-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Tak a'propos szczęścia, przypominam o Grallu, jemu szczęście bardzo by się przydało... -
[SIZE=5][COLOR=red][B]Lesiek zostaje u nas. koniec kropka ;)[/B][/COLOR][/SIZE] [COLOR=red]-----------------------------------------------------------------------[/COLOR] [COLOR=red]Achilles-Lesio bardzo powolutku oswaja się z klatką i człowiekiem. w klatce spędzi jeszcze jakiś miesiąc, by przyzwyczaić się do życia innego niż na wolności. potrzebuje czasu, cierpliwości i ciągłego kontaktu z człowiekiem. [/COLOR] [COLOR=red]krok po kroczku jemy z Lesiem z rączki, głaszczemy się i rozmawiamy. łapka Lesia ma się coraz lepiej, apetyt dopisuje. [/COLOR] [COLOR=red]niestety, pani która oferowała dom dla kotka od września, zrezygnowała. [/COLOR] [COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]Lesio szuka najlepszego pod słońcem domu stałego! osoby, która poświęci mu czas i będzie miała serce oraz cierpliwość do jego jeszcze dzikiej natury.[/SIZE][/B] [/COLOR] [COLOR=#ff0000]gwarantuję, że każdy dzień pracy nad jego socjalizacją, przyniesie mnóstwo satysfakcji.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]prosimy o waszą pomoc w sfinansowaniu operacji Lesia :oops: [/COLOR] [COLOR=#ff0000]konto, na które można wpładać:[/COLOR] [B]FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT[/B] [B]BANK PKO BP[/B] [B]Nr konta: 22102034080000490201742246[/B] [B]Dla przelewów z zagranicy:[/B] [B]Kod SWIFT: BPKOPLPW[/B] [B]Nr Konta: PL22102034080000490201742246[/B] [COLOR=black]----------------------------------------------------------------------[/COLOR] [COLOR=black]po pierwsze: kotka okazała się kotkiem.[/COLOR] [COLOR=black]łapaliśmy kotka przez pół nocy i dzisiaj od 7. w nocy wcale go nie było, pojawił się dopiero rano. schował się do budy, ale udało się go wyciągnąć i włożyć do klatki.[/COLOR] [COLOR=black]po 16 dopiero jesteśmy umówione w Sforze, do tej pory kotek zostanie u mnie na balkonie w klatce. trochę zjadł. ale ta łapka... zobaczcie na zdjęciach :( jest jeszcze gorzej, wygląda to strasznie. myślę, że nadaje się to wyłącznie do amputacji, a po niej, jak pewnie się domyślacie, nie da sobie rady sam na zewnątrz... będzie wymagał adopcji - na szczęście nie jest jakoś bardzo dziki, będzie można go spokojnie udomowić. [/COLOR] [COLOR=red][COLOR=black]POMÓŻCIE, BO NIE WIEM CO Z NIM BĘDZIE PO OPERACJI!![/COLOR] [/COLOR] --------------------------------------------------------------------- Wczoraj,kiedy zajrzałam do naszych osiedlowych kotow ze zgrozą ujrzałam młodziutką koteczkę-chudzinkę, która przychodzi do naszej jadłodajni. Kotka ma olbrzymią ranę na tylnej nóżce,widać ścięgna i chyba kość, łapka jest mocno spuchnięta, koteczka opiera się na niej z trudnością.Najgorsze, że na ranie widziałam muchy, więc podejrzewam,że ich larwy też już są.Kotka jest dzikuską, może nie taką,że ucieka na widok człowieka bo do jedzenia przychodzi ale kiedy próbuję ją pogłaskać-odsuwa się szybciutko. Za moment doszła druga kotka-chudzina, obie są chyba z tego samego miotu bo podobne do siebie i takiej samej budowy, kiedy się przyjrzałam zobaczyłam że ma bardzo powiększone sutki, ale nie tak zwisająco tylko płasko,są wielkości dwuzłotówek , to najprawdopodobniej jakiś stan zapalny, na domiar złego, na brzuszku ma taki zwisający worek, coś w rodzaju lużnego zwisającego guza, wygląda to nieciekawie...Piszę tutaj o tym bo obie kotki potrzebują natychmiastowej wizyty u weta, w pierwszej kolejności ta kociczka z ranną łapką,zawiezienie jej do Buni to już nie problem , z tym sobie damy radę, ale jak ją złapać, w czym przewieźć, nie mam transporterka i na pewno z gołymi rękami do niej nie podejdę, bo będzie się broniła.Pomóżcie mi proszę,tym kotkom trzeba natychmiast pomóc, musi je obejrzeć wet, ja sama nie mam możliwości złapania którejś z nich bo po prostu nigdy dzikusków nie łapałam.No i jest problem czasowo-mieszkaniowy, one nie zawsze przychodzą, a jeśli to najczęściej wieczorem, nawet jęsli kotki zostałyby złapane- nie mam gdzie ich przechować do następnego dnia, u mnie jest spory zwierzyniec... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/55/8bd88436e73a9af0.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/55/12f5bc563d9d4e22.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/55/283a6fc5dad8e8d8.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black]no i ta łapka... więcej zdjęć dodam niżej[/COLOR] [COLOR=black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/55/417c15b41d1c4880.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/55/16d7271ebba1b84b.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [COLOR=black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/55/72576e0d178d5e0f.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
-
Jamniczka Funia już szczęśliwa w nowym domku :)
jola od jadzi replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Pamiętacie, była taka grubiutka mix-jamniczka z Lodzi, wzięła ją na tymczas Tanitka! Nazywała sie Kula, znalazła super domek![/quote] I Kula trafiła do puszystej rodzinki i nikt tam nie mówił o niej,że gruba to nieładna,więc Funia też może dobrze trafi, może też znajdzie taką okrąglutką rodzinkę... -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
I tak trzymać! I oby odnosiło sie to nie tylko do nas, ale także do naszych niechcianych... -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Pewnie,że bym chciała troszke szczęścia, przyda się... Już wysyłam adres -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wysłałam już ale adresu nie napisałam, nie zdążyłam.Postaram się co miesiąc wpłacać 20 zł ,więcej nie mogę bo mam jeszcze kika innych potrzebujących psiaków, no i będę oczywiście zaglądała podnosząc przy okazji wątek.Wszystkiego dobrego dla Gralla!!! -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dzięki, zaraz coś wpłacę -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
mar.gajko, wystarczy tylko ten adres? [COLOR=#004000][FONT=Arial][B]NIESIEMY POMOC BEZDOMNYM ZWIERZAKOM [/B]Nr konta:[/FONT][/COLOR][B] [FONT=Arial][COLOR=#004000]BPH SA: 81 1060 0076 0000 3200 0100 5719[/COLOR][/FONT][/B] -
Kraków - Ligota. Grall - w nowym domu.
jola od jadzi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dopiero teraz trafiłam na ten wątek...Grall jest piękny!!! Mar.gajko napisz, proszę, gdzie można na niego wpłacać pieniążki, bo nie znalazłam nic(a może niedokładnie czytałam),chętnie wpłacę jakiś grosik, a może też inni dogomaniacy, jak zobaczą nr konta też się dorzucą? -
Wspaniale! Żeby tak jeszcze ta fundacja zechciała objąć opieką nasze, łodzkie schroniskowe psy...Życie byłoby piękniejsze... Ale i tak bardzo się cieszę, że Julkowi się udało,że będzie miał swój dom,że będzie kochany...Nie przypuszczałam,że tak szybko to pójdzie. A tak się martwiłyśmy,że niewiele osób zaglądało na ten wątek.
-
Łódź-Porzucony w Lesie Dalmatyńczyk- JUTRO JEDZIE DO NOWEGO DOMKU
jola od jadzi replied to bunia's topic in Już w nowym domu
Sabo zasługuje na najlepszego pana i najlepszy dom! Czy znajdzie się ktoś, kto pokocha Sabo? -
Juleczek przede wszystkim musi wyzdrowieć, musimy zebrać troszkę pieniędzy na leczenie jego łapy, musi też nabrać troszkę wagi bo na razie jest z niego chudzina straszna. Proszę, pomóżcie Juleczkowi, wpłacajcie nawet drobne kwoty, może uda nam się z tego uzbierać na leczenie jego łapki laserem i na bardziej kaloryczne jedzenie!
-
Tak nas było dużo, gdy jakiś czas temu Moriaaa nagłośniła sprawę Rottka, wszyscy pomagaliśmy wpłacając pieniądze a teraz? Moriaaa jest w Łodzi, ma pod opieką nie powiem ile psów i naprawdę trudno jej jest jechać do Wa-wy żeby przewieźć Rotteczka z jednej kliniki do drugiej, łatwiej(o wiele) byłoby zrobić to komuś z Warszawy, komuś, kto jest na miejscu. Rottek jest bardzo grzeczny, w ogóle nieagresywny, prosimy, pomóżcie nam, historia i leczenie Rottka jeszcze się nie skończyły, jeszcze dużo przed nami, dlatego prosimy o pomoc!!!
-
Biedny Alter... Dziewczyny, napiszcie ciut prostszymi słowami, co oznaczają dla Altera te wyniki badań. I ... czy numer konta ten sam? Może podajcie jeszcze raz!