-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Piszesz o hotelu PsiArek prowadzonym przez Anecik i jej męża? Reklamować potrafią się świetnie. Anecik adoptowała jednego psa od Poker, drugiego z łowickiego schroniska, brała psy na tymczas, a potem powstał hotel. Zdaje się, że jej mąż po prostu uczęszczał na jakiś kurs, czy kursy, ale to za mało, żeby określać się mianem "zawodowego tresera psów", "zoopsychologa". Wśród szkoleniowców, behawiorystów jest niewielu wykształconych fachowców z prawdziwego zdarzenia. Masz pewność? Przekonałaś się o tym po rozmowie telefonicznej z opiekunką Tofika? Wcześniej krytykowałaś Artemidę. Myślałam, że opiekunem prawnym Tofika jest ewu, a tu okazuje się, że ktoś inny. Wszystko to bardzo chaotyczne, nie wiadomo komu i w co wierzyć.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Wspaniale, zatem można Fado dogadzać. :-) Pewnie jamor sam się pochwali swoim dokonaniem. ;-)) Trzeba mu dać czas. -
Moli@, złoty medal za odwagę. Na pewno będziesz się starać, ale z pozytywnymi efektami bywa różnie. Może nie taki diabeł straszny, jak go malują. Trzymam kciuki za całokształt. Kiedy przeprowadzka?
-
Nie znam wątku Kseni, na niewielu wątkach bywam. Kiedyś "dogo" tętniło wirtualnym życiem, było wiele osób, mnóstwo wątków, a ile awantur. Pamiętam, że moderatorzy ciągle musieli ingerować i usuwać posty. Wtedy kłótnie były na porządku dziennym, często chamskie i prymitywne. Żarły się między sobą jednostki, żarły się grupy. Teraz na "dogo" jest spokojnie i raczej kulturalnie. Drobne nieporozumienia i nieprzyjemna wymiana zdań to rzecz naturalna w stosunkach międzyludzkich. Nie zawsze można się uśmiechać, przyklaskiwać, chwalić... Najgorszy jest fałsz i tendencyjność. Atmosfera na wątku będzie idealna, gdy Kori znajdzie super dom, taki na zawsze. :-)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado zadowolony, ale żeby po tych "memlakach" nie dostał rozwolnienia. Z tego, co pamiętam, miał wrażliwy układ pokarmowy. W grubych i dużych rękawicach ciężko będzie dopasować i zapiąć obrożę. Chyba lepiej podać Fado środki uspokajające według zalecenia weta, niż staczać walkę. Taka akcja na żywo, to wielki stres i złe doświadczenie dla Fado, a dla opiekuna ryzyko pogryzienia. -
Bartuś wybiera się do DS. Były/będą rozmowy o przeprowadzce Tofika do Ciebie?
-
To zrozumiałe. W przypadku dwóch zwrotów psa z adopcji trzeba wyciągnąć wnioski i ostrożnie podchodzić do tematu. Opinie innych osób, chociaż niezgodne z Twoim zdaniem, są przydatne. Niepotrzebne są nerwowe i w pewnym stopniu apodyktyczne reakcje. Jeżeli wiesz, jak i jakiego DS szukać Koriemu, to zrób to. Odciążysz i pomożesz w ten sposób kiyoshi, którą dwa zwroty z adopcji Koriego załamały. Ogłaszać psa można różnie, najważniejsze, żeby zgodnie z prawdą i z uwzględnieniem jego potrzeb.
-
W hotelu przez jakiś czas Kori był w domu opiekunów. Chyba nie był taki grzeczny i niekłopotliwy skoro teraz przebywa w psim domku. Ubóstwiają go, ale nie mieszkają z nim pod jednym dachem. ;-) Kori musi mieć zdecydowanych, konsekwentnych opiekunów. Takich będzie szanował i słuchał. Nie ma co szukać winnych i kozłów ofiarnych. Po prostu trzeba poczekać na spełniający określone warunki dom.
-
Zacytowałam dla przypomnienia wiadomość z pierwszego DS. Kori nie czuł się tam dobrze. Towarzyszyły mu negatywne emocje, stres, a z tym wiązały się narastające problemy. Owszem, ludzie są ważni, ale warunki też są bardzo istotne. Większość ludzi pracuje, pies musi zostawać kilka godzin sam. Mało kto ma czas skupiać się w życiu głównie na psie i zaspakajać jego potrzeby. Kori zamknięty w mieszkaniu, bez zajęcia i towarzystwa będzie świrował. Potrzebuje przestrzeni, swobody, obecności innego psa (oczywiście takiego, którego zaakceptuje). To typ psa emocjonalnego i energicznego, nakręca się, buntuje. Musi mieć umiarkowany, normalny ruch, stabilne warunki. Prędzej potrzebuje wyciszania, niż zapewniania wielu wrażeń.
