Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Ślepaczki wyczesane i wyszykowane przez dziewczyny. Tylko brać i kochać :lol:
  2. Jamnisia od wczoraj w domu. Mam nadzieję, że to już będzie ten na zawsze. Ludzie mieli już jamnika szorściaka, mówili że znaja specyfikę rasy. Oby :roll:
  3. Ogarnęłam ten mój bałagan w domu i jestem. Rano byliśmy na USG. Wątroba znacznie powiększona i niestety marskość i to bardzo zaawansowana. :-( Na poniedziałek wet zamówił leki i karmę i zaczynamy żmudne, mozolne leczenie. Chociaż w przypadku Kostka można by powiedzieć podtrzymywanie życia, bo wiek i w dodatku słabe serce nie rokują dobrze. :shake: Karma niezbędna to Royal Canin Hepatic, sucha 1.5 kg 55 zł, puszka 430 gr 11 zł. Emilio2280, jeśli Twoja propozycja zakupu karmy jest aktualna to byłabym bardzo wdzięczna. Kostek nie ma wyjścia, musi wcinać hepatic. Na razie nie wiem jakie leki zamówi wet, musi to przemyśleć. Jest kilka wersji, jedne tańsze inne droższe. Są też podobno różne wspomagacze. Na pocieszenie Wam napiszę, że Kostek już nie tylko chodzi, ale nawet niezdarnie galopuje, drze japę jak go zostawiam na chwilkę samego i bardzo lubi jeździć samochodem. Teraz leży koło mnie, chrapie i masakrycznie śmierdząco pierdzi :mad: Dopóki moje stado go nie zaakceptuje, a szczególnie franca Mikusia, co to niedawno tez była bezdomna, a teraz się rzadzi w domu, to Kostus będzie ze mną jeździł do pracy. Przynajmniej będę go mieć na oku, bo się robi ruchliwy i zaczyna myszkować za czymś smakowitym do zjedzenia. Już mu z pyska wyciagałam zdechłą mysz. :crazyeye: Gdybym komuś na jakieś pytanie nie odpowiedziała wybaczcie, ale jakiś czas będę notorycznie niewyspana. Jak się Kostek w nocy poruszy, albo choćby westchnie to trzy suki moje przebrzydłe podnosza taki raban, że umarlaka by obudziły.
  4. Na pewno nie. Ale sama wiesz ile się zapisało, ile chodzi i która co robi;) Ale to nie na watku Nessi, nie będziemy offować.
  5. Brąziulka, zastój kompletnyi w schronisku i na dogo.
  6. Dredzik troszke spokojniejszy się zrobił. Ale to chyba na razie zasługa upałów a nie kastracji:evil_lol::evil_lol:
  7. [quote name='dominika_06']ok, wiem o tym i zdaję sobie z tego sprawę. ale proszę nie naskakujcie na nas z hasłami o małolatach z których nie ma pozytku, bo chyba zaczynam sie domyslać dlaczego niektórzy zrezygnowali z dogo... po prostu sie wkurzyli... gdybym była bardzo złośliwa rzuciłabym to wszystko w cholere z myśklą ,,radźcie sobie sami"... ale nie, zostanę i dalej będę starać się pomóc. ale jeszcze raz proszę, uszanujcie nas trochę.[/QUOTE] Tu Cię poprę Dominiko, szanujmy się nawzajem. Ale jak to się ma do mojej i Moniki55 prośby, żebyście watków nie zakładały a tylko wchodziły na te już założone? A prośba jeżeli już chcecie zakładać o pytanie którym psom można założyć? My już jesteśmy na dogo troszkę dłużej niż Wy i wiemy jak to działa. O pracy w schronisku porozmawiamy sobie w weekend jak sie pojawicie.
  8. To prawda. Pana nie znałam, ale ona bardzo była do tego psa przywiązana.
  9. Ktoś mi mówił, że on mieszkał w tym bloku co Ty. Ale to na 100% pomyłka. Tam był taki pinczer, stary i chory, z rodowodem, podobny do Kostusia ale mniejszy. Jego właścicielką była matka mojego byłego sasiada. Pies był też stary i chory, już nie żyje. Jak tam mieszkałam to czesto z ta panią rozmawiałam.
  10. Chociaz jedna dobra wiadomość dzisiaj :lol:
  11. Ja jestem spokojna ale na Kostkowym watku też mnie się dostało za brak aktualizacji, ogłoszeń, rozsyłania watków, a też nie ja zakładałam watek, nawet nie zamierzałam przed sprawdzeniem co mu dokładnie jest. Tu też się może okazać że kasa płynie a pies nie do odratowania. Oby sie tak nie stało, ale ....
  12. Maniu1979 problem w tym, że założono wątek Nessi bez zorientowania się najpierw co w jej przypadku jest potrzebne. Psiara to nieletnia wolontariuszka, w ogóle nie powinna tego robić. Tak samo jest w przypadku Kostka w moim podpisie. Tu watek ruszył lawinowo, Nessi zdobyła grono wielbicieli i posypały się wpłaty. Uprzedzałam, że Nessi gryzie na powaznie, czy ktoś mnie posłuchał? Teraz Tomek to potwierdza, że jest agresywna, może ma to zwiazek z jej chorobą psychiczną. Pytanie kto weźmie takiego psa na tymczas? Drugie pytanie, kto ma tego tymczasu szukać? Założycielka olewa, Monika ma dość swoich watków i psów. Ja mam pracę i pięć psów, w tym okazało się jeden bardzo chory Kostek. Poddaję się.
