Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Tosiu, rób zdjęcia i opisy zwierząt a ja postaram się w miarę możliwości podnosić wątek i zainteresować nim innych.
  2. Jakbyś miała jakieś opisy do kotów, którym zrobiłaś zdjęcia możnaby umieścić je na [URL="http://www.miau.pl"]www.miau.pl[/URL]
  3. Tosiu,zaglądamy,zdjęcia są piękne, psy też,dobrze,że masz możliwośc zrobienia zdjęć, będę starała się podnosić ten wątek.Powiedz, czy wiesz coś więcej o tym dobku bez łapki?
  4. Podnoszę! Szczeniaki(i nie tylko) potrzebują pomocy!
  5. Cioteczki, wysłałam dla Jacusia 20 zł.
  6. Nemuś poddał się, nie miał już sił walczyc,nerki odmówiły mu posłuszeństwa, przestał siusiac, nie miał siły stać, nie miał siły żyć... Dzięki Buni spędził swoje ostatnie dni w spokoju i cieple,wiedział,że ktoś o niego się troszczy, wiedział, że ktoś o niego walczy... Śpij spokojnie malutki, byłes bardzo dzielnym pieskiem...
  7. Celinko, ja bardzo bym chciała to napisać... Zaraz jadę do Nemusia,zobaczymy...
  8. Maluszek to już chyba wstał...Witamy jamnisia od rana!
  9. No niby tak, ale zauważ,że Nemuś nie pisuje na dogo...
  10. Biedna Szarotka, całe życie miała przegrane a teraz, kiedy powolutku dochodzi do siebie, taki ciężki atak...Trzymamy kciuki ,żeby wyszła z tego, żeby jej się udało...!
  11. Z najnowszych wiadomości o Nemo: jamniś nic nie chce jeść,pije tylko,dzisiaj Bunia nawodni go podskórnie bo dożylnie nie ma jak, żyłki mu popękały i nie da się umieśćić wenflonu,mały nasiusiał w nocy dużo, koo nie było bo niby skąd, jeśli nic nie je, jest zainteresowany otoczeniem, cieszy się na widok Buni...Może później wykaże zainteresowanie jedzonkiem,może coś się zmieni...Dzisiejsza pogoda na pewno mu nie pomaga,u nas w Łodzi leje deszcz od wczoraj,spadło ciśnienie,jest przygnębiająco i smutno.
  12. Stan zdrowia jamnisia nie zmienia się, nie jest lepiej ani gorzej, jest tak, jak mówiła wczoraj Bunia, z dnia na dzień...Wyniosłyśmy z Bunią Nemusia na słoneczko, leżał tam sobie w swoim łóżeczku i łapał promienie słońca... Na spacerek po południu nie miał wielkiej ochoty ale wcześniej zrobił wszystko, co potrzeba.Nie jadł dzisiaj nic, podtykałyśmy mu pod pyszczek wszystkie smakołyki ale nie dał się skusić...Jest słaby...Ale nadal jest w nim wola życia...Czas pokaże co będzie dalej...Ja nadal trzymam kciuki... Zdjęcia troszkę później wklei Natalia bo ja nie potrafię.
  13. ja tylko piszę, co usłyszałam i zobaczyłam, to wszystko dzięki Buni...
  14. Wybaczcie,że tak późno ale wcześniej nie mogłam dostać się do komputera. Jamniś od wczoraj ma problemy z serduszkiem, jest słabszy i nie ma ochoty na za długie spacery.Ale ładnie siusia, robi koo,zjadł dzisiaj sporo,nawet przyniesione kluseczki z indykiem i warzywami mu smakowały.Od poniedzialku nie miał kroplówek bo żyłki mu pękały ale dzisiaj Bunia spróbowała założyć mu wenflon do tylnej łapki i udało się. Nemo jest bardzo dzielny, podczas zakładania wenflonu nawet nie jęczał,leżał grzecznie podczas gdy brzydkie ciotki go męczyły i kłuły. Byłam przy nim prawie do końca kroplówki, i Bunia i ja mamy nadzieję,że kroplówka go nawodni i pomoże w lepszej pracy serduszka. Ten psiak jest taki spokojny, nie poddaje się, widać,że chce żyć, tyle,że siłki ma jeszcze nie za dużo,ale...ja cały czas mam nadzieję,że jamniś da radę,że jeszcze troszkę pocieszy się życiem,że będzie walczył...Trzymam cały czas za niego kciuki i wszystkich proszę o to samo! Musimy wierzyć...