-
Lepiej bez spotkań. Napiszę, jak to wygląda u mnie. Osoba odpowiedzialna za psa odbiera telefony i udziela ogólnych informacji. Gdy zgłaszają się sensowni ludzie, którzy po wstępnej rozmowie są zainteresowani, przejmuję pałeczkę. Podkreślam zalety, stopniowo mówię o wadach i możliwych problemach. Nie straszę, mówię o sposobie postępowania z psem, jego potrzebach, podpowiadam rozwiązania, przygotowuję ich na ewentualne trudności. Ludzie decydują się na adopcję, więc odbywa się wizyta. Gdy jest pozytywna ocena domu, przyjeżdżają po psa osobiście odpowiednio przygotowani lub organizowany jest transport (sporadycznie). Przekazanie psa zwykle przebiega bez problemu. Jak ludzie wiedzą, czego się spodziewać i jak się zachować, jest zdecydowanie łatwiej. Wiadomo, że stres jest, ale jednorazowy. Nie zdarzyło się, żeby ktoś zrezygnował z adopcji, chociaż zawsze informuję, że taka możliwość jest. W ogłoszeniach Mimi postawiłabym na prawdę, ale w humorystycznym wydaniu "jaguskowym". Więcej powinno być o zaletach, o wadach mniej i ogólnie. Zdjęcia Mimi atrakcyjne i zabawne. Po prostu w sprawie Mimi dzwonią nieodpowiedni ludzie. Jak zgłoszą się myślący, odpowiedzialni i z poczuciem humoru, oględziny będą zbędne.
-
Obiektywnie oceniłam. :-) Nie lubię "oglądaczy"/"poznawaczy" zainteresowanych adopcją psów lękliwych, czy dzikusów. Dobrze zaprezentować tak specyficzne psy jest bardzo trudno. Takie oględziny są bez sensu. Wiadomo, że jedno, czy nawet kilka spotkań nie wniesie nic pozytywnego. Psy są zestresowane, boją się, różnie reagują z lęku. Najlepsi są ludzie świadomi, zdecydowani pomóc, cierpliwi, gotowi na trudy. Tacy decydują się na adopcję bez względu na wszystko. Nie ma oglądania, wybrzydzania. Jest decyzja, adopcja i determinacja.
-
W pierwszym DS były problemy, w drugim domu był bardzo krótko. Warto dopytać opiekunkę z hotelu o plan dnia Koriego. Wbrew pozorom to ważne. Może jest przyzwyczajony do przebywania większość dnia na zewnątrz z innymi psami, ma wolność. Jak nie ma tendencji do ucieczek, to bardzo dobrze. Mieszka w psim domku, a nie z człowiekiem w domu. To jest różnica. Na znanym, spokojnym terenie może nie ciągnie, ale w nowych miejscach, przy dużej ilości bodźców to się pewnie zmienia, wchodzą w grę emocje. Chyba najlepszy byłby dom z ogrodem z innym psem.
-
Kori jest psem wymagającym czasu, zaangażowania, pracy ze strony opiekunów. Adopcje takich psów są trudniejsze i ryzykowne. Gdyby Kori trafił do takiego DS jak Kapsel, nie byłoby zwrotu. Kapsel nie jest psem bezproblemowym, ale jego opiekunowie pokochali go, szukają rozwiązań i metod wychowawczych. Kori nie sprawia żadnych problemów w hotelu? Mieszka w domu, czy w kojcu? Jak wygląda jego dzień? Chodzi na spacery na smyczy? Potrzebuje dużo ruchu? Jest posłuszny? Ma tendencję do ucieczek? Im więcej informacji o psie, tym łatwiej stworzyć obraz domu, do którego powinien trafić.
-
Jeżeli wprowadziliście karmę leczniczą, to nie podawajcie innych pokarmów. Tylko karma weterynaryjna i koniec. Lepiej ograniczyć wołowinę i podroby. Trzeba też uważać na przysmaki, podrażniają układ pokarmowy, wiele z nich zawiera konserwanty. Te suszone, naturalne typu uszy, ogony, kurze łapki itd. są atrakcyjne dla psów, ale po nich bardzo często psy mają kłopoty zdrowotne. To kiepsko, że Kapselek boi się wystrzałów. Ciężki okres przed Wami. Musicie bardzo uważać i nie spuszczać go ze smyczy.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
Założenie obroży i noszenie jej nie sprawi bólu. Gdyby Fado był prowadzony na smyczy, a przy tym szarpał się i wyrywał, odczuwałby dyskomfort. Szelki noszone przez cały czas, nawet miękkie, wcale nie są wygodne. Fado długo nosił źle i za ciasno założone szelki, a to na pewno nie było komfortowe. Przed zrobieniem zakupów dla Fado dobrze by było skonsultować się z obecnym opiekunem. Powinien znać obecne potrzeby i upodobania Fado. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
hop! replied to elik's topic in Już w nowym domu
To na pewno nie były dobre szelki. Najlepsze i najbezpieczniejsze są szelki typu guard. Uważam, że Fado powinien mieć założoną wygodną obrożę z zapięciem z blokadą. Szelki może przegryzać i niszczyć.