Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. No to umawiamy się na sobotę, dokładniej o której to powiem w środę, jak się dowiem o której musze być w pracy....:p
  2. Ja ocenię naocznie. Uroczyście pytam a rano?? Czy mogę Was odwiedzić rano w tygodniu, bądz jakoś tak przedpołudniem w najbliższą sobotę?/:-)
  3. No więc Lisia w nowym miejscu. Podróż bez żadnych niespodzianek.Była wyraźnie zdenerowowana i zdezorientowana nowym miejscem, ale nie wyglądała na koszmarnie przerażoną. Kawał baby się z niej zrobił:-). Pamiętam ją jako taką drobnokościstą...Jakaś większa się wydaje:-), ale dalej bardzo ładna Musimy dać jej troszkę czasu, behawiorystce też. Obiecała, ze napisze, jak troszkę się pies oswoi i sie poznają. Kanzaj wpadła w objęcia 3 pokurczów ( rodem jak z jej kolekcji). Ja natomiast z zachwytem przyglądałam się pewnemu facetowi o bandyckim wyglądzie z cudownie pręgowaną czupryną ( taki w moim typie). :loveu:Nawet śmy sie całowali, ale nie wiem czy wypada o tym pisać..... Acha......100 zł ( te co miałam od Teresy ) przekazałam do rąk behawiorystki - takze musimy zapłacić jeszcze 100zł. Podam Irence numer konta i namiary na behawiorystkę. Bardzo zatem prosze Puckę i Mysze o wpłacenie kasy do Irenki. Achaś......no i nie wolno zapominać, ze na przyszły miesiac to nam 100 zł brakuje....... No i ogólnie kciuki trzymać....
  4. Niniejszym informuję, że jutro o 8.30 - 8.50 przyjezdzam do płatnego hotelu u Neris, celem zabrania Lisiczki do wynalezionego przeze mnie bahawiorysty. Nie przyjmuję do wiadomości faktu, ze z jakichkolwiek powodów ( uprzedzeń, nieporozumień, kłotni, plotek, bijatyk, afer, pożarów, chorób, zakupów itp ) nie mogę wejść i zabrać psa. Zostałam wezwana do pomocy i zadecydowania o losie psów znajdujących się u Neris. Poinformowano mnie nawet, ze powinnam się czuć za nie osobiście odpowiedzialna. Wiec się poczułam. Za nieprawdopodobną natomiast uznaję informację, ze nie mogę się w płatnym hotelu, zjawić osobiście po psa, któremu znalazłam inne miejsce. To jest po prostu chore.......... Jeśli ta informacja znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości oświadczam ninejszym ze czuję się całkowicie zwolniona z JAKIEJKOLWIEK odpowiedzialności za psy przebywające w tym hotelu. Nie moze być tak, zeby ktoś był odpowiedzialny za zbieranie kasy, szukanie, domów........i tu był wystarczająco ok, zaś z powodu osobistych animozji ( bądzmy do cholery dorosłe!!! ) nie mógł do psów za które ma być odpowiedzialny wejść, zrobić im zdjęć, poobserwować, zabrać. Wprost i jasno : jeśli prawdą jest ze moja osoba nie ma wstępu do hotelu u Neris, nie moze wejść i zobaczyć Kaira....to moją propozycję u behawiorysty mozecie uznać za niebyła. Za dalszy los tych psów nie będę się także czuła odpowiedzialna. [B]DOŚĆ![/B] I błagam ......naprawdę nie chcę napisać ani słowa wiecej! Proszę mnie do tego nie prowokowac.
