Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Śpij spokojnie Aramisku...podreptałeś za swoimi przyjaciółmi...
  2. [quote name='Isadora7']Ja musiałam trzy dni odpocząc od dogo, pare tematów mnie totalnie zdołowało.[/QUOTE] Witaj w klubie zdołowanych...
  3. Agnieszko, mówiłam, że z Glutkiem będzie dobrze... A psy, te dorosłe masz piękne!
  4. [quote name='tanitka']a ja słyszę od starszych osób, że nie o finanse tu chodzi głównie, ale o to, że starsze osoby często mają gorsze dni, żle sie czują, a z pieskiem trzeba śmigać 3 razy dziennie. Ludzie starsi czują się pop prostu słabi fizycznie i taki obowiązek ich już przerasta. Pomysł jednak wart jest sprawdzenia, mimo to :)[/QUOTE] To prawda, moi rodzice chętnie zaopiekowaliby się psiakiem ale przeraża ich obowiązek kilkakrotnego wychodzenia na spacer, nie zawsze mają tyle siły, by w ogóle wyjść z domu...
  5. Ale my to właśnie napisałyśmy, że pokrywamy wszelkie koszty związane z leczeniem Belfra. Współpracujemy z wieloma lecznicami w Łodzi, lecznice poza Łodzią to też nie wyzwanie, więc z tym jest najmniejszy problem.Chore psy, które zostały wyadoptowane przez nas są cały czas pod naszą opieką mimo, że mają właścicieli( jeśli są to ludzie, których nie stać na leczenie), choćby przykład Zuli-Sary, która od półtora roku ma dom, ale jej państwo są emerytami i na kosztowne leczenie Sary ich zwyczajnie nie stać.
  6. [quote name='Nemi'][B]Joluś[/B] - Pytałam też tej starszej znajomej co z prasy czyta - więc twierdzi, że czytają piątkowe wydania z programem TV. I jeszcze powiedziała, że emeryci gromadzą się w klubach seniora, na różnych imprezach - może tam też spróbować bezpośrednio. [/QUOTE] My właśnie próbowałyśmy nagłośnić sprawę w Expresie, liczyłysmy na to, że artykuł ukaże się w najbardziej poczytnym dniu, w piątek właśnie ale niestety, naczelny i dziennikarka, z którymi rozmawiałyśmy milczą. Spróbuję jeszcze porozmawiać ze znajomą, która organizuje różne spotkania okolicznościowe w restauracji, którą prowadzi, zawsze to krok do przodu
  7. Belfer czuje się dobrze, nie ma gorączki( sądzę, że wtedy spowodowana była olbrzymim stresem i pobytem w schronisku, w zimnym boksie), ma się na tyle dobrze, że na zmianę z Betą hałasują w lecznicy chcąc wyjść z kenela
  8. Zaraz po odebraniu zwierząt ze schroniska zrobiłyśmy takie plakaty i rozwiesiłyśmy je na naszym osiedlu, gdzie jest dużo starszych ludzi. Nie miałyśmy ani jednego pytania o zwierzaki a plakaty rozwiesiłysmy 3 grudnia. Ale jest to pomysł...
  9. Dziewczyny, czy wiecie,ile będzie wynosił rachunek za zastrzyki, ten, który jeszcze nie dotarł do nas? Jak będę wiedziała ile to wynosi to będziemy mysleć, co dalej...
  10. Mówiłam, że Twój mąż jest wspaniałym facetem ! U Was to rodzinne...
  11. Izuniu, Ty już nie śpisz, czy jeszcze nie zasnęłaś...?
  12. To nie tak, jeśli wzięłaby oba psy osoba prywatna, która adoptuje je- my możemy finansować leczenie i karmę, inaczej wygląda sprawa, jeśli byłby to DT płatny, wtedy musimy mieć faktury na opłaty za pobyt.
  13. Pieniążki za operację Gufiego w kwocie 1100 zł przelane(kilka dni temu). Ale czy ja już o tym nie pisałam?( chyba za dużo spraw nam się zgromadziło, nie pamiętam...) Czekamy na fakturę za zastrzyki.
