Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Gorzej nie będzie. Może być tylko lepiej. Czasami już sama zmiana miejsca i opiekuna wpływa na psa korzystnie. Pani Jola zacznie od zera budować relacje z Abi i miejmy nadzieję, że będą one dobre. :-)
  2. Dobrze, że Dunia trafiła do osoby, która rozumie jej zachowanie i potrzeby. Takich osób jest niewiele. Zwykle ludzie chcą psa spełniającego ich oczekiwania, najlepiej idealnego. Gdy coś się nie udaje, gdy pojawiają się problemy, to pies jest zły i winny. Jest niezadowolenie i rozczarowanie zamiast zrozumienia. Pies to nie zaprogramowany robot, tylko żywa istota, ale ludzie o tym zapominają.
  3. Na pewno. I wierzę, że się uda. :-) W tym momencie atutem Abi jest tylko uroda. Musi się podporządkować i zmienić, bo nie będzie miała żadnych szans na adopcję.
  4. Zrobiłam Mimi ogłoszenie na olx (w wersji łagodnej) na Warszawę - KLIKNIJ i udostępniłam na FB.
  5. Najważniejsze, żeby stłumić u Abi agresję lękową, opanować ją, nauczyć czegoś. W trudnych przypadkach behawioryści zalecają wprowadzenie leków psychotropowych jako wsparcie terapii behawioralnej. Trzymam kciuki za to, żeby Abi szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu i zmieniła się na pozytyw chociaż w podstawowym zakresie. A może wszystkich zaskoczy i pod opieką p. Joli zmieni się nie do poznania? Oby!
  6. Z ogłoszeń na olx jest największy odzew, z innych portali prawie zerowy. Dawniej miały sens ogłoszenia w gazetach, ale teraz są płatne i mało skuteczne. Może już niedługo. :-)
  7. Czasami nawet zwykłego grzybka leczy się dłużej. Trzymam kciuki za pozytywny efekt leczenia. :-)
  8. Zwykle za hotel ze szkoleniem trzeba zapłacić minimum 20 zł za dobę. Także cena przystępna. Abi miała chore uszy, więc pewnie wizyta u weta będzie konieczna. Możesz coś więcej napisać o miejscu u p. Joli? Abi będzie w kojcu, czy w domu?
  9. Co za szybkość i zaangażowanie. ;-)) Pocieszna jest niesamowicie. :-) A mogłabyś jej zrobić jakieś zdjęcia? Warto dorobić nowe ogłoszenia z nowymi fotkami i tekstami. Może akurat zgłosi się super dom i Mimi uniknie przeprowadzki do poprawczaka. ;-)
  10. Czy Hana miała robiony wymaz z uszu? Może to jakiś poważniejszy problem i oprócz kropli do uszu trzeba wprowadzić antybiotyk doustny.
  11. Kolejka niewielka, ale stoi w miejscu. Mam doborowe towarzycho, które skutecznie blokuje miejsca. ;-) W kolejce czekają same unikaty. ;-) Z tego, co przeczytałam, Mimi jak najszybciej powinna zmienić miejsce i opiekuna, bo faktycznie rozwija się w złym kierunku. Małolata chce rządzić. ;-) Trzeba jej szukać czegoś na już. Wskazany poprawczak. ;-) Oczywiście najlepszy byłby dom stały, który ją zaakceptuje i wyznaczy jej pewne granice. Skoro domu nie ma, to pozostaje hotel, ale kameralny, pracujący z psami indywidualnie. Mimi niezbyt zgodnie żyje w gromadzie, chyba lepsze byłoby dla niej życie jedynaczki.
  12. Trzymam kciuki za adopcję Bobika. Moje ogłoszenia Miki są teraz na Wrocław i Katowice. Mice przydałby się dom z miłym, ułożonym psiakiem, który dałby jej dobry przykład i byłby towarzyszem zabaw. Takie szaro-bure, wilczkowate psiaki jak Mika nie mają specjalnego powodzenia. Na dodatek w Mice ciągle siedzi dzikus, oswojenie go wymaga cierpliwości i czasu. Pewnie stąd ta cisza w sprawie jej adopcji. Z Miki wychodzi mnóstwo puchatego podszerstka. Niby krótkowłosa, ale potrafiła się zabezpieczyć przed zimnem, gdy była taka potrzeba. Czesze się i czesze i końca nie ma. ;-)
  13. Dzisiaj wpadłam z Dolarkiem do lecznicy na ważenie. Zgubił 1,5 kg. Waży 25,9 kg. Docelowo powinien ważyć 22-23 kg. Tuczy się łatwo, ale odchudza trudniej. Dlatego lepiej nie dopuszczać do otyłości. Dolarek za jakieś 3-4 miesiące powinien dojść do wagi prawidłowej. Z lecznicy wróciliśmy do domu samochodem. Dolarek chętniej wysiada z samochodu, niż do niego wsiada, ale podczas jazdy jest grzeczny.
