Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Takiego Szkielecia zapamiętałam...
  2. [quote name='Alojzyna']może jescze jej ludź się o niej nie dowiedział...;)[/quote] Pewnie tak...Szkoda tylko by Sherry zapuściła korzenie w hoteliku...
  3. Nadal nikt tu nie zagląda...Nie ma na dogo miłośników jużaków czy komondorów?
  4. Sherry jest naprawdę wspaniałym, radosnym psem,uwielbia ludzi ale to widać za mało...Nikt, kompletnie nikt o nią nie pyta...
  5. Sherry dzisiaj: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/Sg8PrzV737I/AAAAAAAAHJw/zmmfXBTnYqA/s800/kejsi.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/Sg8PuSz3IoI/AAAAAAAAHJ4/twCmg9Pq-hs/s800/kejsi3.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_WvcI2vDA88w/Sg8Pv7x1wWI/AAAAAAAAHKA/mn9Y7BVaKXA/s800/kejsi5.jpg[/IMG] _________________
  6. Nic się nie zmieniło. Kacper nadal czeka na kogoś, kto go pokocha...
  7. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/92/00533a2a43dfb59cmed.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://katya.xtc.com.pl/zdjecia/1238605043.jpg[/IMG]
  8. Prawdę mówiąc to nie były dredy, to była zbita, sfilcowana masa składająca się z sierści, odchodów, brudów i nie wiadomo czego. Dredy to Kacper miał na głowie, aczkolwiek i stamtąd zdjęłyśmy mu( wycięłyśmy) mniej więcej kilogramowe,sfilcowane płaty tego czegoś, wyglądające jak przyczepione wielkie uszy. To był jeden wielki pancerz,strzyżenie psa odbywało się pod kontrolą lekarza, Kacper był wtedy pod narkozą, nie dało rady inaczej, zawyłby się z bólu...
  9. Kacper jest teraz pięknym psem, szkoda, że nikt tu do niego nie zajrzy...
  10. Dodam jeszcze, że Kacper po ostrzyżeniu ważył 15 kg mniej. Możecie to sobie wyobrazić ?
  11. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/92/ec80ef627b5ea587med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images42.fotosik.pl/92/59996d4d56df38ff.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/92/ffe7b30daf135865.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images37.fotosik.pl/92/a2db834b8358ca19med.jpg[/IMG][/URL]
  12. A tak wyglądał wcześniej: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5179/p1030673b.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/9382/p1030671.jpg[/IMG]
  13. Całe swoje życie spędził w ciasnym kojcu. Mimo, że był wśród ludzi, to nikt nigdy o niego nie dbał. Nikt nie sprawdzał jego stanu zdrowia, nikt go nie czesał ani nie strzygł gdy przyszły cieplejsze dni. Do tej pory Kacper nie wiedział jak to jest, gdy ktoś się nim zajmuje i poświęca mu uwagę. Kilka lat swojego życia spędził uwięziony w grubym pancerzu ze swojego własnego futra. Po sześciu latach został wreszcie ostrzyżony, uwolniony z pancerza oraz z ciasnego boksu. Obecnie na nowo poznaje życie i czeka na lepsze dni z lepszym człowiekiem u swojego boku. Kacper ma 6 lat i jest psim indywidualistą. Najszczęśliwszy jest, gdy ktoś poświęca mu swój czas i uwagę, których nigdy nie zaznał od człowieka. Ale dobrze znosi także samotność i potrafi zająć się sobą. Jest bardzo łagodnym psem, świetnie czuje się w towarzystwie dzieci. Zachowuje czystość, więc bez przeszkód może mieszkać w domu. Pomimo, że nie wykazuje wyraźnej agresji wobec innych zwierząt, to ze względu na swoją rasę nie powinien raczej żyć z innymi czworonogami. Kacper jest psem zdrowym, choć przez całe swoje życie był skrajnie zaniedbywany. Został zaszczepiony, ostrzyżony i obecnie powoli odrasta mu futro. Czekając na nowego opiekuna Kacperek przebywa w Łodzi pod opieką Fundacji Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt.[URL="http://www.fotosik.pl/"] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/124/a8f3eebd33e04891med.jpg[/IMG][/URL][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/124/0f18e415887e005dmed.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"] [URL="http://www.fotosik.pl/"] [/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images49.fotosik.pl/124/366e8c59780939b5.jpg[/IMG][/URL] [/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images41.fotosik.pl/120/a7e752ae66701573.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL][/URL][URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL]
  14. Ja też wierzę, że do Grota wreszcie uśmiechnie się szczęscie i znajdzie sie ktoś, kto go pokocha... Zwiedzałyśmy wczoraj z Natalią cmentarz dla zwierząt w Łodzi, pięknie tam jest, a i koszty pochówku nie takie duże. Cmentarzyk jest nieduży ale zadbany, mnóstwo kwiatów,zniczy i zdjęć pochowanych zwierzaków. Wokół słychać śpiew ptaków i jest tak spokojnie, jakby czas się zatrzymał w miejscu. Cena pochówku wynosi 200 zł za małego zwierzaka i proporcjonalnie rośnie. Dobrze, że jest takie miejsce w Łodzi... A Szkielecia odwiedzamy teraz co kilka dni,zabieramy wszystkie nasze psy i jedziemy na działkę, tam też jest tak spokojnie, cicho i zielono...