  13. 22/07/2010 deklaracja stała 20zł od mania1979 [B]20 zł[/B] 16/07/2010 DLA NESI SHIRRRAPEIRA [B]10 zł [/B]13/07/2010 Taks dla Nesi bazarek [B]501 zł[/B] 08/07/2010 diana79 dla Nesi bazarek [B]34 zł[/B] 08/07/2010 diana79 dla Nesi [B]10 zł[/B] 02/07/2010 dla NESI za lipiec od viola005 [B]25 zł[/B] 29/06/2010 deklaracja stała 20zł od* mania1979 [B]20 zł[/B] 21/06/2010 dla NESI za czerwiec od viola005 [B]25 zł[/B] 16/06/2010 DLA NESI (AGRABCIA) [B]20 zł[/B] 14/06/2010 DLA NESI SHIRRRAPEIRA [B]10 zł[/B] razem [B]675 zł[/B] Tomkowi dopiero zapłacimy, a Monika55 za paliwo jeszcze nie dostała, pomyliłam z wyjazdem z innym psem. [B]Czekam na info co z tą kasą zrobić.[/B] [B]Dziękuję wpłacającym, ale wierzcie mi użeranie się z innymi prowadzącymi watki psów z Jastrzebia niż Monika55 jest ponad moje siły. [/B] Moniko, nie wiem jak Ty, ale ja nie będe już na takie watki wchodzić. Jeśli Ty założysz wątek to ok. Ucierpią psiaki, ale ludzie, trzeba być odpowiedzialnym jeśli sie coś robi, a nie tylko hopkać! ( to do do tych zapominalskich założycieli watków)
  14. Taks, żeby zaktualizować 1-szy post trzeba być założycielem wątku. Założycielka się nie pojawia, Monika wielokrotnie pisała do modów o przejęcie wątku, ale została bez odpowiedzi. Myślisz że mnie i Monikę to nie wkurza. Ja na bieżąco piszę o każdej wpłacie na konto, od kogo i ile kasy i tyle mogę. Mogę jedynie zebrać w jednym poście info kto wpłacił od poczatku do teraz, ale odsyłacza w pierwszym poście nie dam, bo jak??? O ile wiem wydatki to było tylko paliwo na zawiezienie Nessi do Tomka, on bierze dopiero po skończonym pobycie psa, więc jeszcze nie jest zapłacony. Ostatni raz wchodzę na watki psów założone przez pewne osoby, które nic poza założeniem nie robią. Ja też mam dość i proszę aby zdecydowano, co zrobić z pieniędzmi Nessi. Zwrócić, czy przekazać komuś. Zrobię dzisiaj zestawienie wpłat i proszę o decyzję. [COLOR=Red][U][B]Prosze także już na to konto na Nessi nie wpłacać. [/B][/U][/COLOR]
  15. Dzięki Wam Kochane za dobre rady:loveu: Już przeczytałam watki na dogo o watrobowcach i wiem, że dobrze też robią gotowane, rozgniecione na papkę ziemniaki i gotowane przetarte buraczki. O daktylach nie wiedziałam, bardzo dziękuję za podpowiedź Pani Tereso. Natomiast ktoś polecał pokrojone i rozgotowane jabłko z mikrofali, podobno to dieta zaakceptowana przez weta wykładowcę. Czekam jedynie na te USG, jak na wyrok:-( Wiem, nie powinnam być czarnowidzem, ale ja mam po siedmiomiesięcznej pracy w schronie i trzyletniej na dogo regularne napady depresji. Szczególnie w takich przypadkach. Dziękuję także za deklaracje pomocy finansowej, zdecydujemy jutro co dalej. Syla, od Ciebie już wpłynęło 30 zł :loveu: Dziś Kostuś został na dwie godziny z moim TZ-tem i podobno łaził, szczekał i szukał mnie cały czas. A jakie było przywitanie jak sie pojawiłam, nie wiedziałam że ten psiak tak się potrafi cieszyć. Tyle że mnie do śmiechu nie było:-( Na razie Hepaticu nie je, za to na podwórku grzebie pazurami i zjada ziemię, zapytam weta, może to brak witamin albo tak zdobywał pożywienie:shake:
  16. Napiszę Wam w prostych słowach, bo tej terminologii fachowej nie zapamiętałam. Wszystkie próby wątrobowe masakra, normy przekroczone o 10-15 razy. Czyli jak powinno być do 100 to on ma 1500. ALAT przyrząd nie odczytał, brak skali. :-( Na razie dostaliśmy dwie próbki RC Hepatic, ale na razie nie chce jeść, oraz Heparegen. Jutro jedziemy na USG wątroby i wtedy będziemy się zastanawiac co dalej. Wątroba to podobno organ regenerujący się, ale wiek Kostka na to nie pozwoli. :shake: Nie chcę myśleć co będzie jak USG wyjdzie źle:bigcry: Dominiko, ostatnią aktualizację 1-go postu zrobiłaś 7 lipca. Od tej pory dużo się zmieniło. Warto byłoby chyba coś dopisać:cool3::cool3: Zmiana tytułu na bardziej dramatyczny, o chorej watrobie i pomocy w zakupie karmy też by się przydała.
