Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Biedna Dunia... To tak, jak moje Kiku. Też miała śrut w ciele. Usunięto go podczas sterylki. Kiku nie lubi wychodzić poza posesję i nie lubi obcych ludzi. Z charakteru jest waleczna i wszystkich by zagryzła. ;-)) Dunia to delikatna, zamknięta w sobie sunia. Jej by się przydał spokojny dom z ogródkiem.
  2. Dzięki, daję radę z potrzebami zabawkowymi Miki. :-) Abi kupcie coś takiego: KLIKNIJ Tanie, solidne połączenie piłek i sznura. :-)
  3. Oj, to w takiej sytuacji broniłabym Kasię przed podaniem sterydu. Nie ma tragedii. Nie wygląda to na problem alergiczny. Na RTG wyszły zmiany w okolicach oskrzeli. To może być ślad po wcześniej przebytej infekcji. Przez jakiś czas zastosowałabym olejek do inhalacji: http://sklep.cdvet.pl/pl/p/TurboBronchial-olejek-do-inhalacji-50-ml/390 (skropić szmatkę i przyłożyć do nosa psa, żeby trochę powdychał, jeżeli Kasia jest w pomieszczeniu wewnętrznym, to postawić miskę z ciepłą wodą z dodatkiem paru kropli olejku na noc). Dodatkowo można wprowadzić ten preparat - http://sklep.cdvet.pl/pl/p/HustaVet-Immun-MediBronchial-drogi-oddechowe-80-g/311 (wyjdzie drogo przy gabarytach Kasi) lub jakiś preparat na wzmocnienie układu odpornościowego np. ImmunoDol, Immunactive Balance. Moja suczka złapała "kenelówkę", ma wrażliwy układ oddechowy (przed kaszlem kenelowym zabezpiecza tylko i wyłącznie szczepionka donosowa na tę chorobę). Przez dłuższy czas pojawiał się u niej kaszel jak u Kasi. Też chcieli dawać steryd. Zastosowałam leczenie opisane wyżej czyli olejek do inhalacji + preparat. Pozytywne efekty były po kilkunastu dniach, a po miesiącu kaszel zniknął.
  4. Z ogłoszenia Duni odezwał się pan z Polic koło Szczecina. Poprosiłam, żeby zadzwonił do Hani.
  5. Najgorzej jest jak nie ma konkretnej diagnozy i leczenie opiera się na metodzie prób i błędów. Czy u Kasi ten kaszel jest bardzo uporczywy? Mokry, czy suchy? Kiedy najczęściej się pojawia?
  6. Mika miała gorsze dni, ale to już za nami. Powolutku idzie do przodu, przyzwyczaja się do wielu rzeczy i zaczyna je traktować jako coś naturalnego i nie stwarzającego zagrożenia. W towarzystwie miłego psa czuje się zdecydowanie lepiej i ma lepszy stosunek do człowieka. Potrafi mnie nawet polizać w rękę i nieśmiało się cieszyć. Gorzej, gdy jest sam na sam z człowiekiem. Traci dobre samopoczucie i zaczyna być ostrożna.
  7. Każdy psiak lubi gryźć i żuć, bo to naturalna potrzeba, poprawia samopoczucie. To sposób na rozładowanie napięcia i stresu. Abi na razie nie może opuszczać kojca, obserwuje inne biegające psy, musi rozładować energię i emocje. Można spróbować przenieść ją do boksu wewnętrznego, żeby ograniczyć nadmiar bodźców albo dokwaterować jej jakiegoś miłego psa. Mika chętnie gryzie gryzak z rogu bawolego, gruby sznur bawełniany. Są gryzaki z poroża jelenia (psy je lubią), są też z korzeni (nie wszystkie psy są nimi zainteresowane). Mika lubi się bawić pluszakami, podrzuca je, tarmosi i rozpruwa, ale bardzo się przy tym nakręca. Z miskami u Miki też był problem, rozlewała wodę, rozsypywała karmę. Od kiedy ma ciężkie ceramiczne miski problem zniknął. Moja dzikuska Jo wychowana od szczeniaka w schronisku potrafiła się bawić kamieniami, a nawet swoimi odchodami (podrzucała sobie bobki). Razem z lękliwą Niką demolowały mi mieszkanie, niszczyły sprzęty i przedmioty. Z czasem przestawiłam je na zabawki. Nika już nie żyje, ale około 12-letnia Jo ma mnóstwo zabawek, a wśród nich jeden ulubiony model piłeczki, z którą wychodzi do ogródka (ta piłeczka zastępuje jej kamienie). :-) Zwykle dzikusy i lękliwce niszczą. Jedne mniej, inne bardziej. Także Abi nie jest wyjątkiem.
