Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Kruszynkę dali do Dziennika Zachodniego i już są pierwsze telefony w tym jeden bardzo konkretny. Miejscowości niezbyt dalekie od J-bia. Jutro wieczorem przekażę Wam szersze wiadomości.
  2. Niestety trzeba je będzie rozdzielić, bo inaczej zgniją w schronisku.:roll: Mam pytanie do Zolvik. Twoja wpłata z tytułem "dla sznaucerek" to była zapłata za kubraczek na bazarku, czy wpłata na karmę? Chciałabym już ten bazarek rozliczyć i zrobić porzadek z finansami, dlatego proszę o info.
  3. Właśnie tak będzie zrobione. I tak wyjdzie po tygodniu zamiast po dwóch. Jestem umówiona z państwem że zadzwonię w czwartek, czyli dziś.
  4. Wybiegało się dzisiaj maleństwo z naszymi sznaucerkami. Z nimi też mieszka w boksie. Nie rozumiem braku zainteresowania. Była na TV Kanon, myślałam że sie domki o nią bić będą. Sterylka może być najwczesniej pod koniec miesiąca. Trzeba przeczekać po szczepieniach.
  5. Bardziej podoba się Sisi, bo taka sznaucerkowata. No ale niestety chora, a po co komu taki problem i wydatek :roll: Suzi zdrowa, ale mało "rasowa" . Tak w skrócie można oddać moje wrażenia z rozmów. Pan z Katowic miał być dziś po pracy lub jutro, bo ma wolne. Zobaczymy.
  6. Nas też chciała pozagryzać na początku. :evil_lol: Ale potem cud, miód, słodziatko kochane. Ważne że śpi we własnym łóżeczku :loveu:
  7. Niestety nadal ślicznotki siedzą. Mimo szaleńczych gonitw, Sisi nadal nie chce jeść karmy.
  8. Ja w ogóle przestałam rozumieć, czym się ludzie kierują przy wyborze psa.
  9. Mam dzwonić do nich jak będzie zaszczepiony. Kontakt mam. Jeszcze obowiązuje go kwarantanna.
  10. Udało się mi dziś z pomocą Moniki55 uchronić jedno psiątko przed schroniskiem. Zawsze to więcej o jedno szczęśliwsze stworzonko na świecie. Dzięki Moniko :loveu::loveu:
  11. Spróbujemy. Tyle że Misiek-Fargo w kwestii zdjęć współpracować nie chce.:shake:
  12. Nie martwcie się. Jeśli Pani zdecyduje się na wizytę przedadopcyjną, to umówiłam się że zadzwoni jeszcze raz. Jeśli się na wizytę nie zgodzi to nie ma sobie czym głowy zawracać, tym bardziej że pani transportem nie dysponuje i trzeba by go zorganizować. Przy okazji dziś rozmawiałam z panem, który adoptował Lusię. Macie serdeczne pozdrowienia. Pan pytał też co u Tosi. Lusia ma się jak księżniczka,ale na razie woli chyba panią.
  13. Przeziębienie już minęło i jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, w tym tygodniu sterylka.
  14. Nie będzie kłótni i nie ma animozji. Wilczek założyła watek, zbiera deklaracje i ona będzie odpowiedzialna za zapewnienie suczce bytu w hoteliku. Wilczek nie jest żadnym wolontariuszem w schronisku, tylko wolnym strzelcem. Tak jak już pisałam, jesli Tosia opuści schronisko, osoba która ją adoptuje ponosi pełną odpowiedzialnośc za jej los. Piszę to dlatego, bo już była podobna sytuacja z Sisi i Mają i zainteresowane osoby wiedzą jak sie to skończyło.
  15. No i jeszcze raz Katowice. Tym razem Pan. Jutro będzie decyzja.
  16. [quote name='monika55']Ale zadowoleni z niego? Nie wróci?[/QUOTE] Raczej nie. Pan rozważał możliwość zainstalowania alarmu, żeby mu psa nikt nie ukradł:evil_lol: Zaproponowałam wzięcie małej wrzaskliwej suczki po sterylizacji, żeby go rozruszała. Nawet mam kandydatkę:evil_lol:
  17. [quote name='wilczek007'][COLOR=Red][B]a zawiezc i przywiezc to chyba moze ten kto pracuje w schronie[/B][/COLOR], aut tam dwa o ile pamietam...mam wziąc z deklaracji na paliwo?[/QUOTE] [B]Mogę ją zawieźć, ale nie muszę. Obowiązku takiego nie mam. Tym bardziej, że robię to po pracy i w swoim wolnym czasie. Wet może, ale nie musi zrobić jej sterylkę. Schronisko, może, ale nie musi, Wilczek, wydać Ci suni, więc się pohamuj. Pisałaś tu nie raz, że sama dasz sobie radę, więc proszę bardzo. Chcesz ją wysterylizować to sama skontaktuj się z wetem, zapytaj czy jest kasa, zawieź ją na zabieg. Tak wiem, Ty nie masz nigdy możliwości, zawsze je mają inni, nie? Tylko w takim wypadku trzeba kogoś poprosić, a nie bluzgać jadem na prawo i lewo. [/B]
  18. Dziś miałam telefon z reklamacją.:evil_lol: Państwo chcieli psa do pilnowania posesji, ale nie agresywnego, bo sa tam dzieci. Poleciłam im Charliego. Psisko tak pilnuje posesji, że można go nadepnąć, a ten nawet nie mruknie. Cieszy się na widok obcego, a szczególnie listonosza. W nocy śpi jak zabity, pan nawet sprawdza czy żyje, bo nic go nie rusza. Miał mieszkać w kojcu, ale zdecydowanie psu to miejsce nie pasowało. Lepsza kanapa, a w najgorszym wypadku dywan w ganku. Ulubione miejsce na dworze to huśtawka ogrodowa.:evil_lol: Szczeka podobno tylko na kozę u sąsiadów, ale jest to szczek radości, że ma taką fajną koleżankę. Koza go ze stoickim spokojem olewa:evil_lol:
  19. Dzwoniła Pani z Katowic. Długo dosyć rozmawiałyśmy. Zobaczymy co z tego wyniknie.
  20. Maniek będzie w Dzienniku Zachodnim. Może to coś da.
  21. To ja Ci chyba pokazywałam tego z Bzia? Pamietasz? Mówiłaś, że to nie ten.
  22. Ale gdzie tam. :roll: Na razie ogłosiła głodówkę. Nie zaszkodzi jej to, bo kluchy z nich obu zrobiły się okropne. :shake: Nie pomaga nawet długie wybieganie się luzem w gromadce psiaków. To czekamy do czwartku.
  23. Małych czarnych było kilka, ale nie pamietam czy z Bzia. Mogę sprawdzić w papierach dopiero w środę.
  24. Ani koleżanek, ani kiciusiów:evil_lol: Mieli w piątek dzwonić państwo z Kęt, czy się zdecydowali, ale nie dzwonili. Czyli klapa:roll:
×
×
  • Create New...