  17. Jest Twoja wpłata Maniu 20 zł na Nessi. Bardzo dziękujemy!
  18. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Zrobiliśmy badanie krwi. Wprawdzie nie ma jeszcze pełnych wyników, ale już wiadomo że Kostek ma bardzo chora wątrobę. Podobno jak norma jest 100 czegoś tam to on ma ponad tysiąc :-( Morfologia będzie po południu, ale podobno też bardzo kiepsko. Nerki w porzadku. Wet już mu zamówił karmę. Czekam na dalsze wiadomości. Za to pobudka była już o piątej rano. Myślałam że chce tylko na siusiu, ale nie, darł japę o żarełko, bo prowadził mnie do kuchni. :lol: Niestety musiał wytrzymać do 8.00 aż pojedziemy do weta. Przy zastrzykach i pobieraniu krwi warczał i wierzgał.:evil_lol:
  19. Żaden kłopot;) Bardzo dziękujemy:loveu:
  20. Mogę wspomóc tylko dobrym słowem. :-(
  21. Czytam mój wczorajszy post i faktycznie nawet nie wspomniałam, że Kotus już u mnie :evil_lol: Chyba rzeczywiście byłam wykończona. No więc psiak już od wczoraj na tymczasie. Moje całe towarzystwo, a szczególnie Mikusia, zaskoczone bo go obszczekują, a ponieważ Kostuś jest głuchy jak pień, więc nie reaguje zupełnie. :evil_lol: Jutro jedziemy rano do weta na czczo, pewnie mu pobierze krew do analizy. Na razie kosztów żadnych nie poniosłam, bo przy czterech paszczach i piątej sie troszkę ryżyku z kurczaczkiem dostanie;) Wasze deklaracje zostawimy na później jak będzie wiadomo co Kostuś jeszcze potrzebuje, no i za analizę krwi pewnie trzeba będzie zapłacić, bo tego już schron nie zapewnia.:shake: Kostuś wtrynia mięso z udka z ryżem, wyjada cziłkom RC i już nie wpada w panikę jak traci mnie z oczu. Jak już nie chce spacerować to se drepta do domu na swoją podusię. Kupy nienajgorsze. Syla, zapewniam że zdjęcia nie oddają jego stanu. Wiele osób mówiło już że na żywo wygląda jeszcze gorzej. Emilia2280, zapytam jutro weta,wiem że jest Royal Canin Conwalescence, dawałam go Pimpusiowi, ale on tego jeść nie chciał :shake: Podobno przywieźli go z Kaszubskiej, leżał pod śmietnikiem. Z plotek wiem mniej więcej w którym bloku Kostuś mieszkał. Ale co, bez zeznań świadków co sie sk... zrobi, a kto sie będzie narażał dla jakiegoś tam psa. :angryy:
  22. Witaj emilia2280 ;) Ja nie wet i też sama decydować nie będę. Na razie go obejrzała Pani Agatka, żona naszego weta. Dostał tabletki na odrobaczenie i wzmocnienie, nazwę zapomniałam a na blistrze akurat nie ma:shake: Będzie je dostawał przez 5 dni. Na pewno jest głuchy jak pień. Uszy do tej pory czyściliśmy mu takimi specjalnymi chusteczkami, teraz czyszczę mu płynem. Matko, ile syfu tam jest:shake: Przy zastrzyku chciał wetkę zagryźć:evil_lol: Na razie ustaliliśmy dietę i obserwuję kupy, jak będzie biegunka po domowym jedzonku, przejdziemy na karmę specjalistyczna. Zadziwił mnie Kostuś dziś w domu. Ja mu w schronisku sucha karmę rozmaczałam a on się dorwał do michy z royalkiem dla cziłałek i wsunął całość. Acha, przy wysokości w kłębie około 40 cm, sięga prawie do kolana, waży 4 kg.:crazyeye: Następna wizyta u weta w czwartek, na razie właściwie nie wiem nic konkretnego. Pojedziemy na czczo, zrobimy badanie krwi.
  23. Autyzm lub inna choroba psychiczna. Ja sie nie wypowiadam, bo nie jestem fachowcem, ale na bezpośrednią adopcję ze schroniska nie miała najmniejszych szans. Żaden potencjalny adoptujący nawet by nie spojrzał na takiego psa. Wegetowała by w kojcu do końca swoich dni a gdzie indziej już by dostała szpilę i po kłopocie. Daliście jej szansę, jeśli nawet się nie uda, to jednak ją miała.
  24. Jak najbardziej, przyjedź. Tylko po 11, bo jadę po transport i może mnie do tej godziny nie być.
×
×
  • Create New...