-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Mieszkałam w bloku z dzikuską i lękliwą suczką, które zupełnie nie potrafiły przystosować się do życia w mieście, więc wiem, jak to wygląda. Męka i stres dla nich i dla mnie. Nie będę tu opisywać szczegółów. Dodatkowo obydwie były młode, energiczne. Przeprowadzka do domu z ogrodem uratowała sytuację. Suczki odżyły, zadowolone, wybiegane, bezpieczne w swoim królestwie. Życzę Mimi domu, w którym będzie szczęśliwa i bezpieczna.
-
Niektóre dzikusy i strachulce radzą sobie w bloku w mieście, ale na spokojniejszym terenie. W mieście są przecież różne rejony. Przykładowo Dolar, Hilton, Mika to psy, które zamieszkały w mieście w blokach. Oczywiście wiele zależy od opiekunów, muszą trzymać się pewnych reguł i zaleceń. Są też przypadki psów niereformowalnych, które nadają się tylko do domów z ogrodem, nie radzą sobie na smyczy, na spacerach poza posesją jest stres, duże ryzyko ucieczki. Trzeba dopasować typ domu do psa, nie ma innej opcji, jeżeli adopcja ma być udana.
-
I dobrze, bo ciężko znaleźć karmę w przystępnej cenie, która składnikowo uwzględnia problemy alergiczne Miłki. Trochę się naszukałam zanim trafiłam na karmę Bosch Soft Senior z koziną. Apetyt może być zmienny, zwłaszcza u starszych psów. Chudnięcie, wiotczenie mięśni u seniorów to też norma. Nieodpowiednio dobrana dawka leku na tarczycę też ma wpływ. Jak sama napisałaś: Zmiana karmy w tej sytuacji nie ma sensu.
-
Spoko, Tobie zdarza się zapomnieć sporadycznie. Wiele osób stale zapomina lub udaje, że zapomniało. ;-) Ciągle chodzi mi po głowie rezonans. Może wyjaśniłby przyczyny ataków, może udałoby się "naprawić" Frezję. Bez rezonansu wszystko opiera się na przypuszczeniach. Na pewno taka wyprawa np. do Warszawy i badanie byłoby dla Frezji ogromnym stresem. Tym bardziej, że musiałaby pojechać z kimś obcym. Mogłabym w łódzkiej lecznicy dostać skierowanie na rezonans i zrobić konieczne badania. Przelew doleciał. :-) Jaki kurier dostarczy obrożę?
-
Szkoda, że wcześniej nie zaproponowałaś miejsca u siebie. Bartuś to starszy psiak, z adopcją może być różnie.
-
Czyli Toffik żyje w klatce, wokół inne psy, sporo bodźców. Może wszystkie psy są klatkach, może niektóre chodzą luzem. Nie ma warunków do wyciszenia, narastają negatywne emocje, jest frustracja i wybuchy. Toffik nie ma jednego opiekuna, który go prowadzi, zajmuje się nim kilka osób. Wokół chaos, w głowie Toffika też chaos. Najpierw klikali i karmili, teraz wprowadzili zamordyzm. Brak konsekwentnych działań, planu, odpowiednich warunków. Nic dobrego z tego nie wyjdzie. Moli@, w jakich warunkach byłby u Ciebie Toffik? W jaki sposób zapewnisz bezpieczeństwo innym pieskom, które są u Ciebie? Jaki masz pomysł na Toffika?
-
U Frezji właściwie nie czuje się "inności". Jest jak zdrowy, normalny, pogodny, czasami psotny piesek o silnym charakterze. Prawdopodobnie nie jest zupełnie głucha, odnoszę wrażenie, że na nieliczne dźwięki reaguje. Frezja dobrze i bezpiecznie czuje się w znanym świecie, nie lubi wychodzić poza posesję, nawet w towarzystwie Kofiego. Nie lubi wizyt obcych ludzi, pojawiania się nowych psów, dużych zmian. Ma problemy z aklimatyzacją w nowym miejscu, więc przy adopcji trzeba się liczyć z początkowymi trudnościami.
-
Tak, nawet nie zacina się przy misce z suchą karmą. ;-) "Paliwo" ma urozmaicone: mokra i sucha karma, do tego smaczne przysmaki i przekąski, kilka tabletek, dobra woda. Miła atmosfera, stały rytm dnia, poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń z Kofim, mikroklimat łódzkich Stoków... Wszystko to dobrze na nią wpływa. :-))
-
To jedna smycz z dwoma karabińczykami, jeden przypięty do obroży, drugi do szelek. Cel - zabezpieczenie. Dolar źle reaguje na inne psy, boi się. Ma też inne lęki. Gdy jest przestraszony, szarpie się i wyrywa. Widzę, że żółta kokardka już jest. :-) Nawet kolorystyka ubrań i plecaka/torby zgrana z umaszczeniem Dolarka. :-))
-
Jakoś tak działają pampasy, że blokują sikaczy. ;-)) Oczywiście nie mówimy o sytuacji, gdy pies popuszcza mocz ze starości, czy powodów zdrowotnych. U Reksia podłoże chorobowe pewnie wykluczone. Tak więc, jest jakaś szansa, że pampas pomoże. Oczywiście Reksio może go nie polubić, zerwać z siebie i rozedrzeć na strzępy, a potem obsikać wyposażenie mieszkania. ;-)
-
Czasami kąpiel z psem przymusowa. :-)) Niektóre psy walczą bardzo energicznie, musi być dwóch kąpiących, zwłaszcza, gdy psiak większy i silny. ;-) Zdolny chłopak. :-) Może imię mu się nie podoba? Podobno najlepsze są krótkie imiona zawierające literkę "r" i faktycznie to się sprawdza. Mógł się przejeść, mógł mu zaszkodzić jakiś przysmak. Niestety, w sprzedaży jest wiele dziwnych produktów dla psów, niekoniecznie zdrowych. Mógł też zjeść fragment zabawki. Mam nadzieję, że wszelkie niedyspozycje zdrowotne minęły. :-)
-
Napisałam do Misiowej rodziny, szybko otrzymałam pełną humoru odpowiedź i kilka zdjęć. Nie mogę przestać się śmiać... :-)) "Dzień dobry, myślę, że mogę w imieniu Misia napisać, że u niego super. Wszędobylski, umiarkowanie niegrzeczny, złodziej skarpet i papci. ADHD budzi się czasem już o 4 rano i postanawia, ze czas się bawić. Spać chce tylko z córką w łóżku co jej bardzo odpowiada. Znosi tam zresztą znalezione skarpety."
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
hop! replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Znajoma wrzuciła ogłoszenie na FB - KLIKNIJ. Czy chip Heli/Tosi był zarejestrowany? A jeżeli tak, to czy dane kontaktowe są aktualne? To ważne.