Jump to content
Dogomania

karoluch

Members
  • Posts

    507
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karoluch

  1. Ostatnio u Koreczka sporadycznie pojawiały się wymioty, postanowiliśmy zrobić jej badanie krwi (biochemię) i wszystko wygląda ok, tylko mocznik nieco podniesiony, ale jak na jej wiek wyniki wyglądają dobrze - nic strasznego z wątrobą się nie dzieje. Zapomnieliśmy zatem o wymiotach, aż do dziś :( Kora zaczęła zwracać jedzenie, potem wymiotowała sokami żołądkowymi. Po leku na wzdęcia wymioty ustały, ale jutro i tak jedziemy do doc. TŻ sugerował po wieczornym spacerze, że Koreczkowi pogorszył się wzrok, bo miała problemy z wejściem do klatki. Teraz Korunia czuje się dość dobrze, choć jest trochę osłabiona i jakby wolniejsza - mam nadzieję, że to tylko osłabienie jelit, jakieś wzdęcia, a nie wylew :( trzymajcie proszę za nią jutro kciuki
  2. jak tylko zobaczyłam, że znów zaczyna je zbierać, zabrałam je i położyłam w miejscu niedostępnym i niewidocznym dla niej, nic się nie martw ;) póki co jest spokój, nie ciumka koców, ani nie szuka pluszaków. W drugiej połowie tego tygodnia jedziemy z nią na badanie krwi.
  3. Nic złego się nie dzieje, Kora względnie bez zmian. Jedyne co się pogorszyło to apetyt ostatnimi czasy, ale może to kwestia zmiany pogody... Postaram się o jakieś zdjęcia. Korunia jest bardzo kochana i wesoła, ale jak to starszy psiak przesypia większość dnia. Kilka dni temu znów zaczęła zbierać zabawki i znosić je do legowiska, robiła tak, gdy miała ciążę urojoną po cieczce, boję się, że i teraz mogą jej szaleć hormony i stąd podobne zachowanie. Guzy rosną, na szczęście powoli, oby tak zostało.
  4. Czy dotarła moja wpłata za grudzień?
  5. Oprócz wymacanych przeze mnie guzów pojawił się też nowy bliżej tylnych łapek. Niestety nie wróży to dobrze, jest tak jak przewidywała doc: kiedy usunęliśmy największe ognisko, zaczęły pojawiać się mniejsze. Na razie nic nie zrobimy, zobaczymy w jakim tempie będą rosnąć i czy będą pojawiać się nowe, jeśli się uda, po zimie będziemy ponownie operować Koreczka. Poza tym, doc pochwaliła Korę, że bardzo dobrze wygląda :)
  6. Doc uprzedzała, że mogą się pojawić, raczysko szuka jakiegoś ujścia i w takich przypadkach przeważnie roznosi się po skórze, ale może to tłuszczaki? Dam jutro znać wieczorem, jak wypadła wizyta..
  7. ha, udało mi się zalogować! :) Kora na oko czuje się bardzo dobrze, po operacji została tylko blizna, niestety oglądałam jej dziś brzuszek i poniżej żeber wymacałam dwa guzy wielkości piłeczki kauczukowej :( są twarde, wydaje mi się, że to nie tłuszczaki, ale mam tu za małe doświadczenie. Jutro Koreczka obejrzy doc, zabieramy ją i jej koci odpowiednik Kasię na kontrolę pooperacyjną. Kasia jest słaba, ale bardzo dzielna. O ile Korze podoba się śnieg leżący na ziemi, to przeciw temu sypiącemu w pyszczek ogłosiła strajk i jak wychodzi na spacer i widzi, że pada, staje na klatce i nie chce się ruszyć :)
  8. nie zrobiłam dziewczynom zdjęcia, może za jakiś czas, jak Kasia nie będzie już izolowana, zrobię im wspólne. tu jest wątek kituni i kilka zdjęć http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=119843&p=6645946
