Jump to content
Dogomania

karoluch

Members
  • Posts

    507
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karoluch

  1. a ja coś wiem, ale nie powiem :diabloti:
  2. Kajtek już u nas :) Mikrus jest słodki, grzeczny i bardzo chce być kochany. Tuli się, tuli i tuli. Był na spacerze, do smyczy jest już przyzwyczajony. Teraz kokosi się na łóżku z TŻtem, kładzie łapy mu na brzuchu, śmiesznie wtula sznupkę w szyję, nie chce, żeby zostawiać go samego. Jutro, jak podładuję baterie, wrzucę zdjęcia. Kajtek jest grzeczniutki, mądry, wszystkiego uczy się bardzo szybko.
  3. [quote name='Iwona77'] Ryżu mój nie je, nawet jak podam z mięskiem:-( Jak uważacie ja tylko podpowiadam;-)[/QUOTE] a próbowałaś zalewać ryż rosołkiem z gotowania kuraka? :cool3: pychotki, ryż jest aromatyczny, a na pewno bardziej odżywczy niż makaron. polecam spróbować :) gdy był u nas dziadunio Miłek początkowo chciał tylko makaron, ryż był blee, za to po rosołkowych próbach gust odwrócił mu się o 180 stopni. Takim rosołkiem z piersi z kurczaka nasączaliśmy też naszym staruszkom suchą karmę, gdy nie mogły jej chrupać, a bardzo chciały ;)
  4. a czy wszystkie fivki wyjechały już z Boguszyc? czy w razie potrzeby da radę sprawdzić, czy próbuje kota pożreć? Może pracownicy coś kojarzą w tej kwestii? A reszty cech to jasna sprawa, że nie da się sprawdzić. Zawsze mam obawy przed zabraniem psa, który jest w danym miejscu długi długi czas, ale Boguszyce to wyjątek - to piekło dla tych psów i zabranie ich stamtąd, choćby po latach, to wyzwolenie i ratunek.
  5. [quote name='Anna_33'] A tu sunia, ktora praktycznie nie ma szans na wyjscie z Boguszyc...Jest grzeczna, mila, niesmialo prosi o glaskanie., ale jest staruszka...a to praktycznie skazuje ja na pobyt w Boguszycach do konca...:[/QUOTE] Czy wiadomo o tej suni coś więcej? Kiedy trafiła do Boguszyc, jaki ma stosunek do kotów? Macie może więcej zdjęć? Trzymam kciuki za wszystkie Boguszki
  6. Sarenki nie ma już z nami Zasnęła dziś popołudniu. Wiedziałam, że kiedyś odejdzie, ale to za wcześnie, nie zdążyła nacieszyć się życiem, mam nadzieję, że te baby, które zamieniły 13 lat jej życia w pasmo udręk, głodu i bólu będą smażyły się w piekle i spotka je kara za to co zrobiły temu wspaniałemu, mądremu, kochającemu życie psu. Sarenko, przykro mi, że nie mogliśmy zrobić już nic więcej, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Przepraszam, że nie udało mi się ukraść dla nas więcej wspólnych chwil. Śpij spokojnie maleńka, teraz już nic cię nie boli [']
  7. [quote name='Niewiasta_21']Znowu od 3 dni nie było kupy. Jesli większa ilość paprfiny nie podziała to sprubujemy jutro "zmierzyc temperature",moze wtedy cos pomoże.[/QUOTE] Colon C, który przekazaliśmy Sarence, jest naprawdę świetnym środkiem w takich przypadkach; stosować teraz parafinę to tak jakby zjadać słone paluszki, gdy można zjeść creme brule, naprawdę warto spróbować Colonu, ulży jej, a to naturalny środek, działa naprawdę super, stosowaliśmy go u wszystkich naszych zwierząt z takimi problemami.
