Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Ciężko znaleźć dobry dom dużemu psu i to jeszcze w typie specyficznej rasy. Na pewno większe jest zainteresowanie małymi psami, a w przypadku podobieństwa do modnych ras trzeba się przygotować na szaleństwo. Dzwonią debile nad debilami. Każda adopcja jest ryzykowna, przy każdej trzeba uważać, sprawdzać co się da, dobierać odpowiedni dom do danego psa. Małe, średnie, czy duże psy tak samo potrzebują pomocy. Biorąc pod opiekę małego psa też może być różnie. Może okazać się tak chory lub problematyczny, że z adopcją będzie ciężko. Nie słyszałam, żeby jakiś pies z gminnej przechowalni w Kozienicach znalazł dobry dom w tej miejscowości. Facet zrobił dobre wrażenie, pojechał zobaczyć Kaśkę i wszystko miało być pięknie. Wydaje mi się, że powód zwrotu z adopcji był zupełnie inny. Sam fakt, że nie odwiózł suczki do hotelu już źle o nim świadczy. Nieodpowiedzialny człowiek i tyle.
  2. Tola, nie masz za co dziękować. Może w końcu do Hany uśmiechnie się szczęście. Nie można się poddawać, trzeba dorabiać nowe ogłoszenia. Przydałyby się noworoczne zdjęcia Hany. :-)
  3. Materac z pledem... Wszedł na chwilę i już szykował się do odwrotu, a tu pstryk! ;-) Dolarek to indywidualista i uparciuch. Ciężko go przekonać do zmiany zdania i upodobań. Działania siłowe nie wchodzą w grę, bo traci zaufanie.
  4. Dostałam piękne, świąteczne zdjęcie Hiltonka i życzenia. Pomyślałam, że podzielę się z Wami. "Wesołych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia życzy Hilton z rodziną."
  5. Dziękuję Mariola. Obecność innych psów bardzo pomaga. Pogoda u nas okropna. Deszcz i wiatr. Dolarek szybko się załatwia i pędem do domu. Lubi gromadzić zabawki. Raz "zdobył" gazetę. Nic nie niszczy, po prostu lubi mieć. Przyzwyczaił się już do telewizora, a nawet stał się telewidzem. ;-) Początkowo nie chciał jeść z miski. W końcu zaakceptował dużą, ceramiczną. Jest bardzo grzecznym, delikatnym psem, który lubi spokojne, ustabilizowane życie.
  6. Dziękuję.
  7. Miałam nadzieję, że Lulu przezwycięży kolejny kryzys zdrowotny. Niestety, nie udało się. Była starsza, problem z sercem był poważny. Kardiolożka twierdziła, że to cud, że jakoś funkcjonuje, że trzeba być przygotowanym na najgorsze. I tak zamiast miesiąca, czy dwóch Lulu żyła ponad rok. Moje Jo ma skończone 10 lat, Kiku 7-8. Moi ulubieńcy hotelowi, Karis i Kofi to dziadki. Na razie nie ma powodu do obaw o ich zdrowie i życie, ale różnie może być.
  8. Dolarek stracił wczoraj koleżankę. Odeszła nasza Lulu chora na serce. Smutno bardzo... Życzę wspaniałych świąt.
  9. Wczoraj odeszła Lulu... Ostatnio coraz gorzej się czuła. Leki nie pomagały, pojawiało się wodobrzusze, chudła. Gdyby nie poważny problem z sercem, pożyłaby dłużej. Przykro bardzo.