  8. Super, że serce zdrowe. Być może infekcja z jesieni nie była doleczona i tak się ciągnie i rozwija. Jak będą wyniki wymazu, dobiorą antybiotyk i po sprawie.
  9. Już dwa razy miałam okazję zobaczyć zachowanie Miki podczas burzy. Twarda babka, dała radę. :-) Jest troszkę zaniepokojona, ale nie ma wielkiego strachu i paniki. Cieszę się, że obroża zamówiona. Lepiej, żeby psiak był zabezpieczony przed kleszczami. Jeżeli chodzi o naturalne metody zabezpieczania psów przed kleszczami, to są obroże, krople z miodlą indyjską, olejkami eterycznymi np. firmy Francodex. Niektórzy podają preparaty z czosnkiem, czystkiem (np. tabletki - KLIKNIJ). Są urządzenia elektroniczne - KLIKNIJ. Nieliczni chwalą skuteczność naturalnych metod, większość krytykuje. Weterynarze zwykle je wyśmiewają, a polecają jako jedyne skuteczne chemiczne wyroby. Od pewnego czasu jest moda na tabletki Bravecto.
  10. Już się udało pomóc. :-) Jest bezpieczna u Murki. W jakimś stopniu zawsze zyska i zmieni się, ale pewnie nie na tyle, żeby była wersją adopcyjnego psa. Najtrudniej znaleźć odpowiedni dom takim psiakom, bo ludzie zwykle mają określone oczekiwania i chcą, żeby było łatwo, prosto i przyjemnie. Abi urody nie brakuje. Wygląda na sporą suczkę, bardziej średnią, niż małą. Zorka to ta śliczna suczka, która zaraz po adopcji zaginęła? Udało się ją odnaleźć?
  11. Osobiście wybrałabym foresto. Ta obroża jest najlepiej oceniana, bezwonna, wodoodporna. Kiltix początkowo śmierdzi. Niektóre psy po założeniu obroży kiltix zaczynają się drapać. Po kilku dniach problem zwykle mija, ale miałam przypadek, że psiak zareagował alergicznie i trzeba było zdjąć obrożę. Kiltix i foresto różnią się składem. I jedna i druga jest skuteczna, ale nie w 100 %. Trzeba obrożę zakładać tak, żeby była blisko ciała psa. Jak będzie zbyt luźna, nie będzie działała. Kleszcze z czasem uodparniają się na stosowane substancje. Malutkie stworzonka, a takie niebezpieczne...
  12. Dopatrzyli się, gdy skończyło się wyróżnienie ogłoszenia. ;-) Po wyróżnieniu ogłoszenia na olx rośnie liczba wyświetleń, są obserwujący i odsłony nr telefonu... Lepsze statystyki i zwykle nic więcej. Każdy chce wypromować swojego zwierzaka do adopcji i wyróżnia. Wyróżnionych ogłoszeń olx raczej nie usuwa. Nie martw się. Jak ktoś sensowny, to będzie dzwonił jeszcze raz lub zostawi wiadomość głosową albo wyśle SMS. Piękna pogoda, więcej spacerujemy. Mikusi przydałoby się zabezpieczenie przeciwko kleszczom. U mnie wszystkie psiaki mają obroże kiltix (7 miesięcy działania) lub foresto (7-8 miesięcy działania). W lecznicy są droższe, lepiej kupować np. w sklepie internetowym Zookrak - KLIKNIJ.
