Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. [quote name='Ayia']Kroliki sa u mnie, w koszmarnym stanie sa :shake: pojechalam odazu do weterynarza aby obejrzec je, samica jest w ciazy, samiec ma wade zgryzu i ma tylko dolnego zeba.. poza tym sa strasznie chude i maja wzdecia... samiec ma cos ze skora trzeba obserwowac, zostaly podciete z tych najwiekszych dredow i kamieni z kup :shake: aaaa.. samica ma albo odgryzione albo odciete jedno ucho... Edit: w schronie byly tylko 2 kroliki, 3 podobno poszedl juz do adopcji (oby tylko dobrze trafil :()[/quote] Aniu, dziękujemy bardzo za znalezienie DT króliczkom. To ,że są zaniedbane-nic dziwnego,czego można się po tej potworzycy spodziewać? Powiedz, czy oglądający króliczki lekarz zechce wydać opinię(pisemną) o ich stanie zdrowia? Musimy zbierać wszystkie obdukcje bo przecież będzie sprawa karna... A czy wiesz, kto i kiedy wziął tego trzeciego króliczka? W schronie mają adres?
  2. [quote name='aisaK']Mam pytanie: jaka może być ta pierwsza sunia, mix dobermana, wobec dzieci?[/quote] Tak, jak Katya napisała,w domu była 6-letnia dziewczynka, więc chyba wszystko ok, tyle, że psy nie miały możliwości poruszania się po mieszkaniu, były przywiązane na krótkich smyczach przy drzwiach wejściowych ale widzieliśmy wcześniej, że dziewczynka podchodziła do psiaków...Sunia w ogóle jest całuśna, przylepka taka...
  3. I na dzień dobry Bell się przypomina... Tyle osób tu wchodziło,tak wiele mu kibicowało, a teraz, kiedy jest z Bellem coraz lepiej, zapanowała cisza.Troszkę zapomnieliśmy o Bellusiu...
  4. Rozmawiałam przed chwilą z wet.Luizą ze schroniska. Odebrane i zawiezione do schroniska dwa psy, dropiata sunia i onkowaty psiak są w szpitaliku na obserwacji,ale już dzisiaj wiadomo,że zwierzaki nie wykazują cienia agresji, przy przyjęciu były łagodne i bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi. Są nareszcie nakarmione i odpoczywają...Nie są starymi psami,jak nam się początkowo wydawało.Sunia ma około 4 lat, piesek jest nieco starszy,około 6-7 letni. A Ania właśnie odebrała króliczki i przekaże je do DT.
  5. Cioteczki z Wrocławia,odezwijcie się, może któraś z Was wzięłaby malutką na tymczas do świąt?To tylko tydzień...
  6. Tanitko, znalazłaś coś dla suni?
  7. Dzięki Ulaa, teraz te psiaki potrzebują duuużo pozytywnych myśli...
  8. [quote name='auraa']Tak bym chciala żeby znalazła dobry domek.[/quote] I ja się dołączam do tych życzeń! Sunia jest prześliczna!
  9. One wszystkie, pomimo tego, co przeszły są rewelacyjne i bardzo, bardzo przyjazne. Żebyście widziały z jaką wielką radością opuszczały swój "dom"...
  10. Czy ktoś mógłby dać choćby DT jamnisi? Ona w boksie zginie...
  11. Trzymamy kciuki za Azunię, żeby szybko doszła do zdrowia! A Muminek biedaczek ma taki śliczny gips na nóżce, we wzorki...Trudno mu będzie wytrzymać w tym gipsie tyle czasu, w kontenerku. Razem z Muminkiem jedzie też nasza kochana Aria, oby wreszcie oba psiaki miały kochające domy! Tego wszyscy im życzymy!
  12. Oj cioteczki, to nie Pelasia, to nie Stefunia,to istna moja Zuzinka... Wszystkie wiemy,jak jamnisie czują się w schronie,jak małe mają tam szanse na przeżycie.Czy naprawdę nie możemy nic zrobić oprócz czekania na właścicieli sunieczki, którzy tak naprawdę już dawno powinni jej szukać(jeśli zginęła)...?