  5. Pieniądze bedą wpłacane bezpośrednio chyba do behawiorysty.......nie Irena? ( Irena robi rozliczenia to niech się wypowie). Psica umówiona na przeprowadzkę:-) Jak będzie już po to wszystko powiem:-). Albo do Ireny - to ona pilnuje kasy. W niedzielę zapytam behawiorystki jak to ma wyglądać, czy mogą być wpłaty na jej konto, od sponsorów - w tym momencie wpłaty zadeklarowały Mysza 1 - 50 zł Pucka - 50 zł
  6. Wysłałam:-) Ale jakby co daj znać, podam jeszcze raz
  7. Ja karmę zostawię u Gusi w sobotę......co do niedzieli to już z nią trzeba gadać:-)
  8. a. nie jestem młoda b. hmm rzecz gustu, ale ja bym się ładną nie nazwała c. Mokotów daleko d. zżera mnie o co chodzi e. porankami dysponuję wedle uznania:-) popołudnia mam przekichane i weekendy tyż
  9. [quote name='wellington']Czy to dzisiaj w ogole jeszcze kogos obchodzi ? Liczy sie kasa robiona tania sensacja. A ludzie czytaja i .......wierza. Przeciez w Dzienniku tak napisane ! To musi byc prawda ![/quote] I bardzo źle, że nie obchodzi. To co się robi - powinno się robić dobrze, albo wcale. Zwłaszcza jeśli kształtuje się ludzkie opinie, poglądy. Misyjność - zapomniane słowo. A drugie zapomniane - warsztat. Ostatnio w modzie - zbierze się informacje w necie, zrobi kompilację i jeeeeedziemy. A kasa za wierszówkę jest. Byłoby tylko smutne.....i zwyczajnie nieprofesjonalene.........gdyby nikomu krzywdy nie robiło.
  10. Tak sobie poczytałam.. I nasuwa się jedno ogólne wrażenie. Kierować się info z internetu, wypowiedziami jednej pani, zasłyszanymi historiami i takimi tam, to mogą kobity na dogo. Czyli my:-) Chociaż często też można tym zrobić komuś przykrość. Dziennikarza jednak, obowiązuje etyka zawodowa, a przede wszystkim rzetelne poznanie, opracowanie tematu. Należało dotrzeć do źródeł, obejrzeć, sprawdzić i posługiwać się WIARYGODYMI, a przede wszystkim SPRAWDZONYMI informacjami. Jeśli ktoś za takie uznaje plotki, doniesienia, coś tam ,gdzieś tam wyczytane.......no to cóż pogratulować zawodowego podejścia. To mniej wiecej tak, jakby lekarz badał pacjenta przez telefon, a taki rybak na przykład łowił hmm w akwarium?
  11. Zmysł jesteś nie tylko przystojny, wpływowy, męski ......ale szybko reagujący:razz: I oczywiście żonaty, o czym naturalnie pamiętamy:-) ps. na oczy nie widziałam, ale ponoć pochlebstwa dobrze facetom robią:diabloti:
  12. [quote name='pucka69']Deklaruję 50 zł/mies na tego behawiorystę. Jestem wiarygodna :cool1: Największa Krzykaczka Krzyczkowa mnie zna, niech potwierdzi :eviltong:[/quote] Znam:-) Potwierdzam, dzięki Pucko:-) Też Cię lubię:-) A wiecie to swoją drogą ciekawe czemu ja się poczułam......na zasadzie uderz w stół, a nożyce się odezwą...
  13. Kurrde nie wyrobię się w tym tygodniu ( sorki) troszkę mam zamieszania ogólnego.....może w weekend dam radę....
  14. To niech jej Mama imię zmieni, co za problem:-) Wiem.....jak to jest, moja śp Babcia gdyby nie jej koty wpędziłaby nas do grobu:-). A tak to miała zajęcie. A to musiała 3 przystanki jechać po rybę, bo jej Kotka tylko z tego sklepu jadła. Puszkowe Babcią wzdrygało. No jak KOTA karmić konserwami?? Przecież ona świeże musi!
  15. Ale zato Szanowna Mama ma zajęcie. Z kim pogadać, się pokłocić. Nieco rozruszać......te pogonie windą, ta adrenalina:evil_lol:
  16. Jestem, Kamila wrzucę Ci wszystko co mam + jakiś nowy apelo tekścik, tylko później. Tak do 21 jestem zarżnięta. Mam uzdolnione dzieci kurde, tylko każde w inną stronę a mieszkam na zadupiu....muszę je pozbierać z różnych dziwnych kółek zainteresowań......tiaaa.
  17. Irenka - to nie ja, ale Ty zawsze mówiłaś, ze damy radę:evil_lol: A poza tym skoro nie pozabijałyśmy się wtedy.........to co teraz nie damy rady? Sekcja specjalna zawsze lojalna. A TWA broni, TWA radzi, TWA nigdy Cię nie zdradzi. Dobra idę do roboty......też muszę czasem zarabiać.