  8. [quote name='Aska25']Iwonnko masakra. Mam nadzieje, ze w koncu sie uda ... Biedny Dzekus, a co z jego nowa rodzina, szuka go czy olali, jesli sie boi Ciebie, to seriacko bedzie ciezko go zlapac :([/QUOTE] Iwonko, czy on upatrzył sobie jakąś miejscówkę, czy biega po całej Retkinii? TŻ wróci z pracy ok. 21, pojeździmy i go poszukama
  9. [quote name='Asia & Ginger']http://images42.fotosik.pl/157/07c0a0ea81e56776med.jpg O kurcze, jaka śliczna babulinka. :loveu: :loveu: :loveu: A jak zdróweczko, jak wyniki badań krwi? ostatnie wyniki krwi bez większych zmian, nie pogarszało się. Jutro jedziemy na kolejne. dwa dni temu Sarenka miała atak padaczki, długi i wyczerpujący, bardzo ją osłabił. Póki co nie widzi, zdarzają się problemy z koordynacją ruchową, pojawia się kulawizna. Jest wystraszona. Mamy nadzieję, że ta dolegliwości, zwłaszcza utrata wzroku, są tymczasowe, to wszystko za wcześnie, Sarenka jest u nas dopiero szósty miesiąc. Spacer był dziś dla niej męczący psychicznie, musiałam znieść ją ze schodów i wnieść, prowadzić przy nodze, a kroczki stawiała jak dziecko, malutkie - nie widziała przecież gdzie idzie i co ma przed sobą. gdy kot stanął jej przed nosem, kręciła głową na prawo i lewo, szukając go:(
  10. Zgodnie z obietnicą przedstawiamy relację z wizyty Sarenki u fryzjera. Wszystko odbyło się bezstresowo, fryzjerka stwierdziła, że kluczem w przypadku naszego niedobrzelca jest spokój i niespieszenie się. W ten sposób Sarenka spędziła wczoraj w Salonie 3,5 godziny :-o Strzyżenie miało być praktyczne i sprawdza się super; Sara uwielbia skakać po zaspach śniegu, teraz nie ocieka już błotem po powrocie do domu, a uszy nie nasiąkają całe wodą, gdy pije. Nie wiedziałam, że zrobiła się taka okrąglutka :oops:
  11. Colon C działa fantastycznie, mamy na stanie, możemy się podzielić, tak jak i pieluchami, o których już pisałam. Mamy właśnie King Dog, tyle że s i m
  12. mamy w domu pampersy anatomiczne w rozmiarze s i m, jak i pieluchy dla ludzi, możemy przywieźć suni, jeśli jest taka potrzeba. Dziś jesteśmy dyspozycyjni, jutro nie ma nas w Łodzi. Mogę też podarować kilka kroplówek, zawsze to mniejsze koszty leczenia... W razie czego proszę o pw albo numer do dt
  13. [IMG]http://images42.fotosik.pl/153/9abc1f9fbe404c3d.jpg[/IMG] :multi:w końcu się udało
  14. Miłek to teraz Milek :) nie chcieli staruszkowi już mieszać w łebku. A oto najświeższe świąteczne zdjęcie Miłka :) Ma się dobrze, co bardzo bardzo mnie cieszy, bo to mocno starszy psiak, stan zdrowia stabilny, nie pogarsza się znacznie, Miłek jest wspaniałym członkiem rodziny, kochanym przez wszystkich :) nie mogę dodać zdjęcia, oszaleję z tym forum :angryy: wstawiam link [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9abc1f9fbe404c3d.html[/url]
  15. Ulv napisz coś o tym, że Sarenka już w nowym domu, święta zabrały mi wenę ;) Co do salonu, to chcemy, żeby zajęli się Sarenką super profesjonalnie, żeby to była dla niej przyjemność, a nie stres, bo to nerwus i straszek jest. Zdjęcia oczywiście będą :) oprócz cen, kosmiczne mają też terminy, mamy wizytę dopiero 7go stycznia :crazyeye:
  16. Asiu, ale tak na przyszłość, jeśli możesz, podeślij mi na pw namiary na Twoją znajomą :)
  17. Ktoś podpowiedział mi Psi Salon na Pomorskiej w Łodzi, podobno mają tam duże doświadczenie, często doprowadzają schroniskowce po przejściach do porządku w promocyjnych cenach, strzygą psy agresywne i wszyscy pracownicy są przeszkoleni w behawioryzmie :cool3: nie zależy mi na modnej fryzurze, zresztą zupełnie nie mam o tym pojęcia, kobitka przez telefon coś mi tłumaczyła, że na górze się trymuje, tu to, tam tamto itd ale to nie moja dziedzina i nie wiem, o co jej chodziło. Najważniejsze, żeby Sarze było wygodnie, po to ją strzyżemy. Zresztą za taką cenę, jaką mi podała muszą wszystko zrobić perfekt, bo inaczej własnoręcznie bez użycia nożyczek ostrzygę tę fryzjerkę, jeśli Sarence coś nie będzie odpowiadało :diabloti:
  18. Sarenka jutro lub tuż po świętach jedzie na kolejne badania krwi, póki co wyniki nie pogarszają się, co nas bardzo cieszy :) Dług już w całości spłacony. Łobuz zaokrąglił się, nie ma śladu po zapadniętych boczkach. Umówiliśmy się na 7go stycznia do doświadczonego psiego fryzjera, Sara była strzyżona jakieś 4 miesiące temu, a sierść pod brzuchem, na łapach i uszach jest już za długa, nie chcę, żeby się skołtuniła. Szukałam fryzjera, który ma doświadczenie z takimi psami, Sarenka miała poduszeczki pokaleczone nożyczkami, bo poprzednie opiekunki same wycinały jej sierść, boi się dotykania całych łap, a nożyczki i szczotkę chce zagryźć, jak tylko je widzi. I w końcu chyba takiego znalazłam :) Mogłabym obciąć ją w domu, ale wyglądałaby i przede wszystkim czułaby się jeszcze gorzej niż teraz, a ona uwielbia być w centrum zainteresowania, więc myślę, że taka wizyta ją ucieszy. Po cudownym leku na stawy od Buni Sarenka przestała się moczyć i nie widać już takiej bolesności w stawach biodrowych. Zrobiła się wybredna i wybiera warzywa z jedzenia :P Od kiedy się ochłodziło Sara wychodzi na spacery tylko, żeby się załatwić i czym prędzej ciągnie do domu, nie chce już tak jak wcześniej spacerować w nieskończoność. Sarenka pozdrawia wszystkich dogomaniaków :)
