Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Otoż dziś 7.45 zadzwoniła Pani, ze Mała przespała noc grzecznie - się nawet ucieszyłam......ale clue było takie - mam zabrać Gerarda, a Mała to niech jeszcze zostanie. No to się zeźliłam i powiedziałam, ze nie ma takiej opcji, bo : a. Mała nigdy nie mieszkała bez kotów, i Pani ją wzięła pod warunkiem "pakietu" b. zabiorę Gerarda i wtedy mogą sie zacząć inne problemy....z kotem który będzie sam c. to nie jest tak, ze ona sobie ją jeszcze potrzyma a potem odda. Bo to nie jest pluszak, którego można reklamować, jak sie za bardzo nie zniszczy........I że teraz to ja jej bez problemu nowy dom znajde, a za pól roku to już niekoniecznie. Na co Pani mi powiedziała "widać ze ma Pani lepszego klienta na kota". Co doprowadziło mnie do stanu takiego wrzenia, ze od razu wsiadłam w auto i oto jestem z powrotem.Zrobiłam radośnie 80 km i rozpindoliłam sobie cały dzień ( jutro wyjezdzam) Jasne - generalnie handuluje tymi kotami i na każdym dorabiam się milionów. Na miejscu mnie przeproszono. Oddałam 200 zł, które pani dała na sterylkę małej i szczepienia Gerarda. Pani mi dała 40 zł ......nooo żeby się chociaż troszkę dołożyć + dwia paki żwirków + różne jedzenia ( nie powiem dobre, kitekata mi nie dołożyła:-) ). Wzięłam i w dość grzecznej formie się rozstałyśmy....... Gerard miał totalnie mokry tyłek.........ciekawe czy aby nie to było powodem "reklamacji"
  2. Aloha, a ja jestem Agnieszka ( to do mnie Dzwila dzwoniła?:-) ). Super że się zalogowałaś......:-)
  3. Magduś.....ja tu cały czas jestem........tylko tak po cichutku po prostu.......
  4. Odpadam.......naprawdę........ To napisałam na miau: Ja się załamałam.........to był naprawdę rokujący dom. Pani pokryła koszt sterylki Małej i dodatkowych szczepień Gerarda ( noo teraz pewnie będę musiała zwrócić...). Pietnaście razy się o wszystko pytała, dzwoniła, sama mówiła - dobrze to wyglądało... Dziś ma podjąć decyzję - ale ja już podjęłam - ona sobie najwyraźniej nie radzi z najmniejszym kłopotem........a co by było jakby pojawił sie wiekszy? Podłamałam się przyznam szczerze....... I serio już nie wiem jak z tymi ludzmi rozmawiać........opowiadam o wetach, szczepieniach, transporterach itp.... Ale odnoszę wrażenie, ze oni mnie tylko tak słuchają z grzeczności....bo im się wydaje "a niech sobie wariatka pogada" a potem i tak robią swoje... Wiecie z czego to wnioskuję? - Pani mnie wypytywała o karmy - no to podałam jej wszystkie przyzwoite i powiedziałam ze najtańszą z tych lepszych jest animonda kupiona tu i tu ( bo to fakt!). No i powiedziałam coś tam o kitekecie, ze żaden normalny kot by tego nie kupwał. Wczoraj jak mi pani zaczęła opowiadać o tych nocnych pobudkach - to jej najwyraźniej jej się wyrwało.... dosypałam mu kitiketa - Czego przepraszam? zapytałam. Noo kitiketa - na co ja - to nie dziwne że nie chciał jeść.....i budził. Domagał się NORMALNEGO jedzenia....... A pani mi walnęła - że przecież ja jej mówiłam, że karmię najtańszymi karmami przy 7 kotach. Kurcze.....fakt, ale najtańszymi z jadalnych........a o kitekecie to mówiłam w kontekście, ze total badziew.... No to pani, ze mnie źle zrozumiała....... Ale przecież miała to pani wszystko jasno i wyraźnie w mailu napisane....... Normalnie nie wiem.........ja jestem stuknięta, czy oni. Zaczynam naprawdę dopuszczać myśl, ze sie moze nie nadaję do rozmów z tymi ludzimi.....
  5. Tia......do mnie wracają wyadoptowane w piątek Gerard + Majka. A w domu mam nadal Fridę i Morelę czyli tymczasów szt. 4......Niestety wzięcie 5 tymczasa nie wchodzi w rachubę.......Na dt nie mam pomysłu......
  6. Nooo to Gerard i Młoda wracają z adopcji "bo nie dają pani spać i rozrabiają w nocy". Także jest świetnie! Dalej mam 4 koty do oddania..........nooo po prostu bosko.
  7. Przykro mi - ale kompletnie nie mam jak pomóc:(. Mogę co najwyżej podrzucić, ale to raczej mało.........
  8. Ludzie jednak nie są normalni.......stanowczo to stwierdzam. Dzwoni pani w sprawie persa - pyta jaka cena. No to jej mówię, ze ten kot nie jest na sprzedaż tylko do adopcji. Że adopcja po wizycie przedadopcyjnej.......podpisaniu umowy. Ze po prostu trzeba mieć wiedze na temat kotów podstawową, sprzet dla kota i serce...... Z drugiej strony przedłużająca sie cisza - po czym pada "a można sie jeszcze zastanowić" Nie kurna trzeba brać:-). Ludzie co jest dziwnego w tym, ze jak się chce wziąć czy kupić kota to sie powinno posiadać wiedzę, sprzęt i serce???? A poza tym to muszę kupić feliway:( dla Fridy zwanej Owcą. Nie obejdzie sie bez tego........a drogie to draństwo jak jasna cholera jest.......ech.