  15. Kwarantanna trwa 14 dni i podczas niej będzie przebywał z innymi zwierzętami, tyle,że będzie ich mniej w boksie
  16. Dzisiaj nie mogłam wejśc do jamnisia ale będę jutro i zaraz napiszę, jak mały się czuje. I dziekuję wszystkim za ciepłe słowa dla niego...
  17. To ja też po cichu powiem,że na pewno się przydadzą dla tych wszystkich bid, którymi opiekuje się Bunia(a trochę ich tam jest).Tanitko, wysyłam Ci na pw adres do lecznicy do buni.Jamniorek na pewno będzie zachwycony drugim łóżeczkiem.
  18. Powiem tak...jamnisiowi ma sie na życie... Je, pije, siusia,kupka,w pozostałym czasie śpi. Nie chciał dzisiaj ze mną iśc na spacer ale nie dziwota, leje strasznie a przecież z niego jamnior całą gębą, wyszliśmy tylko przed budynek na chwilę, Nemo zrobił siusiu i ruszył biegiem prawie do posłanka. A w związku z posłankiem, cioteczki, może któraś z Was ma wolne i niepotrzebne łóżeczko dla jamnisia? Jest jedno dla Nemo ale,że zdarza mu się popuszczać siusiu, trzeba je ciągle prać a z wyschnięciem teraz są problemy,schnie dłuuuuugo. Jamnisiowi przydałby się też jakiś stary, ciepły kocyk bo zmarzlak z niego straszny, wchodzi pod kocyk i zakopuje się w nim cały...Może któraś z Was znajdzie coś niepotrzebnego dla siebie a przydatnego dla jamnisia lub reszty Buniowej trzódki? Acha, i mam przekazać pozdrowienia od jamniorka dla wszystkich cioteczek i wujków którzy trzymają za niego kciuki i wierzą, że będzie z nim lepiej!A na dzień dzisiejszy i wczorajszy też, jest lepiej! (I od poniedziałku nie ma kroplówek)
  19. Pomysł jest dobry ale sunia chyba już nie ma na to czasu, dla niej domek musi znaleźc się natychmiast...
  20. Modliszko,jaki on piękny! A czy oglądał go wet pod kątem tego chudnięcia? Może oprócz depresji coś mu dolega?
  21. Ja dodam dobrą wiadomość: jamniś dzisiaj ładnie siusia pije i je. Co prawda to nie sa oszałamiające ilości ale np.50 g puszki i 15 ziarenek renala,to juz coś (to z relacji Buni) Nadal mocne kciuki proszę!
  22. [quote name='szajbus']Co to za bidunie, matko jakie one maja oczy [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1512[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1080[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1451[/URL] [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=next&nr=1413[/URL] A nad tym to normalnie zapłakałam. Jak on może funkcjonować z ta sierścią [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1220[/URL][/quote] Aniu,o ile się nie mylę to ten ostatni już "nie funkcjonuje":shake:
  23. zaufajmy Buni, ona jest przy nim najbliżej jeśli sytuacja będzie już bez wyjścia myślę że Bunia nie pozwoli mu cierpieć. Nemo jest w dobrych i odpowiedzialnych rękach. Dziewczyny, Bunia jest z jamnisiem 24 godziny, widzi, obserwuje,wie wszystko, co się z nim dzieje. Przestańcie proszę, doradzać co ma zrobić, ona wie najlepiej, jeśli uzna,że nadszedł czas, na pewno nie pozwoli małemu cierpieć. Na razie jamniś ma się tak, jak ma, walczy, stara się, nie jest najgorzej...Lepiej zwyczajnie trzymajmy kciuki, mocno,i wierzmy,że mu się uda!
×
×
  • Create New...