  13. Cioteczki,pomóżcie nam znaleźć domki dla naszych uratowanych zagłodzonych biedaków!!!Mała glutka jest zdrowa, odrobaczona, pięknie samodzielnie je kluseczki z kurczakiem lub niemowlęce gerberki, w lecznicy może zostać do jutra, mieszka tam w inkubatorku ale nie mogą jej tam trzymać dłużej.Dom Tymczasowy potrzebny na już! A pozostałe psiaczki zabrane przez nas są naprawdę kochane i grzeczne,pomimo koszmaru, który przeszły, pomimo głodu, są radosnymi, bardzo przytulaśnymi psami.Musimy zająć się też tymi, które pojechały do schronu,tymi troszkę starszymi,bardzo chciałabym znaleźc dla nich kochające domy!One tyle już przeżyły...
  14. To właśnie sąsiedzi zaalarmowali administrację, że źle dzieje się z psami, że są wychudzone, no a później, że zagryzają się wzajemnie...
  15. Oczywiście,że się uda! Ani Ziutek ani jego koledzy nie umrą 19 marca!
  16. Wreszcie ruszyło...Razem z Kasią-kuratorem rodzinnym zaatakowałyśmy z dwóch stron...Prowadzący z ekipy dochodzeniowo-śledczej dzwonił już do schroniska, umówił się wstępnie na odbiór po godz. 16 (wcześniej nie zastaniemy właścicielki),do schronu pojadą dwa psy i najprawdopodobniej króliczki bo o tej porze już nie mają chyba szans jechać do Wa-wy? My zabierzemy trzeciego psa i pojedziemy z nim prosto do lecznicy. Po ustaleniu wszystkich formalności śledczy ma zadzwonić do mnie i powiedziec, o której się spotykamy.Acha, Kaja,oni mają wielką ochotę jeszcze dzisiaj nas przesłuchać...Ale wzięli się, naprawdę...
  17. Dzwoniłam przed chwilą, naczelnik poszedł właśnie pobrać z dziennika nakaz,mam dzwonić za 15 minut...czekamy...
  18. DZiewczyny, jesteście wielkie! Tak rzadko ostatnio można spotkać ludzi, dzięki ofiarności którym kolejne psie istnienie przeżyje po wypadku.
  19. Pnij się maleńki w górę,niech wszyscy Cię zobaczą... A swoją drogą to ciekawe, beznoga Łajka Kai wzbudza zawsze ogólne zainteresowanie, wszyscy rozpływają się nad nią, że taka biedna, bez nóżki a tak pięknie sobie daje radę...A przecież wszystkie beznóżkowe psiaki tak wspaniale dają sobie radę, Tosiek też gdyby miał możliwość to by śmigał na swoich trzech łapkach,tyle, że nie ma gdzie za bardzo biegać...Czy znajdzie się dom dla niego?
  20. Wiadomości z dzisiaj: około godz. 14 prokurator wydał nakaz odebrania zwierząt, przekazać miał go jednak bezpośrednio Policji. O godz 15 dzwoniłam do komisariatu pytając się czy nakaz odbioru zwierząt jest już w dzienniku, niestety, nie było i miła pani wytłumaczyła mi,że dojdzie najprawdopodobniej jutro rano, w związku z czym wszystkie czynności związane z odebraniem zwierząt odbędą się dopiero jutro, umówiłam się na tel. na godz, 10 rano i dopilnuję,żeby powiadomili nas o której i kiedy dokładnie odbędzie się kolejna interwencja.Jeśli odbędzie się to jeszcze rano na pewno skontaktujemy się z Rudą 76 i podwieziemy te króliki gdzieś tam,żeby można było je zawieźć do Wa-wy. A króliki to nie miniaturki, to białe, zwykłe króliczki.
  21. ok, jeśli to coś pomoże to wpłacę 100, jestem cała za wyjazdem jeśli Ziutek miałby mieć dom, podajcie nr konta, jutro wpłacę
  22. Dziewczyny, ja deklarowałam 50 i nadal podtrzymuję,jeśli tylko to pozwoli Ziutkowi żyć.
  23. I rzeczywiście mamy wielki problem ze znalezieniem miejsca dla nich, do hoteliku możemy wziąć co najwyżej jednego psiaka, zostaje dwójka, co z nimi mamy zrobić, gdzie umieśćić?
  24. Niestety, są ludzie, których nic nie zmusi do myślenia,ta kobieta jest tego przykładem a ofiarami jej "miłości" są zwierzęta, które z głodu zagryzają swoich pobratymców.
×
×
  • Create New...