Jump to content
Dogomania

jola od jadzi

Members
  • Posts

    2390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola od jadzi

  1. Byłyśmy dzisiaj u psiaków, Natalia zrobiła parę zdjęć, później wstawi.Psy są cały czas razem, razem jedzą, piją, śpią, nawet lekarze są wzruszeni ich wzajemnym przywiązaniem... Kotów dzisiaj nie zdążyłyśmy odwiedzić ale rozmawiałyśmy z lekarką, która powiedziała nam, że do piątku powinnyśmy zabrać koty z lecznicy.Są zdrowe, nie ma powodu, dla którego musiałyby tam zostać. Ich sytuacja też nie jest ciekawa ale ostatecznie, jeśli nie znajdziemy domu, będą mogły pójść na wieś, tyle, że będzie to dom wychodzący i z dochodzącym opiekunem. Jedyna koteczka w tym towarzystwie wychodzącą nie była i troszkę się obawiam, że jeśli wyjdzie, to już nie wróci.
  2. Izumiu, baner jest,spójrz u mnie... I dziekuję, że zajrzałyście, jakoś tak problem wydaje się mniejszym, gdy więcej nas...
  3. mamy taką nadzieję...teraz chyba tylko na to możemy liczyć...
  4. A jeśli ja moge o coś Was prosić...Zajrzyjcie, proszę na ten wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/174851-A-zwierzAE-t-w-testamencie-zabrakA-o-2-psy-i-3-koty-osierocone-Psu-grozi-uA-pienie[/url] bo nie dość, że psy osierocone, to i wątek taki strasznie samotny...
  5. Jak tylko faktura dojdzie, zaraz napiszę, na razie cisza...
  6. Z tego, co mi wiadomo to są spokojne, tym bardziej, gdy sa razem. Spytam jeszcze sąsiadów mieszkających obok żeby sie upewnić i po południu napisze.
  7. Emilia, dziękujemy bardzo, my też nie chcemy usypiac Belfra, chcemy znaleźć wspólny dom dla niego i Bety i sfinansować leczenie oraz karmę do końca jego dni, tylko żeby znalazł się ktoś, kto przygarnie oba psiaki. Jeśli je rozdzielimy, wydamy wyrok dla Belfra, on i tak już przeżywa traumę...
  8. Tak, dwa koty mają nadzieję, były wychodzące i taki DT być może będzie, trzecia koteczka jest niewychodząca i przerażona całą tą nową dla niej sytuacją, ona powinna znaleźć dom raczej niewychodzący... O psy nikt nadal nie pyta...
  9. Kasiu, my też dziękujemy i cieszymy się, że Ruda trafiła właśnie do Ciebie...
  10. Psy i koty są nadal w lecznicy, koty są przebadane, zdrowe, psiaki...wiadomo, Beta chudziutka bardzo, Belferek jeszcze bez fizycznych oznak chorobowych, mamy niewiele czasu, potrzebne dobre, kochające zwierzęta domy!
  11. 1 grudnia do Psoni, Szkielecia i wszystkich pozostałych zwierzaków podreptała moja niewidoma staruszka, Skowronia, zabrana rok temu z naszego schroniska.Śpijcie spokojnie pieski...
  12. Szkieleciu kochany, pamiętam...
  13. Skowroniu, gdziekolwiek jesteś, mam nadzieję, że razem ze Szkieleciem, Zuzią, Gapcią i ,że wreszcie widzisz, słyszysz i biegasz...
  14. wszystko w najlepszym porządku ale najlepiej, jak napisze sama właścicielka Rudej
