Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Wiecie..........dla mnie najgorsze jest to i chyba dlatego nie potrafię się z tym pogodzić za cholerę, że musiałam go tam zostawić. Wszystkie moje psy mam na działce w Urlach.....Alfa, Tequila, Fuga, Sake - a Tygrysia tam nie ma. Dlatego uważam, ze nie zasłużyliśmy ani on - ani ja na taki koniec. I nadal nie umiem o tym pisać, bo nikomu nie życzę jak sytuacji, w której się przelicza psa na kg - nie po to by mu podać odpowiednią dawkę leku, ale po to żeby go wycenić......do spalenia. Nic nie poradzę na to, ze nadal widzę mojego psa rzucanego na kupę z innymi i mnie to tak rozwala......ze koniec. Owszem to tylko moja wyobraźnia, ale jestem przekonana, ze tak to właśnie wygląda...... Ależ nie będę lała Wisełko - pamiętam stojaczek pamiętam:-) Nooo Tygrys musiał na podwyższeniu jesć na początku, nim się przełyk nie przyzywczaił......Mam nadzieje, ze nie poczułaś sie wtedy urażona. Ale ja tak rozumiem pomaganie - bierzemy tylko tyle ile nam potrzeba i tylko wtedy kiedy potrzeba.A potem oddajemy. .- ubranko po Tygrysiowe też poszło dalej - śliczne było - w kolorach moro. Wysyłałam je do poprawki, bo jak Tygryś utył, to trzeba było tu i ówdzie inaczej zrobić. Wrócilo, ale wiele się w nim nie nachodził. Oddałam Gusi..... I wiecie kiedy go przenosiliśmy z samochodu do weta - bo już nie chodził, wnieśliśmy go do gabinetu, podniósł głowę na chwilę, oczy mu jakoś tak na mom oprzytomniały i zaczął .......ogonem ruszać. JA WIEM ze to była dobra decyzja i co z tego? No i co z tego? Skoro go nie ma. Nawet obroży po nim nie mam........bo postanowiłam mu zostawić. Taką z numerem tel i info, ze nagroda za odprowadzenie. Bo chciałam zeby do końca był czyjś......żeby wreszcie miał coś swojego.
  2. Dziś widziałam sobowtóra Wiśni.......stał sobie pod sklepem. Co ciekawe - na moje "cześć Misiu" strasznie zaczął merdać. I tu clue programu :-) - też mu Misiek było. I też znajda. Zaczęłam nawet Państwa przekonywać, ze mamy pod opieką brata ich Misia - nooo i w ramach łączenia rodzin........Ale niestety psów mają 4 wszystkie z odzysku...
  3. Jeeeeeeny ja się chyba nauczę wklejać zdjęcia na forum. Mam zdjęcia Dakoty z krótkiego czasu u mnie.........Ależ to jest wielgachne kocisko.......I NADAL spasione! Bardzo wszystkie psy przepraszam, ale jak widzę "swojego" kota to zawsze mi tak jakoś......A Dakota, to o mały włosunio a by została......Niesamowity ten kot był. I też z Wrocławia. Z tego samego schronu co Gerard.
