuletnim pobytem w kojcu był jednak psem domowym. Kanapa go nie stresuje, wręcz przeciwnie. Oby tak było bo idzie do mieszkania.
  20. Kto nie ryzykuje ten nie ma (domu) ;) Przypomniał mi sie w trakcie rozmowy ten biały, szpicowaty, mini samojed w zeszłym roku u nas. Ten to był na początku dopiero kłapacz. A jednak go adoptowano, do domu gdzie były dwa bodajże samojedy. W domu był zupełnie inny. Jeśli Kingula chce zaryzykować to nie będę chłopaczkowi odbierać szansy na dom. Miała trudne psy, ma świadomość ryzyka, myślę że da radę. Reszta zależy od Sonego.
  21. Toż wiało jak na Syberii. Musiała się malutka wygrzać;)
  22. Ciotki, jutro badanie krwi. Zobaczymy jakie będą wyniki i będziemy myśleć. Oby było dobrze! Kciuki!
  23. No co, Żwiruś chciał posprzątać po kocie;)
  24. Nie powiedziała bym że to wpływ schroniska. Aż tak się nie stresuje. Jak robisz to co on chce jest milusi, jak chcesz żeby zrobił to co ty wymagasz - pokazuje ząbki. Ma po prostu charakter. Musi trafić do osób konsekwentnych i nie bojących się, bo będzie chciał sobie podporządkować człowieka. Wiesz, to "samojed", w cudzysłowie. Nie wiadomo jakich miał rodziców, dziadków. Druga rzecz że był dwa lata w kojcu, nie wiemy czy miał kontakt z człowiekiem stały, czy sporadyczny. Raczej robił co chciał i nie jest przyzwyczajony do ludzkich rozkazów. Jeszcze co do pokazywania ząbków. Behawiorysci swoje a życie swoje. Mam sukę w domu, najukochańszy pies dla mnie, można powiedzieć że sama się do mnie dwa lata temu wprosiła na tymczas i została. Kocha mnie i pewnie broniła by do upadłego, ale jak ją głaskam, miziam to najpierw jest wark, szczerzenie zębisków, burczenie, dopiero potem jak widzi że to na mnie nie robi wrażenia uspokaja się, nawet liżnie po twarzy i buch na plecki, pokazuje brzuszek. Dlaczego najpierw straszy? Zielonego pojęcia nie mam. Pewnie jakieś zaszłości z przeszłości. Kingula, daj nam jeszcze chwilę. Gdybyś mieszkała bliżej było by łatwiej. Przy tej odległości trzeba bardzo dokładnie przemyśleć sprawę. Boję się szczerze mówiąc jego reakcji na dzieci.
×
×
  • Create New...