-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']wyczytałam że domek bez innych psów-czyli nie lubi żadnych czy jednego nie polubiła?jak to z nią jest?[/quote] Trudno wyczuć czy chodziło tylko o tego jednego, czy o wszystkie, wolimy dmuchać na zimne, dlatego szukamy domku bez innych zwierząt. Za to w stosunku do ludzi Sherry jest tak słodka, urokliwa, że aż przykro, że dotąd jest bez swojego człowieka. -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
No i właśnie tak to wygląda...Smutno, bo nikt nie pyta o Sherry. I tak trwa to już pół roku...Ale ja wierzę, że i do naszej dziewczynki uśmiechnie się szczęście! -
A Skowronek zaczyna preferować nocny tryb życia...Około pierwszej, drugiej w nocy urządza sobie spacerki, nie byłoby w tym nic zdrożnego gdyby...no właśnie, gdyby pozwalała mi spać, ale niestety,nikt kto nie ma problemów ze słuchem zdzierżyć tego nie może, jej pazurki stukają w panele jak grad uderzający w dach samochodu, im głośniej tym bardziej Skowronia się rozkręca, chodzi w kółeczko po całym pokoju, przyspiesza, jakby czegoś szukała...Spacery takie urządza mniej więcej dwa, trzy razy w nocy, dopadam ją wreszcie przerywając ten maraton, zanoszę do jej łóżeczka, przytulam, prawie śpiewając kołysanki, przykrywam kocykiem, wychodzę i... Mija 15 minut, Skowronia wyłazi nieporadnie z dokładnie owiniętego wokół niej kocyka,drepcze do linii startu, czyli na środek pokoju i zaczyna się wszystko od początku. Tyle mojego tekstu, co mówią sąsiedzi mieszkający niżej wolę nie wiedzieć(na razie, dopóki nie powiedzieli mi tego w twarz).Wniosek? Skowronia ma się dobrze,regularnie dba o figurę uprawiając nocny maraton...
-
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
...nikt, kompletnie nikt nie pyta o Sherry :-( -
Dzisiaj odszedł Szkielecio ['] ...
jola od jadzi replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Wiktoś zwany Wielkim Ktosiem przeskoczył za Tęczowy
jola od jadzi replied to Wika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pięknie zapamiętałaś Wikusia... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Sherry nigdy nie była i nie będzie groźna.To sama słodycz, wierność i radość, kiedy ma człowieka u boku... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, dzięki wielkie, że zaglądacie! A Sherry cierpliwie czeka... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Właśnie w tym problem, że domek szybciutko się nie chce znaleźć, dobry domek, taki, który zauważy wszystkie zalety Sherry i pokocha ją na zawsze... Sherry już pół roku czeka na taki domek. I cisza... Pani Moniko, dziękuję, że Pani pamięta... -
Jednak są jeszcze dobrzy ludzie... Wczoraj zadzwoniła do mnie Pani z Bielska-Białej, zainteresowana adopcją naszego Skowronka.Przyznam, że zaniemówiłam... Pani opowiedziała mi o swoich psiakach-staruszkach, powiedziała też, że chętnie przygarnie Skowronię, która ujęła ją swoją bezradnością. Pogadałyśmy, poopowiadałyśmy o naszych pupilach i pożegnałyśmy się życząc sobie wytrwałości i siły...
-
Dzisiaj odszedł Szkielecio ['] ...
jola od jadzi replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Dzisiaj odszedł Szkielecio ['] ...
jola od jadzi replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie, że jest niesprawiedliwe...Albo odchodzą nagle, bez żadnej przyczyny, albo walczymy o nie do ostatniego tchu i już, już wydaje nam się, że wychodzimy na prostą, że będzie dobrze, niestety...Do dzisiaj nie wierzę, że przegrałam walkę o Szkielecia, nie tak miało być... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
A Sherry czeka... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Też myślę, że gdzieś jest ktoś, kto pokocha Sherry, tylko jak go odnaleźć? To jest wyjątkowa sunia, jeśli kogoś pokocha to już na zawsze, ona tak bardzo lgnie do człowieka, w każdym, kto na moment się przy niej zatrzyma widzi swojego pana, ona tak bardzo chce do ludzi!!! -
Małgosiu, nasze zaproszenie cały czas aktualne, przyjeżdżaj do Łodzi! A Skowronek coś ostatnio lichy,śpi prawie cały czas,troszkę pochodzi ale smętnie, zje i znowu wraca do łóżka. I niestety, nic a nic nie tyje, czy powodem może być guz na trzustce? Zjada trzy duże posiłki, no, powinna choć troszkę przybrać na wadze...