  19. [quote name='teqquila']nasz??:P czy Karoli??[/QUOTE] Wasz :) ja już z Bunią rozmawiałam
  20. [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]PILNIE poszukuję pomocy dla psa, ONkowaty, ok. 1,5 roku[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2], średniej wielkości. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]mieszka na podwórzu na wsi gdzieś pod Łodzią[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] z dwoma mniejszymi psami[/FONT][/COLOR][COLOR=#717171],[/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] z którymi się gryzie. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]ludzie szukali mu domu pocztą pantoflową, [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]ale oczywiście nic z tego. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]teraz chcą się go "pozbyć" bo gryzie się z pozostałymi psami.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] próbowali oddać nieszczęsne psisko do schronu, ale ten zawołał 100zł[/FONT][/COLOR][COLOR=#717171]. [/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]ludzie na siłę szukają morbitalu.. [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]jeśli go zdobędą pies zginie w męczarniach, nie mają pojęcia o usypianiu[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]; a jeśli nie znajdą, zabiją go w inny sposób :( niestety o psie nie wiem nic więcej, jest to prośba od osoby trzeciej, do której ludzie zwrócili się z prośbą o zorganizowanie morbitalu. Pies całe życie mieszkał na dworze, z ludźmi zsocjalizowany. Jeśli mu nie pomożemy czeka go tragiczny koniec krótkiego życia :( ja nie mam gdzie psa wziąć, w mieszkaniu jest i tak za dużo zwierząt, a jedyny pokój, w którym możliwa jest izolacja od całej ferajny jest zajęty :( błagam o pomoc zanim będzie za późno! :placz: [/FONT][/COLOR]
  21. Ulvhedinn, dzięki za radę :) W takim razie nie zamówiłam drybedu, zobaczymy, jak będzie sprawdzał się gruby polarowy koc. Arthroflex ma trochę kosmiczną cenę, ale jeśli faktycznie jest skuteczny i pomoże jej, to zamówię go na dniach.Dziś na spacerze Sarenka koniecznie chciała pobawić się z 1,5 roczną sunią, ale niestety wzrok i kondycja już nie te co kiedyś. na szczęście pogoda ducha i serduszko te same :)
  22. Czy ktoś wie, czy w Łodzi można kupić drybedy czy jedynie przez internet? Sarenka zaczęła się moczyć podczas snu, nie zawsze, czasem mniej, czasem bardziej, ale jednak.. Mimo tego na spacerach wciąż roznosi ją energia. Jaki preparat na stawy możecie polecić? Ta wilgotna jesienna pogoda daje naszemu diabełkowi w kość :shake: Za to w końcu ustabilizowało się trawienie - nie pręży się już na każdym spacerze co 5 metrów :)
  23. Odebraliśmy dziś zamówioną dla naszego kochanego spanielątka (a raczej diablątka) 10m linkę treningową. Ze względu na głuchotę i brak dostępu do ogrodzonego terenu nie możemy spuścić jej ze smyczy, a to 13-letnie ADHD musi się przecież wyszaleć.na tak długiej lince porządnie się wybiega. Tak więc byliśmy dziś na pierwszym spacerze na tak długiej smyczy, zabraliśmy nową piłkę. Sara oszalała, podskakiwała jak zając, ganiała za mną, a z piłki zostało tyle :evil_lol:
  24. Sarenka musiałaby mieć super ekstra najlepszy dom, to złoty pies o niesamowitym charakterze. Uznaliśmy, że skoro ma przed sobą ograniczoną krótką długość życia najlepiej będzie, jeśli nie zmieni już domu. Myślimy tu tylko i wyłącznie o jej dobru, przywiązała się do nas, ma najlepszą opiekę weterynaryjną, a my dbamy o nią, jak najlepiej potrafimy i wydaje mi się, że niczego jej nie brakuje i jest szczęśliwa. Ten 13 letni pies ma w sobie duszę szczeniaka, codziennie musi się wyszaleć z piłką, inaczej nie da nam żyć. Oczywiście jeśli zgłosiłby się super forumowy dom, w którym miałaby lepiej niż u nas, np. kogoś kto jest cały czas w domu, pomyślelibyśmy o oddaniu jej, ale te najlepsze domy są już zapsione. Sara to mała zazdrośnica, a my nie mamy innych psów, zajmujemy się głównie kotami. Na wspaniałe domy czeka się długo, a boję się, że Sara ma za mało czasu, a nikt z poza dogo nie wziąłby psa z takim wyrokiem. Na szczęście póki co wyniki krwi nie pogarszają się, przyplątała się tylko jakaś infekcja, ale nie ma się czemu dziwić skoro ma wyciętą śledzionę, dostała antybiotyk. Wracając do sprawy domy: jeśli jakiś super dom z forum jest chętny to czekamy na propozycje :razz:
×
×
  • Create New...