Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Szafro, chyba na psa się nikt nie obrazi. Cóż on winien. Oj, o tej upartości coś wiem, nie raz niosłam go kawałek, bo iść z powrotem nie chciał.:evil_lol:
  2. Mam taką nadzieję. Moniko, wysłałam ci mailem psy do wątków. Myślę jeszcze nad labkiem, ale troszkę chyba jeszcze za wcześnie. Colaczce też założymy, ale na razie nic więcej o niej nie umiem powiedzieć oprócz tego że jest już starsza, chyba nie raz rodziła, ogromnie przerażona i zestresowana. Nikt o nią na razie nie pytał, nikt nie szukał. Te zdjęcia które dziś robiłam wyszły mi tak że szkoda gadać. No i mój biedny Falcon, który może wrócić lada chwila, bo go haszczka terroryzuje. :-( Kurcze, jak mi tego psa szkoda. Co ja się przy nim nachodziłam jak chorował, cieszyłam się jak głupia że ma dom i klapa :shake: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/415/img2790q.jpg[/IMG]
  3. [quote name='emilia2280']Shanti, cos tu chyba zostalo zle zrozumiane - "[B]Pies to pies, obojętnie gdzie jest"[/B] - wiesz co, jesli nie preczytalabym tu ze pies jest w depresji, ze tam nie ma szansy sié otrzásnác, ze ma krople krwi i nie ma jak mu pomóc, to pewnie by nie wyládowal na DT. A naciskalysmy bo: mial depresjé (odmawial jedzenia i wychodzenia z budy, czy nie?), krwawil (nie mozna bylo go dobrze zdiagnozowac w warunkach schroniskowych, czy nie?). Ale jesli wg Ciebie w DT ma tak super jak w schronisku, to naprawde ja mam dosyc psów w kolejce do ratowania -wsadz go spowrotem, pewnie nie zauwazy róznicy, a ja i Ela bédziemy zajmowac siépsami rzeczywiscie w potrzebie skoro ten nie byl i nie jest. A jak Lucy i Animals byly takie super a my bee, to zglos sie do nich, bo proponowac pomoc i prosic o dobre slowo, to troche za duzo. nie sádzisz? A Ela zostala zaatakowana zupelnie "z glupia franc" wiéc najgrzeczniej byloby przeprosic i powiedziec ze to niepoorzumienie a nie isc w zaparte i jeszcze zaogniac konflikt który juz jest zenujácy bo powodów nie widze zadnych.[/QUOTE] Niedokładnie tak było. Na początku jadł. Później przestał. Najprawdopodobniej to była angina, objawy nie były jasne. Dostał leki, poprawiło mu się. Potem wcinał ze smakiem i to dużo. Teraz już wcina jak smok. Z budy fakt, nie wychodził, ale cóż na depresję schroniskową leku nie ma. Ale na spacerki chciał. W boksie nie chciał się załatwiać tylko na dworze. Diagnoza bez dokładniejszych badań, w schronisku to jak granie w ruletkę. Te mikroskopijne ślady krwi w/g weta to może być objaw wielu chorób, łącznie z nowotworem płuc. Po osłuchaniu zlecił RTG. Ale do weta trzeba psa zawieźć, trzeba zgrać terminy z nim dlatego chwilę się to przeciągnęło. Niestety mam też inne obowiązki i 90 innych psów część chorych, wybrać co najpierw, co potem łatwe nie jest. Poza tym wróciłam z urlopu i ogarnąć zaległości tez musiałam. [B]Wskaż mi gdzie napisałam że w schronisku ma lepiej jak w DT? Gdzie napisałam że nie jest w potrzebie? Gdzie napisałam że jesteście be? [/B] Jeśli chcecie się obrazić na mnie, bardzo proszę, ja nie będę nikogo przepraszać, ani nie wymagam żeby ktoś mnie przepraszał. Znając Szafrę na pewno Bonesa już do schroniska nie odda. O to się nie boję. U niej będzie miał jak w niebie. Wiem też że dla niej nie była to łatwa decyzja. Na mnie i Ciotki jastrzębskie może zawsze liczyć.
  4. Widziałam dziś Mufinkę. Oszczędza tą nóżkę. Ale cóż, miała ją w gipsie prawie trzy miesiące. Mięśnie słabiutkie. Kurcze, my tu na miejscu nie mamy chyba żadnego gabinetu masażu, rehabilitacji dla psów. Monika jest niejako skazana tylko na siebie. Moniko, i tak dokonałaś już cudu. Ma nóżkę, to najważniejsze.