  18. Przelew za pól miesiąca, to dobry pomysł. Załatwi się wszystko na spokojnie bez pośpiechu. Trzeba pamiętać, ze konieczny jest transport - klatki itp. Proszę także, by Neris podała jak najwiecej szczegółów dot. zachowań wszystkich psów. Każdy detal moze okazać sie ważny. Tak zwana historia choroby - to pomoże nam podjąć decyzję którą suńkę przerzucamy. Kolejna sprawa na behawiorystę mamy 100 zł miesiecznie. Potrzebna jest deklaracja na kolejnych 100zł. To nieduza kwota, ale urasta do rangi problemu jeśli jej nie ma. A to raptem 5 osób deklarujących 20 zł miesiecznie ( stałe, a nie jednorazowo!!!!) Druga rzecz......słowo daje, robię co mogę, zeby znaleźć jakieś dobre rozwiązanie dla jeszcze jednego psa. Najlepszym byłaby adopcja Bryzy. Bryza moze już isć do domu. Gdyby poszła zwalnia się miejsce u behawiorysty. I sprwa drugiego psa rozwiązana. Proponuję zatem przeformować szyki i skupić się na Bryzie. Kurcze no naprawdę całkiem fajna suńka. Najlpsze dla niej: dom bez innych zwierząt, ludzie w średnim wieku, dom - nie blok. Tak wiem trudne, ale nie niemożliwe.Znow ponawiam propozycję wyrożnionego allegro. Kurcze 20 zł warto zaryzykować I bardzo Was wszystkie proszę.....jeśli ja mogę to Wy też możecie. Podzwońcie, poproście, poszukajcie.......moze ktoś pomoże.
  19. Dlategoteż uważam: Płatny hotel - w przypadku trójki dzikusów - dalej jest niestety bez sensu. Teraz zbierzemy kasę, za miesiąc, dwa nie zbierzemy, a psy jak były tak bedą. Nie stać nas na to dłużej. Koniecznym jest podjęcie WSPÓLNYCH decyzji. - jedyną szansą jest behawiorysta. Który albo psa ustawi, albo nam wprost powie, ze szans nie ma, na powrót psa do normalności ( z tym tez się trzeba liczyć!). Wiedziałyśmy od początku, ze w tej grupie trafią się psy nieadopcyjne. Na behawiorystę nas nie stać - ale udało mi się znaleźć niezwykłą propozycję wprawdzie jedną - ale to coś! - innym pomysłem jest dt, hotel, przytulisko[B] darmowe[/B]. Jeśli uda się wyadoptować psa od behawiorysty przrzuci się tego z przytuliska. Nie będziemy dzięki temu wydawać kasy na hotel - gromadząc tym samym kasę na behawiorystę. Te psy są nieadopcyjne jak na razie. Tym samym nie robiąc nic musimy liczyć sie ze zbieraniem funduszy na hotel, być moze do końca ich życia Zobaczcie......nie możemy wyadoptować tych, ktore spełniają warunki adopcji. - znalezienie osób gotowych za darmo pracować z tymi psami. Nie wiem - nocować z nimi w kojcu:-), piosenki śpiewac, książki czytać. Nie ma się co śmiać moja córka dzikim kociakom czyta ksiązki, to je oswaja z głosem. - albo znaleźć wariatów, miejsce gdzie taki pies będzie mógł sobie życ. Z tego co mi wiadomo jedynie Kair usiłuje gryźć. Jakiś ogrodzony teren + buda i dożywocie. Wiem ze to cud, ale one sie kurcze czasem zdarzają. Ok. Z tego co widzę Gusia optuje za przeniesienim Pręgusi. Ja Lisiczki mimo wszystko. A reszta?
