Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Wpłaciłam 30 zł dla Kubusia, postaram się wpłacić kolejne 30 w lutym, trzymam kciuki za jego szybki powrót do zdrowia, no i oczywiście za domek!
  2. Czyli Kubuś już nie jest taki zapomniany, dobrze widzieć nas tak dużo... Jeśli podjęłyście już jakąs decyzję w jego sprawie, poproszę o nr konta
  3. Szukamy DT lub DS dla niewielkiego Kubusia. On potrzebuje ciepłego kącika, w którym spokojnie mógłby zdrowieć
  4. Nie chciałam najeżdżać ani się kłócić,przykro mi,że nie mogę pomóc...
  5. Tak sobie głośno pomyślę...I spytam, w takim razie w jakim celu zakładałyście psu wątek? Wygląda na to,że Kubusiowi już nie można pomóc, możemy tylko współczuć... I jeszcze jedno, mam w domu trzy psy(jeden chory na padaczkę) i dwa koty. Kiedy w Nowy Rok znalazłyśmy z Natą Tymka nie myślałyśmy o tym, co z nim będzie dalej,skąd weźmiemy pieniądze na jego leczenie, wiedziałyśmy, że trzeba mu natychmiast pomóc, zawieźc go do lecznicy. Dzięki pomocy dogomaniaczek zapłaciłyśmy niebagatelną kwotę kilkuset zł za pobyt w lecznicy i operację, znalazłyśmy mu wspaniały dom u Idalii, jakoś się udało ale wierzyłyśmy w to,że musi się udac. Tu nie widzę cienia wiary z Waszej strony, nadziei też ...
  6. PO kolejnej deklaracji już mamy 70 zł, jeśli się zdecydujecie, moje 30 wyślę natychmiast.
  7. A może po tym leczeniu udałoby się umieścić Kubusia w jakimś niedrogim hoteliku? Dziewczyny, ja wiem,że macie problemy z tymczasami, z domkami stałymi ale my na odległośc możemy wspomóc jedynie finansowo i choć jest to niewiele ale zawsze coś. Nie robiąc nic skazujemy psa na śmierć, więc może jednak spróbujmy...Zawsze to jakaś szansa dla niego.
  8. Podnoszę! Pomoc dla chorego psiaka pilnie potrzebna!
  9. Cioteczki, tylko jedną lecznicę macie? Proszę,pomyślcie co można zrobić, macie już zadeklarowane 60 zł ode mnie i ocelota, może jeszcze ktoś się dorzuci...
  10. No to zbierajmy pieniążki na wyciągnięcie go ze schronu i na leczenie w lecznicy, nadal deklaruję 30 zł, psiak jest śliczny i wcale nie wygląda na staruszka. Trzeba mu pomóc bo nie leczony umrze...
  11. Czyli co, nie można mu pomóc bo nie ma możliwości by obejrzał go lekarz?
  12. Cioteczki, a nie mogłybyście zabrać psiaczka do lekarza, żeby chociaż jakieś leki mu dał? Jeśli uda Wam się, dorzucę się do leczenia, jeszcze jakieś 30 zł znajdę w portfeliku...
  13. [quote name='hanka456']Jamnisia potrzebuje Waszego wsparcia.[/quote] Cioteczki,to małe stworzonko dzielnie walczy ale naprawdę potrzebuje naszego wsparcia, duchowego i...fizycznego, Zora potrzebuje wsparcia finansowego,leczenie jej będzie długie a to już kolejny bardzo chory psiak będący pod opieką fundacji. Tymkowi, przy pomocy wielu dogomaniaczek udało sie pomóc,jest pod wspaniałą opieką Idalii, dajmy taką samą szansę tej młodziutkiej jamniczce,wspomóżmy ją, dajmy jej szansę...
  14. Idalia, to prawda, niuniek wyraźnie boi się mężczyzn,podobno wcześniej pod śmietnikiem, gdzie go znalazłam, jakiś pan się nim zainteresował i próbował go ratować ale Tymuś uciekł przed nim, to samo było gdy dziewczyny jechały z nim do Ciebie,wystraszył się przechodzących meneli i chciał uciekać.Ale... teraz jest bezpieczny i szczęsliwy pod Twoją troskliwą opieką, do Twojego syna powolutku też się przekona, będzie dobrze, zobaczysz...
  15. Przed dworcem dziewczyny mijały kilku meneli, Tymek bardzo się ich wystraszył, chyba ma nieciekawe wspomnienia,być może tacy właśnie ludzie tak strasznie go potraktowali... Teraz już jadą pociągiem,mały jest nadal wystraszony ale grzecznie leży przykryty kocykiem.Oby podróż minęła szybciutko...
  16. Tymuś wyruszył właśnie w swoją podróż do nowego,wreszcie kochającego domu... O piątej rano Nata z Hanią odebrały go z lecznicy,teraz jadą na dworzec, pociąg wyrusza o szóstej, teraz trzymajmy kciuki żeby wszystko odbyło się szczęsliwie...Tak się cieszę,że znalazł dom u Idalii..:multi:.A przecież od znalezienia go do dzisiaj minął zaledwie tydzień...
  17. Cioteczki drogie, nie ma takiej możliwości,żeby Tymuś znalazł się znów na ulicy, nie po to go ratowałyśmy... Teraz najważniejszy jest domek dla niego,nawet tymczasowy ale chociaż na miesiąc,przez ten czas możnaby szukać domku stałego. Tymuś jest grzecznym psem, nie będzie z nim problemów typu wycie czy gryzienie butów gdy zostanie sam, on potrzebuje tylko ciepła, swojego kącika i miski z jedzeniem.Zaznał w swoim życiu wszystkiego, co najgorsze z ręki człowieka, czas mu pokazać,że nie wszyscy ludzie są tacy,czas otoczyć go miłością i opieką,to czas dla niego,na jego ostatnie lata...
  18. Tymuś jest w lecznicy "Bernard" na Dąbrowskiego, tam było nam najbliżej , no i to była jedna z nielicznych lecznic czynna w Nowy Rok. Martwię się co z nim będzie, jeśli nie znajdziemy mu domku do niedzieli,w niedzielę musimy go zabrać z lecznicy i co dalej?
  19. Jaka piękna...Oby znalazł się odpowiedzialny znawca tej rasy...
  20. Przed chwilą wróciłyśmy od Tymka ze szpitaliku, zawiozłyśmy mu gotowanego kurczaka z ryżem, troszkę zjadł, ale lekarz nie pozwolił mu zjeść więcej ze względu na to,że był zagłodzony...Może dostawać tylko w małych ilościach, żeby nie zwymiotował. Leży tam pod kocykiem, podłączony do kroplówki, taki chudy, wyniszczony bidul...Serce pęka, jak się na niego patrzy... Prosimy bardzo o pomoc dla Tymusia, jutro będzie miał zrobione badania krwi, już teraz jest stwierdzona niewydolność serca, psiak jest w ogóle skrajnie zaniedbany i wyniszczony,obraz nędzy i rozpaczy...
  21. I my narzekamy na nasze schroniska...
  22. Ja zrozumiałam,że 3 zł to na leczenie...
  23. Dziewczyny, on jest do natychmiastowego wyjęcia ze schronu, póki jeszcze go nie zagryzły inne...
  24. Naty nie ma, ja rozmawiałam przed chwilą i... Operacji jednak nie było dzisiaj, czekają, aż się poprawią wyniki prób wątrobowych, z płucami jest lepiej, płyn w jamie brzusznej też się cofnął, na razie jest pod opieką, operacja jest przeniesiona najprawdopodobniej na koniec tygodnia...
×
×
  • Create New...