Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Mam nadzieję, że da rade. W budynku siedzą nowe nabytki i suki posterylkowe. Nie ma gdzie go przenieść.
  2. Najpierw trzeba sprawdzić, czy mała będzie karmę jeść. Kostek miał jeść hepatica, a za chiny nie dało się go zmusić. Wolał jeść ziemię, niestety. Mój Shanti miał być na intestinalu, nie jadł 10 dni, w końcu ja się poddałam. Na szczęście poradziłam sobie inaczej. Poczekajmy na razie i sprawdźmy jak mała na karmę zareaguje. Wpłata na maleńką jest jedna, wczoraj 20 zł. Nie ma nicku z dogo, ale po nazwisku wiem, że to Pani z którą rozmawiałam przez telefon. Dziękuję bardzo!
  3. Dziękuję Moniko:lol: Dziewczynka samochodem jeździ bardzo chętnie i grzecznie. Ciekawie obserwuje co się dzieje za oknem.
  4. Już zmieniam. Wczoraj nie miałam neta, a dziś przed pracą tylko na sekundę wpadłam.
  5. Ja karmy jeszcze nie załatwiałam. Mnie dziewczyny nie stać na założenie prawie 200 zł za karmę. Już i tak mam dług u weta. Za poprzedniego tymczasowicza Kostka musiałam dopłacić, bo kasy nie starczyło. Wiszę wetowi za leczenie szczeniora, który umarł niestety mi w domu, bo właścicielowi nie chciało się z nim wcześniej pojechać do weta. Prościej było podrzucić konającego do schroniska. A ja głupia, oczywiście pojechałam. Jeśli Monika55 dostała datek za Azę, to pewnie dobrze to wykorzysta. Jeśli będzie chciała kupić małej karmę, chwała jej za to, ale to jej dobra wola.
  6. Nie jest długi jak jamnik. Poszedł na kojce ogólne, a tam trzyma się z tyłu. Nie jest typem przebojowym:shake:
  7. Nie pojechała na zabieg. Jest przeziębiona i dostała antybiotyk. Tekst wymyślę, kochane, ale dopiero w poniedziałek. Nie wyrabiam :shake: Ast, ten biały ma tatoo, ale z Legionowa, a tam ZK pracuje tylko we wtorki od 17-19. Trzeba czekać na info. Katowice nic nie wiedzą.
  8. Ślicznotka doszła już do siebie po sterylce i już terroryzuje sąsiadów.:roll:
  9. [quote name='alina71']Miło było poznać. :) Panów też ;) Postaram się od czasu do czasu jakoś pomóc, na tyle na ile będę w stanie.[/QUOTE] Mnie też było bardzo miło:lol: Nie zagadałam i nie zanudziłam? ;) Zapraszam częściej. Ta malutka , którą nosiłaś na rękach, poszła do domku.:lol:
  10. To byłaś Ty jak adoptowałam wyżełkę, taką dużą czarną? Dlaczego nie poczekałaś?:-( Poznałybyśmy się w realu. :-( No nic, to następnym razem;)
  11. No to szczęścia Azuniu!:loveu::loveu: To co Moniko? Coś na otarcie łez ;):cool3:
  12. Był bardzo konkretny telefon o Lusię. Pan podobno przyjedzie po nią w sobotę (jeśli dostanie wolne) lub w niedzielę. Odległość dość znaczna, bo 300 km w jedną stronę.
  13. No to Azunia, trzymamy kciuki, a Monice na otarcie łez podrzucimy jakiegoś innego psiaka :evil_lol::evil_lol: Spadam do pracy:lol: Coś Ci Moniko wyszukam,może Yorczkowate maleństwo?:cool3:
  14. Azunia opuszcza Jastrzębie:-( A co tam! Byle była szczęśliwa :lol:
  15. No to bardzo majestatycznie :evil_lol: ale za to sympatycznie.
  16. Na razie nie, ale coś się może dobrego wydarzy. Trzeba mieć nadzieję.
  17. A ja żeby Wam utrudnić, a nie ułatwić podrzucę jeszcze Pepe :evil_lol:
  18. Schronisko czynne jest do godziny 15. Będziemy wdzięczni za koce, kołdry, reczniki i inne psie akcesoria. Jeśli chodzi o karmę to ludzie przywożą różną. Alino71 będziemy wdzieczni za każdą pomoc. Dziekujemy!
  19. Z tym maleństwem poczekajmy. Dziś pytał mnie ktoś o takie jorczkowate cośik, co uciekło podobno, bo wystraszyło się fajerwerków. Jutro zadzwonię do schronu i zapytam, czy odebrane.
  20. Tu jest jeszcze kilka zdjęć suniek. [URL]http://tvkanon.pl/galeria,74,szczeniaki-do-adopcji-w-schronisku-19082010.html[/URL]
  21. Tak ciasno zapiętą kolczatę miała jak do nas przyszła. Na pierwszym zdjęciu już jej nie ma. Teraz ma założoną obrożę. A co do imienia jeszcze przyszła mi do głowy Buba, albo Berta:evil_lol:
  22. Do niedzieli nikt o Mailo nie pytał i nikogo nie było.:shake:
  23. Po sterylizacji, tylko szwy do ściągnięcia, zaszczepione. Przekochane przytulanki, wydaje mi się że będą utrzymywać czystość w domu. W kojcu załatwiają się z oporami. Przyjazne dla wszystkich, takie kręcidupki, ogonki ciągle w ruchu. Ładnie chodzą na połączonych smyczkach, z początku troszkę ciągną, ale to przez to że są rzadko niestety wyprowadzane. Ruchliwe i ciekawskie. Prawdziwe skarbki. Na koty reagują wielkim zaciekawieniem i pewnie pogonią, ale ze względu na rozmiary, krzywdy nie zrobią :evil_lol: Oprócz tych kamieni, nic małym nie dolega. Nie mają biegunek. Trudno mi powiedzieć jaki mają stosunek do dzieci, ale przypuszczam że tak jak do dorosłych bardzo przyjacielski. Nie wiem co jeszcze mam napisać?
×
×
  • Create New...