  9. O jejuuuuuuuuuu a je nie wiedziałam, ze to taki "slicna prengusia" jest ( wiem ze się to pisze przez "Ę".....). Tygrysiowa w stylu......... Uwielbiam pręgowańce.
  10. [quote name='Aneczka&Sułtan']no jestem :( a Bulisław leży cały dzień w legowisku i smutno powłóczy wzrokiem...[/QUOTE] Tym razem będzie serio - bierz Ania tego nowego tymczasa jak najszybciej. Po śmierci Alfy ( mojej jamnicy) moja druga suka - jej wychowanka zresztą rottweilerka Tequila wpadła w regularną depresję. Przestała jeść, nie chciała wychodzić na spacery......biegłam z nią do weta, szukając przyczyny - w końcu padła diagnoza - depresja.
  11. [quote name='Ewa Marta']Wymiękłam po zobaczeniu tego zdjecia..... Rozpłynęłam się po prostu!!![/QUOTE] To zdjęcie to powinno być pokazane każdemy idiocie który twierdzi, ze bulki to z zasady mordercy.... Oraz wszystkim tym, którzy nie wierzą że koty i psy się potrafią dogadać....
  12. Dooobra - jakoś się zgadamy - na razie boję się odbierać bo tfu tfu licho nie śpi.......
  13. [quote name='Kociabanda2']No ja mocno trzymam kciuki za powodzenie w tym przedsięwzięciu ;) :kciuki:[/QUOTE] Noo ja też. Aczkolwiek uważam, ze Ci dom rozniosą:-) Tak czy siak Ania jeszcze raz WIELKIE dzięki za pomoc przy NIUNI.
  14. Twierdzisz, ze się przepoczwarza?:-)...Jako ten no motylek?:-)
  15. Dobrze, ze pojechała........ale doskonale wiem jak to jest...... Dziś w nocy mi sie śniło, ze w ogrodzie u takich jednych klientów, co ich nie lubię wyłapywałam Gerarda i Mała......złapałam jakby co... Poczekam jeszcze z dzień dwa i zadzwonię.............. Ciężko jest - zwłaszcza ze ja tam nigdy nie wierzę, ze te zwierzaki ktoś tak dopilnuje ja ja. Tak wiem paranoja.......ale co zrobić...
  16. Ale czego nie możesz ogarnąć?:-) Było tak: 1.Morela - ruda, długowłosa, z problemami zdrowotnymi u mnie na dt - dalej szuka domu 2.Trójka Odłowiona a la norwegi;-) - jedno w dt było zaprzyjaźnionym, poszło do ds - Spinca , drugie w dt u mnie Majka poszła do ds z Gerardem, trzecie najstarsze czyli Frida nadal u mnie doswajane 3. Gerard - pers ze schronu we Wrocławiu - był u mnie na dt poszedł do ds razem z Majką 4. Malwinka - moja znajda, w dt u Ani - hmmm nooo niby dziś jedzie do ds Czyli do wziecia są: 1. Morela 2. Frida reszta w ds Na innym wątku mamy jeszcze Yumi na dt
  17. Wprosiłam się na czwartek do Kajaka:-). A co:-)
  18. Inny.......on jest regularnie cofnięty w rozwoju:-). Ale faktycznie wyszedł na niemal ładnego psa na tych zdjęciach z ucholami na boki:-)
  19. Ewa właśnie, bo ja się przez te koty trochę pogubiłam - coś gdzieś miałam przerzucić....I z tego co wiem ogarniasz Kajutka na razie tak? Obiecuję poprawę - powoli .......jeszcze 2 koty i wyjdziemy na prostą:-)
  20. Z kotką - ale jej mi tak nie szkoda . Ja sie nie przywiązuję do kociaków........
  21. Kurde blade jak ja NIENAWIDZĘ tego co robię! Gerard został........tak ma ekstra dom. OWSZEM i co kurde z tego buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  22. Zostali...........super dom.........a buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  23. Uspokójcie się, tak? a. wcale nie jest powiedziane - ze ja TAM zaraz Gerarda i Małą zostawię b wcale nie jest powiedziane, ze na zbity ryj nie wyjecą c. nadal mam Morelę - a koleżanka od oglądania milczy jak grób d. pamiętacie imię Frida??? e........kurde noo 2 czarne, 2 biało - czarne spod sklepu ....tak?
  24. To jej napisz, że ma pozdrowienia od Agnieszki ( którą nagabywała Kaśka ):-) I że generalnie ZAWSZE powtarzam, ze lepiej adoptować dorosłego kota. to mnie nikt nie słucha. Przynajmniej wiadomo kurcze co sie do domu przyjmuje:-)
  25. Tak jadą razem z Fridą. Tym bardziej, ze hmm no jedna znajoma Aganezs moze będzie chciala poznać Morelinę
×
×
  • Create New...