-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
jola od jadzi replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Tosiu, rób zdjęcia i opisy zwierząt a ja postaram się w miarę możliwości podnosić wątek i zainteresować nim innych. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
jola od jadzi replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Jakbyś miała jakieś opisy do kotów, którym zrobiłaś zdjęcia możnaby umieścić je na [URL="http://www.miau.pl"]www.miau.pl[/URL] -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
jola od jadzi replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Tosiu,zaglądamy,zdjęcia są piękne, psy też,dobrze,że masz możliwośc zrobienia zdjęć, będę starała się podnosić ten wątek.Powiedz, czy wiesz coś więcej o tym dobku bez łapki? -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
jola od jadzi replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Podnoszę! Szczeniaki(i nie tylko) potrzebują pomocy! -
DRAMAT JACUSIA - Jacus zamieszkal w nowym domu w Warszawie
jola od jadzi replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, wysłałam dla Jacusia 20 zł. -
Nemuś poddał się, nie miał już sił walczyc,nerki odmówiły mu posłuszeństwa, przestał siusiac, nie miał siły stać, nie miał siły żyć... Dzięki Buni spędził swoje ostatnie dni w spokoju i cieple,wiedział,że ktoś o niego się troszczy, wiedział, że ktoś o niego walczy... Śpij spokojnie malutki, byłes bardzo dzielnym pieskiem...
-
Z najnowszych wiadomości o Nemo: jamniś nic nie chce jeść,pije tylko,dzisiaj Bunia nawodni go podskórnie bo dożylnie nie ma jak, żyłki mu popękały i nie da się umieśćić wenflonu,mały nasiusiał w nocy dużo, koo nie było bo niby skąd, jeśli nic nie je, jest zainteresowany otoczeniem, cieszy się na widok Buni...Może później wykaże zainteresowanie jedzonkiem,może coś się zmieni...Dzisiejsza pogoda na pewno mu nie pomaga,u nas w Łodzi leje deszcz od wczoraj,spadło ciśnienie,jest przygnębiająco i smutno.
-
Stan zdrowia jamnisia nie zmienia się, nie jest lepiej ani gorzej, jest tak, jak mówiła wczoraj Bunia, z dnia na dzień...Wyniosłyśmy z Bunią Nemusia na słoneczko, leżał tam sobie w swoim łóżeczku i łapał promienie słońca... Na spacerek po południu nie miał wielkiej ochoty ale wcześniej zrobił wszystko, co potrzeba.Nie jadł dzisiaj nic, podtykałyśmy mu pod pyszczek wszystkie smakołyki ale nie dał się skusić...Jest słaby...Ale nadal jest w nim wola życia...Czas pokaże co będzie dalej...Ja nadal trzymam kciuki... Zdjęcia troszkę później wklei Natalia bo ja nie potrafię.
-
Wybaczcie,że tak późno ale wcześniej nie mogłam dostać się do komputera. Jamniś od wczoraj ma problemy z serduszkiem, jest słabszy i nie ma ochoty na za długie spacery.Ale ładnie siusia, robi koo,zjadł dzisiaj sporo,nawet przyniesione kluseczki z indykiem i warzywami mu smakowały.Od poniedzialku nie miał kroplówek bo żyłki mu pękały ale dzisiaj Bunia spróbowała założyć mu wenflon do tylnej łapki i udało się. Nemo jest bardzo dzielny, podczas zakładania wenflonu nawet nie jęczał,leżał grzecznie podczas gdy brzydkie ciotki go męczyły i kłuły. Byłam przy nim prawie do końca kroplówki, i Bunia i ja mamy nadzieję,że kroplówka go nawodni i pomoże w lepszej pracy serduszka. Ten psiak jest taki spokojny, nie poddaje się, widać,że chce żyć, tyle,że siłki ma jeszcze nie za dużo,ale...ja cały czas mam nadzieję,że jamniś da radę,że jeszcze troszkę pocieszy się życiem,że będzie walczył...Trzymam cały czas za niego kciuki i wszystkich proszę o to samo! Musimy wierzyć...
-
Łódź -Ares łagodny psiak już szczęsliwy MA DOMEK!!!
jola od jadzi replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Kwarantanna trwa 14 dni i podczas niej będzie przebywał z innymi zwierzętami, tyle,że będzie ich mniej w boksie -
Powiem tak...jamnisiowi ma sie na życie... Je, pije, siusia,kupka,w pozostałym czasie śpi. Nie chciał dzisiaj ze mną iśc na spacer ale nie dziwota, leje strasznie a przecież z niego jamnior całą gębą, wyszliśmy tylko przed budynek na chwilę, Nemo zrobił siusiu i ruszył biegiem prawie do posłanka. A w związku z posłankiem, cioteczki, może któraś z Was ma wolne i niepotrzebne łóżeczko dla jamnisia? Jest jedno dla Nemo ale,że zdarza mu się popuszczać siusiu, trzeba je ciągle prać a z wyschnięciem teraz są problemy,schnie dłuuuuugo. Jamnisiowi przydałby się też jakiś stary, ciepły kocyk bo zmarzlak z niego straszny, wchodzi pod kocyk i zakopuje się w nim cały...Może któraś z Was znajdzie coś niepotrzebnego dla siebie a przydatnego dla jamnisia lub reszty Buniowej trzódki? Acha, i mam przekazać pozdrowienia od jamniorka dla wszystkich cioteczek i wujków którzy trzymają za niego kciuki i wierzą, że będzie z nim lepiej!A na dzień dzisiejszy i wczorajszy też, jest lepiej! (I od poniedziałku nie ma kroplówek)
-
malutka sunia ze szkoły - MA DOM :) Łódź
jola od jadzi replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Pomysł jest dobry ale sunia chyba już nie ma na to czasu, dla niej domek musi znaleźc się natychmiast... -
[quote name='szajbus']Co to za bidunie, matko jakie one maja oczy [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1512[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1080[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1451[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=next&nr=1413[/URL] A nad tym to normalnie zapłakałam. Jak on może funkcjonować z ta sierścią [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1220[/URL][/quote] Aniu,o ile się nie mylę to ten ostatni już "nie funkcjonuje":shake:
-
zaufajmy Buni, ona jest przy nim najbliżej jeśli sytuacja będzie już bez wyjścia myślę że Bunia nie pozwoli mu cierpieć. Nemo jest w dobrych i odpowiedzialnych rękach. Dziewczyny, Bunia jest z jamnisiem 24 godziny, widzi, obserwuje,wie wszystko, co się z nim dzieje. Przestańcie proszę, doradzać co ma zrobić, ona wie najlepiej, jeśli uzna,że nadszedł czas, na pewno nie pozwoli małemu cierpieć. Na razie jamniś ma się tak, jak ma, walczy, stara się, nie jest najgorzej...Lepiej zwyczajnie trzymajmy kciuki, mocno,i wierzmy,że mu się uda!