  14. Jeżeli chodzi o adopcję Miki, to radość jest przedwczesna. Zaczyna się pojawiać coraz więcej wątpliwości. Ten sam dom interesował się kilka miesięcy temu Bezą. Były pozytywne odczucia po rozmowach, była wizyta przed adopcją, która wypadła dobrze, a potem nic z tego nie wyszło. Można o tym poczytać na wątku Bezy: KLIKNIJ.Teraz mamy podobną sytuację. Pierwsze odczucia są na plus, ocena po wizycie pozytywna, ale rośnie niepokój i przybywa obaw. Jak się okazuje, nie jest to raczej dom godny zaufania i pewny, ale ostateczną decyzję podejmie Bogunia.
  15. Czekam, aż ktoś zapyta o Dolarka, a tu tylko o pieniążkach. ;-) Dolarek żyje sobie po "Dolarkowemu". Spokojnie i stabilnie. Zdarza mu się wskoczyć na kanapę i obserwować wszystko i wszystkich albo drzemać. Odchudzanie i spacery są obowiązkowe i narzucone przeze mnie, natomiast regularne i częste inspekcje kuchenne oraz balkonowe to obowiązki, które Dolarek wykonuje dobrowolnie. ;-) Najwyraźniej Dolarek polubił kolor różowy, bo jego ulubiony dry bed jest właśnie w tym kolorze. Czy Dolcio schudł? Ile waży aktualnie? Nie wiem. Pewnie niedługo wybierzemy się do lecznicy na ważenie, żeby poznać prawdę. :-)
  16. Murka, jeżeli chodzi o zdrowie psów, to daleka jestem od eksperymentowania. Wybieram łagodniejszą, mniej inwazyjną formę leczenia, gdy sytuacja zdrowotna psa na to pozwala. Steryd zaleca się w ostateczności, w stanach poważnych, bo za dużo jest skutków ubocznych. Kasia nie ma nasilonych objawów, wykluczone są poważniejsze schorzenia. W tej sytuacji można wspomóc jej organizm, a nie podawać jej lek, który czasowo pomoże, ale jednocześnie negatywnie wpłynie na jej zdrowie. Jak dotąd moje ostrożne podejście sprawdza się idealnie.
  17. Super wieści. :-) Cieszę się, że Dunia będzie miała taki świetny dom. :-)
  18. Ja nie używam rękawic ochronnych i jak dotąd ręce mam całe. Trafiały mi się psy z łatką agresora i gryzące w niektórych sytuacjach, ale jakimś cudem mnie oszczędzały. ;-) Tylko raz ugryzł mnie do krwi dziadek Olo przy jakimś zabiegu pielęgnacyjnym, którego nie lubił. Gdy pies naprawdę jest agresywny, to rękawice nie pomogą. Przy psach przydają mi się tylko rękawiczki chirurgiczne. :-)
  19. Chyba ElzaMilicz. Fundacja Pasterze. Na stronie fundacji są podane dane kontaktowe: KLIKNIJ
  20. Rakowiec to inna bajka. Więcej przestrzeni i zieleni. :-) Na Ochocie najbardziej lubiłam Filtry. Każde miejsce ma plusy i minusy. Jeżeli chodzi o dzielnice warszawskie, to największy sentyment mam do Żoliborza. :-) Super, że uszy zdrowe i że będą fotki. :-)
  21. Amstaff Karis zanim przyjechał do mnie mieszkał w kojcu. Właściciel hotelu zapewnił mu atrakcje w postaci drągów wiszących na linach. ;-) Karis "walczył" z nimi całymi dniami, stresował się i chudł. Dziewczyny przywiozły go na łańcuchu, bo smycze rozgryzał w mig. Na początku była z nim niezła jazda. ;-)) Bawił się specyficznie. W ogródku walczył z drzewami, ławką... Z czasem stał się cywilizowanym, dobrze wychowanym psem i miłośnikiem piłek. Ma ich całą kolekcję, śpi z nimi. :-))
  22. Dożywianie się na spacerach to problem u niektórych psów. Ludzie wyrzucają świństwa z okien. Pies zje, a potem choruje. Zdarzały się przypadki trucia psów, rozrzucania rarytasów naszpikowanych szkłem, pinezkami... Wiem, jak bardzo męczyłam się, gdy mieszkałam w bloku z psami w Warszawie. Przed przeprowadzką do domu w Łodzi mieszkałam na Starej Ochocie. Bardzo źle to wspominam. A co u Hany? Uszy już zdrowe? Będzie miała sesję zdjęciową, o której wcześniej ktoś wspominał na wątku?
×
×
  • Create New...