  20. Bardzo Was proszę o konkretne odpowiedzi w sprawie przenosin do behawiorysty. Ze względu na przytrafiające się tu problemy ze zrozumieniem wzajemnym oraz akcjami typu ze jedna osoba mówi np. "trawa jest zielona", a druga to odbiera, ze działa w Green peace... Zrobiłam co w mojej mocy : znalazłam człowieka ( jeśli ktoś ma pojęcie ile kosztuje hotel u behawiorysty, to chyba ma świadomość, ze to darmo). Znalazłam osobę, która pomoze z karmą. Jest do zapłacenia 200 zł ( Mysza1 zadeklarowała 50 zł, myślę ze drugie 50 zł też mam). Natomiast nie zdecyduję, nie pojadę i nie zabiorę psa sama. A wiecie czemu? Z powodów organizacyjnych to raz, a dwa wtedy wszyscy uznają ze to wyłącznie mój pies - a na takie podejście się nie godzę. Czuję się odpowiedzialna za WSZYSTKIE psy krzyczkowe,dwa mamy z Renatą na naszym wyłącznym utrzymaniu od samego poczatku akcji. Szukam rozsądnego wyjścia dla psów od Neris. Od 3 dni niczego innego nie robię. Być moze mam coś ( byle nei zapeszyć ) dla jeszcze jednego - za darmo..... Ale nie uznam ( sorki) ze tylko ja mam decydować i to tylko moja sprawa. HOWGH
  21. No właśnie dzwoniła do mnie jakaś hmm noo jakaś niezbyt uprzejma osoba:crazyeye:w Twojej sprawie Irenka..... Posłuchajcie - jakże i tak mam opinię złej, okropnej i strasznej - jasno otwarcie i czytelnie, zeby potem było w razie co na mnie oświadczam: Znalazłam osobę ( zawodowego trenera i behawiorystę ) gotowego podjąć pracę z którymś z dzikusów choćby od jutra. Koszt 200 zł miesięcznie Uważam, ze jeśli Neris pomimo wysiłków nie dała rady oswoić psów, należy spróbować innej drogi. Wiemy juz ze nie da rady ich oswoić ot tak domową metodą. Trzeba wiec spróbować dać im szansę w inny sposób. Jeśli specjalista powie, ze pies jest całkowicie nie rokujący będziemy musiały podjąć jakąś konkretną decyzję - co dalej. W naszej sytuacji trzymanie ich w nieskończonośc i płacenie jest bez sensu. Czy to sie komuś podoba czy nie. Behawiorystka moze przyjąć sukę - bo tylko na sukę ma miejsce w kojcu. W tej chwili mam około 100 zł deklaracji. Pytanie którą sukę należy tam wrzucić - ja bym optowała za Lisią, bo ładniejsza. Jeśli behawiorystce uda się dziewczynę ogarnąć - szybciej znajdzie dom. Z drugiej strony Pręgusia jest ponoć w gorszym stanie. I tak - albo będzie potrzebowała wiecej czasu, albo szybciej dowiemy się o jej kiepskiej formie. Moje zdanie znacie. Tyle w temacie.
  22. To teraz ja: zastosuję cudowną i świetnie tu się sprawdzającą metodę.......a mianowicie po prostu tym razem ja przestaję się odzywać. I nie napiszę tego co myślę, bo cokolwiek bym napisała będzie żle. Więc zastosuję praktykowaną tu metodę : jest mi niedobrze, zaraz zemdleję, strasznie jest mi przykro i nie odbieram telefonów. I już!
  23. Karma - mam w moim garazu, możemy się umówić, tylko ze ja nie mieszkam w Wawie, ale bywam. Proponuje zgadać się na pw.
  24. [quote name='paros']Zeus wypatruje, wypatruje ...... :-( [/quote] A oczy to on ma niessssamowite. Takie nieprawdopodobnie jasne. EwaMarta, cała przyjemność po mojej stronie:-)
  25. Ej tam EwaMarta, ja Cię pamiętam. Wpłacałaś pieniadze na Krzyczkowe zdaje się jakoś z Irenka miałaś kontakt. Parę razy też się tak bardzo delikatnie wypowiadałaś jak się na krzyczkowych rozgrywały "dogwars" i szło na noże:-) Zobacz ile czasu to temu było....teraz cisza spokoj, psów z 74 jest zaledwie 30, z czego 14 płatnych ( o ile się nie walnęłam) Stara znajoma jesteś:-). Nawet pamiętam jak kiedyś napisałaś, ze jak tak się tym aferom przyglądasz to to myślisz czy karmy nie zacząć do schronisk wozić. A ja sie tak wtedy zastanawiałam czy napisać - ze wcale nie wiadomo czy ta karma do psów trafi...... Tak mi sie kołacze w głowie, ale mogę się mylić. Bo Neigh ma kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem;-) i z pamięcią tyż.
×
×
  • Create New...