  15. Już nic, spotkałyśmy się dzisiaj z panią, która chciała zobaczyć Betę(jednak tak nazywała się sunia), pani sama nie wiedziała czy chce adoptować psa, czy nie i po prostu zrezygnowałyśmy z tej oferty.Pani nie wywarła na nas najlepszego wrażenia, była niezdecydowana, oschła i stwierdziłyśmy, że Bety nie dostanie. Jednak największym problemem jest fakt, że psiaki Belfer i Beta są ze sobą niesamowicie zżyte i nawet chwila rozłąki podczas badań czy spaceru powodują, że rozpaczliwie za sobą płaczą i tęsknią. Trauma, jakiej doznały te psy po śmierci właścicielki oraz krótkotrwały pobyt w schronisku i stres z tym związany spowodowały, że mają teraz tylko siebie i właściwie cały czas leżą wtulone w siebie i tak trwają. Zdaje się, że to niemożliwe ale jednak spróbujemy, musimy spróbować poszukać im wspólnego domu. Belfrowi zostało już niedużo życia, niech chociaż przez te ostatnie kilka miesięcy ma przy sobie najbliższą mu istotę.Te psiaki w straszny dla nich sposób zostały wyrwane z jedynego, znanego im środowiska, straciły swoją panią, dom, poczucie bezpieczeństwa, mają tylko siebie... Szkoda, że tak niewiele osób tu zagląda, na pewno łatwiej byłoby pomóc tym wszystkim osieroconym zwierzętom, gdyby było nas więcej... Szkoda, że prawie nikt tu nie zagląda, łatwiej jest pomóc
  16. Koteczka złapana i zawieziona do lecznicy, jest śliczna, taka szaro-błękitna. Mamy więc już wszystkie zwierzęta i teraz tylko domy dla nich potrzebne. Szkoda, że nikt tu nie zagląda..
  17. Ruda jest już w drodze do swojego domu.Pojechałyśmy z Kasią do lecznicy po Rudaskę,przywiozłysmy do nas do domu, gdzie Ruda poznała się z naszymi psami, dziewczyny odpoczęły chwilę i o 22 pojechały.Jutro, jak odpoczną po trudach podróży Kasia na pewno napisze,jak Ruda czuje się w swoim domku. Czekamy!
  18. Spokojnie, Kasia dojechała dopiero na dworzec, jedzie do nas i wspólnie pojedziemy po Rudą.
  19. Ruda dzisiaj jedzie do domu, do Gdyni!!!
  20. Dzięki dziewczyny, że zajrzałyście, już piszę co załatwiłysmy dzisiaj... Zdjęcia kotów będą późnym wieczorem, wczoraj rozwoziłyśmy zwierzęta do różnych lecznic i nie dałyśmy rady zrobić, wieczorem podjedziemy do kotów i zrobimy im fotki. Niestety, koteczka, która schowała się w mieszkaniu( ta niewychodząca) nie złapała się do klatki-łapki. Rano wstawiłyśmy razem z wołowiną siekaną i walerianą łącznie cztery klatki, w każdym pomieszczeniu jedna.Mamy klucze do mieszkania więc będziemy zaglądały i sprawdzały, jeśli się złapie zaraz ją zawieziemy do lecznicy. Suri najprawdopodobniej ma już dom, o 22 jestem umówiona z ludźmi na rozmowę i jeśli wszystko będzie w porządku to jutro sprawdzimy dom i mała do niego trafi. Gorzej jest z Belferkiem, nie ma chętnych na psa z wyrokiem, aczkolwiek Belfer dzisiaj już czuje się dobrze i na razie nie ma żadnych zewnętrznych oznak chorobowych.On normalnie je, nic jeszcze mu w jedzeniu nie przeszkadza. Belfer ma rany na pyszczku, najprawdopodobniej w schronisku pogryzł się z psami. A mała nos ma zwyczajnie obtarty, z resztą w okolicy ogona równiez ma coś w rodzaju odleżyn albo otarć. Psiaki nie były zadbane, niestety. Ja jeszcze raz przypominam, jeśli znalazłby sie dom dla Belferka( bez psów-samców) my sfinansujemy wszystkie wydatki związane z leczeniem, sfinansujemy też dla niego karmę.
  21. A mnie jest tak smutno, tak mi jej brak... Wszystko się zmieniło...
×
×
  • Create New...