  5. [quote name='acha44']Witam od sierpnia syukam persa do adopcji-mam kotke wiekowa perska dama, po schronisku.Mam prosbe o kuwetkowego, lubiacego albo tolerujacego dyieci .Piekielna klawiatura y kompa mi sie popsula i nie mam wsystkich liter. Jak naprawie to opise wiecej.[/QUOTE] Witamy! Co Mona? Drążymy temat? Czy paskuda zapuściła u Was korzenie?;)
  6. Inezka nas dziś odwiedziła, śliczności Dziewczynka a dupka i ogonek non stop w ruchu.:lol:
  7. Ja tu w ogóle nie powinnam wchodzić po tym co przeczytałam, ale jestem. Dla psa.
  8. To są tak zwane wieczne tymczasy. Żwirek u Mony, u mnie Mikusia, może też tak być że Bones u Marty.
  9. Dobrze, dajmy już spokój dla dobra psa. Ja zrobiłam co mogłam, fakt zajęłam się bardziej Schoko, tym drugim młodszym, ale on wymagał operacji. Bones musiał na te nieszczesne RTG chwilę poczekać. Iwa, ziękuję za użyczenie swojej łazienki do kąpieli :lol:
  10. Malutki jest, tylko nóżki długie ma.
  11. [quote name='alina71']Wielkie dziękuję za taki ogrom waszej pracy.[/QUOTE] Ta liczba to najwieksze podziękowanie, choć osobiście wolała bym żeby było znacznie więcej, ale cóż.;)
  12. Że przytoczę tylko to. Bardzo przyjazny, niezłośliwy komentarz. ;) [QUOTE]Schronisko postawi go na nogi ? To jakieś inne schronisko niż wszystkie ? Tam psa na kolanka biorą, po główce głaskają, do serca przytulają i do łóżeczka zapraszają ? Bo tego właśnie temu psu potrzeba. [/QUOTE] Elik, z moją głową wszystko jest ok. Jak już się tak licytujemy kto co zrobił. Wyobraź sobie Elik że w moim domu, bo jeszcze w schronisku łóżek nie mamy, niejeden schroniskowiec grzał tyłeczek. A jeden niestety w moim łóżku dokonał żywota, więc Twoja ironia mnie osobiście dotyka. Schronisko niejednego psa na nogi już postawiło, niejednego jeszcze postawi. Nie rozumiem tylko Waszego podejścia, że jak pies w DT to ok, zapłacimy, jak w schronisku to nic nie dostanie. Pies to pies, obojętnie gdzie jest. Pamiętajcie że schronisko zapewnia tylko podstawową opiekę weterynaryjną, niestety nawet wet schroniskowy nie pracuje za darmo. Trzeba mu płacić. Jak trzeba było ratować Lucy, collaczkę to Fundacja dr. Lucy nie stawiała warunków tylko zapłaciła za jej pobyt w klinice w Zabrzu. Nie zastanawialiśmy się ani chwili, Mona z pracownikiem schroniska Grzesiem w te pędy jechali żeby ją zawieźć. Grześ miał wtedy wolne nawiasem mówiąc, jechał w swoim wolnym czasie. Takie to my jesteśmy złe schronisko. Pro Animals płaciła za sterylizację psów, mimo że były w schronisku a nie w DT. Same stosujecie podział schronisko-złe fundacja-dobra Dt-dobry Ja już jestem tak długo na dogo, że nikt mi nie wmówi że tak jest. Elik, nie zamierzem nikogo gryźć, ale też nie będę łasić się do kogoś kto nie zastanawia się nad tym co pisze. Zresztą skoro Ty się nie musisz zastanawiać nad treścią swoich wypowiedzi to ja tez nie muszę. Dobra, dosyć. Szafro, kwestię adopcji omów z Fundacją i wtedy dopełnimy formalności. W razie czego jutro dzwoń, podjadę do Bartka potrzymać go do RTG, choć myślę że problemu nie będzie. Wszystkim Ciotkom zaangażowanym w transport i kąpiel Bonesa bardzo dziękuję. Spisałyście się jak zwykle na medal! :lol:
  13. [quote name='elik']Emi, dzisiaj ma mieć prześwietlenie, to może też i te badania mógłby mieć zrobione. W końcu schronisko pozbędzie się go więc mogą mu na pożegnanie zrobić te badania :)[/QUOTE] Bardzo dziękuję Elik za Twoje wypowiedzi. Tą i poprzednie na temat schroniska. Nie bylaś u nas, nie widziałaś, a komentujesz jak większość na dogo złośliwie ile wlezie. Jakby schronisko chciało się go pozbyć to Bones już dawno wąchał by kwiatki od spodu. Pies ze złamaną miednicą, stary, chory, nieadopcyjny, przesłanek do igły było by niemało. A jednak żyje, ma się dużo lepiej, jest leczony, dostaje lepsze, niestandardowe antybiotyki, to akurat zasługa Bartka i Agatki, naszych wetów, którzy nie oszczędzają na psach. Schronisko to co mogło i było w stanie, przy tych możliwościach jakie mamy zrobiło wszystko co możliwe. Teraz kolej na Was, widzę że finansowo będzie zabezpieczony przez fundację. Super, ja będę mogła zająć się bardziej naszymi kundelkami w liczbie ponad 90 sztuk, którymi żadna fundacja się nie zainteresuje.:lol: Ciotki, tak jak są złe i dobre schroniska, tak są i dobre i złe fundacje, nieprawdaż?;) Osobiście poznałam kilka, oraz metody ich działania, ostatnio DT Iwa też miała do czynienia z taką fundacją. Podbudowana nie jestem. Ale trzymam Was za słowo że się Bonesem zajmiecie. Szafro, dziękuję że się zdecydowałaś na DT dla niego. Kamień z serca. Na RTG pojedzie w sobotę. Taki termin ma wyznaczony przez weta. Niestety ma jakąś awarię sprzetu. Jeszcze w kwestii formalnej. Na kogo ma być adoptowany Bones? Ustalcie to Ciotki w trybie pilnym. Sugerowała bym fundację lub osobę spoza miasta, bo Szafra jako osoba prywatna mieszkanka Jastrzębie będzie ścigana za podatek od psa. Nie ma czegoś takiego jak DT w regulaminie schroniska, to jest status domu na dogo, więc musimy dokonać normalną adopcję.
  14. Wiało jak diabli. U nas w schronisku zerwało kawałek blachy z dachu na nowym budynku. Biedaki Wy wszyscy. :-( Myśmy spali jak zabici:evil_lol: Mała tylko boi się strzałów i burzy. Sam wiatr olewa.
  15. Aniu zapytaj czy odda dobrowolnie, potem będziemy gadać. Nie na forum ok?
  16. Biedny malutek zaczyna mi babcię terroryzować. Muszę karmić osobno bo wtryni swoje i jej. Ten pies je jak smok. Ale może robactwo go opuściło i teraz idzie na jego konto nie dla pasożytów. Moja Tinka miała wielgachnego tasiemca, jeśli to jej rodzinka, a im dłużej go obserwuję to myślę że na bank, jest duże prawdopodobieństwo że on też miał lub jeszcze ma. To niemożliwe żeby tyle jeść i być tak chudym. Muszę mu jeszcze raz dać tablety.
  17. Zależy co chcemy osiągnąć. Jeśli tylko odebrać psiaki to nie ma się co szczypać. Zgłosić na policję, olać SM, że psy w skandalicznych warunkach bez opieki mieszkają. Postraszyć powiatowym prasą, radiem i tv, bo oczywiście będą udawać że to nie ich sprawa. Powinni wezwać hycla i Marek nam psy przywiezie. My się już nimi zajmiemy. Wtedy psy będą siedzieć u nas baaaardzo długo jako depozyt. Można też pogadać z kobietą, zorganizować się, skombinować jakąś budę, złożyć się na szczepienia i karmę i je tam pilnować. Jeśli kobieta będzie chciała współpracować to się to da załatwić.
  18. Oj te potracone biedaki :-( U nas ostatnio były dwa spaniele po wypadku, jeden już w domku, drugi niestety siedzi. :shake: U Moniki55 sznupka już trzeci miesiąc siedzi na BDT, też potrącona. Nie wiem jak Ci pomóc na odległość. Finansowo kiepsko, jak masz inny pomysł daj znać na PW. Chyba kiedyś z Moniką55 rozmawiałyście?
  19. Już mniej kaszle, ale jednak. Niestety na kaszel kenelowy leki pomagają tak średnio.
  20. Wczoraj byli na badaniach krwi. W sobotę będą wyniki. Zobaczymy.
  21. Nie miał książeczki. Wczoraj go zaszczepiliśmy. Zadowolony nie był. protestował bardzo głośno :evil_lol: Kastracja najwcześniej za 10 dni.
  22. [URL]http://images43.fotosik.pl/1293/f5e85144067a173dmed.jpg[/URL] Dobre! Ależ im musiałaś nagadać :evil_lol: Zdrowiej Mufinko!
  23. Od nas do Katowic kawałek, ale będziemy pamiętać. W schronisku był już pies z Częstochowy, więc różnie może być.
  24. Owinęła sobie Was wokół pazurka, mała cwaniara:evil_lol:
×
×
  • Create New...