  4. Tak sobie dziś wracałam z cmentarza do domu.......myslałam o nadchodzącym Sylwestrze.......dla wielu osób to taki moment przełomowy, zabawa, radość Dla mnie to pierwsza rocznica. Nie mam gdzie mu zapalić świeczki.......Ale powoli dorastam by o tym wszystkim napisać........Moze właśnie w Sylwestra
  5. Oj bo znowu mam Sajgon.......W piątek Gerard i Mała jadą do domu.......no i znów mnie Wrocław namówił cholera i przyjezdza kolejny pers i mała syjmka. W tym Wrocławi jest jakaś paranoja - co tydzień trafia kot w typie rasy - co chwilę pojawiają się ludzie - znani z handlu kotami i zabierają co niesterylizowane......PARANOJA. No i chyba pękłam znowu........a sobie obiecywałam ze to koniec TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Ellig BARDZO wielkie dzięki za saszetki - te sie zwłaszcza przydadzą, bo to syjamowate to dziecko i to ostro zabidulowane.....Dzięki Elunia........:-)
  6. Nie chce mi się przeklejać........ale jeśli kogoś interesuje pouczająca historia dot. prób adopcji Morelki zapraszam do przeczytania na miau [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=116485&start=75[/url]
  7. Acha i chciałam zapytać Ewa........od kogo dostałam te saszetki???? Komu mam być wdzieczna?? Ania jak stoisz z jedzeniem dla Małej ? Bo ja właśnie dostałam saszetki dla gnojstwa, to bym Ci jakoś podrzuciła, cio? Achaś i mam obróżki przeciwpchelne, tylko sie musze dowiedzieć od jakiego wieku to u kotów mozna stosować. Wiem ze z kotami to jest jakiś cyrk i trzeba ostrożnie.. Bo jakby co to mam do rozdania kilka.
  8. Czy ktoś chce obrożę przeciwpchlelną dla kociambera? Ronja - dla Dakoci chcesz?Bo dostałam.....tyle ze ostrożnie z wychodzącymi, bo to chyba nie rozciagliwe, wiec zeby sie nie powiesił
  9. Oj bo ludzie to uparcie uważają, ze psy nienawidzą kotów, co za bzdura. Noo gdyby był nadmiar domków to ciągle musimy też pamiętać o Yumi.....wprawdzie dla niej dom z psem, to nie.....ale z kotem chętnie! Uwielbiam ludzi, którzy muszą mieć kota dziś!!!!! bo dziecku obiecałam!..........LUDZIE.......
  10. Ona ma jakas fobię wypomina mi te inspekcję - od 2 lat:-)
  11. Pozbyłam się? Masz na myśli to, ze Tygrys nie żyje? Bo reszta się na szczęście cieszy dobrym zdrowiem. Jeśli tak to ty się Marcelka też pozbyłaś, czyż nie? I spokojnie mogłabyś jakiemus psu dać np. dt..... Wypowiadać sie na temat postępowania z psami......a moze tak popróbuj ..... osobiście. Ze względu na to, ze to nie jest wątek na którym chciałabym sie z tobą i spierać, to pozwolisz ze nie będe i tu komentować głupot które wypisujesz. Aczkolwiek nie ukrywam, ze szcześciem by mnie napawało, gdybyś faktycznie znikneła........przynajmniej z miejsc, gdzie nie jesteś mile widziana.Ale nie ja tu jestem gospodarzem....wiec cóz.....mozna co najwyzej uroki poodczyniać. Wiecej sie do ciebie nie odezwe....co miałam napisać napisałam - i zapewniam podtrzymuje w całej rozciągłości ( od łba przez podłą babę aż po megalomanię lub zespól maniakalno - depresyjny - ale to juz by sie fachowcy musieli wypowiedzieć)
  12. Zgiń, przepadnij siło nieczysta - a kysz a kysz. Kurna trzeba odczynić uroki normalnie.............
  13. Jak rozumiem nadal cisza w sprawie domu? A ogłaszany jest chłopak?
  14. Noo i bardzo dobrze, bo mnie nikt nie kocha, nikt nie lubi...........;-)
  15. czyli znajdzie się:-) prędzej czy później - dla mnie bomba. Wprawdzie słyszałam, ze Wam ta wizyta w Józefowie tak do końca na dobre nie wyszła:-) .......hihihi:-)
  16. Moja Kicia ma właściwie nie szew.....tylko hmm muśnięcie igłą - ze 2- 3 cm to ma? Po powrocie ze sterylki kicała po najwżyszych szafkach i zeżarła michę żarcia. Ewa, jak będziesz u dr to mu się w pas jeszcze raz pokłoń. Mistrzowska robota, naprawde!
