-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Dziękuję żuraw za to, że pojechała ze mną po Aszkę i Azję, za wyrozumiałość i cierpliwość podczas podróży - suczki śmierdziały, wymiotowały, sikały, robiły kupę a dodatkowo Azja była maksymalnie zapchlona. Koszt transportu wyniósł 270 zł ale na razie oddałam żuraw 170 zł - stówę z własnej kieszeni i 70 zł pochodzące z wpłat od Poker, AnkaG.,madzia828 (wielkie dzięki). Trzeba oddać żuraw brakującą stówę - proszę o wpłaty na ten cel. Aszka jest suczką, która od urodzenia wegetowała w schronisku - to jedyne co znała. Z trudem złapana i wyciągnięta z boksu nie szła tylko pełzała. Zabrałam ją z jej świata i teraz muszę przyzwyczaić do zupełnie innego. Gdy Aszka się boi - kładzie się i udaje, że nie słyszy i nie widzi. Muszę ją przenosić na rękach - wtedy robi się sztywna. Załatwia się oczywiście w domu. Panicznie boi się psów a wobec ludzi zachowuje ostrożność. Czuje lęk, gdy jest ciemno. Jest kochaną sunią ale na razie "dzikusem". Kupiłam jej szelki, bo z obroży łatwo mogłaby się uwolnić ( była za luźna, bo wymiarów Aszki nie znałam ). Aszka ma około roku i waży prawie 18 kg. Wykąpałam ją i odpchliłam (bardzo walczyła całym ciałem i pazurami). Jutro - odrobaczenie. W sierpniu szczepienia. Potem czeka ją sterylizacja + operacja przepukliny brzusznej+czyszczenie zębów z kamienia. Czeka mnie dużo pracy i wydatków. Proszę o wpłaty, bo samej będzie mi bardzo ciężko wszystko sfinansować.
-
Zacznę od podziękowań. Dziękuję: [B]żuraw [/B]- za to, że pojechała ze mną po Azję i Aszkę oraz za cierpliwość i wyrozumiałość podczas podróży (zapchlona do granic możliwości Azja i przerażona Aszka - obydwie śmierdziuchy - wymiotowały, sikały i kupkały). [B]Poker, AnkaG, madzia828[/B] za wpłaty na transport - razem 70 zł. Ważne sprawy finansowe: Koszt benzyny wyniósł 270 zł i na razie oddałam żuraw 170 zł ( jak łatwo obliczyć stówę dołożyłam z własnej kieszeni). Koniecznie trzeba zwrócić żuraw brakujące 100 zł. Proszę o wpłaty na ten cel. Sama nie jestem w stanie wszystkiego sfinansować. Kolej na przyjemniejszy temat pt.: [B]Azja[/B]. Azja jest bardzo kochaną i spontaniczną suczką. Niestety jak się okazuje ma mnóstwo lęków, które powoli odkrywam. Boi się świata zewnętrznego - zwłaszcza ludzi. Na smyczy porusza się tuż przy nodze albo robi parę kroków, rozgląda się i znów parę kroków. Przy tym cała drży i jest potwornie spięta. Gdy zbliża sie grupa ludzi kładzie się lub robi odwrót i chce wiać. Oczywiście załatwia się w domu. Zaraz po przyjeździe była akcja - kąpiel i odpchlenie (nie było to miłe ani dla niej ani dla mnie). Całe ciałko miała pogryzione przez pchły i obolałe. Oprócz tego głęboką rankę na udku, którą pani weterynarz dzisiaj oczyściła i zaleciła smarowanie jodyną a później maścią nagietkową. Oprócz tego ma leczone uszka - ma drożdżaki. Jutro ją odrobaczę a w poniedziałek kolejny raz będzie odpchlona. Za tydzień kontrola i jak wszystko będzie w porządku szczepienie. Potem czeka ją sterylizacja + czyszczenie zębów (ma straszny kamień). Ma około 3 lat i waży ponad 8 kg. Na razie tyle mogę napisać. Teraz muszę się skupić na unormowaniu spraw wypróżniania się, łagodzeniu lęków, oswajaniu ze wszystkim i wszystkimi. Dodatkowo pracuję nad drugim dzikusem - Aszką ...
-
W przyszły piątek lub sobotę Azja wraz z koleżanką ze schronu - Bonitą uda się w podróż do Warszawy. Tam na obydwie suczki czekają domki stałe ( u mojej mamy i u żuraw ). Wszystkim zainteresowanym dalszym rozwojem sytuacji proponuję wejście na wątek o częściowo nieaktualnym tytule "Bonita ma tymczas w Warszawie, potrzebne wpłaty na transport".
-
Proszę o wpłaty na transport - trzeba uzbierać 170 zł - najlepiej na konto Rybc!, która go załatwiła ( jak na razie Poker i Anka G zrzucą się po 20 zł a madzia 828 też coś doda - dzięki ). Nie jestem w stanie sfinansować transportu ponieważ czekają mnie spore wydatki u weta ( m.in.sterylizacja ), naprawdę duże zakupy w sklepie zoologicznym a na dodatek oprócz domku stałego dla Azji zgodziłam się na tymczas dla Bonity i to w okresie wakacyjnym, kiedy o adopcję może być trudno.
-
Rozmawiałam dzisiaj z p. kierownik schroniska w Elblągu. Nie ma mowy o wydaniu psa odbywającego kwarantannę - w żadnym przypadku. W tym czasie psa może odebrać tylko były właściciel (nie zdradzałam o jakiego psa chodzi - pytałam bardzo ogólnie).:shake: Rybc!u już nie musisz dzwonić do p. kierownik ale może uda Ci się dotrzeć do tych, co oddali Bonitę. Proszę... Dzięki za zmianę tematu wątku.:loveu:
-
Aż dwa tygodnie. :-( Chciałabym, żeby Azja i Bonita znalazły się u nas jak najszybciej. Zorientowałam się, że można zabrać psa w czasie kwarantanny jeżeli kierownik schroniska wyrazi zgodę a wyrazi jeżeli podpisze się dodatkowy papierek - tak jest napisane w regulaminie. Rybc!u spróbuj coś załatwić w tej sprawie. ;)