  14. [quote name='obraczus87']Dziewczyny spokojnie Pisałam, że nie czytałam wątku, wybaczcie nie miałam czasu[/QUOTE] My też przepraszamy ale chwilami jesteśmy zdesperowane...Nikt, kompletnie nikt się nie odezwał w sprawie Bety i Belfra a przecież prawie stanęłyśmy na głowie...
  15. [quote name='obraczus87']A wiadomo jak psiak reaguje na koty?? chyba dobrze?? Tak czy siak trzeba zaczac zbierac kase jesli postanowicie umiescic psiaka w Hoteliku. Ale podkreslam: jest to duzo lepsze niż eutanazja przeciez.......[/QUOTE] tu nie chodzi o pieniądze, zaoferowałyśmy karmę i pokrycie kosztów leczenia do końca życia Belferka, w hotelu też go nie umieścimy bo, żeby jeszcze troszkę pożył , musi mieć ciepły kąt, posłanie i troskliwą opiekę właściciela,którego pokocha i któremu zaufa. Oddanie go do boksu zewnętrznego? Wybacz obrączus ale to nie wchodzi w grę, to jest pies, który mieszkał w ciepełku, pies, który przez kilkanaście godzin leżał przy zwłokach swojej ukochanej pani i doskonale wie, że jego pani odeszła. Stracił dom, właścicielkę, poczucie bezpieczeństwa i w takim olbrzymim stresie ma walczyć z chorobą, która się w nim rozwija, mieszkając w boksie? Równie dobrze mógłby zostać w schronisku...
  16. Kasiu, czekamy na wieści, jak Ruda zaklimatyzowała się w nowym domu...
  17. Na razie cisza... Przed chwilą rozmawiałam z zaprzyjaźnioną Panią Krystyną z Wa-wy, która obiecała, że jeśli się uda to przyjedzie w przyszłym tygodniu z dziennikarką z Polskiego Radia( I program), obiecała też, że spróbuje namówić dziennikarza z Faktów. Czy to sie uda? Nie wiem. Stajemy na głowie żeby coś ruszyć. Ale mam też dobre wieści... Natalia rozmawiała z CoolCaty o zabraniu kotów z lecznicy( no bo nie ma powodu żeby tam nadal były i zabierały miejsce) i przewiezieniu ich do tego domu pod Łodzią. CoolCaty powiedziala, że jeśli miałyby jechać tam, to lepiej im będzie w lecznicy i ,że tam ich nie odda. Mamy więc jeszcze trochę czasu na znalezienie im domów. Kamień z serca mi spadł...
  18. Najprawdopodobniej będą musiały jechać pod Łódź, gdzie jest już kilka innych kotów, wszystkie są wychodzące i niestety mają tylko dochodzącego opiekuna, tak,że kontakt z człowiekiem jest mocno ograniczony. Nasze koty rozpaczliwie potrzebują człowieka na dłużej...
  19. Wiem, Izuniu, ja w tej chwili pukam już wszędzie, rozmawiałam nawet z żoną pana Piotra T. znanego, łodzkiego reżysera filmowego prosząc o nagłosnienie tej sprawy w mediach...
  20. [quote name='Kar0la']Na tym zdjęciu z kotem widać jaka Beta jest malutka w porównaniu z Belferkiem. Taki okruszek na chudych łapinkach. :-([/QUOTE] Karola, Beta jest wyższa od Belfra, tak wyszło na zdjęciu że Belfer jest duży, wiekszy od niej, ale on tak,jak już pisałam jest postury dużego jamniora. Belfer jest dośc masywnie zbudowany, Beta zaś jest tak krucha, lekka, że strach ją podnosić...Mieszkają oba w klatce kenelowej więc można sobie wyobrazić ich wielkość...
  21. Napisałam nim przeczytałam o Gufim, chyba trzeba to pokazać Garncarzowi, nawet mailem, byle szybko.
  22. Przyszła faktura od dr Garncarza na 1100 zł, miała byc jeszcze jedna faktura za zastrzyki dla Gufiego, nie mam jej, czy została już wysłana? Wiecie coś na ten temat ?
×
×
  • Create New...