Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. [quote name='Atrisko']Shanti...a cos więcej o domku Kiary...qurcze mam jakieś mieszane uczucia...[/QUOTE] Moje uczucia są takie same w obu tych przypadkach, ale cóż nie zawsze wszystko ode mnie zależy. Jeśli chodzi o Brutusa to mieszka w Gliwicach, więc kochana Atrisko za jakiś czas ładnie się do Ciebie uśmiechnę........ ;);) Państwa od Kiary nie widziałam, ale postaram się też coś dowiedzieć.
  2. Jak najbardziej. Wolałabym oddać ją po sterylce, ale cóż.:roll: Jedyny plus, że już nie marznie w tym wilgotnym budynku. Brutus vel Uniek vel Urwis Łaciaty Pokerowy Żywot już w domku. :roll::mad: Po prawie miesięcznym pobycie w schronisku odebrała go wreszcie siostra właściciela. Miała komplet dokumentów, potwierdziłam ich prawdziwość telefonicznie z hodowcą. Cóż, może rzeczywiście czasem takie rzeczy się zdarzają. Biedny pies. Ale nie oddałam tak sobie. Musiała podpisać umowę adopcyjną, bo chciałam sobie zagwarantować możliwość wizyt poadopcyjnych i śledzenia dalszych jego losów.
  3. :crazyeye::crazyeye: W życiu bym nie poznała laluni. Bardzo się cieszę.:loveu: A ja przed chwilą odebrałam telefon o nią:evil_lol: Poleciłam pani Sisi lub Suzi.
  4. Dzięki Malawaszko. Przegapiłam tego posta. Zolvik, próbowałam, ale niektórzy są niereformowalni. Tu nie chodzi o etatowych pracowników, ale tzw. "społecznie użytecznych", którzy się ciągle zmieniają i wykonują prace pomocnicze. Do tych nic nie dociera:shake:
  5. Kiara została adoptowana w niedzielę. Mnie przy tym nie było. Kolega tak zdecydował, bo dalej była przeziębiona i nici ze sterylki w schronisku. Cóż, mam nadzieję że będzie ok.:roll:
  6. W niedzielę byli państwo, ale maleńka się nie spodobała. Za mało przypomina jorczka :angryy: Kij im w oko. Ale jest pan, który ją podobno widział i jest zdecydowany. Tak mi przekazał kolega z pracy. Jutro zadzwonię i się upewnię, bo dzisiaj miałam sądny dzień. :roll:
  7. A gdzie mój post z soboty:-o Boluś od soboty w domku w Świętochłowicach.:loveu: Choruje, jest na antybiotykach. Ma cudowną panią, która adoptowała go choć wiedziała, że będzie musiała go leczyć. Marzę o takich domkach dla naszych psiaków.
  8. Alina ma przyjechać w tym tygodniu. Zobaczymy. Suńka karmę zostawia, niestety. Podejrzewam, że panowie ją po kryjomu dokarmiają "bo taka biedna". Zolvik, odpowiedz mi proszę, czy te pieniążki od Ciebie to na karmę dla Sisi, czy na kubraczki. Chciałabym wreszcie rozliczyć ten bazarek i zamówić odpowiednią ich ilość.
  9. Oj, Wilczek, Wilczek, po postach widać kto się zachowuje jak dziecko na tym wątku.:shake: Wiga138 dziękujemy za zasponsorowanie sterylki Tosi. Mam na schronisku trzy sunie, które przyszły do nas z cieczką. To jest niestety dla nas priorytet w tym momencie.
  10. Wilczek nie wkurzaj mnie. Jeśli są pieniądze na zabieg i transport to dlaczego sama nie umówisz się z wetem i nie zawieziesz Tosi na sterylkę. I nie mów że tak się nigdy nie robiło, bo ja woziłam psy, Monika55 wozi do dzisiaj, więc w czym problem, chyba tylko w Twoich chęciach. Ja mam do zawiezienia i umówienia suczki na które już czekają domki, więc nie zarzucaj że się coś zawala, jak nie znasz sytuacji. Ciotki, nie dziwcie się nam z Moniką55, że się tak wkurzamy, ale zawsze tak jest. Wilczek coś rozkręca, a potem wielki płacz, że nie ma możliwości. Wilczek, masz teraz możliwości, masz deklaracje opłacenia transportu i zabiegu, więc działaj a nie czekaj aż inni coś za Ciebie zrobią. Nie robisz tego ani dla mnie, ani dla Moniki55, ale podobno dla psów, prawda? Telefon do naszego weta znasz, zresztą to nie jedyny w J-ebiu. Działaj.