-
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Pani Moniko, oczywiście, że tak... Więcej zdjęć jest na wątku Sherry na stronie fundacji, w dziale:psy do adopcji, jeśli znajdzie Pani chwilkę czasu, to zapraszam! -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
No cóż, złośliwość martwych przedmiotów...To dzięki miało być pod Twoim postem, Alojzyna... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
:multi:Dzięki! -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://lh5.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh9vO1k7YI/AAAAAAAAGNQ/FPWsadF1Y_A/s800/10.jpg[/IMG] _________________ -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Niestety,sunia czeka na dom od pół roku...I oprócz nawiedzonych dresiarzy nikt o nią nie spytał... -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://lh4.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh908ZsiRI/AAAAAAAAGNw/bYX3Q1yi8Ls/s800/14.jpg[/IMG] [URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/2-vt1739.html?start=15#top"] [/URL] [LEFT][URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/profile.php?mode=viewprofile&u=2"][IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/templates/szpak/images/lang_polish/icon_profile.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/privmsg.php?mode=post&u=2"][IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/templates/szpak/images/lang_polish/icon_pm.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/profile.php?mode=email&u=2"][IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/templates/szpak/images/lang_polish/icon_email.gif[/IMG][/URL] [/LEFT] [RIGHT][URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/posting.php?mode=quote&p=16955"][IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/templates/szpak/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/URL] [/RIGHT] [CENTER] [/CENTER] [URL="http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/-vp16956.html#16956"][IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/templates/szpak/images/icon_minipost.gif[/IMG][/URL]Wysłany: Po zabawie czas na przyzwoite foty [IMG]http://www.niechcianeizapomniane.org/forum/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Pozujemy! [IMG]http://lh3.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh95FMaa3I/AAAAAAAAGOI/r51z_SXcqsg/s800/17.jpg[/IMG] -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://lh6.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh9qqfHysI/AAAAAAAAGM4/M6brPUHY6ZQ/s800/7.jpg[/IMG] -
[FNiZ] Sherry i jej nowe życie :)
jola od jadzi replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
Pani Moniko,to najnowsze fotki Shery Dawaj buziaka!!!! [IMG]http://lh3.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh-H7sD7uI/AAAAAAAAGOQ/6Vo5ImXNpeU/s800/1.jpg[/IMG] Uwielbiam śniegowe kulki! [IMG]http://lh5.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/SZh9nFUYzNI/AAAAAAAAGMo/cBMboLP3NN8/s800/5.jpg[/IMG] -
Dzisiaj odszedł Szkielecio ['] ...