  9. Kilka dni temu przyjechał do nas koci odpowiednik Koruni :) kotunia ma 13 lat, wyrzucona na dwór przez syna zmarłej pani, na brzuszku miała duży nowotwór, który pękł - niedługo operujemy. Guzy są w kilku miejscach listwy mlecznej. Obie uwielbiają kontakt z ludźmi, mają apetyt i cieszą się ciepłem domu, pełną miską i drapaniem za uszkiem zupełnie jak gdyby nic ich nie bolało i nie targały ze sobą bagażu przykrych doświadczeń. Mimo podobieństwa wieku i stanu zdrowia dziewczyny na razie nie przypadły sobie do gustu ;) ale to nie szkodzi - Kasia i tak musi na razie być izolowana, z czasem się dogadają. Koreczek pozdrawia wszystkie cioteczki
  10. wiem, że spamuję, ale może tym razem się uda - wysłałam zmniejszone: Groszek cz.1/4, 6-9, 10-13 i 14-16.
  11. czy wszystko do Was dotarło?
  12. dlatego wysłałam teraz tylko po 3-4 zdjęcia w mailu, wydawało mi się, że duże lepsze będą do ogłoszeń i każdy będzie mógł sobie zmniejszyć do wybranego rozmiaru, a małego nie rozciągnie w razie potrzeby
  13. poczta mi szaleje: w rezultacie powinny do Was dotrzeć takie maile: 1/4, 2/4, 3/5, 4/5 i 4/4, chyba że coś znów zacznie się kiełbasić
  14. wysłałam zdjęcia jeszcze raz, bo widać nie wszystkie dotarły (w sumie 4 maile)
  15. u Koreczka wszystko dobrze, bez większych zmian. Tylko pogoda bardzo jej dokucza, przesypia prawie całe dnie, na spacery chodzi niechętnie, bo nie lubi chodzić po mokrej trawie. Największy problem pojawia się, gdy chce ominąć kałuże, a zalany jest cały chodnik. Staje wtedy, skonsternowana, i zastanawia się co tu zrobić, żeby tylko nie wdepnąć w wodę ;)
  16. czy zdjęcia dotarły? nie robiliśmy na dworze, bo cały czas padało, może innym razem, gdy pogoda się trochę poprawi lub spadnie śnieg.
  17. wysłałam wszystkim :)
  18. czy ktoś byłby chętny do wrzucenia nowych zdjęć Groszka na wątek? po obrobieniu podeślę je na maila. Grosiu miał dziś sesję, do tej pory myślałam, że to spokojny dostojny pan, a dziś zobaczyłam kudłatą kulkę, którą rozpierała energia - Groszek to pies pełen życia, cieszący się każdą chwilą, jest bardzo pocieszny i wesoły.
  19. Prosiłam w razie czego o pw, bo na sam wątek rzadko zaglądam :) już pisałam z Zuzką, myślę, że obojętne, kto zrobi zdjęcia, tak więc jak Wam pasuje, ja się dostosuję. głaski dla Groszka
  20. Nika, widzę, że pisałyśmy w tym samym czasie :)
  21. w razie czego możemy pomóc ze zdjęciami - mamy dobry sprzęt, TŻ ma do tego smykałkę. Myślę, że sama zmiana rodzaju aparatu pomoże (na lustrzankę) - zdjęcia będą ostre, wyraźne, a Groszek jest jak widać bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania, więc połączenie idealne. w razie czego proszę o PW
  22. Ciapuś, w pierwszym poście brak mojej wpłaty za październik, Zuzka pisała o niej na str. 143. kciuki za szorściuszka
  23. jeszcze raz chciałabym Wam wszystkim podziękować za wsparcie dla Koreczka, bez Waszej pomocy byłoby nam znacznie trudniej dać jej to co ma teraz - komfort życia bez strasznego bólu. :loveu:
×
×
  • Create New...