Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Jest tak jak pisze Monika. Nic dodać nic ująć.
  2. Trzeba mieć nadzieję. Musi gdzieś być jej domek.
  3. Bardzo cenne spostrzeżenia Alino. Bardzo sie przydadzą.
  4. Trzeba wygolić, ale to taka panikara, że łatwo nie będzie :roll:
  5. Będzie co ma być. Kruszynka sie naczekała, ale trafiła bardzo dobrze. Jemu też się uda:lol:
  6. Maleństwo waży może z 3 kilo. Chudzinka.
  7. Źle odczytaliśmy tatoo. Nie zgadza się. W środę będę próbować jeszcze raz.
  8. Żeby coś wiedzieć trzeba ją otworzyć. Okazać się może wszystko, niestety.
  9. Tak, to mama dzikiej Nessi. Ale ona sama dopiero niedawno zrobiła się taka bojowa. Mam wrażenie że objęła przewodnictwo w stadzie i po prostu broni innych suczek przed obcymi. Nelli dzika nie jest. Była kilka miesięcy w adopcji, po czym ją zwrócono bo podobno miała krwawe biegunki. Dziwne, bo u nas ich nie ma :roll: Podejrzewam, że problem był inny, państwo nie dali finansowo rady, bo mieli już jednego psa. Nelli jest wysterylizowana.
  10. Pamiętam te przywożone przez hycla prawie zamarznięte psy ubiegłej zimy. :shake:
  11. Odwiedzę prosiaczka przy popołudniowej kawie.
  12. Zapytam kiedy najwcześniej można po szczepieniach kastrować. Najsłodsze u niego jest to chrumkanie, taki mały prosiaczek :loveu:
  13. Nie da się ukryć, że starzeją się w schronisku:shake:
  14. Dobrze Ado, najwcześniej jak się da, bo ją właśnie zaszczepiliśmy. Ale mam solenne zapewnienie od mojego kolegi, że bez sterylki nie wyda. Trzymam go za słowo. Jutro po 16 dzwonię do ZK Bielsko, ale wielkich nadziei nie mam, bo czytelność tatuażu jest bardzo słaba. Mam wrażenie, że przed "B" jeszcze coś jest. Dziewczynka nie lubi kotów, bardzo nie lubi :shake:
  15. Tak dokładnie jej nie zaglądałam, bo ona biedulka tak zaciska szczęki ze strachu i tak się trzęsie, że nie miałam serca jej męczyć. Raczej wydaje mi się, że część do usunięcia. Zajrzę dokładniej jej w paszczę jak się rozluźni i bardziej mi zaufa.
  16. Słodziak może być wykastrowany za dwa tygodnie od szczepienia. A szczepiony był w sobotę. O cenę zapytam,pewnie będzie po cenie schroniskowej, a więc sporo taniej.
  17. Na razie cisza. Ale z Panią która robiła jej allegro umówiłam się, że ponieważ ona ma doświadczenie w adopcjach, przekaże mi kontakt do osób spełniających nasze wymagania. Oszołomom od razu podziękuje;) .
  18. Niuniek (mastino) był w o wiele gorszym stanie a wyszedł na psy. Damy radę. Na pewno miała robale. Pewnie jedno odrobaczanie nie wystarczy. Leki dostała, trzeba zaczekać. Dzisiaj koopę i siusiu zrobiła dopiero po wyjściu z boksu na spacerku. Czysta dziewczynka. Zaczyna się cieszyć z wielu rzeczy, tak jakby wracała jej pomału chęć do życia. Trzeba jej kupić porządną karmę, ta którą dostaje teraz na długo nie wystarczy.
  19. Na 12 lat ocenił ją wet. Ale może ona tylko taka zaniedbana. Zęby w fatalnym stanie. Ślad na szyi po nigdy chyba nie ściąganej obroży - wytarta sierść do gołej skóry. Maleńko je, ale je. Wodę pije. Kuli się ze strachu, gdy się ją dotyka. Taka bidulinka. :-(
  20. Zgadza się. Rzadko wychodzi z budki. Chyba się pogodził z losem.
  21. Oj, chętnych na nią byłoby u nas sporo. Pewnie przestanie sie podobac po sterylce, jak azjatka.:roll:
  22. Wet wykluczył na razie poważniejsze choroby. Ma katar, zaropiałe oczy i powiększone węzły. Zobaczymy jak zareaguje na antybiotyk. Jeśli nie będzie poprawy do poniedziałku, będziemy myśleć co dalej. Na razie zasmakowała jej jedna z karm dla szczeniorów dużych ras. Zjada po troszku, ale często.
  23. To dziewczynka.:lol: Tatoo chyba wskazuje na ZK Bielsko, ale jest słabo czytelny. W poniedziałek będę dzwonić, zobaczymy. W każdym razie właściciel się nie zgłosił, kwarantanna minęła, sunia zaszczepiona i do adopcji.
  24. Wróciłam. Alinko, przeziębienie jak najbardziej może być przyczyną, sterylka też. Zimne płytki w boksach sprzyjają takiemu stanowi, niestety. :shake: Ale optymistyczne założenie może być takie, że ona po prostu znaczy teren. Dla niej wszystko jest nowe, ogrom zapachów innych psów. Moje suczydła szczą co chwilę, a gdzie jedna popuści tam dwie pozostałe muszą uronić choć kropelkę. No i nie zapominajmy, że Sisi miała kamienie na pęcherzu, a one na pewno są spokrewnione. Może to skłonności genetyczne, warto uważać.
  25. Dziś został zaszczepiony i już może wyfruwać do domku. Ale mi dziś pekinek koncert odstawił przy zastrzyku, oj jak bolało! :evil_lol: całemu boksowi się udziela chyba od tego szczeniora-panikarza.
×
×
  • Create New...