  11. Ogłaszamy osobno. Popracuję nad tym, żeby ich rozstanie było jak najmniej bolesne.
  12. To ta na tych zdjęciach [IMG]http://lh5.ggpht.com/_AC1QDA5zcXs/TJ5Nq2OL84I/AAAAAAAAIq0/p7zn-BI-TdQ/s400/wilczek.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_AC1QDA5zcXs/TJ5YSGcx3GI/AAAAAAAAIrM/JfMD81-yHpw/s400/psy.jpg[/IMG] Naprawdę, cudeńko nie pies. Jak pokocha właściciela to na zabój. Ale jest jeszcze troszkę nieufna. Była chyba w kojcu, nie wypuszczana i tuczona a nie karmiona.
  13. Obie są bardzo wesołe, przyjazne, przytulasne. Wielkie pieszczoszki. Potrzebują kontaktu z człowiekiem i same przychodzą na mizianko, ładują się na kolanka. Puszczane luzem na schronisku raczej trzymają się człowieka, chociaż uwielbiają biegać. Sisi jest troszeczkę bardziej niezależna, ale obie przychodza na zawołanie. Kochają piłeczkę i lubią aportować. Naprawdę nie ma między nimi jakiejś wielkiej różnicy charakteru. Jeśli któraś jest młodsza, to nie da się odróżnić która.
  14. Mam trzy zainteresowane osoby. Ponieważ chciałabym ją wysterylizować tu, w schronisku umówiłam się z ludźmi, że w przyszłym tygodniu koło środy mała pójdzie na zabieg i następnego dnia można ją będzie odebrać do domku. Najbardziej podoba mi się Pani z Rogowa. Ma, jeśli da radę, dzisiaj wpaść z córcią w odwiedzinki do Kruszynki. Zobaczymy. Maleńka siedzi w boksie z Sisi i Suzi, przemiłymi suńkami.
  15. Byle komu na pewno nie oddamy.:shake:
  16. Nie tak łatwo zrobić zdjęcia tym kręcidupkom:evil_lol: Dziękuję Alino, dobra robota.
  17. Alino, zawsze jesteście mile widziani. Widziałaś ile tam psiaków do miziania. Gdyby nie takie wspólne szaleństwa psiaków ta duża sunia dalej czołgała by się ze strachu po ziemi tak jak na początku. Teraz widziałaś, radosne i otwarte psiatko. Teraz trzeba zająć sie tym czarnym szczeniaczkiem. Panikarz straszny. Nie zawsze mam czas żeby tej gromadki przypilnować. Mam więcej psiaków, które trzeba by czegoś nauczyć, oswoić, pobyć z nimi. Jeśli tylko macie ochotę, zapraszam. Zdjęcia super! Nie dysponuję sprzętem a i czasu mi brakuje, więc jeśli wyrazicie zgodę na korzystanie z Waszych zdjęć to będe niezmiernie wdzieczna. Potrzebuję dobrych zdjęć do Dziennika Zachodniego, do ogłoszeń, które chcę wywieszać u wetów, Monika55 potrzebuje zdjęć na stronę sponsora itp. Bardzo się cieszę, że Cię poznałam.
  18. Czarne są agresywne, a rude - wredne. Często to słyszę w schronisku.
  19. Ja miałam wczoraj telefon o sznaucerkę Azę, bo zamieściłam swego czasu na jasnecie. Zaprosiłam państwa do schroniska, może coś wybiorą. Polecę im jedną z dziewczynek. Zobaczymy.
  20. Zobaczymy do niedzieli co z tego wyniknie. Warunkiem jest sterylka małej, a to nie wszystkim bedzie pewnie odpowiadać i sie mogą domki powykruszać.
  21. [quote name='Alicja']chyba że psica na panią poczeka[/QUOTE] Chyba nie będzie miała innego wyjścia. Kolejka sie nie ustawia. A szkoda, bo to fajny pies.
  22. Ja moge tylko komórką :roll: Chyba że jutro zjawi się młodzież ze sprzętem, to jak najbardziej.
  23. Ja tu wczoraj pisałam. A posta nie ma :roll:Albo już byłam taka padnięta, że mi się wydawało. Niestety, jednak dziewczynki i panu chyba wydały się mało sznaucerkowate, bo po prostu nie przyjechał. :roll:
  24. Bidulka ma pecha. Nasz wet i jego żona mają znajomą, która ją chciała adoptować (działają na molosach). Niestety kobieta złamała rękę i to tak nieszczęsliwie, że mysi być operowana. No i dooopa blada.:roll:
  25. Pokomplikowało sie nam troszkę, bo maluch miał być w czwartek zaszczepiony. Niestety psinka nam się przeziębiła, jak zresztą większość w tym wilgotnym budynku:roll: Dobre wieści są takie, że państwo adoptują go i będą kontynuowali leczenie u siebie. Tam też po wyleczeniu zaszczepią. Jak dobrze pójdzie to ta noc jest jego ostatnią w schronisku. Trzymajcie kciuki Ciotki.
×
×
  • Create New...