  13. Tak, zdecydowanie dom z fajnym psiakiem byłby najlepszy. Samopoczucie i zachowanie Miki w obecności innego psa/psów jest o wiele lepsze, niż sam na sam z człowiekiem. Fajny psiak będzie dla niej wzorem. Super, że wyróżniłyście ogłoszenia. Niestety, olx usunął moje ogłoszenie Miki na Kraków.
  14. Echo serca konieczne. Jeżeli nie chore serce, to coś z układem oddechowym. Może też być alergia.
  15. Przykre są powroty z adopcji, ale lepiej, żeby psiak wrócił po krótkim pobycie w DS, niż np. po kilku miesiącach, czy nawet latach. Zwroty z adopcji, oddawanie swoich psów to od pewnego czasu częste zjawisko. Adopcja Bobika była bardzo szybka. Lepiej zrobić wizytę przed adopcją, opowiedzieć o plusach i minusach psa, dać ludziom kilka dni na przemyślenie i decyzję. Pani, która adoptowała Bobika jest w szczególnie trudnej sytuacji. Śmierć bliskiej osoby to dramat. W takiej sytuacji brakuje racjonalnego myślenia. Decyzje oparte tylko na emocjach często okazują się złe. Pani nie jest w stanie teraz starać się o coś, czy walczyć. Musi sama dojść do siebie i nauczyć się żyć po stracie bliskiej osoby. Bobik jest śliczny. Znajdzie inny dom. A co u "naszej" Mikusi? Raz lepiej, raz gorzej, ale reasumując robi malutkie i drobne postępy. Mika, jak przystało na dzikuskę z krwi i kości, unika i nie lubi kontaktu z ludźmi. Zwłaszcza bliski kontakt i dotyk są niemile widziane. Do wszystkiego można przywyknąć, ale najwyraźniej Mika potrzebuje czasu. Gdy Mika się bardzo wystraszy, reaguje nerwowo, porusza się szybko i gwałtownie. Za bardzo się boi, żeby ugryźć, ale chciałaby. ;-) Trzeba z nią postępować bardzo spokojnie i rozważnie. Ku mojej wielkiej radości, przestała budzić o świcie i czeka, aż wstanę. Na spacerach radzi sobie przyzwoicie, w domu też. Tylko ta awersja do rasy ludzkiej... A może po prostu do mnie? ;-))
  16. Za pobyt u mnie wystawię fakturę dopiero pod koniec kwietnia. Także macie troszkę czasu na podreperowanie funduszy. Oby sensowny dom się zgłosił. Najlepiej z sympatycznym psiakiem. Złudne nadzieje. ;-) Mika uśmiecha się tylko do psiaków. Na razie uczy się tolerować człowieka, potem może go zaakceptuje. Na pozytywne uczucia trzeba czekać... W tej kwestii nic się nie przyspieszy. Najlepszym rozwiązaniem byłby dom. Ciekawe, jak radzi sobie Bobik i jego pani.
  17. Dzięki. Dopiszę informację o transporcie w ogłoszeniu. Dunia jest malutka i śliczna, jej wygląd wzbudza sympatię. To jej atuty. To, że jest spokojna i grzeczna w domu też jest ogromnym plusem. Fakt, że nie lubi wychodzić z domu, nie lubi spacerów dla wielu ludzi będzie na rękę. Takim skrzywdzonym, zdystansowanym do człowieka psiakom bardzo potrzebne są domy. Dobry dom to lekarstwo, które może nie wyleczy całkiem, ale pomoże. Trzeba wierzyć, że Duni się poszczęści. :-)
  18. Tylko muszki zmienia. ;-) To czerwona, to czarno-niebieska... :-))
  19. Gdzie na FB? Możesz wrzucić link? Na starym wydarzeniu Soni: KLIKNIJ nie ma nic nowego.
×
×
  • Create New...