-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Byłyśmy z natą w lecznicy u Łezki i dowiedziałyśmy się, że: stan suni jest kiepski bo oprócz ropomacicza, które już wcześniej miała, podczas uderzenia najprawdopodobniej doszło do uszkodzenia w brzuszku i jest już zapalenie otrzewnej i bardzo, bardzo dużo ropy. Ten stan kwalifikuje się do natychmiastowej operacji ale w tej chwili nie można operować bo Łezka bardzo ciężko oddycha, ma odmę płucną(to też wynik uderzenia)i nie przeżyłaby narkozy.Więc nie wygląda to za dobrze, dr powiedział, że jeśli z płucem nic się nie poprawi to na razie będzie ściągał to zapalenie otrzewnej antybiotykami,pokazywał też nóżkę, chyba złamaną nisko ale powiedział, że to jest już pryszcz przy tym, co sunia ma.A sunieczka leży sobie bidulka i tylko łypie przestraszonymi oczami.A pana doktora postraszyła ząbkami, gdy chciał co nieco przy niej popracować... Jak nata wróci z uczelni to wklei zdjęcia, kiepskie bo kiepskie, bo z telefonu, ale zobaczycie, jak wygląda tłuściutka bida...
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że chcemy, i dziękujemy! -
Sunia ogłaszana tylko tutaj ma małe szanse na znalezienie domu, trzeba ją poogłaszać w lokalnej gazecie, może dajcie ją na allegro...
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
No ja też tak myślałam, ale Aza to nie rasowiec, jak Staś czy rotweilerka... -
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Gdzie jest teraz Zuzinka? Czy my jeszcze w ogóle mamy jakieś tymczasy? A o suni od szczeniaków z torów gdzieś pisałam już że może by pojechała do Marylki? -
[quote name='Wiedźma']Piesiuniu, zdrowiej...[/quote] I ja trzymam cały czas kciuki za Bella... I proszę, nie zostawiajmy Emir samej z odpowiedzialnością finansową za leczenie i pobyt Bella. Musimy Jej pomóc, wiem, że dużo takich psich nieszczęsć i wszystkie w potrzebie ale teraz naprawde każda złotówka się przyda, pobyt Bella w klinice SGGW jest bardzo kosztowny...
-
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki...Dużo zdrówka dla Gralla! -
Zbliżają się święta i związane z nimi wydatki, myślę ,że większość z nas wpadnie w wir szaleńczych i czasem nieprzemyślanych zakupów. Mam propozycję nie do odrzucenia, może zrezygnujmy z zakupu jakiegoś drobiazgu i ofiarujmy te 10 czy 20 zł na ratowanie Bella, jemu będzie potrzebna każda złotówka,jego leczenie będzie długie i kosztowne...Ja cały czas mam nadzieję,że jego wola życia jest tak silna, że uda się mu pomóc, że przeżyje... Na dobry początek... przelałam przed chwilą na konto Emir dla Bella 50 zł... oby się rozmnożyły...
-
Jamniki z łódzkiego schroniska nadal w potrzebie!
jola od jadzi replied to saskia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kar0la']Cioteczki od JamniczejRodziny dostalam robione na drutach, wełniane kubraczki dla jamnisiów. :loveu: Może któtyś zmarzlaczek potrzebuje? Może szkielecik Pan Jamnik potrzebuje sweterek?[/quote] KarOla, a może te kubraczki byłyby dobre dla tych jamnisi, które zostały w schronie? Przecież kilka ich jeszcze tam jest i na pewno marzną... -
Zostawał w domu sam na 4-5 godzin, niczego nie niszczy(w domu nie ma wewnętrznych drzwi), je gotowany ryż z mięskiem i warzywami, śpi na kanapie i tego się nie oduczy, na spacerach idzie przy nodze, nie ciągnie, nie jest agresywny w stosunku do innych psów ale zaczepiony przez psa jeży się i pewnie będzie się bronił. W domu jest niekłopotliwy, śpi ale też podchodzi do opiekuna i prosi o pogłaskanie. Nie ma awersji do munduru, kiedy przyszedł do mnie do sądu witał się z policjantami skacząc na nich i liżąc ich po twarzy, z resztą jest taki ufny do wszystkich.Reaguje na komendy, jest bardzo posłuszny, jednym słowem anioł, nie pies.
-
Olga, spójrz na mój podpis, to ja, nie Nata.I mnie na ognisku nie było, więc nie poznałam Twojego psa. A ciśnienie mi skacze, i owszem, nie lubię, jak ktoś mi w takiej formie, publicznie zwraca uwagę. Właściwie to mogę już w tym miejscu zamilknąć, bo cóż ja, taki laik może napisac o psie, żeby nie zdenerwować doddy?