  17. czekajcie dam Wam linka do ogłoszenia, które ja zrobiłam....chwilunia..... [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/34654/Kot-ktory-sadzi-ze-jest-psem:-/[/url] Jakby co mogę poprawiać - zdjęcia wybrałam takie nooo właśnie na których choc troszkę widac naszą Lalę
  18. Kama - Sonia została zabrana z Krzyczek do hotelu w Niepołomicach. Irena żarła się z hotelem maksymalnie. W końcu przekazała mnie kontakt z hotelem. Ja sie zaczęłam z ludzmi dogadywać.......nooo to zaczęła się żreć ze mną. Wymyślała historie spod bieguna. Kontakt nam się urwał. Przedtem jednak przekonywała mnie, ze sie w tamtym hotelu krzywda dzieje, ze pies wycofany ze to ze tamto. Ubłagałam ! tak ubłagałam Martę, żeby ją wzięła. Wzbraniała sie, bo miała po kokardy trudnych psów. I jak teraz czytam co ona bredzi........to mogę sobie uchodzić za chama, prymitywa, prostaka - ale nie wytrzymałam! To jest po prostu skandal... Kair to pies inny ale równie trudny też Krzyczkowy - kazdy kto nie rozumie, ze od poczatku było wiadomo, ze nie wszystkie Krzyczkowiaki znajdą domy, nie wszystkie beda hmm"normalne" jest po prostu niemyślącą jednostką. Roszczeniowy ton wypowiedzi Ireny doprowadził mnie do stanu wrzenia.....tym bardziej, ze czuję sie odpowiedzialna za wpakowanie Marty i Bartka w to bagno. Straci na tym pies. To akurat nie ulega wątpliwości........ale inaczej sie nie da.......nie z Ireną. Wiem to z czasów afery o Niepołomice. Ma być tak jak ona chce i basta, a ze zachcianki ma chore, to insza inszość. Dodam tylko, ze jeden z psów krzyczkowych mógł miec dom. Nie został wydany, ponieważ siostra potencjalnej opiekunki mieszkająca w bliźniaku, odgrodzonym płotem miała niesterylizowaną sukę. Pies był kastrowany. Nad sterylizacją suki się pani ni to zastanawiała ni to nie fakt. Ale nowa opiekunka powiedziała tak: to co robi moja siostra, to jej sprawa, ale to nie jest powód, zebym ja nie mogła mieć psa. Też fakt. Pies nie został wydany "bo do suki będą przychodzić psy, przeleza przez płot i pogryza podopiecznego Ireny". Oczywiscie potnecjalnie jest to możliwe, podobnie jak to, ze wyjde z domu i zabije mnie spadający samolot.... Eot - wróćmy do Misia i różowej piłeczki................ A ja wczoraj znalazłam dom dla takiego jednego Krówka acha!!!!!! Co to mu pól roku szukam domu, po wypadku kociamber z podrutowaną szczeną......I będzie miał super dom. Wzruszyła mnie najmłodsza z jego nowej rodziny i powiedziała ze ona zawsze uwielbiała krówki ( ja też, ale tyłek od nich rośnie;-) ) Tematu dla mnie już nie ma. Szkoda Soni.......szkoda kurde no! Sonia zapłaci cenę za fakt posiadania takiej a nie innej opiekunki. ECH!
  19. Wszystko prawda..........tyle ze to nie pierwszy pies, nie pierwszy raz. A łatkę którą się Bogu ducha winnym ludziom przylepi trudno odlepić. Ja się dłuuuuugo powstrzymywałam - i w końcu doszłam do wniosku, ze mam dość. Tak wiem, ze to sie wygląda, ale kazdy z nas ma jakąś dozę wytrzymałości. Ja wysłuchuję płaczy drugiego hotelu z powodu Irenki. W żołnierskich słowach napisałam co myślę i już.