  10. Sara2011, gratuluję kolejnej błyskawicznej i udanej adopcji. :-) Dandys to szczęściarz. :-)
  11. Dolarek jest coraz sprawniejszy i wolniej się męczy. Wytrzymuje szybsze i dłuższe spacery. Może prędzej będzie zrzucał nadprogramowe kilogramy. Sika podnosząc łapę bez problemu. Jak schudnie, lepiej będzie wyglądał i lepiej będzie się czuł. Dzielnie i cierpliwie znosi trudy odchudzania. ;-)
  12. Dandys jest oryginalny i przyciąga uwagę. Dzięki krótkim, grubym łapom wygląda pociesznie. I te puszyste uszy... :-)) Nie widać u niego nadprogramowych kilogramów. :-) A jak z zachowaniem w domu i na spacerach?
  13. Psiaki mają różne upodobania. Niektóre najchętniej leżą właśnie na podłodze lub dywanie, niektóre lubią się zatapiać w puszystych posłaniach... Jedna z moich suczek uwielbia spać na wiklinowym fotelu bez żadnej poduszki. ;-) Chyba najbardziej akceptowalne przez większość psów są posłania dry bed. Dolarek też z takich korzysta, ale rzadko.
  14. Jest lżejszy o prawie 2 kg. :-) 23 listopada ważył 30,8 kg. Nadal jest grubiutki, ale już foremniejszy. :-) Zadomowił się. Szczeka, ale tylko wtedy, gdy jest konkretny powód np. ktoś puka do drzwi. Ze spokojnymi, nienachalnymi psiakami dogaduje się dobrze. Kanapy, posłania omija szerokim łukiem. Najchętniej kładzie się na podłodze lub dywanie. Lubi odwiedzać kuchnię i wychodzić na balkon. W domu i na spacerach nadal zachowuje się przykładnie. Dotyk w okolicach głowy sprawia mu przyjemność, ale łapy (zwłaszcza tylne) i rejon pupy nadal chroni. Ogólnie to miły, spokojny piesek o wyglądzie słodkiego pluszaka. Tylko potrzebuje czasu na odblokowanie się.
  15. Smutna wiadomość... [*] Anula, jeżeli nie masz co zrobić z Cardisure 5 mg, to mogę odkupić. W naszej lecznicy za tabletkę płacę 2 zł. W razie czego napisz do mnie wiadomość.
  16. Miałam zrobić fotki Dolarka w połowie listopada, ale dzisiaj było słońce i kilka cyknęłam. :-)
  17. Lida podarowała Dolarkowi 12 kg weterynaryjnej karmy odchudzającej. Mam nadzieję, że grubaskowi posmakuje i pomoże mu zbić wagę. :-) Ostatnio było marniej ze spacerami. Pogoda fatalna, mokro, wietrznie. Dolarek troszkę schudł, ale nadal jest psem otyłym. Zgodnie z poniższą tabelą jest na etapie 5. Dążymy do 3. W połowie listopada zważę i zmierzę Dolarka.
  18. Ana10, u mnie bawił się dużo pluszakami i gryzakami. Biegał, podskakiwał, podrzucał, mamlał, gryzł zabawki, wskakiwał i zeskakiwał z kanapy. Bawił się wyłącznie w domu i sam. W nowym domu potrafi się bawić z udziałem człowieka i to jest nowość. Widać, że w pełni zaakceptował domowników, jest wyluzowany. Ludzkie łóżko traktuje jak swoje legowisko. Jest jedynakiem, w domu jest czworo ludzi, prawie nigdy nie zostaje sam, jest zawsze w centrum zainteresowania. To procentuje i wpływa bardzo korzystnie na Hiltonka. :-) Zawsze pytam ludzi, gdzie wypatrzyli psa. Zwykle na olx i w przypadku Hiltonka też tak było. Dziewczyny znalazły ogłoszenie, które doris66 zrobiła na Łódź Bałuty i zaczęły męczyć rodziców. Niewątpliwie Hiltonkowi pomogła uroda i jego "spanielowatość", bo ludzie mieli wcześniej spaniela. Dzielnica Bałuty nie cieszy się dobrą sławą, ale to właśnie tam Hiltonek zamieszkał i odnalazł swoje szczęście.
×
×
  • Create New...