jola od jadzi replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
...25 września Szkielecio przeszedł operację usunięcia jądra,które zeszło mu do jamy brzusznej, a przy okazji kastrację.Długo zwlekałyśmy z podjęciem decyzji o operacji(niestety, zbyt długo), Szkieluś miał jednostronne wnętrostwo ale bałyśmy się zabiegu ze względu na padaczkę.Operacja się udała, nie, nie, pacjent nie umarł, nie wtedy jeszcze,jakiś tydzień było dobrze a później zaczęło się. Były problemy z krążeniem,brak apetytu,apatia, zmęczenie... Wet opiekująca się z nim twierdziła, że nic się nie dzieje niepokojącego, ja jednak wiedziałam, obserwowałam go przecież codziennie. Postanowiłyśmy z Natą skonsultować chorobę Szkielecia u kolejnego weta,jednego z najbardziej znanych w Łodzi. Stwierdził, że pies ma niewydolność mięśnia sercowego, przerzuty na płuca i wątrobę. Zrobił oczywiście wszystkie badania łącznie z usg jamy brzusznej, serca, rtg płuc itp. Przepisał Szkieleciowi masę leków odwadniających i powiedział, że jak pies zacznie cierpieć, mamy go uśpić. Nie wierzyłam, nie chciałam uwierzyć...Po podawanych lekach Szkielecio robił się coraz słabszy,nie chciał nic jeść, znikał w oczach...Minął tydzień, Szkielecio był coraz słabszy,pojechałyśmy do kolejnego lekarza, dobrego lekarza z olbrzymim doświadczeniem i ostrożnym diagnozowaniem. Kazał natychmiast odstawić leki, które zlecił poprzedni wet, one odwodniły Szkielecia strasznie,trzeba było zacząć go nawadniać kroplówkami, jeździłyśmy codziennie na te zabiegi, resztę dostawał w domu. I właściwie było jakby lepiej, Szkielecio nadal nie chciał jeść ale karmiłyśmy go strzykawką napojami dla rekonwalescentów, codziennie po troszeczku i każdego dnia coraz więcej, już gdzieś daleko świeciło nam światełko w tunelu,było coraz lepiej... 5 listopada Szkielecio załatwił się taką czarną, mazistą wydzieliną. Wet pokiwał głową, już wiedział, ja jeszcze nie przyjmowałam tego do świadomości. 6 listopada rano powtórzyło się to samo,Nata pojechała z nim do lekarza,powiedział, że to koniec, że nie można go dłużej męczyć, że gdyby żył na wolności to położyłby się gdzieś w krzakach i spokojnie odszedł, a tak walczy jeszcze resztką sił,robi to dla nas... Zwolniłam się z pracy i wróciłam natychmiast do domu, Szkielecio leżał na kanapie,był słaby, tego dnia nie zjadł już niczego...Położyłam się obok niego i przytuliłam,był taki chudziutki, kruchy, z 14 kilogramowego psa zostało 8 kg kosteczek obciągniętych skórą.Jeszcze nie byłam pewna tego, co mam zrobić, jeszcze nie wiedziałam, ale on mi pokazał, że to już ten czas,wstał, podszedł do miski z wodą, napił się, przeszedł kilka kroków i zwymiotował czarną mazią. Zrozumiałam. W ten sposób mój kochany Szkielecio pokazał mi, że nie ma już dla niego żadnego ratunku, że musimy mu pozwolić odejść, musimy mu pomóc... -
Albercik juz w swoim, wspanialym domu.
jola od jadzi replied to m_orsetti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']:-o już znalazł się domek?? cieszę się bardzo, a możesz cos wiecej zdradzić?[/quote] Domek jest rewelacyjny,ludzie bardzo serdeczni, po Anubisa przyjechało rodzeństwo,Marcin i Iza, oboje mieszkają z rodzicami w dużym domu otoczonym wielką działką(ogrodzoną oczywiście). W domu jest już kilkuletnia sunia, psy mieszkają w domu ale wybieg mają olbrzymi i Anubis będzie miał gdzie się wybiegać. Mały przylgnął natychmiast do swoich nowych właścicieli, on w ogóle jest takim pieszczochem-przytulanką, kiedy wzięli go na spacer nawet się za nami nie obejrzał, był już ich, wiedział to... A przed chwilą zadzwonił do mnie Marcin z domu już i...Anubis usiłuje sobie zaskarbić względy ...kanapy w salonie,bardzo mu się podoba jako miejsce do spania, nic innego jak na razie nie wchodzi w grę. Kontakty z sunią bez problemu, jako starsza chodzi za nim krok w krok i kontroluje go,mam nadzieję, że potraktuje go jak szczeniaka i nauczy go samych dobrych manier. Dziewczyny,rzadko się trafiają tak 100% dobre domki, ten taki właśnie jest i cieszę się bo mały zasłużył sobie na najlepszych ludzi. I powiem jeszcze, że w tym całym swoim krótkim życiu miał wielkie szczęście, przede wszystkim dlatego, że spotkał Panią Monikę,która, jak lwica walczyła o zmianę jego losu i dzięki niej udało się to wszystko. Dzięki niej Anubis żyje!