Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Jak widać można zostawic, powiem jeszcze(to dla wiadomości doddy), że mam znajomych, którzy mogliby go przyjąć na tymczas ale wycofują się słysząc, że to amstaff. Dlatego piszę takie bzdury, jak to niegrzecznie ujęłaś,przyznaję, nie znam się na tej rasie ale jeśli ja czy Nata nie napiszemy kilku zdań o Stasiu to równie dobrze możemy ten wątek zamknąć albo zacząć hopać, co oznacza mniej więcej to samo.
  2. [quote name='doddy']Bardzo Was prosze abyscie nie pisali takich bzdur, ze on ma niesteoretypowe zachowanie na amstaffa, pierdu pierdu! AMSTAFFY TO TAKIE WLASNIE PSY! Po prostu macie teraz mozliwosc obserwowania - najnormalniejszego amstaffa pod sloncem! Pies bardzo lagodny, odporny na zmiany, dajacy wszystko ze soba zrobic, reagujacy miloscia na caly swiat! Teraz jest norma, ze np. w hodowli 12 amstaffow mieszkalo razem w domu. Amstaff to pies wystawowy, ktory ma byc pozbawiony agresji i juz.[/quote] A ja Cię bardzo proszę,żebyś powstrzymała się z niegrzecznymi uwagami w rodzaju jak powyżej. Nie miałam dotąd do czynienia z amstaffem, to jest mój pierwszy bliski kontakt z takim psem i piszę to, co widzę i czuję. Jeśli Ci się nie podoba- nie czytaj, albo przynajmniej przeczytaj dokładnie i daruj sobie komentarze.
  3. Chce mi się płakać z bezsilności,złości i żalu, że nie mam jak pomóc Stasiowi,że sama nie mogę dać mu domu, że nikt go nie chce i w ogóle...Ten pies absolutnie nie nadaje się do boksu, do budy a w hoteliku tylko to można mu zaoferować. Staś jest amstaffem tylko z wyglądu i nazwy, to aniołek w psiej skórze, wielki przytulas i przylepka,niespotykanie spokojny i łagodny pies, umrze w budzie bez bliskości człowieka,zwyczajnie nie da sobie rady...
  4. Ja też pytałam o tego czarnego jamnisia-chudzinkę ale nikt o nim nic nie wie,w boksach go nie widać, więc...
  5. Zuzia (jak wszystkie Zuzie) jest prześliczną sunią, ten, kto ją przygarnie będzie wielkim szczęściarzem!
  6. Podnoszę! Jest piękna i na pewno znajdzie się ktoś, kto ją zaadoptuje!
  7. ... , do 14 00,Zaczynamy odliczanie...Staś może być w tymczasowym domku jeszcze tylko 27 godzin...do niedzieli a co będzie z nim, jeśli potencjalny dom, który załatwia Olga nie wypali? A tak przy okazji, Olga, ja wiem,że dopóki nic pewnego to nie chcesz mówić, ale proszę, to nie ciekawość przeze mnie przemawia, tylko zwyczajna troska o Stasia, czy mogłabyś udzielić mi choć kilku informacji o tym domku? I czy mogłabym wiedziec gdzie ten ewentualny domek będzie, czy w Łodzi, czy poza nią? Przepraszam, że pytam ale to są informacje, które chciałabym znać...Siedzimy z Natalią ,jak na rozżarzonych węglach bo wszystko wisi w próżni. Na pewno nie oddamy Stasia do schroniska, hotelik to ostateczność bo on potrzebuje obecności i bliskości człowieka,to pies, który darzy ludzi bezgranicznym zaufaniem, jest po prostu wyjątkowy
  8. Staś powinien skakać na początek przez cały czas, w tej chwili ma tylko jedną szansę, tę w niedzielę, nikt więcej się o niego nie pyta, telefon milczy, właściciel zapomniał o nim, a my martwimy sie, co z nim będzie dalej... Pomóżcie troszkę cioteczki, podtrzymajcie ten wątek, może...
  9. Jaka przerażona... Sunia pilnie potrzebuje pomocy!!!
  10. Staś, najmilszy i najsympatyczniejszy amstaffik przypomina o swoim istnieniu i pyta, czy jeszcze o nim pamiętacie, cioteczki? Stasiowi zostało już niewiele czasu, w niedzielę do godziny 14 musimy go odebrać z tymczasowego domku ale co dalej?
  11. Bo nazwałyście go Dziadzia a to oznacza niedołężnego staruszka, a mały jeszcze taki nie jest. Poproszę zgłaszać się z imionami dla malucha nie mającymi nic wspólnego z wiekiem!
  12. Bo przecież niektórym psom się udaje,znajdują domy nawet te starsze, takie, jak Sam, Szkielet, Jadźka, ani są piękne, ani młode, do tego chore, a jednak mają domki... Trzeba wierzyć...
  13. Olga, mamy się martwić, czy cieszyć? Niespodzianka?
  14. Olga, Stasiu raczej tam nie może wrócić(po powrocie opiekunki),ona raczej się nie zadeklaruje a ja jej o to nie mogę prosić... Sama też się boję kolejnego tymczasu,ten psiak już jest smutny,przecież on też się przyzwyczaja...
  15. Haniu, dziękujemy za wiadomości tylko...co z czarnym jamnisiem szkieletkiem, gdzie on może być,to on przecież był najbardziej potrzebującym pomocy...
  16. Właśnie, Kasiu, czyżby właściciel się ocknął? A mały nie ma żadnego imienia, nawet roboczego...:oops:
  17. robocze imię? on dla mnie jest taki Gucio... albo Staś, od amstaffa ;) dzisiaj dzwonił do mnie w jego sprawie facet, z głosu wydaje mi się starszawy... pytał czy już znalazł się właściciel, bo jeśli nie, to on się zaopiekuje staffikiem. i że umarł mu ostatnio stafford wzięty ze schroniska. nie wiem co o nim myśleć. ma się jeszcze odezwać. boję się trochę facetów, którzy dzwonią i chcą bullowate...
  18. Będę szukać nadal domku docelowego, do niedzieli jeszcze kilka dni, jeśli nic nie znajdę pewnie skorzystam z tej propozycji bo cóż innego mi zostanie, tylko tak mi go żal...
  19. Ja nie ulegam stereotypom, ja jestem zauroczona zachowaniem tego psa.
  20. A co po tym kolejnym tygodniu? Czwarty domek? Już sama nie wiem, jak mu pomóc żeby jednocześnie nie zaszkodzić, to jest taki przytulaśny słodziak, on tylko wygląda jak amstaff ale z amstaffa ma niewiele, tylko urodę.
×
×
  • Create New...