Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Wika, nie upadliście, nie, mój Szkielecio też gdzies na trzeciej stronie ale to nic nie znaczy, przecież ja ciągle o nim myslę, pamiętam,Ty o Wikusiu również a to najważniejsze...
  2. Tęsknię...Reszta ogonów chyba też...
  3. Aniu, spokojnych Świąt dla Ciebie i Twojej Rodziny a Twojej małej przyjaciółce życzę, by nadal nad tobą czuwała...
  4. Gracja ma sie dobrze i... nie chcemy zapeszać ale...:multi:
  5. Trzymam kciuki.. I Ty się też trzymaj Aniu!
  6. A... dziękujemy! Żyjemy, a Skowronia to nawet całkiem, całkiem... Robiłyśmy jej niedawno kontrolne badania krwi i moczu i wyszły dobre, nie ma nic niepokojącego(jak na jej wiek). A sama Skowronia zaczyna się do mnie przytulać, tzn przytula samą siwą główkę, widać, że drapanie za uszkiem sprawia jej przyjemność. To coś nowego bo dotąd nie okazała nigdy żadnych reakcji na głaskanie czy drapanie, przeważnie maszerowała dalej nie zważając na moje próby integracji. Cały Skowron...
  7. A może jakieś imię mu dacie, takie chwytające za serce, zawsze coś swojego będzie miał...
  8. Ja tylko napomknę i to jest wiadomość dla Pana Andrzeja, że klatka jest bardzo duża,ma 150 cm długości i około 80 cm szerokości i wysokości i do przewiezienia jej jest potrzebny duży samochód.
  9. [quote name='wellington'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f256/"]Foksterier - Dogomania Forum[/URL] Tu, na pwp, sa tez milosnicy fksiow, musze sobie tylko przypomniec kto :hmmmm:[/quote] rita 60 jest miłośniczką terierów...
  10. Pani Moniko, nikt nie chce i w tym jest problem...:-(
  11. Tak samo wpatrzona, pilnująca mnie i chodząca za mną jest moja Jadzia, patrzę na zdjęcia Psotki i tak, jakbym widziała Jadźkę, te same wiernie wpatrujące się oczy, pokorne spojrzenie, byle tylko bliżej człowieka...
  12. Nasze kochane psy... Już cztery miesiące nie ma Szkielecia...Zaglądam tutaj do niego codziennie, nie zawsze piszę, za to zawsze się rozklejam :oops: Życie trwa nadal, bez Szkielecika. I wcale nie jest łatwiej...
  13. U Sherry nic się nie zmieniło, czeka bidulka aż znajdzie się ktoś, kto się nią zachwyci, tak jak my.
  14. Ja najczęściej słyszę, że jest tylu potrzebujących ludzi,np cyt."dzieciom by Pani pomogła, one bardziej potrzebują pomocy,psy sobie dadzą radę, to tylko zwierzęta...". Kiedyś dyskutowałam, tłumaczyłam, teraz milczę bo słów szkoda, robię swoje i tyle. I tak, jak Ania- szajbus tęsknię bardzo za moimi psami, za Zuzią, Szkieleciem, tęsknię i przygarniam następne, tylko w taki sposób potrafię uśmierzyć ból po ich stracie- ratując kolejne psie czy kocie istnienia .Od dwóch miesięcy mieszka u mnie 100-letnia niewidoma i głucha jamnisia Skowronek, wzięłam ją na tymczas ale przecież nie oddam nikomu takiego starego, schorowanego psa. Wczoraj pomyślałam sobie, że tak mogłaby wyglądać teraz Zuzia, jamniczka która odeszła 4 lata temu, gdyby żyła miałaby 17 lat, kto wie, może też straciłaby w tym wieku wzrok i słuch? To tak, jakby się odrodziła pod postacią Skowronka, starego, niechcianego, chorego psa, jakby Skowronek była przedłużeniem jej życia...Może to beznadziejnie głupie ale zawsze jest łatwiej w coś wierzyć. Jeszcze czekam na Szkielecia i wierzę, że znajdę go, przyjdzie pewnie w innej postaci ale kiedyś przyjdzie...
  15. Szagi, zaginiony 23 stycznia,odnaleziony 6 marca...Nie udało się...
  16. A ja dopiero teraz zobaczyłam, że nasza Jadźka ma swój wątek na dogo... Jadzia nadal jest z nami...
  17. [quote name='bunia']Pragnę serdecznie podziękować za pamięć,śliczny prezent oraz cudowne życzenia,które otrzymałyśmy w tych wyjątkowych dla nas chwilach. Królewna Mariolcia rośnie jak na drożdżach i już za rok razem z mamą będzie PWP przeglądać .[/quote] Królewnie Mariolci i jej Mamie życzymy dużo, dużo zdrówka!!!
  18. [quote name='sonica']oki ode mnie z pitów 200zł poszło juz na fundacje:)[/quote] Dziękujemy bardzo!
  19. A to całkiem możliwe...Prawdę mówiąc jeszcze nie miałam tak stareńkiego psa, i nie chodzi tu tylko o wiek. Skowronia jest nieporadna jak niedołężna staruszka. Kiedy potrząsa uszami-przewraca się, jak przykuca na siusiu rozjeżdżają jej się przednie łapki i pada na pyszczek, gdy goni ze złością Polę-łapy jej się rozjeżdżają i znowu ląduje brzuchem na podłodze.Zawiesza się w najmniej spodziewanych momentach, ostatnio przy jedzeniu, je i nagle przestaje,stoi nad miską 10,15 minut i czeka...Na co? Podchodzę i karmię ją z ręki, też się zawiesza w trakcie karmienia... No i ten brak kontaktu... Ech, nie udała się starość Panu Bogu, nie udała...:-(
  20. Szkielecio z Polą, zawsze tak przyciskała się do niego...
×
×
  • Create New...