  15. 4 maja 2009, godz.11 - młodziutka, niespełna roczna sarna, potrącona przez samochód na Rydza Śmigłego w Łodzi. Kierowca uciekł, sarna w wyniku uderzenia doznała wewnętrznego wylewu, została humanitarnie uśpiona w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt.
  16. Nie deklaruję wpłaty co miesiąc ale jednorazowo przeleję na Dżerego 50 zł, wpłacę wieczorkiem
  17. Dzisiaj mija czwarta rocznica śmierci Zuzi, Szkielecio jest pochowany obok niej, na działce, razem z nimi jest też Gapa, jamniczka mojej mamy, ta działka to teraz taki mały cmentarzyk...
  18. Trzymam kciuki żeby ktoś go pokochał, naprawdę jest śliczny i wcale nie widać, że jest już w dojrzałym wieku...
  19. Dziękuję za pamięć, Małgosiu, żyjemy ale w coraz szybszym tempie...;) A tak naprawdę, tempo rzeczywiście jest zawrotne, na nic nie ma czasu, rzadko ktoś od nas pisuje na dogomanii bo czasu brak...Prawie codziennie jakieś wezwania, interwencje, podczas których jest mało bezpiecznie... Ostatnio, podczas jednej z interwencji o mały włos szalona właścicielka psiaka nie skoczylaby mi do gardła, nie wspomnę już o nazwijmy to delikatnie, inwektywach, którymi mnie obrzuciła... A jak nie wyzwiska to podrzucenia w rodzaju trzech dużych, wyrośniętych szczeniąt chorych na grzybicę i przywiązanych do poręczy niedaleko moich drzwi...A poza tym jak zwykle, dużo psiaków pod naszą opieką,u Kai jak zazwyczaj nadkomplet, codzienna praca i życie trwa nadal... Skowronia jakoś drepcze swoją wydeptaną ścieżką, nadal nienawidzą się z Jadzią, dwie psie staruszki, które nie potrafią przejść obok siebie obojętnie, obie kiedyś dominujące a teraz, cóż im zostało, walka na bezzębne jazgoczące paszcze...Samo życie...Pozdrawiam Cię Małgosiu serdecznie!
  20. Baner był wczoraj na badaniach kontrolnych w lecznicy.Pani dr stwierdziła, że oprócz kamienia nazębnego nic mu nie dolega. Jest zdrowy, bardzo zadbany, spokojny i szczęśliwy. I takie informacje lubimy najbardziej. Warto bylo czekać na taki dom...
  21. Cisza...Był jeden kandydat ale po wizycie przedadopcyjnej trafił na czarne kwiatki. Sherry nadal czeka...
  22. Widać, że psiak jest bardzo wystraszony... Trzymam kciuki za Duszka, oby sie udało znaleźć mu dobry, kochający dom...
  23. To juz prawie pół roku,jak nie ma z nami Szkieletka, staram sie nie mysleć o tym, jak bardzo mi go brakuje, ale przecież brakuje go nadal... Tęsknię za tobą Szkieleciu...
  24. Jak ten czas leci... Już dwa lata minęły od śmierci Białaska...
×
×
  • Create New...