  20. Ja sobie wyrejestrowałam tamten wątek. Napisałam wszystko co miałam na ten temat do powiedzenia. Można powiedzieć że w żołnierskich słowach, ale dyskutować, mediować można, pod warunkiem woli mediacji.Jakich argumentów by Mysza nie uzyła i tak nie trafią ( naprawdę podziwiam układ nerwowy:-) ) Miałam sie nie wypowiadać i jak na siebie wytrzymałam niezwykle długo. Aż sie sama dziwię. Do Misia zaglądam regularnie, ale się nie odzywam, bo i tak mi ciągle taka jedna wymyśla od gaduł:-). I na Misia przyjdzie pora - tak jak przyszła na takiego jednego kota Krówka - straciłam już nadzieję, ze mu dom znajdę.......a tu patrzcie. Bum i jest!
  21. Nooo ja też polecam - wszystko mam już wysterylizowane..... Tak naprawdę to żadnego pomysłu na dom nadal brak dla Yumi. Rzecz jasna Malwinka i Spinca - to na razie tylko zapytania mają.....ale zawsze coś. Bo Fridy, to jak pisałam nie oglaszam.....
  22. Cokolwiek by mi z butów nie wystawało......Irena jest podłą niewdzieczną babą. A Marta i Bartek będą świrami regularnymi jeśli zdecydują się mieć z nią cokolwiek wspólnego choćby jeszcze przez jeden dzień. Jest mi wstyd ze ich w to wpędziłam. Wstyd po prostu....... i tak was nikt nie przekona i tak w nic nie uwierzycie I jak to mawiała moja prosta Babcia ( nota bene po hihih warszawskim uniwerku ) ze Słomnik - niektórym choćby im dupę miodem smarował to i tak jest niedobrze. Nie o dobro Soni tu chodzi od dawna. I żadne próby przemawiania do rozsądku nie pomogą, bo najpierw to go trzeba mieć. Niestety nie widzę najmniejszej szansy na to by Sonieczka Irenki zajadała goferki w domeczku u Martusi i chadzała na spacerki z Bartusiem w towarzystwie innych pieseczków. Tysiąc multycytatów a wniosek jest jeden........ Ostatni raz - Marta, Bartek - sorry. Naprawdę nie chciałam. I idę stąd bo zacznę regularnym mięchem rzucać
  23. No jak Warszawiacy to najgorsza klika......nie wiesz? Zbiegają się, zeby się bronić, oczerniać niewinnych itp. Humorystycznie chciałam tak, ale nie dam rady! No nie dam....... Razem z Myszą wywoziłam psy z Krzyczek. JEDNEGO ( słownie jednego ! ) udało się wyprowadzić na smyczy. NIKT KURNA OLEK nie zrozumie uczuć które nam wtedy towarzyszły, zdarzyło mi się wychdzić raz kiedy zapadał zmrok, szczury biegały mi miedzy nogami bez cienia lęku. Sonia to wielki sukces. Tak jak Kair - każdego dnia dziękuję za to, że udało mu się znaleźć miejsce u Marty. Bo byłam o krok od uśpienia tego psa. I jak czytam te pierdoły to mam ochotę przejechać się do tego Krakowa i komuś normalnie natłuc po tym zakutym łbie! Jak się ma kłopoty z klimakterium to się powinno LECZYĆ i brać hormony. Dziewczyny mogą sobie być dalej poprawnie politycznie, ale ja nie będę.....BO MAM DOŚĆ> Zabieraj Irena Sonię i się definitywnie odpindol od tych ludzi. A jak chcesz sie pokłocić to mogę ci wysłać mój numer tel, bo zapewne go usunęłaś - usłysz to co, powinnaś usłyszeć kilka tygodni temu, tylko wszyscy się cackają jak ze śmierdzącym jajkiem. I tradycyjnie wali mnie to, co reszta pisać w ramach obrony Irenki będzie.
×
×
  • Create New...